Login lub e-mail Hasło   

Przypowieść o rybie - o Bogu, o świecie, o nas.

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.dywinatorium.pl/blog/przypowi(...)e-o-nas
Esej, głównie o relacji między Bogiem człowiekiem, inspirowany Księgą Urantii, materiałami Wingmakers oraz Bashar'em.
Wyświetlenia: 1.377 Zamieszczono 21/02/2015

Czy Bóg jest wszechobecny? W jaki sposób objawia się On w naszej rzeczywistości?

Rozprawianie o prawdach uniwersalnych ludzkim językiem przypomina gaworzenie dziecka. Dziecko wie co chce powiedzieć, ale nie potrafi, musi korzystać z ubóstwa półsłówek, których używa. Tak samo i nam sądzenie na temat odwiecznych prawd wychodzi z różnym skutkiem. 

Potrafimy patrzeć na to samo okiem ducha i widzieć sprzeczne ze sobą rzeczy. Na ten przykład, jedni uważają, że chodzenie do świątyni jest ważne, bo to uświęcony Dom Boga, inni powiedzą, że Bóg jest wszędzie i w każdym miejscu można się modlić. Dalej, usłyszymy, że religia jest tworem społecznym, wypracowanym na podstawie prawd objawionych, zawartych w pismach, a na ich podstawie, opracowanymi rytuałami i tradycjami. Inni zaprzeczą, mówiąc, że każdy i tak wierzy w co innego, macając po omacku swoją cześć słonia, wierząc w co chce, bo dróg do Boga może być nieskończenie wiele. Dalej, dowiemy się, że jedni ludzie są bardziej rozwinięci duchowo a inni mniej, ale racjonalista-sceptyk zapyta – Co to za bełkot? Jaki duch? Albo wszyscy mają ducha jakościowo równego, nadanego przez Stwórce, albo jedni mają jakieś karłowate dusze, niezdolne do rozwoju lub wcale nie ma żadnych dusz. Rozpatrując nasz w ramach cyklu inkarnacji, zasadność porównywania jednej duszy z drugą wydaje się jeszcze bardziej bezsensowna.

Piszę słowa, szeptane z głębi serca, stąd mam dla Was przypowieść o rybie w wodzie:

Oto ryba pływa w jeziorze. Gdy zapytasz, co ją otacza? – rozejrzy się, milcząc. Gdy zapytasz, skąd się wzięła i kim jest – nie odpowie. Gdy zapytasz ją, co jest w jej wnętrzu – nie będzie wiedzieć. A odpowiedzi zna doskonale, ale nie zdaje sobie z tego sprawy, bo cóż bliższego rybie na świecie, niż woda? Tak samo jest między nami a Bogiem. Bóg jest w nas, wokół nas i nami włada.

Tak jak wspominałem na wykładzie pt.: "Transerfing a Boskie Przewodnictwo" w Księdze Urantii i materiałach Wingmakers mamy pewne wskazówki, dotyczące relacji między ludźmi a Bogiem, które wyjaśnią nam sens tej przypowieści.

Otóż Bóg-Ojciec, Pierwsze Centrum, przejawia się w bardzo wielu postaciach i formach, lecz według mnie podstawowym kryterium jest jego podział na trzy poziomy istnienia ze względu na osobowość. 

Woda otacza rybę, podobnie jak Bóg otacza człowieka. Gdy mówimy, że Bóg jest wszędzie, mamy na myśli nadosobową formę Boga, czyli Absolut. Co wiemy o Absolucie? Tylko tyle (lub aż tyle), że jest Istnieniem. BÓG JEST ISTNIENIEM. Wszystko jest w nim, a bez niego nie byłoby nic, (poza samym Bogiem w jego nie-absolutnych formach). Jest jak łono, w którym człowiek dojrzewa, nie znając jeszcze swojej rodzicielki. Absolut jawi się różnie, zależnie od jego percepcji i rozumienia, podobnie jest z wodą – można powiedzieć, że woda to coś mokrego albo, że to H2O, śnieg lub przezroczysta, bezsmakowa ciecz albo też inteligetna, żywa istota, posiadająca zdolność absorbcji wibracji i zapisywania jej w pamięci cząsteczkowej. Absolut ma najwięcej wspólnego z rzeczywistością absolutną, istniejącą w Raju. Na czym polega rzeczywistość absolutna? Łatwiej to poczuć w medytacji niż wysłowić... To stan w której obiekt, jego postrzeganie i wszystkie cechy są zintegrowane – innymi słowy, w rzeczywistości absolutnej nie ma czegoś takiego jak różne punkty widzenia, bowiem wszystko widać z każdej możliwej perspektywy, w całej jego pełni. Aby to wytłumaczyć pójdziemy trochę drogą na około. 

Oto i ryba, nasz przyjaciel z opowieści! W rzeczywistości materialnej – postrzeganie ryby, ryba jak i jej cechy, to zupełnie różne sprawy. W rzeczywistości absonicznej – duch ryby dryfuje samotnie w kosmosie... nie wiemy kiedy powstał i czy w ogóle ma coś wspólnego z inymi rybami, które znamy. Jest jak anioł, jak półprosta, miał kiedyś początek, wynikł naturalnie jako konsekencja świata, w którym żyjemy, ale istnieje na pograniczu skończoności i nieskończoności, stanowiąc dla nas zagadkę. Tak czy siak, pływa radośnie w kosmosie. Jak się zatem ma ryba do rzeczywistości absolutnej? Cóż, nie możemy postrzegać ryby w sposób absolutny, ale gdy myślimy o rybach w ogóle, czyli o idei ryby (jak powiedziałby Platon), to tak jakbyśmy postrzegali ją absolutnie! Nasza myśl dogoni każdą możliwą rybę, przeniknie jej wnętrze, przedstawi nam jej istnienie, atrybuty i zintegruje nas z nią, dzięki poczuciu Jedności. Medytacja jest stanem, w którym człowiek kontempluje Absolut, rozmywając swoją osobowość w bezkresnym Istnieniu. Sprawia, że odczuwanie siebie, istnienie i relacja pomiędzy jedynym a drugim, stają się Całością. To namiastka stanu absolutnego, jaki może osiągnąć człowiek.

Pogmatwane? Cóż, ostrzegałem, że będę gaworzyć. Powróćmy do przypowieści. Oto i pływa ryba w wodzie, niech to będzie jezioro. Do kogoś te jezioro należy, ktoś jest za nie odpowiedzialny, za jego powstanie i działanie zgodne z prawami Natury? To Osobowy Bóg, BÓG "JESTEM, KTÓRY JESTEM" (afirmacja nad afirmacjami), Bóg Ojciec i wszystkie duchy czyniące Jego Wolę (potocznie nazywane aniołami, ale to bardziej skomplikowane w praktyce). Dla ryby taką osobą mógłby być np. człowiek, który dba o jezioro jest jego właścicielem albo z niego korzysta... czyli chociażby rybak. Co mają wspólnego rybak z rybą? Rybak nie istniałby bez ryb, zaś ryby nie istniałyby bez rybaka, który dba o jezioro, w którym mogą żyć. Podobnie jest pomiędzy ludźmi a tymi, którzy spełniają Wole Ojca i z jego ramienia, działają na rzecz świata, w którym istniejemy. Dbają o nas dosłownie "zastępy aniołów" czyli armie duchów, działających w ramach aparatów administracji duchowej (ludzkie urzędy są jedynie imitacją ich doskonałości) a na ich czele (według zapisów Ksiegi Urantii) stoi Gabriel wraz z Rajskim Synem – Michałem z Nebadonu. Michał ma władze najwyższą w naszym Wszechświecie (bo jest ich wiele, tak jak wiele może być jezior, w którym pływają ryby). Odpowiada on za nas przez Pierwszym Centrum, czyli Bogiem Ojcem. 

Michał z Nebadonu (ta sama osoba co Jezus Chrystus, Archanioł Michał, a Nebadon to nazwa naszego Wszechświata) istnieje dla nas, wraz z jego zastępami a my dla nich. Księga Urantii poucza nas, że tak jak Bogu należy się cześć i dziękczynienie za Jego Bezgraniczną i Bezwarunkowa Miłość, tak Michał z Nebadonu chętnie słucha naszych próśb i trosk, odpowiadając na nie, wstawiennictwem u Boga z jednej strony, a z drugiej, delegując odpowiednie służby na pomoc zatroskanemu śmiertelnikowi. Nie raz Michał udowadniał oddanie i miłość jakim darzy nas, ludzi, chociażby przez swoją służbę jak Jezus Chrystus w swojej objawieniowej misji. Pewne błędy na które możemy się uskarżając zarówno my, jak i nasi przodkowie, w toku dziejów, wynikają z trzech przyczyn:

  1. Z owoców buntu Lucyfera i rządów Diabła na Urantii (Ziemii) zakończonego wraz z postanowieniem Jezusa (Kuszenie na pustyni, KU).

  2. Z błędów Nosicieli Życia, popełnionych przy wdrażaniu ekperymentalnych rozwiązań w formowaniu życia i jego rozwoju na Ziemii.

  3. A na ostatnim miejscu z samej winy poszczególnych ludzi, którzy nie kierując się prawdą objawioną o Bogu, woleli szkodzić sobie i innym.

Gdyby nie wystąpiły powyższe trzy błędy, prawdopodbnie my ludzie, bylibyśmy na wyższym stopniu rozwoju duchowego i bliżej byłoby nam do nazwania siebie samych osobowymi emanacjami Stwórcy. To, że się nie rozpoznajemy jako unikalne przejawy Boskiej ekspresji, nie sprawia wcale, że nimi nie jesteśmy. Każdy z nas jest inny, ma inne oczy, inne linie papilarne, inny głos, inny los i inną relację z Bogiem, choć ufundowaną na współnych dla wszystkich zasadach.

Czas na ostatnią część przypowieści. Otóż wiemy już co znaczy, że ryba pływa w wodzie i jak się ma ryba z jej jeziorem, do tego, kto te jezioro stworzył. Zostało nam tylko zastanowić się nad największą tajemnicą, otóż jest to woda w samej rybie! Otóż dla człowieka znaczy to tyle co fakt, że część Boga jest w nim. Zatem nie dość, że my jesteśmy w Bogu to on jest też w nas. BÓG – JA JESTEM W NIM A ON WE MNIE. Dotychczas, opisywało to głównie intymną relację bliskości pomiędzy Jezusem a Bogiem Ojcem, którego Wolę objawiał on swoim życiem. Jednak wraz z świadectwem Księgi Urantii, dowiadujemy się, że każda obdarzona moralnością jednostka, posiada Dostrajacz Myśli, będący przedosobową formą Boga. Dostrajacze Myśli, pochodzące z Divingtonu,(własnego świata, stworzonego przez Pierwsze Centrum, miejscem pochodzenia Dostrajaczy) są przydzielane każdemu człowiekowi w momencie, gdy podejmuje on pierwszą moralną (autonomiczną, nieuwarunkowaną) decyzję, wybierając z pomiędzy dobra a zła. Cóż to jest ten Dostrajacz i do czego on służy? Otóż należy wiedzieć, że Pierwsze, Drugie i Trzecie Centrum stworzyło Raj – Wszechświat Centralny Absolutny, zaś resztę kreacji powierzyły one Rajskim Synom, w tym Michałowi z Nebadonu. On i jego służby stworzyły nasz Wszechświat i naszą planetę (historia dobrze opisana m.in. w KU) a głównie odpowiedzialnymi za to duchami byli (jak juz wspominałem – Nosiciele Życia). Cóż to oznacza w praktyce? To, że Bóg nas nie stworzył, oddając cześć swojej władzy i przywilejów (Jak każdy dobry władca) temu, kogo gnostycy nazwaliby Demiurgiem, czyli Michałowi z Nebadonu. Nie zmienia to faktu, że Bóg zastrzegł sobie tylko jedno prawo, a mianowicie możliwość obdarowania każdego moralnego stworzenia, swoją cząstką. Nieskończonością zamkniętą w małą szkatułkę, sprawiającą, że my dzięki niej możemy mieć bezpośredni kontant z Bogiem a on z nami! To dzięki Dostrajaczowi Myśli możemy pomyśleć Boga i rozwijać się duchowo. Każdy Dostrajacz jest inny, lecz każdego zadaniem jest zbliżyć śmiertelnika do Boga Ojca (Pierwszego Centrum), na tyle na ile sam człowiek będzie tego pragnął. Bóg kocha nas, daje nam wolną wole, wolę wyboru czy chcemy go poznać czy nie, zatem nie może nas w żaden sposób przekonać nas do tego, ani zmusić, lecz daje nam pełnie możliwości osiągnięcia łączności z nim i rozwoju ducha. Nie ma gorszych i lepszych, nie ma predestynacji, nie ma piekła – jest tylko brak woli pojednania z Bogiem. 

Tajemne to sprawy, lecz szalenie ważne, one stanowią odpowiedź na pytanie o sens. Zatem, jaki on jest? Po co żyjemy? Po co to wszystko? Czemu tu i czemu tak, czemu nie tam lub kiedy indziej? Otóż, Bóg zna odpowiedzi, ale i my możemy je poznać.

Z pomocą przychodzą źródła Wingmakers, są to przekazy znalezione w Komorze Starożytnej Strzały, są one listami od Boga, które w moim przekonaniu są channelingami niezwykle trafnie i łatwo prezentujące nasze przeznaczenie i sens życia w tym i następnych światach. Te teksty są dostępne na stronie www.wingmakers.pl.

Z tych tekstów, dowiadujemy się m.in., że Bóg w żaden sposób nas nie warunkuje. Każdy z nas jest unikalną, cudowną istotą, która wybrała się w niezwykłą podróż razem z Bogiem, po władanej przez niego kreacji. A celem naszym jest powrót do Domu Ojca, Raju, gdzie będziemy mogli pojednać sie z nim i służyć mu w Jego Wiecznym Królestwie "abyśmy stali się tak doskonali, jak on sam".

Oto człowiek-w-Bogu. Gdy zapytasz go, co go otacza? - rozejrzy się, milcząc. Gdy zapytasz, kim jest i skąd się wziął – nie odpowie. Gdy zapytasz ją, co jest w jego wnętrzu – nie będzie wiedzieć. A odpowiedzi zna doskonale, ale nie zdaje sobie z tego sprawy, bo cóż bliższego człowiekowi na świecie, niż Bóg?

Podobne artykuły


27
komentarze: 15 | wyświetlenia: 4292
53
komentarze: 63 | wyświetlenia: 26580
52
komentarze: 21 | wyświetlenia: 16782
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6468
31
komentarze: 143 | wyświetlenia: 16681
28
komentarze: 28 | wyświetlenia: 23683
25
komentarze: 12 | wyświetlenia: 7149
23
komentarze: 32 | wyświetlenia: 5398
27
komentarze: 44 | wyświetlenia: 6555
22
komentarze: 22 | wyświetlenia: 3599
20
komentarze: 69 | wyświetlenia: 3509
21
komentarze: 23 | wyświetlenia: 26864
 
Autor
Artykuł



  Elba,  23/02/2015

Podobnie mówił Jezus do Apostołów: „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca”. Rzekł wówczas Filip: „«Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył [widzi], zobaczył [widzi] także i Ojca. […] Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojc ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska