Login lub e-mail Hasło   

Z dziurą w gitarze

Otoczeni jesteśmy kiczem
Wyświetlenia: 418 Zamieszczono 22/03/2015

Z dziurą w gitarze.
Otoczeni jesteśmy kiczem, zarzucani kiczem, telewizja to jeden wielki kicz. Więc się trochę pomądrzę. Tylko co z tego
Bo to jest wieszcza najjaśniejsza chwała obwieścił światu mój znakomity kolega po  piórze, gdy głosił chwalę amatorskiej twórczości, wtedy jeszcze jako urzędnik skarbowy. Rozumiem go.
Czasem przychodzi do mnie rówieśnik, senior, artysta malarz z bożej łaski, czyli malarz amator, czyli malarz nieprofesjonalny, czyli naturszczyk (niepotrzebne skreślić). Przynosi namalowany obrazek- ostatnio portret Jana Pawła II. Urządzamy uroczystość powieszenia na ścianie, połączoną z uroczystością otwarcia butelki, po czym wywiązuje się rozmowa niekontrolowana na temat twórczości artystycznej i społecznych warunków jej uprawiania.
Podobna uroczystość odbyła się dwukrotnie przed laty z okazji samowara. Po raz pierwszy, gdy zacząłem blogować po francusku pod tytułem Le samowar, po raz drugi gdy od przyjaciół z Sankt Petersburga dostałem w prezencie samowar (prawdziwy, nie elektryczną atrapę). Ale to inna historia.
Podczas tych uroczystości otwarcia mój przyjaciel artysta pobierał ode mnie lekcje estetyki, chyba niewiele z tego rozumiejąc, ja się mądrzyłem, pewnie niewiele z tego pamiętając, Jednego jestem pewny- nigdy nie wymądrzałem się na temat kiczu. Obrazki potem rozdawałem ku zachwytowi obdarowywanych. Z Janem Pawłem II nie mogę nadążyć z jeżdżeniem do zaprzyjaźnionego atelier.
Mój rówieśnik żalił się wtedy, że żył w czasach, niesprzyjających rozwojowi ludzkich talentów, gdy trzeba było raczej krowy pasać i kręcić fujarki z wierzbiny. Jego wielki talent nie rozwinął się w tych warunkach i teraz jako emerytowany robotnik budowlany musi zadowolić się malowaniem takich obrazków aniżeli malować wielkie dzieła na wzór tych co malują na murach.
Ja staram się mu zaprzeczyć, przywołują przykład jednego takiego co krowy na pastwisku malował i wielka sławę tym zyskał, ale to do przekonania nie trafia. Ja jednak wyrażam żal, ze zbyt późno się poznaliśmy, bo w moim robotniczym domu kultury jego talent mógł się rozwinąć w stylu socrealizmu.
Powiesiwszy na ścianie co trzeba, chowając młotek do wbijania gwoździa, kończymy uroczystość otwarcia, z . zawołaniem Eviva l`arte wypuszczam mojego przyjaciela do pobliskiego autobusu.
Co z tego?
że dziura w gitarze nie szkodzi

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1303
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1047
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 732
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 968
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 550
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1014
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 754
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 418
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 848
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 437
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 397
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 615
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 960
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1356
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 533
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska