Login lub e-mail Hasło   

zróbmy sobie Boga ( rozdział pierwszy )

2017 rok. Świat zatopił się w ogromnym kryzysie. Codziennie na ulicach większości miast na świecie dochodzi do regularnych bitew. Nie o władzę czy pieniądze. Bitew o Boga i Wiarę.
Wyświetlenia: 842 Zamieszczono 23/03/2015

     1.

  Niespełna rok temu, dokładnie 17 grudnia, w godzinach porannych cały świat dowiedział się o pierwszym tego dnia zamachu terrorystycznym.  W Stambule, w ciągu zaledwie kilku minut zniknął z powierzchni ziemi słynny Meczet Sulejmana. Potężna eksplozja zamieniła tę budowlę w gruz. Wznoszące się nad miastem cztery minarety, oraz potężna kopuła która podtrzymywały filary nazywane słoniowymi nogami zniknęły w jednej chwili z architektury miasta. Pod gruzami leżało setki trupów, a jeszcze więcej błagało o pomoc, cierpiąc niewyobrażalny ból. Dosłownie kilka chwil po tym zdarzeniu, dochodzi do kolejnej tragedii. W Moskwie w powietrze zostaje wysadzony klasztor Daniłowski.  Najstarszy prawosławny klasztor w Moskwie, rezydencja patriarchy Moskwy i całej Rusi oraz siedziba Świętego Synodu Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Jego zielone dachy stają się trumienną pokrywą dla głowy kościoła prawosławnego który, jak donoszą rosyjskie media ginie pod gruzami. W tym samym czasie w Tyberiadzie jednym z czterech świętych miast judaizmu dochodzi do serii wybuchów. Zrównany z ziemią zostaje grobowiec autora "Miszny" rabina Meira Baal Hanesa, oraz  grobowce rabinów Akiwy i Izajasza Horowitza. Obiekty te miały ogromne religijne znaczenie dla wielu Żydów. Wielu z nich ginie tego dnia wraz z całymi rodzinami mając na ustach słowa modlitwy. Wielu z nich z bezsilnością wznosi oczy ku niebu trzymając w dłoniach swoje martwe dzieci. 

  Informacje te obiegają cały świat. W zaatakowanych miastach panuje strach. Media ostrzegają o możliwości ponownych ataków. Głowy zaatakowanych Państw wprowadzają w swoich krajach stan wyjątkowy. Zewsząd zaczynają napływać kondolencje. Większość stacji telewizyjnych przerywa program i emituje specjalne wydania wiadomości, na żywo prześcigując się w pokazywaniu coraz to brutalniejszych zdjęć z miejsc katastrofy. Cały świat pyta kto stoi za tymi zamachami? 

  Dokładnie w południe czasu europejskiego w wiecznym mieście rozległy się potężne wybuchy. Nieliczni, którzy przeżyli ten atak opowiadali, że pierwszy wybuch powalił rzymski obelisk znajdujący się w centralnym punkcie Placu św. Piotra. Prawie 40 metrowa kolumna na szczycie której umieszczony był symbol chrześcijaństwa runął w dół zabijając lub ciężko raniąc setki osób. W krótkich odstępach czasu wybuchały kolejne ładunki. Kaplica Sykstyńska ze wspaniałymi freskami Michała Anioła, Boticellego i kilku innych wielkich włoskich artystów zamieniła się w grobowiec kolejnych setek ludzi. Pałac Apostolski, Pałac Laterański leżały już w gruzach. O istnieniu kościoła św.Marcina i Sebastiana przypominały tylko resztki fresków Giuliego Mazzoniego przedstawiające Boga ojca....

Serce chrześcijaństwa zamieniło się w grób dla setek jeśli nie tysięcy pielgrzymów. Pod gruzami leżał również Ojciec Święty. Watykan ociekał krwią, Watykan nigdy nie nie mierzył się z takim cierpieniem. I nigdy już się nie zmierzy. Stolica Piotrowa przestała istnieć.

Świat zamarł. Na wieść o zniszczeniu Watykanu, symbolu ekumenizmu większość prezenterów prowadzących telewizyjne wydania specjalne wiadomości w swoich stacjach zwyczajnie zamilkła. Kiedy włoska telewizja RaiUno, dotarła na miejsce, zaczęła wysyłać w świat zdjęcia z miejsca, które niczym nie przypominały Watykanu, wśród sterty gruzów i dosłownie rzeki krwi, gdzieś tam na drugim planie można było zauważyć krzyż, który jeszcze tego dnia rano w centralnym punkcie Placu św Piotra z dumą i powagą przypominał o świętości tego miejsca. Teraz, czterdzieści metrów niżej, lekko pochylony, stanowił mogilny krzyż nad zbiorowym grobem. 

  Nikt już tego dnia nie pracował. Ludzie wyszli z biur, fabryk, urzędów i instytucji. Wszyscy chcieli być z bliskimi. Prawie cały świat pogrążył się w nieudawanej żałobie. Żałobie, która za chwilę miała przerodzić się w gniew, a ten miał przynieść światu więcej cierpień. 

Podobne artykuły


50
komentarze: 15 | wyświetlenia: 13448
45
komentarze: 54 | wyświetlenia: 3645
34
komentarze: 16 | wyświetlenia: 14856
18
komentarze: 59 | wyświetlenia: 2984
37
komentarze: 34 | wyświetlenia: 7578
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19274
32
komentarze: 37 | wyświetlenia: 9036
31
komentarze: 11 | wyświetlenia: 7775
30
komentarze: 41 | wyświetlenia: 6926
28
komentarze: 52 | wyświetlenia: 3323
27
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2089
24
komentarze: 27 | wyświetlenia: 5889
24
komentarze: 106 | wyświetlenia: 2435
 
Autor
Artykuł



Czekam na ciąg dalszy...

@Skalny Kwiat: zastanawiam się właśnie nad tym czy wrzucę, bo raczej taka "mini powieść" chyba nie bardzo tu przejdzie.

@nightwatcher: No wiesz… Masz już jednego chętnego czytelnika. Teraz nie można ci się wycofać ;)

@Skalny Kwiat: No tak. Jestem pod ścianą. Nie ma wyjścia ;) zgoda.

@nightwatcher: To jest niepisana zasada - pisarz, autor, poeta, zwał jak zwał, gdy ma choć jednego słuchacza to prezentuje to, co ma do powiedzenia… Jedna więcej osoba będzie bogatsza o to, co usłyszała, że nie wspomnę, iż autor również wyniesie coś z dyskusji po ;)

@Skalny Kwiat: zanim będzie po...to jeszcze. Jeśli mam być szczery to od jakiegoś czasu gdzieś tam przygotowywałem się żeby to napisać. Teraz jak już zacząłem bardzo się tym jaram. Dobra. Siadam i piszę. Pozdrawiam

  liwa,  23/03/2015

asz Ty masz wizje... :) bardzo realistyczne zresztą :)

@liwa: teraz nie wiem....dziękować Ci czy nie ;)

  liwa,  24/03/2015

@nightwatcher: oj tam, oj tam.. od razu dziękować.. :) :) :) nie ma za co, więc niech zostanie jak jest :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska