Login lub e-mail Hasło   

Na ryby i grzyby miły bracie!

Teraz wszyscy biorą tylko ryby przestają,strajkują?
Wyświetlenia: 658 Zamieszczono 08/04/2015
Ach jak przyjemnie witać wschód słońca nad brzegiem jeziora! Z wędką w dłoni obserwować gonitwę szczupaka za drobnicą i podziwiać figle młodych kaczuszek w sitowiu Dookoła cisza, mokradła i urzekająca zieleń lasów . Mozaika drżących barw i niebo bezchmurne wydobywają z ust słowa" kocham cię życie" I lecą one poprzez lekkie tumany nad gładką wodą na drugi brzeg jeziora . Zrywają do lotu stada gęsi..Wiosna w takim pejzażu to,jak miłośc matyczyna, w ramionach unosi i napawa szczęsciem. Czarne czaple co czekają cierpliwie na zdobycz i motyle co Spławik na lustrzanej toni popychają skrzydełkami też to czują. Figlują i nad czaplą, a ona sterczy nieruchoma ino zerka na mnie jakby chciały powiedzieć ”zobaczymy kto pierwszy złowi leszcza.No i zakołysał się nagle spławik i pogrążył się w wodzie. Giętka końcówka wędki naprężyła się i wygięła. Ryba ciągnęła przynętę na dno jeziora ,lekko rozluźniłem żyłkę ,niech sobie popływa ,wymęczy się. Nauka z dzieciństwa nie poszła w las. Ojciec na wileńskich jeziorach uczył jak wyciągać na brzeg szczupaki, rzeki i jeziora roiły się tam od ryb ,brały na przysłowiowe ziarnko maku U nas . nawet w krainie tysiąca jezior,na Warmii i Mazurach ryb ubywa.Kłusownicy i be chemiczne zaniczeszczenia wód są tego powodem.Łowić ryby ,bez warkotu łodzi motorowych., gdzie cisza trwa ,cierpliwie czekać na wielką rybę, tak jak czaple, można tylko w strefach objętych nadzorem .Lepszego jak tam łowiska i relaksu i Salomon nie wymyślił. W urzekającej samotni stoję z wędką!. Słyszę rozmowę bobrów ścinających drzewa Czuję jak bije zielone serce przyrody! W strefie chronionych lasów kurpiowskich są czyste jeziora ,w nich królestwo ryb jeszcze trwa! Z wędką stać w wodzie po kolano niby czapla, czekać na wielkie branie, to wyższa szkoła jazdy, Cichutkie, liryczne nastroje , bez wrzasku i rechotu motorowych łodzi przewracają jakby siłę,regenerują skałatane nerwy.A kiedy spławik drgnie raz i drugi i leciutko pogrąży się w wodzie i pomknie w głębinę zginając wierzchołek wędziska ,krew w żyłach pulsuje, to znak, ze taaaaka ryba chwyciła ! Wyrzucona na brzeg skacze jak kochanka w łóżku.-to najprzyjemniejsza chwila wędkarza. Setki kilometrów przeszedłem z wędką brzegami rzek i jezior Moczyłem kije nad zalewami :szczecińskim, zegrzyńskim i wiślanym. Łowiłem szczupaki w akwenie drawskim, liny i sandacze w malowniczych jeziorach warmińskich, pstrągi w Bobrze koło Lubania śl. Nie sposób wymienić miejsc wieloletnich połowów . Nienormowany wędrowny czas pracy , pozwalały na bliski kontakt z przyrodą i wędkowanie urozmaicone licznymi przygodami. - Najstarsze specyficzne zajęcie to był moj sposób na relaks Z wędką jak kochanką na bezludnych brzegach,wysepkach hasałem. Patrzeć na całujące się fale w noc księżycową , jak się wije węgorz w jego blasku z połkniętą przynętą na piaszczystym brzegu-to niebywała frajda! .Czuć tak można przyrodę tylko w łowieniu. To nieszkodliwy nałóg.ale dla zdrowia pożyteczny.Lowić i nic nie złowic lepiej niż pic pod śledzika.Teraz wsyscy łowią, wariat w wannie też Dużo złapałas-pyta go lekarz?Cos pan wariat, w wannie chcesz rybę złowic,teraz wszystkie biorą tylko ryby nie-odpowiedzial. .Ostatnio moczyłem kije w największym jeziorze świata-Bajkale, wśród lasów i gór syberyjskich , na wysokosci osiemset metrow ta najczystrza święta woda leży.Tam bajeczne królestwo ryb ! Ognisko płonęło, a obok szaman i ,bratnia dusza Mariusza nietrudzony podróznik i łowca przygód! Wędka kapryśna niby kochanka , może poplątać się żyłka ,urwać haczyk ,lepiej rybę kupić radził szaman.I otrzegał : nie zaśmiecić brzegów , nie pić piwa ,a szanować przyrodę. Siebie nie szanujemy , wody plugawimy zle sie zaczyna dziać w naszej Syberi-narzekal.Gdybyś wiedział jak my szanujemy swoją przyrodę,jaja ci by posiwiały odparł Mariusz i z usmiechem doał- on i tak naszego języka nie zna.Znam-od zesłancow sie nauczyłem repostował i zapraszał na cedrowy bimber. Ale puki co cząstką nieskażonej przyrody chcemy być-dodał. Kiedy znów tam pojedziemy, gdzie cisza wiecznie trawa,a lasy śpiewają ,a fale z łskotem skaczą na kamienisty brzeg ?Tam istotnie mocno bije zielone serce przyrody! Piszemy o niem w Polsce do znudzenia, podobnie jak o miłosci a to wszystko dupa blada! Banki ochrony środowiska tez,wspamagają politycznych skurwieli a w lasach coraz więcej śmieci, kukułki milczą.w jeziorach ,stawach żaby przestają kumkać, biorą tylko grube ryby co pierdzą w stołki rządowe, rosną im brzuchy i podbródki prędzej niż grzyby w lesie, wystarczy zobaczyć na te gęby judaszowskie ,posłuchać co bełkoczą to i wędka i koszyk na grzyby z rąk wylecą

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1840
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 989
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1632
15
komentarze: 134 | wyświetlenia: 2034
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1329
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 708
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 521
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 932
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 862
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1119
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 819
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 507
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1110
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 513
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 828
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Piękny opis rybołowienia. Ja sam wędkarzem nie jestem, ale lubię sobie nad kanałem moim bobrowym posiedzieć, a ostatnio to i wędkę ze sobą biorę, bo taki co siedzi nad woda to podejrzany jest. Jak ma wędkę to ok. Następnym razem to chyba haczyk i przynętę założe , to może i coś się złowić uda...ale i tak wypuszczę.

Szymonie, dzieli za opowiesc z moralem... nawet nie zakonczyles jej "kropka". :-)
I ja mam wielu przyjaciol wedkarzy i to nie tylko w Ameryce... ale oni uprawiaja dosc dziwne dla Polakow wedkarstwo (sportowe) ... po zlowieniu ryby po prostu je wypuszczaja na wolnosc... czasami po symbolicznym "calusku"...
Moja pierwsza wlasnorecznie zlapana "ryba" byl polmetrowy baby hammerhead shark ...  wyświetl więcej

@youngcontrarian: Jest5eś wspaniały-ciekawy podróżnik i wędkarz-oby takich więcej było.Zazdroszczę tobie tych wojarzy.Pozdrawiam

@_serpico_:

@Szymon Bachir:
Prze wspaniały
Skoro o ekologii mowa...
Podczas mojej pierwszej wyprawy na Antypody........
------------
W swietle tego co tu udowadniasz; czarno na bialym, linkiem contry z sprzed wielu dni,
mozna postawic sobie pytanie, czy to co on pisze mialo wogole miejsce ?
On puszcza tego poczciwego Bahira w maliny raz za r

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska