Login lub e-mail Hasło   

Albert Einstein o edukacji

Człowiek, jeśli bardzo mu zależy na przeforsowaniu konkretnej teorii lub koncepcji, lubi powoływać się na autorytety. Ta potrzeba jest na tyle kusząca, że i ja nie jestem się je...
Wyświetlenia: 4.206 Zamieszczono 30/12/2014

Człowiek, jeśli bardzo mu zależy na przeforsowaniu konkretnej teorii lub koncepcji, lubi powoływać się na autorytety. Ta potrzeba jest na tyle kusząca, że i ja nie jestem się jej w stanie oprzeć. Znamy Einsteina jako fizyka, genialnego wizjonera, twórcę teorii względności. Jednakże geniusz w swoim długim życiu wypowiadał się również na inne tematy, wśród nich jednym z najważniejszych była edukacja.

Misją mojego życia stało się stworzenie dobrej edukacji. Jest to cel, dla którego można poświęcić resztę czasu, jaki mi pozostał. System, w którym obecnie tkwimy, powoduje, że tracimy całe pokolenie. Nie stać nas na to, by stracić następne.  Jeżeli chcecie się włączyć, piszcie do mnie.

A teraz kilka myśli Alberta Einsteina:

Długoletnie błądzenie w ciemnościach w poszukiwaniu prawdy odczuwanej, lecz nieuchwytnej, głębokie pragnienie oraz przeplatające się okresy wiary i zwątpienia, które poprzedzają  jasne i pełne zrozumienie, znane są wyłącznie tym, którzy sami ich doświadczyli.

Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona.

Ważne jest by nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia. Nigdy nie trać świętej ciekawości. Kto nie potrafi pytać, nie potrafi żyć.

Większość nauczycieli traci czas na zadawanie pytań, które maja ujawnić to, czego uczeń nie umie, podczas gdy nauczyciel z prawdziwego zdarzenia stara się za pomocą pytań ujawnić to, co uczeń umie lub czego jest zdolny się nauczyć.

Nauka w szkołach powinna być prowadzona w taki sposób, aby uczniowie uważali ją za cenny dar, a nie za ciężki obowiązek.

Gdy przyglądam się sobie i swoim metodom rozumowania, dochodzę do wniosku, że wyobraźnia odgrywa w moim życiu większą rolę niż talent do przyswajania wiedzy obiektywnej.

Nie przejmuj się, jeśli masz problemy z matematyką. Zapewniam Cię, że ja mam jeszcze większe.

Czysto logiczne rozumowanie nie daje nam żadnej wiedzy o realnym świecie.

Szkoła powinna dążyć do tego, by młody człowiek opuszczał ją jako harmonijna osobowość, a nie jako specjalista.

Najgorzej, gdy szkoła ucieka się do takich metod, jak zastraszanie, przemoc czy sztuczny autorytet. Metody te niszczą u uczniów naturalne odruchy, szczerość i wiarę w siebie, czyniąc z nich ludzi uległych.

Upokarzanie i psychiczne gnębienie uczniów przez niedouczonych nauczycieli sieje spustoszenie w młodych umysłach, powodując w późniejszym wieku opłakane skutki, których już nie da się naprawić.

Za największe zło kapitalizmu uważam okaleczenie osobowości. Złem tym dotknięty jest cały nasz system edukacyjny. Uczniom nazbyt silnie wpaja się idee współzawodnictwa, każąc im uznawać żądzę odnoszenia sukcesów za podstawę przyszłej kariery.

***

I jeszcze parę wyimków z wykładu, który Einstein wygłosił na Uniwersytecie Stanu Nowy Jork w roku 1936.

***

Szkoła zawsze była jednym z najważniejszych ośrodków przekazywania bogactwa tradycji jednego pokolenia drugiemu. Dzisiaj jest to ważne jeszcze bardziej niż dawniej. Współczesny rozwój życia gospodarczego osłabił bowiem rodzinę jako nosiciela tradycji i wychowania. Trwałość i zdrowie ludzkiego społeczeństwa zależą od szkoły bardziej niż kiedykolwiek (aż się wierzyć nie chce, że pisał to prawie sto lat temu).

W celu usprawiedliwienia ducha współzawodnictwa często bywa przywoływana darwinowska teoria walki o byt i związanego z nią doboru. Inni tak samo próbowali pseudonaukowo uzasadnić konieczność wyniszczającego współzawodnictwa gospodarczego między jednostkami. Jest to jednak fałszywe, ponieważ człowiek zawdzięcza swoje siły w walce o byt tej okoliczności, że jest istotą społeczną. Podobnie jak walka o byt między poszczególnymi mrówkami jakiegoś mrowiska nie rozstrzyga o przeżyciu gatunku, nie rozstrzyga  o tym również walka między poszczególnymi członkami społeczeństwa ludzkiego.

Najważniejszym motywem dla pracy w szkole i w życiu jest więc radość z pracy, radość z jej wyniku i przekonanie o jej wartości dla społeczeństwa. W obudzeniu i wzmacnianiu tej siły duchowej w młodym człowieku widzę najwyższe zadanie, jakiemu służy szkoła. Tylko z takiego podstawowego nastawienia duchowego powstaje radosne dążenie do najwyższych ludzkich dóbr, do wiedzy i mistrzostwa artystycznego.

Szkoła tego rodzaju wymaga, aby nauczyciel był w swojej dziedzinie niejako artystą. Jak jednak możemy pomóc szkole osiągnąć takiego ducha? [...] Po pierwsze, już nauczyciele powinni wyrastać w takich szkołach. Po drugie, nauczycielowi powinno się pozostawić wiele swobody w wyborze materiału i stosowanej metodzie nauczania. Bowiem i jego dotyczy to, iż przymus i nacisk zewnętrzny zabijają radość w rozwijaniu własnej pracy.

***
Ten ostatni fragment pozwoliłem sobie podkreślić,ponieważ polski system edukacyjny jest dokładnym przeciwieństwem postulatu sformułowanego przez Einsteina. Wyboru nie ma ani uczeń, ani nauczyciel. Taki system jest odzwierciedleniem braku zaufania państwa do obywatela. Jeżeli założymy, że urzędnik wie lepiej, co obywatelowi jest potrzebne, to zgodzimy się na odebranie sobie wolności.  

 

Podobne artykuły


19
komentarze: 47 | wyświetlenia: 2045
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 425
15
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2199
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1360
15
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1363
14
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1300
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 2127
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1132
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 515
13
komentarze: 221 | wyświetlenia: 854
13
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1631
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Mnie tam przymus zewnętrzny nigdy nie przeszkadzał być kreatywnym belfrem ;) Ale Albert ma rację - gdybym przestała czerpać radość z własnej pracy - przestałabym pracować w zawodzie. Tak wyglądała moje tworzenie programów dla dzieci: http://eiba.pl/3gz i http://eiba.pl/ca

  nse,  01/01/2015

@Skalny Kwiat: Wyznaczyłaś bardzo dobry kierunek, nic tak nie motywuje do nauki jak naturalna chęć tworzenia i potrzeby szukania rozwiązań w pojawiających się po drodze problemach. Ciekawe jaki jełop wycofał ze szkół Zajęcia Praktyczno Techniczne ??, ... w okolicach 2000 roku na podobnych zajęciach przez 2 lata uczono chłopców robienia sałatek, a na egzaminie praktycznym z Technikum Gastronomiczne ...  wyświetl więcej

"Człowiek, jeśli bardzo mu zależy na przeforsowaniu konkretnej teorii lub koncepcji, lubi powoływać się na autorytety". Dodał bym jeszcze, że wszelkie "te, tamte i siamte", które pasują do jego koncepcji, lubi wywyższać, uwznioślać, a te, które nie pasują, poniżać, wyśmiewać itp.

@Leszek Małkowski: Zgadzam się, szkoda że tego nie dodałem.

  nse,  01/01/2015

System to jedno, a biurokratyczne nastawienie do pracy pracowników do wykonywania wyznaczonej pracy to drugie ..., każde zadanie mnożna spieprzyć z takim podejściem do służby na rzecz dobra społecznego :( Spójrzmy jak system i systemowi pracownicy rozwiązują podstawowe problemy emocjonalne, kiedy dla własnej wygody dają zielone światło różnej maści manipulantom emocjonalnym szukając jednocześnie w ...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura: Mariuszu! Tyle pytań, a odpowiedzi mało. Jedno wiem, niczego tak bardzo nie jestem pewien, jak tego, że system jest niewydolny i że należy go zmienić. A zacząć należy od upodmiotowienia ucznia.

  nse,  01/01/2015

@Jan Stasica: System jest niewydolny, bo niewydolni są ludzie ... Droga do konstruktywnych zmian nie prowadzi przez "politykę" rozumianą jako towarzystwo wzajemnej adoracji, bo będą powstawać też inne "towarzystwa" skupiające swą energie na walce z obcymi towarzystwami i cała energia postępu się zniesie na biciu bezużytecznej erystycznej piany :( , taka energia wyznacza jedynie regresję :( ... Dla ...  wyświetl więcej

Najważniejsza jest chyba kwestia przymusu-nauka nie powinna być przymusowa. A więc powinna być płatna. A ja powinnam dostawać pieniadze za to, ze ktos chce korzystać z moich usług.

  nse,  01/01/2015

@Ewa Łokuciejewska: No właśnie, na czym jest oparte "chcę" nieświadomego realiów dziecka ?? Na którym etapie rozwojowym to "chcę" jest psute ??

@Ewa Łokuciejewska: Jasne, dokładnie tak!

Ja nie uczę dzieci- to dorośli ludzie i swój rozum mają i niektórzy naprawdę chcą. Poza tym- świadomość dziecka kształtuje się w rodzinie- jeśli tam panuje kult nauki- o dziecko jestem spokojna. Jesli ktos płaci ma tez prawo wieksze wymagać.

  nse,  01/01/2015

@Ewa Łokuciejewska: Najpierw, by trzeba trzeba uświadomić rodziców na czym proces rozwojowy żywego człowieka polega ?? Statystyczni rodzice, ba nawet nauczyciele nie mają o tym pojęcia; wrzucając dziecku do głowy; porozrzucane "puzzle wiedzy" jak do kosza śmieci, potem się dziwiąc że dziecko ma problemy emocjonalne :( Przyczyna tego zjawiska tkwi w ludzkim przeroście ambicji nad pokorą.
Chcemy osiągać rzeczy wielkie nie rozumiejąc podstaw :(

Nie wiem o jakim konkretnym przypadku problemów emocjonalnych pan pisze. To prawda, że uczniowie takie problemy coraz częściej mają, ale ja nie wiazałabym tego ze szkołą, wręcz przeciwnie, uważam, ze szkoła wiele tu pomaga- już chociażby przez żywy, a nie wirtualny kontakt z ludźmi. Ja staram się wiedzę uporządkowaną wrzucać im do głów, ale mierzi mnie zmuszanie ich do nauki. Kim jestem? Strażnikiem więziennym?

  nse,  01/01/2015

@Ewa Łokuciejewska: Ja wiąże to z przerostem ambicji nad świadomością, wtedy osiągane cele nigdy nie będą tymi wymarzonymi ..., pewne procesy są wyznaczane naturalnymi etapami nie sposób je wyznaczyć kalendarzem na podstawie źle wyprowadzonych norm.

To ja takich ludzi nie uczę. Jedyna ambicja- dostać 2 i żeby sie odczepić. Ale ja im sie nie dziwię.Jeśli nie chcą...

  nse,  01/01/2015

@Ewa Łokuciejewska: Ludzi czy Dzieci ?? ..., a tak na marginesie czego uczysz ?

Ludzi, zawsze ludzi. Polskiego, fotografii, grafiki komputerowej i specjalizacji w technikum reklamy.

  nse,  01/01/2015

@Ewa Łokuciejewska:Czyli takich którzy przychodzą już z określonymi potrzebami ( oczekiwaniami ) ... ??

  nse,  01/01/2015

@Ewa Łokuciejewska: To czego uczysz to już wyższy poziom, niż uczenie dziecka którego świadomość potrzeb opiera się jedynie na zmysłach jakimi dotyka świat ...

@Mariusz Kajstura: Zgadzam się. Dlatego pewnie nie nadaje sie do uczenia dzieci,

  nse,  01/01/2015

@Ewa Łokuciejewska: ... ja na nauczyciela się też nie nadaję :)

  Remter,  01/01/2015

"Czego dowiesz się sam, tego się nauczysz ! " - Hamlet

@Remter: Samemu wszystkiego sie nie da. Ale "Gdy uczeń dojrzeje, nauczyciel zawsze sie znajdzie"

  Remter,  01/01/2015

@Ewa Łokuciejewska: Szkopuł w tym, iż dzisiejsi nauczyciele nie potrafią ucznia nauczyć czytać ani pisać.... nie mówiąc już o samodzielnym myśleniu ... i to jest efekt tego zduraczenia jakie ze szkół wychodzi...

@Remter: Ha!

Podchwytliwe pytanie? no pewnie, że wielu z nich nie ma pojecia, co chcieliby robic. Ja tez jeszcze pewnie nie wiem, nie w tym problem...No... Ale potrzeby sie w człowieku kształtują. Trzeba niejako je stworzyc w sobie. A oni nie chca by je stwarzać. Nie wszyscy oczywiście. Mam uczniów, którzy chcą, a jeden nawet powiedział "mieć z panią lekcje, to nie przymus, to przywilej" Uśmiałam się, ale miło było...

  nse,  01/01/2015

@Ewa Łokuciejewska: ... i czasem taka nagroda jest cenniejsza od pieniędzy ;)

@Mariusz Kajstura: Toć przecież nie dla pieniędzy to robię. Ale mam watpliwosci, bo uczniów jest 30 w klasie. I co oni z tego mają?

  nse,  01/01/2015

@Ewa Łokuciejewska: Uczysz ludzi co już są zobligowani do odpowiedzialności za swoje decyzje, więc to ich problem czy potrafią z Ciebie wydostać potrzebną im wiedzę ;)

@Mariusz Kajstura: To pocieszające. Za stara jestem na poczucie winy. Poza tym, co to da. Ci co chcą- dostają. A kto się nadaje na nauczyciela?

  nse,  01/01/2015

@Ewa Łokuciejewska: Jeśli ktoś głodny wiedzy, to znajdzie sposób by się najeść ..., nawet przy pustym portfelu ;)
"A kto się nadaje na nauczyciela? " ..., według biblii jest tylko jeden :)

Myślę, że warto uczyć dzieciaki odpowiedzi na pytanie zasadnicze - duchowe: "Kim jestem?" można dodać: "Co robię tu na Ziemi?" Uczyłem kiedyś w społecznej szkole... bardzo dziwne dzieci.Nie mieściły się w "normalności". Wspaniałe doświadczenie. Stawiałem same najlepsze oceny i uśmiechałem się gdy pytały: Marcin! Czeko ty uczysz?
Pozdrawiam Serdecznie

@Marcin Sznajder: Wspaniały pomysł, bez tej wiedzy człowiek jest jak "ćma pacnięta kapciem".
Życie człowieka bez tak gruntownej wiedzy jest loterią...
Sam bym chętnie przerobił ten temat.
Pozytywne nauczanie, zaszczepianie uśmiechu ducha to wspaniały cel.
Może kiedyś będzie to "normalne".
Chcę żeby tak się stało :)
Pozdrawiam

  Stefi Gref  (www),  30/01/2015

Podstawa to dobra edukacja, inaczej leci się na łeb na szyję gdzie popadnie i nic z tego nie wynika...

@Stefi Gref: O tak. Dobra, pozytywna edukacja jest skarbem, jest bezcennym skarbem. Ratuje życie.

"Czysto logiczne rozumowanie nie daje nam żadnej wiedzy o realnym świecie." - wspaniałe

Polski system jest podobno korczakowski, Korczak się pewnie w grobie przewraca.

  LoveNature  (www),  22/03/2015

@Skalny Kwiat: Właśnie...
Jednak mimo tego "etykietkowanie" wszystkiego wokół trwa...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska