Login lub e-mail Hasło   

...filozoficzne...

Postanowiłem we wstępie ostrzec czytelnika żeby nie czytał tego artykułu...jeżeli chce się doszukać tu tekstu o Wierze, Syjonistach, spisku przeciwko Polakom NIE MA!!!
Wyświetlenia: 690 Zamieszczono 26/03/2015

  Jest taki moment w ciągu dnia, kiedy kierowani odwiecznym instynktem odczuwamy wręcz fanatyczną potrzebę pozbycia się z naszego organizmu balastu, który odłożył się w magazynach naszego ciała.   

  Informacje, którą właśnie otrzymał mózg natychmiast klasyfikuje jako priorytetową, i od tego momentu centrum dowodzenia naszego ciała wysyła nam wiadomość o potrzebie otwarcia magazynów złogowych. 

 I tak ma każdy z nas. Bez względu na pozycję, płeć, stan majątkowy. 

 Oczywiście w większości przypadków natychmiast reagujemy na bodźce wysyłane przez nasz organizm. 

 A właśnie. W większości przypadków. 

 Zdarza się jednak tak, że czerwona lampka informująca o przepełnieniu magazynów zaskakuje nas w miejscu i chwili najmniej odpowiednim.

  Kiedy po tym jak centrum dowodzenia podjęło próbę otwarcia magazynów, natychmiast przez nas przerwaną, a w okolicach żołądka wyczuwasz jakby jakieś ruchy, jest dobrze! Znaczy, że awaryjne zamknięcie śluz, które właśnie wykonałeś, organizm odebrał właściwie i zgodnie z twoją wolą odracza na jakiś czas wykonanie zadania. 

 Jednak informacja o tym, że "musisz sobie usiąść" cały czas krąży w świadomości. W miarę upływu czasu i przy braku możliwości technicznych do wykonania tej czynności, informacja ta jest wysyłana do ciebie że zdwojoną siłą i powoli przeszkadza ci zdroworozsądkowo myśleć.  

  Z powodu braku reakcji z twojej strony centrum dowodzenia przygotowuje się by zastosować środki przymusu bezpośredniego.  

 Załóżmy, że prowadzisz właśnie niesłychanie ważne spotkanie biznesowe, które decyduje o losie twoim i firmy dla której pracujesz. Lub, powiedzmy, że jesteś wybitnym specjalistą z dziedziny wulkanologii i przeprowadzasz właśnie wykład widząc, że wszyscy na sali wręcz połykają wiedzę która im przekazujesz. 

  No, nie da się!!!! Nie wypada, nie możesz teraz przerwać tego co robisz. 

 Organizm ma to po prostu w dupie! I to dokładnie.  

 Stojąc przed jakimś gremium, poruszając niesłychanie ważne sprawy, zaczynasz myśleć już tylko o jednym. Swobodny proces formułowania zdań zostaje właśnie zaburzony. To znak, że w centrum dowodzenia twojego organizmu podjęto decyzję o przejęciu kontroli z powodów ignorowania przez ciebie informacji o zagrożeniu. 

 Pierwszym sygnałem o "bucie na pokładzie" jest kolejna próba otwarcia magazynu połączona z nieprzyjemnym skurczem w podbrzuszu. 

  Zablokowanie tego ataku okupiasz utratą niesamowicie wielką ilością energii. Wyczerpany podchodzisz do biurka i opierając się o niego z głupkowatym uśmiechem na twarzy, udajesz, że czegoś na nim szukasz. 

 Organizm jednak nie daje za wygraną. W obliczu zagrożenia wyprowadza na pole bitwy całą swoją armię. 

 Z minuty na minutę czujesz, że stajesz się niewolnikiem własnego ciała. W głowie niczym niekończąca się mantra tylko jedna informacja. Kątem oka widzisz krzesło stojące przy biurku, które ku twojemu przerażeniu nagle pokrywa się śnieżnobiałą emalią.  

 Niewielkie kropelki potu okryły twoje czoło. 

 To koniec.  

 Próbując wykrzywić usta w coś co przypomni uśmiech,  przepraszasz swoich słuchaczy zasłaniając się chwilową niedyspozycją. Bez większych prób tłumaczenia,  opuszczasz pomieszczenie...

  Upajając się chwilą ulgi, momentem kiedy czujesz się zwycięzcą mimo haniebnie przegranej właśnie wojny z własnym ciałem, zastanawiasz się

 A NIE MOŻNA BYŁO TAK OD RAZU ??? 

 Po prostu przeprosić całe to towarzystwo. Zrobić swoje i jakby nigdy nic wrócić.

 Morał z tego taki, że dopiero przyparci do muru, osaczeni i ze świadomością nadchodzącej klęski podejmujemy decyzję które wcześniej zostają przez nas zablokowane że względu na możliwość krytyki czy pokazania słabości ze swojej strony. 

 Nie wiem zresztą, filozofem nie jestem.

Podobne artykuły


36
komentarze: 36 | wyświetlenia: 2945
24
komentarze: 8 | wyświetlenia: 10005
23
komentarze: 3 | wyświetlenia: 13846
19
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2505
18
komentarze: 6 | wyświetlenia: 16980
17
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5391
14
komentarze: 13 | wyświetlenia: 966
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 5367
22
komentarze: 12 | wyświetlenia: 11189
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 12209
38
komentarze: 21 | wyświetlenia: 15532
35
komentarze: 2 | wyświetlenia: 19073
35
komentarze: 22 | wyświetlenia: 9459
30
komentarze: 4 | wyświetlenia: 12115
31
komentarze: 54 | wyświetlenia: 7060
 
Autor
Artykuł



hehehehe bardzo dobry artykuł dla tych, którzy chcą się oświadczyć czy zagadać do wcześniej wypatrzonej osoby a się zastanawiają "czy warto?" :-)))) - to komentarz raczej do wielokrotnego przeczytanego przeze mnie morału, gdyż z samym artykułem skojarzenia można mieć różne :-)

Haha… ano można mieć różne… Ale morał zobrazowany przednio :) Zaraz wrzucę tutaj mój wierszyk angielski o rzeczonej części ciała - robi furorę u moich uczniów ;)

Here it goes :

Bottom

Bum, Behind or Bottom -
call it as you please...
Life without such feature
could be trouble... Miss!

@Skalny Kwiat: genialnie proste. Pozwoliłem podłożyć sobie te słowa do bluesa, z którym własnie walczę w warstwie słownej. Wyszło znakomicie. Jeśli udzielisz mi praw autorskich to zrobię to na youdupie...sorry youtube

@Staff Sgt.Wide: Hihi… Ty na poważnie? Bo dzisiaj Aprilis króluje...

@Skalny Kwiat: coś o aprilisie nie pomyślałem. Od lat analizuję warstwę tekstową pieśni z Delty Mississippi i doszedłem do przekonania, że w prawdziwym, korzennym bluesie taksty tworzone ad hoc nie miały wiekszego znaczenia. Potem, gdy się to trochę skomercjalizowało (lata 20-30 XXw.)zaczęto coś tam trochę bardziej logicznego tworzyć.
Me Negrese(koniec XIXw.Lousiana)
Oh my negrese wh ...  wyświetl więcej

@Staff Sgt.Wide: W takim razie, proszę bardzo, użyj :) cztero-wers pochodzi z mojej książki "Funky Poems Treasury" :) Pod linkami możesz poczytać o tym tomiku :) http://sztukater.pl/patronaty/(...)2lvdSJd i ...  wyświetl więcej

  liwa,  01/04/2015

jak to można zwykłe sr*nie pięknie słowami opisać.. :)
temat godny eioby :)))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska