Login lub e-mail Hasło   

Nowo mowa

Wspólna Mowa Mainstreamu – próbka z ostatnich dni
Wyświetlenia: 562 Zamieszczono 20/01/2015

Jak zauważył przed laty G. K. Chesterton: „sądząc po wielu ich zachowaniach, ludzie uważający się za nowoczesnych wyraźnie odpuścili sobie używanie rozumu, cofnąwszy się do tego etapu rozwojowego, kiedy zamiast rozumu używa się podświadomości”.

Wspólna Mowa Mainstreamu czyli zespół fobii, resentymentów, uproszczeń oraz politpoprawnej nowomowy używanych przez zdyscyplinowane stado niezależnych umysłów zatrudnionych w mediach „głównego nurtu”, co rusz dosypuje garść dowodów na poparcie tezy wielkiego Anglika.

Poniżej próbka z ostatnich dni, ułożona w porządku alfabetycznym:

Antykoncepcja awaryjna – farmakologiczna aborcja. Pokrewne kategorie: „produkty lecznicze”, „leki antykoncepcyjne”.

Bezpieczeństwo energetyczne Polski – zespół działań i decyzji systematycznie podejmowanych przez rząd BOL-a (Blok Obywatelsko–Ludowy) w sektorze energetycznym. Ostatnio obejmują one: działania na rzecz „restrukturyzacji” polskich kopalń przy jednoczesnym otwarciu granic Polski na rosyjski węgiel [na pewno Putin to wymusił straszeniem bombą atomową – admin], wstrzymanie prac (nawet na poziomie legislacyjnym) nad wydobyciem w Polsce gazu łupkowego [akurat, oczywiście przypadkowo, to sensowna decyzja – admin], zastój w budowie gazoportu w Świnoujściu oraz zgodę rządu na dekarbonizację Polski. Patrz „pakiet klimatyczno-energetyczny”.

„Cztery godziny pier… bez sensu” – cytat z „taśm prawdy”. Sposób w jaki urzędujący minister skarbu streszczał swoje pojmowanie rozmów rządu z górnikami. Pokrewne kategorie: „dialog społeczny”, „rozsądny kompromis”. Patrz również „restrukturyzacja”.

Doradztwo językowe – wprowadzone przez urzędującego przez siedem lat szefa polskiego MSZ R. Sikorskiego – absolwenta Oksfordu i męża laureatki „Pulitzera” – praktyka oddawania „do sprawdzenia” tekstu swoich przemówień ambasadorowi Zjednoczonego Królestwa w Polsce. Prawdopodobnie chodziło o „zacieśnienie współpracy wywiadowczej między obu krajami” – wywiad brytyjski wiedział o tekście przemówień polskiego szefa dyplomacji zanim zapoznał się z nimi on sam, nie mówiąc o polskim premierze czy prezydencie. Cóż są i koszty – „zacieśnienie współpracy” kosztowało polskiego podatnika ok. 200 tysięcy złotych.

Islamofobia – upowszechniane przez WMM przekonanie, że „islam jest religią pokoju”, a ci którzy twierdzą – wskazując na krwawe zamachy islamistów na Zachodzie i ogólnoświatowe prześladowanie chrześcijan w krajach islamskich (ostatnio Państwo Islamskie), że może jest inaczej, są „islamofobami”. Dodatkowo WMM posługuje się hasłem, że „zamachy są dziełem radykalnej mniejszości”. Gwoli przypomnienia: wielkie podboje islamskie z VII – VIII wieku też były dziełem „radykalnej mniejszości”, bowiem większość społeczeństwa islamskiego (starcy, kobiety i dzieci) siedziała w domach, a „radykalna mniejszość” (czyli armia muzułmańska) podbijała świat od środkowej Francji po Indie.

Je suis Charlie – nowa wersja haseł znanych w Polsce ze „spontanicznych” pochodów pierwszomajowych w okresie PRL. Odpowiedź WMM na bandycki napad islamistów [czy aby na pewno napad islamistów? – admin] karzących śmiercią bluźniercze karykatury Mahometa brzmi: jeszcze więcej bluźnierstw i jeszcze większy nakład bluźnierczego pisemka. Pokrewne określenie: „symbol naszej cywilizacji” – przy okazji kolejnych napadów muzułmańskich terrorystów nagminnie stosowany zabieg WMM „pozycjonowania” symboli zachodniej cywilizacji. Z katalogu trwale wypada np. katedra w Chartres lub bazylika św. Piotra w Rzymie. Zamiast tego do tej rangi awansowały WTC w Nowym Jorku (przy okazji zamachów z 2001 roku), a w 2015 roku bluźnierczy francuski tygodnik.

Kościół Franciszka – kategoria równie ulotna, co „duch Soboru” względnie „Kościół otwarty”. WMM jako egzemplifikację tego pojęcia traktuje pewien tygodnik z troską pochylający się nad zadeklarowanym satanistą, masonami i bluźniercami. Jako przykład negatywny podawany jest arcybiskup Stanisław Gądecki oraz inni wierzący biskupi oraz księża.

Lawirantka – niesprawiedliwe określenie premier Ewy Kopacz przez posła P. Wiplera podczas nocnej debaty ws. forsowanej przez koalicje rządzącą nowelizacji ustawy górniczej, które to określenie zostało naznaczone przez WMM jako obelżywe. Z pewnością było niesprawiedliwe, skoro – według Słownika Języka Polskiego – lawirant to „człowiek postępujący sprytnie w kłopotliwych sytuacjach, zręcznie unikający narażania się komukolwiek”. Co jak co, ale oskarżanie Ewy „Dziesięć Metrów w Głąb” Kopacz o spryt i zręczność jest jakąś semantyczną niesprawiedliwością. Moja teoria wyjaśniające oburzenie ław koalicyjnych w sejmie na słowo „lawirantka” opiera się na supozycji, że szczególnie oburzonym posłom PSL i Twojego Ruchu słowo to pomyliło się z podobnie brzmiącym, ale znaczeniowo zdecydowanie odmiennym słowem „lafirynda”. Słuchając rozmaite „taśmy prawdy” ujawniające wysoką kulturę języka polskiego i wachlarz zainteresowań naszej „klasy” politycznej, jest to przecież całkiem możliwe.

Odmęty szaleństwa – wątpliwości pojawiające się u dużej grupy obywateli RP, że w sytuacji, gdy nie funkcjonuje system komputerowy mający zliczać głosy, gdy doszło do hakerskiego włamania na strony PKW, a sama PKW ogłasza wyniki wyborów będąc w stanie dymisji – że z wyborami jest coś nie w porządku. Pokrewna kategoria: „podpalacze Polski”.

Pakiet klimatyczno-energetyczny – dyktat bogatszych państw UE (głównie Niemiec i Francji), by wymusić na tzw. nowych (od 10 lat!) członkach UE przyjęcie rozwiązań drastycznie ograniczających konkurencyjność ich gospodarek. W 2014 roku pod tym dyktatem ugięła się premier Ewa Kopacz, co w WMM przedstawiono jako „rozsądny kompromis”. W tle „pakietu” tkwi mistyfikacja pt. „teoria o antropogenicznym charakterze zmian klimatycznych”. Równie rozpowszechniona i równie „wartościowa” merytorycznie jak „teoria ewolucji”.

Pełnomocniczki Prezes Rady Ministrów – koleżanki na posadach.

Podpalacze Polski – każdorazowy przeciwnik BOL-a manifestujący swoją postawę na ulicach. Mogą to być obywatele protestujący przeciw fałszerstwom wyborczym względnie górnicy oraz ich rodziny manifestujący w obronie miejsc pracy. W tajemniczy sposób czynność podpalania łączy się w WMM z wielkimi ilościami wody. Patrz „odmęty szaleństwa”.

Restrukturyzacja – likwidacja wielkich gałęzi przemysłu w Polsce (stocznie, kopalnie). Pokrewna kategoria: „wygaszanie” (stosowane na przykład w odniesieniu do „wygaszania” gimnazjów lub przedszkoli).

Prywatny inwestor – tajemniczy byt nigdy nie ujawniający się. Może być z Kataru (stocznie) lub „z sektora energetycznego” (kopalnie). W obydwu przypadkach skutek taki sam. Pokrewne kategorie: „restrukturyzacja”, „wygaszanie”, „dialog społeczny”, „rozsądny kompromis”.

Samoloty bez głowy – w ten sposób urzędująca pani minister spraw wewnętrznych określiła samoloty bezzałogowe, zwane inaczej dronami.

Sankcje gospodarcze wobec Rosji – w ich ramach otworzyliśmy nasze granice na napływ taniego, dumpingowanego węgla z Rosji. Patrz „restrukturyzacja” oraz „bezpieczeństwo energetyczne Polski”.

Wizytówka Polski – Giewont bez krzyża, a ostatnio dyfamacyjny wobec Polaków film „Ida”.

To be continued….

Grzegorz Kucharczyk
http://www.pch24.pl

Share this:

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1700
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 988
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1258
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 933
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1111
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 502
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 839
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 636
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 938
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1166
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 762
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1044
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 802
 
Autor
Dodał do zasobów: swistak
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  22/01/2015

Kim jest Jezus dla Lutra? https://www.youtube.com/watch?(...)mbedded

  Hamilton,  25/01/2015

"Ostatecznym celem homoseksualizmu jest walka z Kościolem i zniszczenie Kościola".
"Wykosztowaliście sie na te kiełbasy, na te szynki na święta, a teraz co? Nawet na bilet nie macie, by pojechać do Częstochowy".
" Trzeba pic ziłla, bo to nie chemia. Ale jak sie je pije na przyklad o pólnocy, stojac na jednej nodze, to juz wtedy zaczyna sie okultyzm i diabel".
" Przyjezdzaja tu ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska