Login lub e-mail Hasło   

Ukrzyżowani krzyżują

Ból, cierpienie i krzyż nie pochodzą od Boga miłości. To podstępne działanie upadłych istot.
Wyświetlenia: 700 Zamieszczono 29/03/2015

http://www.eioba.pl/files/user29248/a222867/krzyz600px.jpg

Człowiek musi zawsze mieć przed sobą obraz samego siebie czyli swoje wnętrze, aby widział co ono zawiera. Świat zewnętrzny pokazuje całą prawdę w co dana istota wierzy i kim jest.

Do tego potrzebne są zewnętrzne obrazy czyli lustra w których można się przejrzeć od środka. Czasem lubimy swoje odbicia w lustrze, a niekiedy nie. To znak, że idzie zmiana i trzeba coś w swoim życiu zmienić. Ten krótki wstęp ma uświadomić, że wszystko co nam się przydarza, jest odbiciem wewnętrznego świata.

Teraz w kk. zaczyna się wielki tydzień męki Chrystusa. Wierni będą co dzień wciąż na nowo krzyżować syna Boga, który im nic nie jest winien. Tak naprawdę mają potrzebę zobaczenia, jak krzyżują samych siebie.

Jezus zmartwychwstał o ile został ukrzyżowany, bo wielce wątpliwa sprawa. Chrystus jest żywy nie martwy! Gdyby Jezus umarł na krzyżu za ludzkie grzechy, to wszyscy na ziemi chodziliby, jako świeci. Tak nie jest. To absurd ego, które chce być lepsze od Boga. Każdy ma się wybawiać z piekła swej duszy, sam.

Z żywym Jezusem jest trudno obcować, bo ludzie nie znają języka komunikacji. Natomiast z martwym i powieszonym na krzyżu jest łatwo. Człowiek czuje się dobrze, bo stoi pod krzyżem, a nie wisi na nim w umęczonym ciele.

Ego potrzebuje mocnych wrażeń emocjonalnych i taki obraz wyciska może łzy, którymi karmią się istoty kosmiczne, żądne krwi. One nie mają uczuć ani emocji i nie czują cierpienia innych ludzi. Ale dla swojego istnienia potrzebują tej energii i dlatego wymyślili stałe powtarzanie tych samych obrzędów, aby się dopełniać, gdyż spadli niżej niż emocje i uczucia.

Ile lat ludzkość katolicka będzie jeszcze czcić cierpienie przez krzyż?
Każdy, kto się przebudzi z tego koszmarnego snu, zaczyna pojmować bezsens ukrzyżowania. Widzi wiele ran w swoim ciele, które potrzebują uzdrowienia. Tak zaczyna się proces zmartwychwstania do nowego życia.

Dopóki człowiek potrzebuje krzyżować Jezusa, żyje w ograniczonym postrzeganiu świata. Ma zasłonę z ego - osobowości i widzi świat szaleństwa, który rezonuje z nim.

Świat zachodni już dawno odchodzi od takich krwawych obyczajów, bo zrozumiał, że Chrystus był i jest żywym Nauczycielem a nie męczennikiem. Buddyzm czci swoich nauczycieli w ludzkich ciałach i wzoruje się na ich życiu.

Katolicyzm ma Jezusa na krzyżu do którego się modli całe życie. Dla katolika Chrystus nigdy nie zmartwychwstał, lecz zawsze jest na ołtarzu w stanie śmierci. To dziwne, że ludzie tego nie pojmują!

Podobnie jak ryba, która nie wie, że jest w wodzie. Kiedy się ją wyciągnie z wody, zaczyna mocno reagować i szukać nowych warunków do przetrwania. Człowiek uwikłany w rytuały religijne, które nie mają żadnego sensu, nie widzi w co jest zaplątany.

Kiedy opuści religię, zaczyna mocno reagować na to, co zobaczył. Szaleństwo ego zamienia na rozsądek duszy. To naturalny sposób przejrzenia się w nowym lustrze. Ujrzenia prawdziwego, swojego oblicza. Lustro pokazuje co człowiek czyni ze swoim wewnętrznym dzieckiem - Chrystusem. Czy dalej go krzyżuje przez ego, czy daje mu wolność i zmartwychwstanie.

Ukrzyżowani krzyżują, bo ich ból niesienia osobistego krzyża, jest bardzo ciężki. Uginają się pod jego ciężarem i idą z nim na miejsce kaźni. Każdy z nas jest synem czy córką Boga i to w jaki sposób się zachowuje, mówi o nim samym. Można to zobaczyć w polu duszy, jak człowiek niesie krzyż i nie chce go zostawić!

Wyzwolenie z drogi krzyża, jest przebudzeniem z koszmarnego snu. Im więcej ludzi się przebudzi, tym szybciej nastąpi z martwych powstanie. Ego czyni człowieka martwym, takim zombie, które nie myśli rozsądnie. Ono zabija go powoli ale skutecznie.

Spojrzenie na ego z boku, pozwala wyjść z drogi ukrzyżowania własnego ciała i duszy oraz syna Boga. Dopóki w tym świecie będzie rządzić ego, dotąd kk. będzie pławił się w śmierci i bólu. Ten nonsens może się podobać tylko ego osobowości.

Nikt ze zdrowym rozumem i przebudzonym umysłem, nie potrafi obchodzić tak krwawych obrzędów religijnych. Bóg jest wewnątrz każdego z nas i to co istota czyni na zewnątrz, odnosi się do wewnątrz. Krzyżuje się wizerunki Jezusa i krzyżuje syna Boga w swoim sercu.

Ego uwielbia krzyżować, bo czuje się lepsze od Boga! Ego żyje tylko do śmierci i dlatego lubi to, co bolesne i śmiercionośne. Bóg jest miłością a nie śmiercią. Kto pokona śmierć czyli swoje ego, ten z martwych powstanie. "Jako ostatni nieprzyjaciel ma zostać unicestwiona śmierć" 1 kor. 15.26. Kto chce to usłyszeć, niech słucha słów Pisma.


Niech w tym wielkim tygodniu, coraz więcej ludzi się przebudzi i przestanie obchodzić krwawe obrzędy, które karmią szatańskie, kosmiczne istoty. Ukrzyżowani niech zejdą ze swoich krzyży i zostawią pusty grób, jako miejsce dawnego cierpienia.

Bóg nie wymyślił cierpienia, tylko szatan, który pogrążył się w otmętach ciemności. Obłąkani potrzebują krzyżować, bo sami są ukrzyżowani, przez ego. To lustro ich duszy.

Zapraszam do mojego bloga:

www.danutawachowska.pl

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1856
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 996
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1638
15
komentarze: 134 | wyświetlenia: 2039
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1342
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 717
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 527
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 936
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 872
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1126
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 823
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 514
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1117
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 523
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 840
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





"Świat zachodni już dawno odchodzi od takich krwawych obyczajów, bo zrozumiał, że Chrystus był i jest żywym Nauczycielem a nie męczennikiem. Buddyzm czci swoich nauczycieli w ludzkich ciałach i wzoruje się na ich życiu." Bardzo trafne spostrzeżenie. Ale myślę, że i w naszym świecie (Polskę miałaś na myśli?) znajdziemy mnóstwo przykładów, gdzie Boga traktujemy jako nauczyciela a nie męczennika i gd ...  wyświetl więcej

@SZKOLENIA.COM: Tak umiera, ale ona chce przez swoją śmierć wyjść z wody. Wszyscy wyszliśmy z wody jako dusze. Miałam takie doświadczenie, gdzie zobaczyłam moje wyjście z wody jako duszy ewolucyjnej. Widziałam innych i to było dla mnie szokujące.
Nie dalej jak wczoraj będąc na spacerze w głębinach lasu, zobaczyłam bardzo grube drzewo przy drodze. Ono mnie zawróciło i musiałam podejść do nie ...  wyświetl więcej

@Wachowska Danuta: Ale religia nie pozwala wyjść z ego tylko ego hołduje...

@kamil30: Bo religia jest dla ego.

@Wachowska Danuta: Tak, też tak myślę.

@Wachowska Danuta: Jak najbardziej zrozumiałem na swój sposób wyciągając esencje z całości, gdyż jakoś kompletnie nie widzę stanów jakich opisujesz w tym rozmowy z drzewem (zastanawia mnie, w jakim języku mówi drzewo? Logiczne byłoby, że po Polsku bo w końcu na polskiej ziemi rośnie, ale z drugiej strony czy na tyle nasłuchało się naszej mowy by mogło w naszym języku mówić?).

Generalnie zg

...  wyświetl więcej

@SZKOLENIA.COM: W takich rozmowach nie słychać języka ale na pewno po polsku odbieram przekazy. To jest podobna komunikacja jak z duchami zmarłych, ponieważ mam z nimi ciągle kontakt ,wiec jestem wprawiona. Każdy może się tego nauczyć, jeśli chce. Spróbuj a będziesz miał swoje doświadczenia:)

@Wachowska Danuta: chętnie - od nowych doświadczeń nie uciekam, tylko nie mam pojęcia jak się za to zabrać ...? Tym bardziej, że jestem raczej sceptykiem rozmów/komunikacji z czymś co z zasady nie istnieje fizycznie

@SZKOLENIA.COM: Trzeba mieć otwartą czakrę gardła odpowiedzialną za jasno słyszenie i widzenie. Bez tego nic nie będzie. Aby otworzyć trzeba trochę popracować. Wczoraj koleżanka zobaczyła w swoim domu w szybie twarz mężczyzny z czasów wojny. Obie chciałyśmy mu pomóc ale ona bała się go. Więc tak się modliła, ze wszedł w nią. Dziś rano go odprowadziłam z przewodnikami. Był z II wojny. Zginął w kata ...  wyświetl więcej

@Wachowska Danuta: przed chwilą napisałem, że jestem sceptykiem, z poprzedniej wymiany korespondencji pod innymi artykułami można było między wierszami wyczytać, że jestem również laikiem jeśli chodzi o te kwestie "duchowe" (nie wiem jak to nazwać?), które praktykujesz więc to co napisałaś kompletnie mi nic nie mówi - choć domyślam się jedynie co chcesz przez to powiedzieć - a tym bardziej nie mam pojęcia co i jak mam ćwiczyć.

@Wachowska Danuta: "Tak umiera, ale ona chce przez swoją śmierć wyjść z wody." - przepraszam, że dopiero teraz ale umknął mi ten wątek z rybą. Uważasz, że te wszystkie karpie, które tak cierpią podczas świąt bożego Narodzenia chcą tego cierpienia i "wyjść z wody"?

Do tej pory wydawało mi się, że ryba chce pozostać w wodzie - w swoim naturalnym środowisku z którego siłą jest wyciągana. Równ

...  wyświetl więcej

@Wachowska Danuta: moje wątpliwości i rozważania na temat istot niematerialnych znajdziesz też tutaj: http://eiba.pl/4

@SZKOLENIA.COM: Jeśli masz wątpliwości, to nie warto dyskutować, bo to moja i Twoja strata czasu. Kiedyś dorośniesz duchowo do tego i zrozumiesz. Pozdrawiam:)

@Wachowska Danuta: no to szczerze mnie zawiodłaś. Piszesz bym czegoś spróbował, ja piszę, że nie wiem jak mam się tej "rzeczy", "czynności" nauczyć ale wyrażam chęć doświadczenia tego - nauczenia się (i napisałem to szczerze). A teraz mi odpowiadasz, że "kiedyś dorośniesz duchowo" - w takim wypadku stratą czasu jest Twoje namawianie kogoś na to by się otworzył, bo jeżeli z góry zakładasz (a tak wł ...  wyświetl więcej

  nse,  01/04/2015

@Wachowska Danuta: Czy wolno wyrzucać niewyczerpane do końca baterie ?? Życie cielesne przypomina taka baterię, przedwczesne jego zerwanie jest marnotrawstwem Duchowym :( ... sztuczne podtrzymywanie jest niczym kradzież nienależnej energii ..., jesteśmy strasznie niecierpliwi tą niecierpliwością i rozbujanymi pragnieniami ranimy siebie nawzajem :( ; Dlaczego nie uczymy się wykorzystywać jak najopt ...  wyświetl więcej

@SZKOLENIA.COM: Kup sobie w takim razie książkę kwantowa rzeczywistość a dowiesz się od strony fizyki kwantowej, jak wyglądają różne zjawiska parapsychiczne. Link do książki:http://aros.pl/ksiazka/kwantow(...)dzonych
Jak mam Cię uczyć poprzez eiobę tak ważnych spraw?
Myślałam, że chcesz tylko ze sceptycyzmem podważać doświadczenia innych.

@Wachowska Danuta: "dowiesz się od strony fizyki kwantowej, jak wyglądają różne zjawiska parapsychiczne." - z całym szacunkiem ale teraz to jest naprawdę dziwne! przeczytałem wiele na temat fizyki kwantowej gdyż naprawdę głęboko się tym interesuję ale w żadnej książce traktującej temat fizyki kwantowej nie czytałem nic na temat zjawisk parapsychicznych. Chyba, że tym zjawiskiem ma być zasada nieoz ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  30/03/2015

Bóg miał złudną nadzieję, że każda najbardziej nędzna ludzka kanalia, jak ten zbój na sąsiednim krzyżu, zrozumie Jego świadectwo Miłości, jakim Jest poświęcenie Syna, za naszą zgodę na upodlenie nas przez grzech, który czyni nas niewolnikami szatana. Odkupienie to jeszcze nie zbawienie. Trzeba się pofatygować do konfesjonału i pojednać z Bogiem, przeprosić Jezusa w ciele kapłana za zasmucanie i cierpienie Boga, swoim brakiem wyobraźni i nieposłuszeństwem woli Boga, objawionej w dekalogu.

  mojra  (www),  30/03/2015

Bóg powinien rozdawać laptopy, plazmy, samochody, wille. Swoich apostołów uczynić ministrami. Dał wszystko co najlepsze Lucyferowi a ten i tak Go olał. Dał nam dekalog a w nim przykazania Miłości. Oskubywanie bliżnich w szkole oświecania o kosmicznych larwach jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Postaw sie w położeniu Boga Stwórcy i znajdż sposób na zbawienie chociaż jednej duszy. Bo ma własnej Ci chyba nie zależy!

  Remter,  01/04/2015

Szczególnie Ci, którzy sami siebie ukrzyżowali zwiedzeniem, jakie przyszło w czasach ostatecznych.. posłuchaj https://www.youtube.com/watch?(...)BeS-aoo

  nse,  01/04/2015

Podążamy tam dokąd się modlimy, to znaczy Jeśli będziemy się modlić do śmierci i cierpienia tam się znajdziemy, Jeśli do radości i beztroski to tam się znajdziemy, ale czy na zawsze ?? ... czy radość i beztroska albo cierpienie i śmierć są wieczne i są wstanie się znaleźć poza horyzontem czasu ?? Komu zależy na modłach do cierpienia i śmierci ??

@Mariusz Kajstura: moja dyskusja już się zakończyła - idę spróbować pogadać z drzewem, stołem, trawą czy kij wie z kim jeszcze ... :-)

Ciekawe pytania swoją drogą ...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska