Login lub e-mail Hasło   

Dowód miłości

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://warszawa.adwent.pl/dowod-milosci/
Walentynki. Co to lutowe święto handlowców, zbijających kasę na manipulowaniu ludzką potrzebą miłości, ma z nią w ogóle wspólnego?
Wyświetlenia: 2.691 Zamieszczono 14/02/2015

W okolicy 14 lutego w ludziach przestaje działać zdrowy rozsądek. Rzucają się na wszelkie, nawet tandetne drobiazgi, byle z napisem I love you. Ilu faktycznie chce wyrazić miłość, a ilu włącza się w ten obłęd, byle nie odstawać od reszty? Nie wiadomo.

Zastanówmy się nad potrzebą miłości wpisaną w nasze geny. To Bóg, stwarzając nas na swoje podobieństwo, wlał w nas potrzebę kochania i bycia kochanym. W kochającej się rodzinie dziecko krok po kroku uczy się różnych form okazywania miłości. Gdy dorośnie, będzie umiało odczuwać, przeżywać, współczuć, wyrażać troskę, odwzajemniać uczucia. Takiemu człowiekowi nie trzeba raz do roku przypominać, że jest ktoś, kto potrzebuje jego miłości. On okazuje ją na co dzień.

Jednak coraz więcej dzieci rodzi się w rodzinach, które nie znają, co to miłość. Szuka się wtedy miłości po omacku. Ludzie gotowi są wtedy jakiekolwiek oznaki zainteresowania uważać za miłość. Rozpaczliwa potrzeba bycia kochanym oślepia nas, uniemożliwiając jasną ocenę sytuacji. Jemu coś się w niej spodobało. Jej — że zwrócił na nią uwagę. Popatrzyli sobie w oczy, zagadali. Potem wzięli się za ręce, objęli. Ciąg dalszy nastąpił zbyt szybko — zanim zdołali się dobrze poznać, zaprzyjaźnić, w pełni sobie zaufać. A potem coś się zaczęło psuć i okazało się, że to nie była miłość, a tylko krótkie zauroczenie. Jak je odróżnić?

Odpowiedź jest w hymnie o miłości z 13. rozdział Pierwszego Listu do Koryntian. Jeśli nie wiesz, czym jest twoje uczucie do drugiego człowieka, to wstaw swoje imię wszędzie tam, gdzie w tym tekście występuje słowo „miłość”. Gdy nie masz pewności, co czuje do ciebie twój partner, wstaw jego imię. Wtedy się przekonasz. „Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się, nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego, nie raduje się z niesprawiedliwości, ale raduje się z prawdy; wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi. Miłość nigdy nie ustaje”.

Czy tak kochasz? Czy tak jesteś kochany, kochana? Oto prawdziwy dowód miłości.

Oprac. A.S.

[Opracowano na podstawie artykułu Barbary Niemczewskiej pt. Między miłością a fascynacją — „Znaki Czasu” 2/2005].

Podobne artykuły


36
komentarze: 8 | wyświetlenia: 17198
36
komentarze: 20 | wyświetlenia: 24408
33
komentarze: 47 | wyświetlenia: 14780
33
komentarze: 69 | wyświetlenia: 10652
32
komentarze: 26 | wyświetlenia: 5228
31
komentarze: 30 | wyświetlenia: 5831
29
komentarze: 37 | wyświetlenia: 4204
29
komentarze: 7 | wyświetlenia: 6640
26
komentarze: 8 | wyświetlenia: 4839
23
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1589
21
komentarze: 15 | wyświetlenia: 2096
22
komentarze: 41 | wyświetlenia: 2046
21
komentarze: 16 | wyświetlenia: 6114
20
komentarze: 21 | wyświetlenia: 2132
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Remter,  14/02/2015

Życie jest nieprzewidywalne... dlatego każdy z nas zachowa się tak, jak mu ono pozwoli... To co sugerujesz jest końcowym etapem wypracowania Miłości, jako sztuki bycia... A tak to.. jak ma się zachować żona alkoholika, psychopaty, czy też urojeni-owca ? Kiedy będzie okazywać taka postawę - będzie utwierdzać jedynie w przekonaniach grzeszącego wobec niej człowieka ... Miłość niekiedy przywdziewa szaty przeciwne... dlatego to tylko doktryna religijna a z doktrynami się nie dyskutuje ...

@Remter: W pięciu akapitach nie da się przedstawić całej złożoności relacji międzyludzkich z uwzględnieniem również tych patrologicznych. Chodziło o odpowiedź na proste pytanie: Czym się różni miłość od fascynacji? I myślę, że przedostatni akapit na to jasno odpowiada. Natomiast na zachowania patologiczne Biblia ma inne rady.

@Andrzej Siciński: Autopoprawka do komentarza powyżej. Miało być: "również tych patologicznych", a nie "patrologicznych".

  liwa,  14/02/2015

"łańcuszek" braku miłości trwa, ciężko jest przerwać go;
miłość jest wyniesiona z domu, z przykladu jaki dają nam rodzice, ale dzisiejsi rodzice doprowadzają do upadku świata, a miłość kończy sie na czerwonym serduszku namalowanym dla mamy lub taty..

  nse,  15/02/2015

@liwa: ... dobrze kombinujesz :) ..., gdybym umiał pisać bajki to napisałbym bajkę o wędkarzu lubiącym się chwalić, który stał się ofiarą własnej przynęty i w końcu został pożarty przez rekina ;)

Walentynkowe szaleństwo przyszło do nas z USA, ale uważam, że nie ma nic zdrożnego w obdarowaniu swojej miłości odpustowym serduszkiem- tak jak wszystkie święta obliczone jest to na "kasę"i nie ma co się bulwersować -taki jest świat.

  liwa,  14/02/2015

@Krzysztof Mrozowski: my tworzymy ten świat, my jesteśmy jego częścią..

  nse,  15/02/2015

@Krzysztof Mrozowski: To kolejny komercyjny szajs jaki przywędrował z ameryki, bo zamiast ukochanej osobie poświęcić chwilę uwagi i czułości , to ludzie idą na łatwiznę i kupują badziewie, bo tak jest szybciej i prościej ... :(
Potem starzejąca się para ma wspominać ten szajs który dawno wylądował w śmieciach, czy z barku więzi które wylądowały w śmietniku rozejść się w zapomnieniu, bo brak wspólnie przeżytych chwil ??

  nse,  15/02/2015

@liwa: ..., a to co wpajamy Dzieciom wyznacza naszą przyszłość ... :)

@Krzysztof Mrozowski: Krzysztof ma rację. święta są niestety obliczone na kasę, wielu ludzi kocha święta bo to okazja do wielu przyjemności i uciech - jeśli ktoś wierzy w Boga to każdy dzień jest dla niego święty, zwłaszcza kiedy o Bogu pamięta.

  nse,  15/02/2015

http://www.cda.pl/video/104684(...)r-PL-HD ... scenariusz globalnej komercjalizacji życia

Proponuję spojrzeć na inne święta a nie tylko na Walentynki - czyli Boze Narodzenie i Wielkanoc. Wszystko stalo się jedną wielką komercją.
Z czym Ci się kojarzy Boze Narodzenie ????
Bo mi z nowym smartfonem, Internetem bez limitu, tabletem za 1zł i 40 calowym TV. Do tego dochodzi jeszcze wyprzedaż samochodów (np. z rocznika 2014) oraz kredyt z mini ratką. Boże Narodzenie to też możli ...  wyświetl więcej

  mmiziurska  (www),  24/02/2015

@gabinetzabiegowy: No i choinki w marketach od 3 listopada (bo 1 i 2 to jeszcze znicze zalegają na wszystkich wolnych miejscach) do początku lutego, bo wtedy trzeba się już na Walentynki szykować.

@gabinetzabiegowy: Myślę, że zmiana nazwy na Święta Boskich Zakupów byłaby doskonała.
-------------------
Lubie nowe pomysly.
Bog sie nie narodzil, bo on przeciez stworzyl swiat, co znaczy, ze on zawsze istnial.
Skreslmy wiec przymiotnk "boze".
Nikt nigdy nie zdefiniowal co znaczy "swiety".
Skreslmy rowniez to slowo.
Proponuje DZIEN BABSKICH ZAKUPOW !!

  ryh,  25/02/2015

W trakcie najbliższej modlitwy, czyli Twojej rozmowy z bogiem, przekaż Jahwe i jego synowi Jezusowi, że my, ludzie ,tak właśnie rozumiemy miłość jak to opisano w 1Kor13. Bo chyba obydwaj nie doczytali. A przydałoby się zanim zaczęli tworzyć ten świat.

  ryh,  25/02/2015

@ryh: Oczywiście mój powyższy post skierowany jest do Andrzeja Sicińskiego - autora omawianego artykułu.

Walentynki to straszna chała, ale powiedzmy sobie szczerze - jest wiele rytuałów, w tym również religijne, które okradają nas z naszych prawdziwych uczuć wtłaczając je w jakieś ramki, bardziej lub mniej kiczowate, bardziej lub mniej merkantylne, a zawsze oszukańcze i sztuczne.

Pięknie :)

Miłość to język wiecznego Boga - jeśli coś prawdziwie się zaczęło to nigdy się nie kończy, jeśli się kończy nigdy się prawdziwie nie zaczęło..Było chwilowe. ulotne, czasowe...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska