Login lub e-mail Hasło   

Hologram dla Hamiltona

Nie innego sposobu na ignorancję jak łopatologia
Wyświetlenia: 938 Zamieszczono 11/04/2015
 
 
Ta funkcja wymaga zalogowania. Jeżeli jeszcze nie posiadasz konta, załóż je korzystając z przycisku przy formularzu logowania w górnym panelu.
Artykuł został dodany do Twoich rekomendowanych artykułów.
 
Artykuł został dodany do listy Twoich artykułów do przeczytania.
 
Obecnie nie należysz do żadnej grupy
Do (e-mail odbiorcy):
Pole wymagane Niepoprawny adres e-mail
Wiadomość (opcjonalnie):
 
Wstaw poniższy kod na swoją stronę, a odwiedzający będą mogli przeczytać ten artykuł bezpośrednio na niej.

Kod:

Teoria holograficznego wszechświata zdobywa coraz więcej zwolenników

Gdy tylko fizycy sformułowali pierwsze teorie odnośnie świata kwantów okazało się, że odkrycia nauki zbliżają nas do zrozumienia istoty naszej egzystencji. Obserwacje zachowania cząstek elementarnych wskazują na to, że mogą istnieć zarówno, jako masa jak i fale elektromagnetyczne. Później zrozumiano czym jest splątanie kwantowe i paradoks obserwatora. Wszystko zdaje się prowadzić do jednego wniosku, wszechświat ma holograficzną naturę.

Zjawisko zwane dualizmem korpuskularno-falowym dotyczy elektronów lub fotonów. Oznacza ono, że materia pojawia się w zależności od okoliczności. Jej występowanie to wyrywanie z fal elektromagnetycznych ze stanu splątania kwantowego i materializowanie ich. My, jako ludzie mamy do czynienia jedynie z takimi już zorientowanymi kwantowo układami. To dlatego niektórzy po prostu nigdy nie uwierzą, że to co uważają za namacalne przedmioty jest w istocie manifestacją procesów kwantowych.

 

Uznanie, że dookoła nas znajduje się pole holograficzne zwane też polem Higgsa jest dla wielu osób równoznaczne z wyznaniem wiary. Wiele religii stwierdza przecież,  że Bóg jest wszędzie dookoła. Gdy nie ma interakcji ze świadomością wszystko ma funkcję falową. Tego spodziewalibyśmy się po hologramie.  Nie znamy niestety mechanizmu interakcji powodującego powstawanie tak zwanej namacalnej rzeczywistości, jako czegoś realnego. Jednak fizyka kwantowa już dawno udowodniła, że żyjemy w czymś bardzo podobnym do "Matrixa". Może się okazać, że bracia Wachowscy napisali swoją filmową historyjkę w oparciu o mocne podstawy naukowe.

Fizycy tacy jak Einstein czy jego uczniowie Rosen i Podolski, próbowali udowodnić czy rzeczywistość istnieje tylko wtedy gdy na nią nie patrzymy. Doszli wtedy do wniosku, że świat istnieje naprawdę, ale wielu naukowców nie zgadza się z tym poglądem. David Bohm z University of London jest jednym z głównych orędowników teorii holograficznego wszechświata. Według niego rzeczywistość jest iluzją, projekcją holograficzną. Pod tym złudzeniem musi istnieć inne warstwa rzeczywistości. To tam rodzą się wszelkie przedmioty, które wydają się tak realne racjonalistom.

Gdy zasięgnie się wiedzy w historii można dojść do wniosku, że teoria Bohma została zaproponowana już dawno temu między innymi przez niemieckiego filozofa Immanuela Kanta, który twierdził, że żyjemy w świecie fantazji, a wszystkie rzeczy tylko wydają nam się istnieć realnie. Takie przemyślenia w naturalny sposób wskazują na nieuchronność istnienia czegoś takiego jak dusza. Bez tego tworu nie mogłoby dochodzić do determinowania się konkretnych stanów kwantowych, które mają tendencję do stawania się a nie istnieją ciągle i zawsze jak wydaje się większości ludzi. Często też sami sobie narzucamy ograniczenia tego co w ramach naszego hologramu powinno a co nie powinno nam się zdarzać.

 

Wszystko to brzmi bardzo upiornie. Nasze umysły mogą nie być w stanie tego ogarnąć w pełni, bo nie możemy sobie wyobrazić bytu, w którym na przykład nie biegnie czas. Nasza interakcja z tą podszewką niby prawdziwej rzeczywistości powoduje złudzenie realności świata, w którym żyjemy. Niektórzy nie przyjmą do wiadomości hipotezę holograficznego wszechświata, ponieważ nie posiadają odpowiedniego aparatu pojęciowego, zresztą nie wiadomo czy ktokolwiek to pojmuje. Tylko czy kogoś, kto nie wie tego, że żyje w hologramie można nazwać świadomym? A może o pewnych rzeczach lepiej nie wiedzieć?

http://innemedium.pl/wiadomosc/teoria-holograficznego-wszechswiata-zdobywa-coraz-wiecej-zwolennikow

Nasz stwórca jest kosmicznym programistą, twierdzi naukowiec z NASA

Czy nasza rzeczywistość może być efektem wielkiej symulacji komputerowej? A jeśli tak to, kto stworzył tę symulację? Coraz więcej naukowców poważnie rozważa możliwość, że możemy żyć w prawdziwym matriksie. Na dodatek twierdzą oni, że jest na to wiele dowodów.

Wybitny naukowiec Rich Terrell pracujący dla NASA Jet Propulsion Laboratory, California Institute of Technology to między innymi odkrywca nowych księżyców Saturna. Neptuna czy Urana, ma ciekawe zdanie na temat tego, kto tworzy to wszystko.

"Jakie są wymagania względem Boga? Musi być międzywymiarowy i kontrolować wszystko, co jest podłączone do wszystkiego we wszechświecie, Stwórca, który jest odpowiedzialny za wszechświat może zmienić prawa fizyki, jeśli tak będzie chciał Bóg, tak musi być." - Mówi Terrell.

Przypomina to trochę rolę programisty tworzącego skomplikowane modele naukowe. Tyrrell zastanawiał się ile mocy obliczeniowej potrzeba, aby stworzyć symulację Ziemi. Moc obliczeniowa ludzkości podwaja się, co 13 miesięcy a komputery mają już moc mózgu ludzkiego, w zakresie szybkości obliczeń.

 

Teraz nasze szybkie komputery są w stanie wykonywać milion miliardów operacji na sekundę, powiedział, Terrell.  W tym przypadku, po upływie 10 lat, komputery będą w stanie stworzyć prawdziwy model wszystkiego, co widzimy wokół nas na Ziemi. Pojawia się jednak dylemat czy komputery będą w stanie symulować istoty myślące i czy uda się stworzyć symulację istoty ludzkiej. Terrell twierdzi, że nauka jest na progu uzyskania zdolności do tworzenia światów wewnątrz komputerów zamieszkałych przez żywe istoty.

Według niego Bóg jest programistą natury. Wszechświat jest stworzony z kwantowych pikseli zwanych też bozonami cechującymi. Właśnie tak można sobie wyobrazić cechy konieczne do generowania hologramu. Przestrzeń, tak uwielbiana przez racjonalistów materia, energia i wszystko składa się z tych kwantowych pikseli. Oznacza to według Terrella, że wszechświat składa się ze skończonej liczby elementów składowych.

 

Jak w symulacji, wszechświat daje to, czego szukasz, jeśli na to patrzysz. Według tej teorii rzeczy istnieją, bo spodziewamy się je tam znaleźć, albo wiemy, że czegoś nie znajdziemy. Wszystko określają zasady zaimplementowane przez twórcę. Prowadzi nas to do świata, który wymaga jedynie pewnego kształtu, gdy jest obserwowany przez daną osobę. Rzeczywistość działa zatem jako coś bardzo podobnego do symulacji komputerowej.

 

Pomysł Terrell naprawdę nie jest nowy i nie jest jedynym naukowcem, który zasugerował, że możemy żyć w symulacji komputerowej. Wszechświat jest wypełniona światłem i innymi falami elektromagnetycznymi, stale nakładającymi się i pozostającymi w interakcji z innymi.  Jak widać, wszystkie cząstki istnieją w tym samym czasie.  Oznacza to, że właściwość fizyczna i wszystko, co widzimy, w rzeczywistości składa się ze wzorów interferencyjnych to fakt, dla którego, bez wątpienia, wyjaśnieniem jest holograficzna zasada.

 

W swojej pracy naukowej, "Modelowanie" Profesor Nick Bostrom z Oxford University, również sugeruje, że najprawdopodobniej żyjemy w symulacji. Badania przeprowadzone przez innych badaczy, takich jak, na przykład, David Bohm, Karl Pribram i Alain Aspect sugerują, że nasz wszechświat jest ogromną i dobrze wykonaną holograficzną iluzją.

Fizycy z USA i Wielkiej Brytanii znaleźli sposób, aby sprawdzić, czy żyjemy w świecie rzeczywistym czy też w wirtualnej rzeczywistości stworzonej przez coś lub kogoś.  Profesor fizyki na Uniwersytecie w Waszyngtonie, Martin Savage ze swoimi studentami i Sylas Bean z Uniwersytetu New Hampshire, znaleźli sposób, aby przetestować hipotezę, że nasz wszechświat jest ogromną symulacją komputerową.

Naukowcy zaczęli pracę od modelowania procesów zachodzących w świecie cząstek elementarnych.  Podstawą tych metod jest stosowanie technologii symulacyjnej, dzięki której komputer przetwarza czterowymiarowe skalarne stany kwantowe (trzy wymiary przestrzenne plus czas).  W badaniach teoretycznych, naukowcy odkryli, że obecny poziom technologii jest w stanie symulować tak nasz świat tylko w bardzo małej części, nieprzekraczającej wielkości  1/1000000000000 części metra. To trochę więcej niż rozmiar jądra atomowego.  Jednak rozwój technologii w przyszłości, prawdopodobnie, pomoże zwiększyć ten obszar.

 

W 1982 roku doszło do ciekawego odkrycia, które nie wiedzieć, czemu nie zostało odpowiednio nagłośnione. Jest to tym bardziej dziwne, że może się okazać, że było to największe odkrycie XX wieku. Fizyk z Uniwersytetu Paryskiego, Alain Aspect przeprowadził eksperyment, który wykazał, że w pewnych warunkach elementarne cząstki subatomowe takie jak elektrony zachowują się tak jakby były w stanie komunikować się w jednym momencie bez względu na to, jaki dzieli je dystans w przestrzeni. Wygląda, więc na to, że jedno z podstawowych prawideł fizycznych sformułowanych przez Alberta Einsteina jest błędne. Przypomnijmy, że zakładano, że nic nie może się poruszać szybciej niż światło a skoro dwa elektrony dzieli ogromny dystans i w tym samym momencie zdają się ze sobą komunikować to, o czym to świadczy jak nie o dowodzie na to, że wszechświat jest symulacją. To odkrycie do tego stopnia zdumiało naukowców, że do dzisiaj wola o tym nie mówić za dużo, aby nie powodować pytań, na które trudno odpowiedzieć logicznie.

 

Fizyk z Uniwersytetu Londyńskiego, David Bohm, wierzy, że odkrycie Aspecta dowodzi, że stałość i materialność wszechświata jest w istocie złudzeniem. Rzeczywistość jest według Bohma gigantycznym niewyobrażalnie szczegółowym hologramem. Uczony ten brał udział w badaniach ludzkiego mózgu i tego jak jest on zbudowany i jak działa. Wiadomo, że konstrukcja sieci neuronów przypomina konstrukcję każdej sieci i internetowej a nawet sieci galaktyk we wszechświecie. Bohm doszedł do wniosku, że mózg człowieka działa w sposób przypominający działanie hologramu łącznie z zasadami matematyki kwantowej oraz charakterystyką niektórych wzorców falowych.

 

Do ciekawych wniosków doszli też niemieccy naukowcy pracujący przy projekcie interferometru laserowego o nazwie GEO600. To konstrukcja składająca się z sześciu ramion z laserami. Dzięki obliczaniu mikro zmian pozycji między tym super dokładnym wyposażeniem laserowym, można śledzić fale grawitacyjne. Największym jednak problemem jest ustawienie czułości urządzenia i uczestnicy eksperymentu wciąż się z tym zmagali.

 

Profesor Craig Hogan z Fermilabu zasugerował, że kłopoty z kalibracja tak niewyobrażalnie czułego detektora to nie problem z urządzeniem tylko specyfika rzeczywistości. Po prostu osiągnięto kwantowy limit rzeczywistości i przekroczono długość Planka, czyli badacze zeszli niżej niż same sygnały. Skoro istnieje limit małości o ile można tak to nazwać, to jest to kolejny dowód na to, że rzeczywistość jest tylko hologramem.

 

Co to właściwie dla nas oznacza? Większość ludzi i tak przeżyje swoje życie nie zadając sobie takich pytań a nawet, jeśli ktoś by im to opowiedział i wyjaśnił to odkrycie, że nic nie jest prawdziwe może być dla niektórych zbyt druzgocące. Takim ludziom łatwiej jest trzymać się kurczowo dowolnego kłamstwa oddalając z przerażeniem konsekwencje wyjaśnienia istnienia tego wszystkiego wokół nas. To, czym jesteśmy to reprezentacja interakcji między świadomym umysłem z wolną wolą i skalarnym polem, które poprzez nasz fakt jego obserwacji staje się rzeczywistością. Przyjęcie teorii holograficznego wszechświata powoduje, że wszelkie tajemnice fizyki związane z nadawaniem obiektom masy czy też z pojęciami takimi jak ciemna energia czy ciemna materia staną się w końcu jasne.

http://innemedium.pl/wiadomosc/naukowcy-nie-ustaja-w-probach-sprawdzenia-czy-rzeczywistosc-nie-jest-symulacja

Fizyka kwantowa udowadnia istnienie duszy

Nauka i religia od wieków toczy spór o to czy istnieje coś takiego jak dusza. Religie opierają się na wierze i nie ma tam miejsca na dociekania naukowe, ale okazuje się, że przełom, jaki w fizyce wywołało pojawienie się teorii względności może dać nam odpowiedź na to pytanie.

Sam Albert Einstein zapytany wprost czy wierzy w istnienie duszy odparł, że w świetle praw fizyki pozostaje to pytaniem otwartym. Teoria, która dała początek gałęzi nauki zwanej fizyką kwantową może pomóc w udowodnieniu, że po śmierci energia ciała ludzkiego nie znika. Według ustaleń naukowych każda energia we Wszechświecie jest stała, to oznacza, że jest zawsze obecna i nie może być zniszczona przez cokolwiek. Z tego punktu widzenia śmierć jest tylko rodzajem emisji energii z materii, energii, która nie może być zniszczona z powodu swoich właściwości fizycznych.

 

Einstein wierzył w to, że cała przestrzeń jest wypełniona niewidzialną substancją, "eterem". Jest to koncepcja zaproponowana jeszcze przez Arystotelesa. Założenie, że przestrzeń jest pusta musi być błędne, ponieważ wtedy wszystkie znane nam prawa fizyki takie jak grawitacja czy propagacja światła, po prostu nie mogłyby istnieć. Dusza może być zatem częścią tej energii i po śmierci zostaje ona przeniesiona do innego stanu.

 

Niektórzy naukowcy sugerują, że cześć zjawisk paranormalnych, w tym pojawianie się tak zwanych duchów, to manifestacja tej energii. Jest to dziedzina przyrody, którą dopiero poznajemy i to, co obecnie może się wydawać irracjonalne staje się zupełnie realne pod wpływem odkryć naukowych.

 

Skalarne pole zawierające bozony cechujące to tylko inna nazwa eteru, a przecież istnienie cząstki Higgsa zostało ostatecznie udowodnione w ramach eksperymentów prowadzonych w CERN. Kto wie, czy dalsze zgłębianie tego pierwotnego nośnika wszelkich oddziaływań nie zbliży nas do tego, aby w końcu zrozumieć istotę duszy ludzkiej. Gdy już do tego dojdzie religia i nauka zleją się w jedno tworząc długo oczekiwaną teorię wszystkiego.

 

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1856
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 996
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1638
15
komentarze: 134 | wyświetlenia: 2039
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1342
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 717
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 527
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 936
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 872
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1126
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 823
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 514
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1117
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 523
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 840
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Hamilton,  11/04/2015

Oddzielmy dwie sprawy, Boga od religii. W przeciwnym wypadku dyskusja jest bezcelowa. W zależności od kryterium mamy od 4 do 10 tysięcy religii. Chrześcijaństwo to kilka tysięcy odłamów. Każdy odłam ma swoją interpretację tego co zapisano w biblii. Religia jest próbą opisania Boga. Bóg jest póki co niedefiniowalny. Przy czym zawsze zawarty jest tam czynnik ludzki. Tych którzy na tę religię mają wp ...  wyświetl więcej

Twoja łopatologia to pewne hipotezy. Do spójnej teorii droga jest jeszcze bardzo daleka. Do dowodu na istnienie Boga, lub jego brak jeszcze dalsza. Łopatologia pozostanie łopatologią i zginie w wirach internetowego chaosu.

  swistak  (www),  11/04/2015

@Hamilton Starszy: Bóg się pofatygował w ludzkim ciele jako Jezus, by wskazać tę prawdziwa religie. Kościół Katolicki jest depozytariuszem tej prawdy. Niczego sam nie wymyślił. Wszystkie sakramenty powstały dzięki słowu Boga przekazanego mistykom i Świętym. Mnie też wygodnie przez pół życia było nie wierzyć w te bajki. Jednak po dwukrotnym NDE uwierzyłem w duszę i transcendencje a dzięki pokorze w ...  wyświetl więcej

@swistak: to dzięki tym "dyletantom" korzystasz z komputera, mogłeś ściągnąć z internetu i wkleić różne pasujące ci opinie. Taka żałosna próba wykorzystania osiągnięć współczesnej nauki do swojej pseudonaukowej rozprawki teologicznej, w której trzaskasz dowodami jak z karabinu maszynowego. Prezentujesz też pewne poglądy dość zbieżne z poglądami szkockiego filozofa Davida Hume'a, który co prawda in ...  wyświetl więcej

"Einstein wierzył w to, że cała przestrzeń jest wypełniona niewidzialną substancją, "eterem". Jest to koncepcja zaproponowana jeszcze przez Arystotelesa. Założenie, że przestrzeń jest pusta musi być błędne, ponieważ wtedy wszystkie znane nam prawa fizyki takie jak grawitacja czy propagacja światła, po prostu nie mogłyby istnieć. "

Eter to prawododobnie inaczej akasha czyli energio - materi

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  11/04/2015

@kamil30: Polecam http://eiba.pl/i w którym opisana jest ta sieć światłowodów łączących wszystkie dusze z Bogiem

@swistak: Dzięki, myślę podobnie więc innym razem poczytam jak będę miał więcej czasu :-)

@kamil30: jest akurat odwrotnie. Szczególna teoria względności Alberta Einsteina usunęła konieczność istnienia eteru. Osiągnął to zmieniając postać transformacji układu współrzędnych obowiązującej dla ciał w ruchu: zamiast transformacji Galileusza – transformacja Lorentza. Co prawda nie jestem wybitnym fizykiem jak pan Jezierski, ale interesuję się fizyką od szczenięcych lat.

@Hamilton Starszy: Mamy inne zdanie - dla mnie eter, akasha to tylko nazwa, nauka nie zanegowała istnienia ciemnej energii i jej roli a właśnie ciemna energia to to samo co eter i akasha.

Fizycy co rusz tworzą nowe teorie bo to ich zawód i tak zarabiają na chleb. Gdyby przestali tworzyć te teorie, coraz to nowsze i dziwniejsze to poszliby z torbami.

Ja wolę wierzyć dawnym i obecnym

...  wyświetl więcej

@kamil30: Eter był pojęciem stosowanym w XIX wieku. Stosując transformację Galileusza nie można było wytłumaczyć pewnych zjawisk, stąd wprowadzono pojęcie eteru. Fizycy zdawali sobie sprawę z ułomności tego założenia. Brak jest dowodu na istnienie tego ośrodka, co w naukach ścisłych jest niedopuszczalne. Tak naprawdę w dużym stopniu sprawę rozwiązał holenderski fizyk Hendrik Lorentz. W transformac ...  wyświetl więcej

@Hamilton Starszy: Nie jestem fizykiem ale nawet fizycy nie są między sobą zgodni, tak jak naukowcy generalnie i, dlatego mam takie a nie inne zdanie. Napiszę raz jeszcze : nauka nie zanegowała ciemnej energii i jej roli. Ale mnie nie intresuje już zrozumienie Wszechświata w drobnych elementach, szczegółach, za pomocą "szkiekła i oka" bo wiem, że to tylko koncepcje i wyobrażenia, które oddalają od ...  wyświetl więcej

@kamil30: Pojęcia typu ciemna materia, eter, czarne dziury i inne to jedynie słowa klucze na użytek zewnętrzny. We współczesnej fizyce kwantowej językiem komunikacji jest matematyka. W świecie cząstek elementarnych występują zjawiska, które nie mają analogii w otaczającej nas rzeczywistości i potoczny język jest zupełnie nieprzydatny, stąd m.in tak mało opracowań popularno-naukowych. Aparat matematyczny wykracza poza możliwości zrozumienia go przez przeciętnego człowieka i koło się zamyka.

@Hamilton Starszy: Matematyka to dla mnie nauka, ktora tworzy mapy rzeczywistości a one nie są rzeczywistością. Mówi o trójkątach i wielu figurach, których nie ma w rzeczywistosci, co najwyżej tam gdzie człowiek coś tworzy a nie Projektant boski. Na tej zasadzie o niczym nie można by mówić bo nie ma tam analogii - ale to co piszesz jest zbieżne z tym co mówią dawni i obecni oświeceni mistycy, że w ...  wyświetl więcej

@kamil30: Ha, ha, ha ... dużo słów, dziwacznych choć znajomo, a nawet momentami poetycko brzmiących. I to jest cała prawda i nieprawda o człowieku. Stwierdzenie twierdzące i zaprzeczające są równoważne, ponieważ, na "tłum", odwiedzających i piszących na eioba, zawsze znajdzie się ten, który nasze twierdzenie potwierdzi lub jemu zaprzeczy (+ wszystkie inne warianty tej kombinacji). Człowiek nie potrafi inaczej .... i dlatego jest z tego dumny.

@gluptak: Co jest nieprawdą? Że umysł nie pokona problemu obserwatora i przedmiotu i nie pozna całościowej natury rzeczywistości, że umysł jest ulomny? Jest to oczywisty fakt i tylko ignorant może go negować.

o moje stwierdzenie nie były opatrzone terminologią naukową? No i co z tego? Czy tylko nauka może coś wyjaśniać? Nauka w której obrębie jest wiele sprzecznych teorii? Wyższe poziomy ś

...  wyświetl więcej

@_serpico_: Jakoś nie mogę sie zebrać - dobranoc :-) A żarcik super, masz na prawdę talent, mówię serio :-)

@gluptak: Słowa w ogóle są dziwaczne bo wszystko niszczą, ukryty sens rzeczy najważniejszych, zawężają znacznie znaczenie, powodują fałsz i zakłócenie. "Słowo to zimny powiew nagłego wiatru w przestworzach może orzeźwi Cię ale donikąd dojść nie pomoże" jak śpiewa Turnau. Słowo zabiera, muzyka otwiera jak śpiewa Jacek Kleyff. Muzyka otwiera nas na prawdę, miłość jako muzyka Wszechświata, Słowo jest ...  wyświetl więcej

@_serpico_: Serpico wie więcej niz mu się wydaje, Serpico wie wszystko o wszystkim, zresztą nie tylko on...ale to zostało zakopane jak szlachetny klejnot, przepraszam bursztyn... To co pisze Serpico to Wielka Nostalgia za Nieznanym...wg mojej wiary ta tęsknota została nam zaszczepiona, jest jak Nić Ariadny, która zaprowadzi nas z powrotem do Domu, przez labirynty umysłu i ciemnosci. Ta tęsknota wg ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  12/04/2015

@kamil30: "Matematyka nauka, ktora tworzy mapy rzeczywistości a one nie są rzeczywistością". Chińczyk ze znajomością 3500 znaków jest w stanie przeczytać około 99 % tekstu. Wykształcony Chińczyk potrzebuje ich ok. 6000.To też jest pewien rodzaj matematyki. Transformacja znak-znaczenie, znak-pojęcie. Łacina ukształtowana w II tysiącleciu przed Chrystusem potrzebowała 26 znaków, aby skutecznie się k ...  wyświetl więcej

@kamil30: nie trzeba być mistykiem. Kiedyś miałem sen, którego nie zapomnę do końca życia. Jego fabuła jest nieistotna. Tam wszystko działo się się w tym samym czasie. Takie doświadczenie, choć senne mam, ale nie jestem go w stanie opisać. To jest ten problem. Na "jawie" nie ma analogii. Na zawsze zostanie we mnie i nie jestem w stanie się tym z nikim podzielić.

@Hamilton Starszy: Łacina ukształtowana w II tysiącleciu przed Chrystusem potrzebowała 26 znaków, aby skutecznie się komunikowac"
----------
Gdyby nie "ten" bog na koncu podpisalbym sie calym nazwiskiem, bo podziwiam doskonalosc
alfabetu lacinskiego, i uwazam, ze to jeden z najwspanialszych "dziel" czlowieka na ziemi.
Podpisuje sie wiec polowa nazwiska, ale daje "calego plusa" ! zakra...... !

@zakrawarski: głęboka niechęć, czy nienawiść do Boga u ateisty jest z definicji nieracjonalna. Jeśli uważam, że coś nie istnieje to i obdarzanie "tego czegoś" jakimikolwiek emocjami jest zwykłą stratą czasu., poza tym 11 literowe nazwisko nijak nie podzielisz przez 2.

@Hamilton Starszy: Mamy inne zdanie - matematyka to opis rzeczywistości ale opis nie będzie tą rzeczywistością. To próba zamknięcia czegoś we wzory, ciągi, czego nie da się zamknąć. Świadomości nie da się zamknąć we wzory i jej opisać, miłości i przyjaźni też nie i wszystkich ludzkich szlachetnych uczuć, które wybiegają ponad algorytmy. Nie da się stworzyć tych rzeczy przez opis zero - jedynkowy. ...  wyświetl więcej

@Hamilton Starszy: 11 literowe nazwisko nijak nie podzielisz przez 2.
Podziele;........ zakrav/.....
......nienawiść do Boga u ateisty jest z definicji nieracjonalna.
--------
Nie mozna nienawidzic czegos czego nie ma.
Gdyby byl nie stworzylby takiego potwora, jakim jest czlowiek !
----------
że coś nie istnieje to i obdarzanie "tego czegoś" jakimik ...  wyświetl więcej

"Fizycy tacy jak Einstein czy jego uczniowie Rosen i Podolski, próbowali udowodnić czy rzeczywistość istnieje tylko wtedy gdy na nią nie patrzymy." - a nie powinno być czasem "... gdy na nią PATRZYMY"?

"Einstein wierzył w to, że cała przestrzeń jest wypełniona niewidzialną substancją, "eterem". Jest to koncepcja zaproponowana jeszcze przez Arystotelesa." - poczytaj dalej a dowiesz się, że

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska