Login lub e-mail Hasło   

Putin, ropa, rubel

Rosja korzystając z niskiej wyceny własnych obligacji zmniejszy dług zagraniczny dokonując ich wykupu po atrakcyjnych cenach.
Wyświetlenia: 570 Zamieszczono 11/02/2015

Konflikt pomiędzy światowym kapitałem a Rosją obnażył patologię obecnego systemu finansowego.

Po pierwsze:

Ujawnił wysokość haraczu płaconego przez każdego obywatela na rzecz mafii paliwowej. Cenowa zmowa przynosiła profity nie tylko członkom kartelu, ale także innym producentom, np. Rosji czy Norwegii.

Po drugie:

Ujawnił fakt arbitralnego ustalania kursów walut. Wszak dolar amerykański oparty jest na ropie. Jeśli cena ropy spadła to powinno to znaleźć odbicie nie tylko na wartości rubla, ale także dolara.

Po trzecie:

Ujawniła się rola wiodących agencji ratingowych. Jedna z nich[Standard & Poor – admin] obniżyła rekomendacje obligacji rosyjskich do poziomu śmieciowego. Oznacza to uznanie Rosji za bankruta, co nawet przy obecnych sankcjach gospodarczych jest całkowitym absurdem.

Po czwarte:

Prawdopodobnie „dobrze poinformowani” grając na spadek cen ropy zarobili krocie. Zapewne jednak nie dotyczy to wszystkich członków mafii paliwowej. Zatem interesujące jest na jak długo zrezygnują z haraczu.

Po piąte:

Ujawnił całkowitą nieprzydatność tzw. nauk ekonomicznych, bowiem zachowania społeczne w krajach, które straciły na tym konflikcie stają w sprzeczności z teoriami i tzw. prawami ekonomicznymi.

Wszak obniżenie cen podstawowego dla gospodarki surowca powinno skutkować powszechną obniżką cen i usług, a więc deflacją. Tymczasem zachowania społeczne wywołały skutek odwrotny. Wzmożony wykup towarów wywołał inflację, czyli wzrost cen.

Tłumaczenie, iż przyczyną inflacji był spadek importu jest nietrafne, ponieważ skutki spadku dostaw z importu zgodnie z obowiązującą wiedzą ekonomiczną są odroczone w czasie.

W efekcie tego konfliktu musi nastąpić nie tylko powszechna utrata zaufania do istniejącego systemu, ale także do każdego, proponowanego jako lekarstwo na obecny kryzys finansowy systemu opartego na pieniądzu światowym. Konflikt ujawnił bowiem wszechwładzę przyszłych decydentów takiego globalnego banku.

Kto wygra w tym konflikcie?

Można przewidzieć następujący scenariusz:

  1. Rosja jednostronnie usztywni kurs rubla (na wzór Szwajcarii, która usztywniła kurs franka w stosunku do Euro) równocześnie zawierając umowy bilateralne określające kursy walut w obrocie gospodarczym bez pośrednictwa walut światowych.
  2. Rosja korzystając z niskiej wyceny własnych obligacji zmniejszy dług zagraniczny dokonując ich wykupu po atrakcyjnych cenach.
  3. Rosja wprowadzi dwu lub trzyletni program rozwoju gospodarki samowystarczalnej, który powiedzie się jeśli kraj posiadający wszelkie dobra naturalne wprowadzi równolegle do rubla pieniądz komplementarny, niewymienialny, bezodsetkowy i łatwo dostępny.
  4. Rosja odbuduje rezerwy złota.
  5. Kraje zachodnie z całą pewnością nie zrezygnują z rosyjskiego rynku zbytu.

Prezydent Rosji ma wielkie szanse na wprowadzenie w życie tego scenariusza. Dysponuje bowiem mediami i zna siłę i metody służb specjalnych. Naród rosyjski kierowany patriotyzmem i umiejętnością do samoograniczenia jest zdolny do realizacji tych planów.

W efekcie konfliktu Rosja może wyjść wzmocniona nie tylko dzięki gospodarce samowystarczalnej, ale także z szansą na wprowadzenie do obiegu, równoległego do amerykańskiego dolara, pieniądza światowego.

Moim zdaniem światowa finansjera strzeliła sobie „samobója”. Być może zmusi Rosjan do odtajnienia badań i wynalazków dotyczących wykorzystania energii grawitacyjnej. Zasięg skutków tych odkryć pozostawiam ocenie czytelników.

Izabela Litwin
http://glosulicy.pl

Kto promuje terroryzm?Odpowiedz.

Shelley Kasli, redaktor naczelny kwartalnika Wielka Gra o Indie ujawnia wspieranie Państwa Islamskiego (na etapie ISIS) przez brytyjski wywiad MI6.
Wyświetlenia: 6 Zamieszczono 5 godz. temu
 

Jak donosił The Guardian, postępowanie prokuratorskie w Old Bailey przeciw obywatelowi Szwecji oskarżonemu o terroryzm w Syrii legło w gruzach gdy stało się jasne, że brytyjskie agencje wywiadu i bezpieczeństwa stałyby się przedmiotem skandalu, gdyby proces kontynuowano. Bherlin Gildo miał stanąć przed głównym sądem karnym w Londynie (Old Bailey) oskarżony o udział w szkoleniu w obozie terrorystycznym w 2012 i 2013 oraz o posiadanie informacji o możliwej użyteczności dla terrorystów.

 

 

Ale postępowanie przeciwko niemu umorzono i oczyszczono go z zarzutów po starciu prawników ze służbami UK i Szwecji.
Jak pisał 1. czerwca Seumas Milne, londyński proces Bherlin Gildo ze Szwecji oskarżonego o działalność terrorystyczną w Syrii załamał się kiedy okazało się, że brytyjski wywiad zbroił te same bandy rebeliantów, których wspieranie zarzucano oskarżonemu.

 

 

Prokuratura zamknęła sprawę najwyraźniej by uniknąć stawiania służb wywiadowczych w kłopotliwej sytuacji. Obrona argumentowała, że kontynuacja procesu byłaby “obrazą wymiaru sprawiedliwości” w sytuacji gdy było mnóstwo dowodów wskazujących na silne wspieranie przez państwo brytyjskie zbrojnej opozycji syryjskiej. Nie chodzi tu o środki “niezabójcze”, którymi chwalił się rząd brytyjski (w tym kamizelki kuloodporne i pojazdy wojskowe), ale o szkolenie, wsparcie logistyczne i tajne dostawy “broni na masową skalę”.

 

Cytowano raporty mówiące o współpracy MI6 z CIA w tworzenie kanałów przerzutowych dla broni ze składów w Libii dla syryjskich buntowników w 2012 po upadku rządów Kadafiego.
Co ciekawe, ostatnio odtajniony raport tajnych służb USA z sierpnia, w zadziwiający sposób przewiduje – i w zasadzie nie ma nic przeciw – możliwość powstania “salafickiego księstwa” we wschodniej Syrii oraz kontrolowanego przez AlKaidę państwa islamskiego w Syrii i Iraku.

Wbrew ówczesnym twierdzeniom Zachodu powyższy dokument Agencji Wywiadu Wojskowego DIA (Defense Intelligence Agency) identyfikuje AlKaidę w Iraku (przekształconą potem w ISIS) i jej salaficką brać jako “główną siłę napędzającą powstanie w Syrii” oraz stwierdza, że “kraje zachodnie, [wahabickie] państwa Zatoki Perskiej i Turcja” wspierały wysiłki opozycji by przejąć władzę we wschodniej Syrii.


W raporcie Pentagonu czytamy dalej, że stwarzając “możliwość powstania, zadeklarowanego lub nie, księstwa salafitów” “jest dokładnie tym, czego chcą opozycja i mocarstwa ją wspierające, aby odizolować Syrię uważaną za strategiczny element ekspansji szyickiej (Iranu i Iraku)”.

To tylko ostatni w szeregu takich przypadków.
Przez wiele miesięcy media donosiły o 400 Brytyjczykach, którzy dołączyli do dżihadystów w Syrii. Sam minister spraw zagranicznych William Hague mówił o tym. Okazuje się, że liczba brytyjskich dżihadystów jest o wiele większa oraz niektórzy z nich zostali wyszkoleni jako bojownicy sunniccy przez saudyjskiego mułłę nawołującego do dżihadu w brytyjskim meczecie pod czujnym okiem MI6.


W The Independent z lipca 2014 znajdziemy artykuł o pośle z Birmingham Khalidzie Mahmoodzie mówiącym o przynajmniej 1500 Brytyjczykach, jeśli nie więcej, którzy dołączyli do terrorystycznego dżihadu w Syrii i Iraku, i odrzucającym liczbę 400 podaną przez Hague’a oraz 500 wspomnianych przez brytyjskiego szefa d/s antyterroryzmu Sir Petera Fahy.

“Wydaje mi się, że 1500 to dolna granica. Patrząc na cały kraj to było wiele osób podróżujących w tamten rejon” powiedział Mahmood. Co więcej są doniesienia, że niektórzy dżihadyści byli szkoleni przez saudyjskiego kaznodzieję w meczecie w Cardiff.
The Daily Mail w czerwcu 2014 zwrócił uwagę na postać Mohammeda al-Arifi, który w centrum Al Manar w Cardiff wezwał do świętej wojny w celu obalenia rządu Baszara Asada. Pomimo zakazu wjazdu do Szwajcarii ze względu na ekstremalne poglądy, Arifi wjeżdżał do UK kilka razy. Ten sunnita był oskarżany od tworzenia napięcia w stosunkach z szyitami, których według doniesień nazywał niegodziwcami i zarzucał im porywanie dzieci, gotowanie ich i obdzieranie ze skóry.

 

Źródło bliskie społeczności jemeńskiej w Cardiff powiedziało Mail Online: “tych chłopców przygotowywano [w Al Manar] do walki z szyitami, czyli z tymi, którzy to wszystko zaczęli. Nauczanie [w Al Manar] pomagało w rekrutacji. Gdyby próbowano ze mną to nie poszedłbym, chyba żebym został przekonany. Ale kiedy cię wcześniej przygotowują to wystarczy, że ktoś powie ’chodź, pójdziesz ze mną’”.


To przypomina nam o nastoletnim dżihadyście ze szkoły w Coventry “walczącym u boków terrorystów ISIS w Iraku i Syrii” nazwanym “Osama Bin Bieber”. W zeszłym roku operacja służb niemieckich odkryła dwa kontenery przechodzące przez port w Hamburgu i zarekwirowała 14 000 dokumentów potwierdzających, że Osama bin Laden był finansowany przez bank królowej brytyjskiej Coutts, będący częścią Royal Bank of Scotland.

 

Po początkowych doniesieniach Daily Mail zatytułowanych “Bank królowej zmuszony zaprzeczyć, że Osama Bin Laden miał tam konto, po zarekwirowaniu 14 000 dokumentów z jego oddziału na Kajmanach”, pismo to pisało o dementi ze strony banku królowej w sprawie doniesień europejskiej prasy o koncie Osamy bin Ladena w tej instytucji. W 2012 bank Coutts ukarano grzywną 8.75 miliona funtów za “poważne i systematyczne” błędy w rozporządzaniu pieniędzmi podejrzanych kryminalistów i zagranicznych despotów.


Hamid Dawud Mohamed Khalil al Zawi znany bardziej jako Abu Abdullah al-Rashid al-Baghdadi był liderem organizacji mającej pod sobą osiem grup i jej następczyni – Państwa Islamskiego w Iraku, ISIS. Jednak w lipcu 2007 wojsko USA donosiło, że Baghdadi nigdy nie właściwie nie istniał. Zatrzymany o nazwisku Khaled al-Mashhadani, samozwańczy następca Osamy bin Ladena, twierdził że Baghdadi to postać fikcyjna stworzona by nadać iracką twarz grupie terrorystycznej kierowanej z zagranicy oraz, że wypowiedzi Baghdadi są tak naprawdę odgrywane przez irackiego aktora.


Według generała brygady Kevina Bergnera Abdullah Rashid al-Baghdadi nigdy nie istniał i właściwie był postacią fikcyjną, której nagrania audio były dostarczane przez starszego wiekiem aktora Abu Adullaha al-Naima jako rodzaj wojny psychologicznej – donosił New York Times. Generał służy obecnie jako specjalny doradca prezydenta w Narodowej Radzie Bezpieczeństwa NSC (National Security Council) oraz dyrektor d/s Iraku.

 

Przed tym przydziałem służył jako zastępca dowódcy sił wielonarodowych w Mosulu, w Iraku. Był także dyrektorem d/s polityczno-wojskowych Bliskiego Wschodu połączonych sztabów w Departamencie Obrony. Podczas spotkania 15 i 16 stycznia tego roku w Londynie brytyjsko-indyjskiej Wspólnej Grupy Zadaniowej do Walki z Terroryzmem przedstawiciele UK ostrzegli swoich indyjskich partnerów o możliwości przeprowadzenia przez ISII ataku terrorystycznego na terytorium Indii.
28 lipca dziennik USA Today ujawnił wydaną przez ISIS przepowiednię końca świata określając źródło tego 32 stronicowego dokumentu w języku Urdu jako “obywatela Pakistanu powiązanego z Talibami”.

O sprawie tego dziennikarskiego śledztwa pisał również American Media Institute. “Dokument ostrzega, że ’przygotowania’ do ataku w Indiach są w toku oraz przewiduje, że spowoduje to apokaliptyczną konfrontację z Ameryką” – napisano w artykule, który dalej informuje, że tłumaczenia na angielski dokonał pracownik Harvardu a treść została zweryfikowana przez kilku oficerów wywiadu, zarówno emerytowanych, i jak nadal w służbie.


USA Today podało, że trzech z tych oficerów po przejrzeniu zawartości stwierdziło, że uznają dokument za autentyczny w oparciu na jego wyjątkowe cechy oraz na język opisujący przywódców, styl, oraz religijne słownictwo, które to odpowiadają innym dokumentom ISIS. Minister spraw wewnętrznych Indii MA Ganapathy nazwał ten dokument “bzdurą”, co sugeruje, że jednak ISIS przygotowuje się do ataku na Indie by sprowokować konfrontację z USA.


Jeśli ten dokument jest fałszywką to i tak rodzi to poważne pytania biorąc pod uwagę związki MI6 i CIA z ISIS oraz fakt, że zarówno ostrzeżenie przed atakiem jak i katastroficzne proroctwo pochodzą z tego samego źródła, które przede wszystkim stworzyło zagrożenie. Jednak MSW Indii nie wyjaśniło, dlaczego użyło akurat określenia “bzdura”. Również zachodnie rządy, wywiady ani media nie wyjaśniły powodów publikacji tej historii, która wywołała spore zamieszanie na świecie.
Natomiast w zeszłym miesiącu MSW Indii ogłosiło prace nad narodową strategią walki z ISIS.

Po powyższych prasowych publikacjach natrafiono na wiele wywiadowczych śladów, aresztowano wiele osób w całych Indiach.

Są doniesienia o zwiększonej propagandzie radykalizmu spod znaku ISIS w 10 stanach.

Również w zeszłym miesiącu aresztowano brytyjskiego lekarza z rejonu Jammu i Kaszmiru za podkładanie bomb-samoróbek. Policja oświadczyła, że jest on fizjoterapeutą nazwiskiem Baba żyjącym w Londynie od 2006, który powrócił do tej rejonu doliny 3 miesiące temu.


Jak to się dzieje, że wszystkie tropy łączące AlKaidę, ISIS i terrorystów w dolinie Jammu i Kaszmiru prowadzą do Wielkiej Brytanii?

 

Co ważniejsze, dlaczego te tropy nie są podejmowane przez indyjskie służby wywiadu?

 

Dziwne, że sygnały wywiadowcze tak aktywnie sprawdzane przez służby Indii pochodzą również z tego kraju. Jak możemy sformułować strategię naszych agencji bezpieczeństwa wobec zagrożeń, które świadomie ignorujemy i nie próbujemy zrozumieć?


Wiele grup terrorystycznych jest sponsorowanych przez państwa jak i narody. Pomimo iż wszystkie dowody w końcu prowadzą ku północno-zachodnim rubieżom Indii, to nie próbujemy dowiedzieć się czegoś o tych grupach, ich akcjach, trybach i historii działania, a co powinno kierować nami jako trzecim największym krajem neutralnym.

Całkowicie zignorowaliśmy ten aspekt. Nie przeprowadzono nawet najbardziej podstawowego śledztwa w zakresie medycyny sądowej w sprawie zamachów na pociągi w Bombaju (elementu serii z Hiszpanii i ataków 26 listopada). Mamy nadzieję podjąć ten nowy kierunek.


Pod koniec rządów Reagana preferowane nazewnictwo używane w służbie interesom USA ustandaryzowano dla krajów 3. świata. W przypadku krajów, z których się wycofywano (np. Nikaragua) rządy nazywano terrorystycznymi a powstańców demokratycznymi. Państwa wspierane przeciw “komunistycznym” zrywom (Salwador, Filipiny) miały rządy nazywane demokratycznymi, a powstańcy tamże byli nazywani terrorystami .


(Na podstawie książki “Rollback” Thomasa Bodenheimera i Roberta Goulda).

Nowym zjawiskiem powstałym po upadku ZSRR jest rozlewanie się konfliktów graczy sceny geopolitycznej na państwa na ich celowniku jak Nigeria, Indonezja czy Indie. Podobnie było w czasach kompanii w Indiach Wschodnich – kiedy macierzyste państwa (Anglia, Francja, Holandia, itd.) rozpoczynały wojnę w Europie, rozlewała się ona również na ich kolonie w Afryce i Indiach. Naruszenia interesów w krajach zależnych są bezwzględnie zwalczane aż do całkowitej eliminacji przeciwników i ich sojuszników.


W zależności od teatru działań akcje sabotażowe noszą różne nazwy a rządy stosują przeciw nim rozmaite działania prewencyjne. Niestety w Indiach nie ma wszechstronnych opracowań nt. terroryzmu z zachowaniem tej perspektywy. Nadzwyczajne poświęcanie uwagi terroryzmowi islamistycznemu i dżihadowi wynika z potrzeb emocjonalnych, jednak od ponad trzech dekad stanowią one mniej niż 1/4 liczby aktów terrorystycznych popełnionych na terytorium Indii. Dywersja, sabotaż, zamachy, porwania, bomby wybuchające w zakładach czy miejscach symbolicznych są dokonywane przez całe spektrum grup terrorystycznych. Jednak ograniczamy i przejmujemy się tylko terrorystami dżihadu przez co nasza odpowiedź wobec całokształtu problemu na przeważającym obszarze Indii jest nieskuteczna.

Zródło-link w profilu.

P.S.

Konrad Stachnio :ISIS i neonaziści.Czy jest jakaś różnica?

Globaliści od dawna za pomocą wojen, demoralizacji starają się zniszczyć cywilizację Zachodu.ISIS i neonaziści są MFW, ONZ i Bankowi Światowemu potrzebni.Jak długo?
Wyświetlenia: 6 Zamieszczono 9 godz. temu
 
div>
Kultura
Zdaje się, że tym razem Ukraina definitywnie wkracza już na drogę ‘demokracji’.  Świadczyć o tym może deklaracja Petra Poroszenki w której Prezydent Ukrainy zapowiedział, że doprowadzi do uchwalenia przepisów, które zakażą maskowania się w czasie cywilnych zgromadzeń. Innym surrealistycznym już posunięciem świadczącym o tym, że Ukraina zmierza bardziej w kierunku kreskówki Walta Disneja jestwprowadzenie umundurowania policji w Kijowie rodem z amerykańskiego Filmu Akademia Policyjna. Jak powiedział Poroszenko do nowoubranych policjantów Jesteście żywym świadectwem fundamentalnych zmian w naszym kraju.



Może być to ‘poważny cios’ w tych którzy lubują się w grupowym noszeniu masek i w krzewieniu ‘konkretnych reform społecznych’. Patrz neonaziści z batalionów ochotniczych na Ukrainie i ISIS. Oznaką ‘demokratycznych zmian’ w Kijowskim rządzie może być też zwolnienie z funkcji szefa  Security Service of Ukraine Valentyna Nalivaychenko. Jak twierdzi polityczny analityk Simon Uralov Poroszenko wszelkimi siłami chce zlikwidować władzę ochotniczych batalionów na Ukrainie. Choć zdaniem Uralova może mu się to nie udać.

Oni (ochotnicze bataliony) po prostu wycofają się z Donbasu i pójdą w głąb dawnej Ukrainy. Na ich podstawie będzie powstawać Euro-ISIS – masa psycho zabójców z rasistowskimi poglądami. Ten proces będzie koordynowany przez samego obywatela USA – Nalivaychenkę. Do tego nie trzeba nawet aby znajdował się on na terenie dawnej Ukrainy – stwierdził Uralov.

To, że Pororszenko trochę za późno wziął się za likwidowanie ochotniczych batalionów i wprowadzania iluzji państwowości niech świadczy marsz który odbył się w Kijowie 3 lipca. W którym to Prawy Sektor domagał się przerwania zawieszenia broni w Donbasie.  Jak widać demilitaryzacja neonazistowskich i banderowskich batalionów może się okazać nieco kłopotliwa dla miliardera.

Jakiś czas temu agencja Regnum informowała, że po stronie Kijowskiej walczyła Samantha Lewthwait, Brytyjka znana jako biała wdowa, poszukiwana listem gończym przez Interpol. Lewthwait miała walczyć w szeregach ukraińskiego batalionu Ajdar. Samantha Lewthwait przeszła na islam w wieku 17 lat. W lipcu w 2005 roku jej mąż wysadził bombę w Londynie. Zginęło wtedy 26 osób. Brytyjka uciekła z kraju, by w 2011 pojawić się w Afryce. Podejrzewa się, że to ona stoi za zamachem na centrum handlowe Westgate w Nairobi, gdzie zginęło co najmniej 67 osób, a 170 zostało rannych.

Innym przykładem Islamskiego fundamentalizmu na Ukrainie jest zastępca dowódcy batalionu Tornado ( grupy przestępczej oskarżonej o zabójstwa i gwałty na cywilach) niejaki Mujahid z białoruskiego miasta Brest. Mujahid oprócz tego, że na ciele ma wytatuowane swastyki lubi też robić sobie zdjęcia na tle flag Państwa Islamskiego. Obecnie cześć bojowników z ochotniczych batalionów na Ukrainie jawnie obnosi się już ze swoją sympatią dla ISIS robiąc sobie zdjęcia na tle ich flag. Jeśli bowiem przeanalizujemy związki miedzy ISIS i ukraińskimi neonazistami, znajdziemy wiele punktów stycznych.

Wiemy na przykład, że hitlerowska Trzecia Rzesza popierała Bractwo Muzułmańskie jako broń przeciw Brytyjczykom w Egipcie i na całym Bliskim Wschodzie. Co jednak bardziej ciekawe według słów byłego naczelnika wydziału tropienia nazistów w Departamencie Sprawiedliwości USA, Johna Loftusa CIA w latach 50 ewakuowało nazistów z Bractwa Muzułmańskiego do Arabii Saudyjskiej. Po czym niektórzy liderzy owego bractwa jak dr Abdullah Azzam zostali nauczycielami w szkołach religijnych gdzie udało im się dokonać połączenia doktryny nazistowskiej z wahabizmem.

Fundamentalizm Islamski ma swoje korzenie, symbolizm, terminologie i cele polityczne związane z Nazizmem. Nie kto inno jak lider Bractwa Muzeumańskiego wielki Mufti  Hajj Amin al-Husseini był odpowiedzmy za implementację  niemieckiego ludobójstwa  z Europy na Bliski Wschód.

Według zeznań świadków na procesie w Norymberdze miał on w planach wybudowanie obozu koncentracyjnego na wzór Auschwitz blisko Nablus po to aby dokonać eksterminacji palestyńskich Żydów. Jego organizacje młodzieżowe używały również nazistowskich emblematów i mundurów.
Po spotkaniu z Hitlerem w dniu 21 listopada 1941 Husseini pochwalił Niemców, ponieważ wiedzą, jak pozbyć się Żydów, i że zbliżają nas do Niemców i ustawiając nas w ich obozie. To właśnie Mufti wezwał Ribbentropa, Himmlera i Hitlera do skoncentrowania  Niemieckich zasobów przemysłowych i wojskowych na eksterminacji europejskich Żydów. Jak sam opowiadał Eichmann Obiecaliśmy mu [Muftiemu], że żaden europejski Żyd nie wjedzie więcej do Palestyny.


Zarówno ISIS jak i bataliony ochotnicze na Ukrainie torturują ludzi, masakrują cywili, noszą maski, promują czystki etniczne, bombardują miasta z cywilami. Niewielką różnicą miedzy nimi jest to, że ISIS nie je wieprzowego mięsa.  Najbardziej wymowną cechą wspólną jest jednak to, że mają tego samego ojca  – CIA.
Ostatnio władze libijskie informowały, że bojownicy ISIS wykorzystują transporty uchodźców, by dostać się na tereny Unii i przygotować tam zamachy. Libijski rząd ostrzega przed terrorystami wśród uciekinierów z Afryki. Twierdząc, że grupy dżihadystów są przemycane do Europy w transportach imigrantów. Telewizja Al An z Dubaju twierdzi, że bojownicy Państwa Islamskiego posługują się skradzionymi paszportami obywateli państw Zachodu.


Te ostrzeżenia nie są bezpodstawne sądząc po nawoływaniach liderów samozwańczego Kalifatu do swoich zwolenników z całego świata wzywając ich do zaangażowania się w działalność terrorystyczną. Przykładem niech będzie chociażby ostatnie wydarzenia z Francji gdzie terrorysta wdarł się na terytorium zakładu produkującego gazy przemysłowe we francuskim departamencie Isère, zabijając jedną osobę, która nie była pracownikiem zakładów, raniąc przy tym kolejne dwie osoby i detonując kilka ładunków wybuchowych.
Kolejnym złą informacją dla Europy może być ogłoszone podporządkowanie ‘Emiratu Kaukaskiego’ dla ISIS. Co pozwala jego wyznawcom z Kaukazu Północnego stać się cząstką światowego dżihadu – świętej wojny, globalnej organizacji, w skład której wchodzą wszystkie narodowości. Choć Kadryłow twierdzi, że jest to blef i czcza gadanina paru niegroźnych oszołomów z czeczeńskich lasów.

Dość wymownym przykładem coraz szerszej implementacji Islamskiego Fundamentalizmu w Europie jest też wypowiedź imama Anjema Choudary w rozmowie z polską gazetą „Fakty”.  Imam tym samym podsunął polskim władzom receptę na rozwiązanie problemów. Pewnego dnia prawo szariatu zostanie wprowadzone także w Polsce, bo wierzymy, że należy usunąć wszystkie opresyjne reżimy. Jeśli rządzi wami ktoś inny niż Allah, to jest to forma ucisku. Dzięki naszej polityce i ten wasz reżim zostanie usunięty, a ludzie będą szczęśliwsi. W Polsce macie rządy liberalnej demokracji, a w tym nie ma żadnych mocnych, trwałych wzorców. Wszystko wynika u Was z rozdziału państwa od Allaha.

Wojna ideologiczna ISIS toczy się nie tylko na Bliskim Wschodzie w Internecie czy a polach bitew, ale co gorsza poprzez pranie mózgów małym dzieciom o czym może świadczyć komentarz profesora pedagogiki religii z Tybingi, Alberta Biesingera który powiedział , że Rodzice informują mnie, że przykładowo muzułmańskie dzieci odrzucają swoich chrześcijańskich kolegów z przedszkola jako opętanych przez diabła. Prowadzi to do bardzo ostrych problemów . W tym momencie mamy znów do czynienia z podobieństwem ISIS do Ukrainy, która przyjęła niedawno „Koncepcje Narodowo-patriotycznego wychowania dzieci i młodzieży” nakazując nauczycielom pokazywanie działań UPA jako symbolu walki o niepodległość.

Państwo Islamskie nie ukrywa swoich celów – sterroryzowania i wyeliminowania wszystkich niewiernych. Z tym, że niewiernym może być prawie każdy. Nawet przedstawiciele Al Nusry o czym świadczą zeznania bojowników po tym jak odeszli z szeregów ISIS. Więc jeśli główną taktyką USA ma być bombardowanie z powietrza  Syrii, może się niebawem okazać, że przy takim rozprzestrzenianiu się ideologii  ISIS, USA będzie musiało zrzucać bomby również na inne rejony niż Syria. Pomimo wielkich starań ISIS steroryzowania opinii publicznej swoimi działaniami. ISIS musi się jeszcze wiele nauczyć od tradycji batalionów OUN i UPA w terroryzowaniu i ludobójstwie cywilów – oddziałów oficjalnie czczonych na Ukrainie jako bohaterów. W czasach OUN i UPA to co robią obecnie ISIS – czyli śmierć przez ścięcie uchodziło by za akt łaski. Zginąć wtedy w szybki sposób z rąk Ukraińców było przywilejem.

Zarówno ISIS i jak i ochotnicze bataliony na Ukrainie reprezentują jedne z najbardziej zbrodniczych ideologii  jakie spłodził świat. Mając przy tym niemal identyczne sposoby działania, założenia i tych samych ludzi którzy sprawili, że doszły do władzy. Sądząc po wprowadzonym niedawno przez Departament Obrony USA prawie strzelania do dziennikarzy w strefach konfliktów. USA oprócz kreowania takich grup jak te powyżej czerpie od nich również inspirację. Przecież to właśnie w strefach kontrolowanych prze ISISi Ukraińskie Bataliony ochotnicze strzelanie do dziennikarzy jest powszednością.


Link do oryginalnego artykułu: LINK
P.S.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1416
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 794
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1097
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1050
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 361
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 850
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 642
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 473
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1107
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 688
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 446
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 576
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 655
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 662
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska