Login lub e-mail Hasło   

Bóg czy Los (3)

Konkurent czy koalicjant
Wyświetlenia: 634 Zamieszczono 22/03/2015

Czy istnieje zatem byt inny niż Bóg, samoistny, autonomiczny? Obok Boga, jakby współistniejący. Gdy myślimy o dobrym sprawstwie- myślimy Bóg, gdy myślimy o złym sprawstwie- myślimy Los. Bo przez myśl nam nie przechodzi, że sprawcą złego może być Bóg. Więc tym sprawstwem obarczamy Los. Ale też pomyślne zdarzenia i okoliczności przypisujemy Losowi, niepomyślne Bogu. Raz tak raz owak.

Jeśli zatem obok Boga powołujemy się na Los- ten drugi byt sprawczy- to może istnieje podział na dwie sfery wpływów owych dwu bytów transcendentnych, a granicą tych sfer jest ten biblijny zakaz posługiwania się imieniem Boga bez potrzeby. Gdy w drzewo, pod którym stoję, uderzył piorun, to sprawcą owego zdarzenia jest Los, gdy słońce otoczone zostało tęczową aureolą, to sprawcą jest Bóg. Nie da się jednak podzielić oceny zdarzeń tak jednoznacznie. Bo raz sprawcą pomyślnych zdarzeń jest Bóg, innym razem- Los. Ten sam piorun może być karzącą ręką Boga, gdy trafił w drzewo, pod którym stoję i szczęśliwym zdarzeniem Losu, gdy uderzył w sąsiednie drzewo. Sam nie wiem, kiedy stwierdzę, który z bytów jest sprawcą doświadczonego zdarzenia- dobrego lub złego. Kiedy znakomity zaprzyjaźniony filozof zapytał mnie, skąd się u mnie wziął pomysł zastanawiania się nad Losem, odpowiedziałem „pewnie taki los, na mnie padło”

Nie mam jednak wątpliwości, że zdarzenia mojego życia, nagłe
a niespodziewane, niezależnie od ich sprawczej przyczyny, stawiały mnie niejeden raz w pozycji bytu bezwolnego, bezsilnego i bezświadomego. I wiem, że tak było od wieków, tak jest dziś i tak będzie, dopóki Człowiek istnieje. Czy Bóg czy Los jest sprawcą, nie ma znaczenia dla skutków samego wydarzenia. Zawsze będzie istnieć alternatywa biblijnego zakazu używania imienia bez potrzeby i zawsze będzie istnieć heglowska Pokora która musi zabrzmieć jako działanie rozważne w zgodzie i harmonii.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1317
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 981
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 743
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1054
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 560
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1024
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 770
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 426
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 541
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 855
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1371
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 404
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 621
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 465
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 968
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Wszystko wynika z własnego siania ...

  swistak  (www),  22/03/2015

Wszystko co nas spotyka jest optymalne dla naszego zbawienia. Może to ten lepszy dzień Świstaka przybliżający nas do doskonałego finału, jak z planem stworzenia, od alfy do omegi. znanemu tylko Stwórcy.

Po z górą dwu latach witam z pokorą Swistaka. Bóg i Los, zapewne razem, nie szczędzili mi przez ten czas bólu i cierpienia, trzy razy byłem na tamtym świecie i nadal, choć okaleczony, oglądam ten świat. Proszę pokornie o wy- baczenie, że wypowiadam się niejednoznacznie za jednym z bytów przeze mnie powoływanych. Nie wiem, bowiem, któremu z nich zależało na tym, abym ja- po raz nie wiem który- na tym świecie nadal egzystował.

  nse,  22/03/2015

Zło triumfuje u schyłku życia, lub choroby, kiedy codzienna pustka jest wypełniana wspomnieniami tego co dobre lub tego co złe, dopóki jesteśmy aktywni myśli wspomnienia dają się rozgonić aktywnością , tylko co zrobić kiedy już na aktywność nie ma sił ... ?? Czy w takich chwilach potrafimy pozamykać złe wspomnienia, by karmić się Dobrymi wspomnieniami ??
Czy warto pielęgnować w sobie złe wspomnienia ?? ... może lepiej poszukać te fajne i je wzbogacać w swej wyobraźni ??

Ani ja nie pielęgnuję w sobie złych wspomnień, ani nie karmie się dobrymi wspomnieniami. Pytania, czy warto, sobie nie stwiam. Czyżby sam Mariusz poszukiwał odpowiedzi na swoje wątpliwości tych odpowiedzi nie znajdował? Nic nowego pod telewizorem. Wątpliwości mam i ja; przeżywam je w samotności, kiedy jedynymi osobami, jakie się pojawiają, są pielęgniarki, by wymienić opatrunek.
U mojego sc ...  wyświetl więcej

  nse,  22/03/2015

@Zdzisław Stankiewicz:... ja też nie wiem czasem pochylam się nad przypowieściami ... o synu marnotrawnym, albo o przebaczeniu , tak jak w tej chwili i przychodzą mi do głowy takie słowa ... "Panie spraw, by w chwili której po mnie przyjdziesz nie było w mym sercu skargi ...", ... nie wiem czy te słowa są dla mnie czy dla Ciebie, bo tak naprawdę to ja niewiele wiem tylko szukam z uporem maniaka ...
Pozdrawiam Sercem



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska