Login lub e-mail Hasło   

Literackie rozmowy z diabłem. Diabeł - realne istnienie czy halucynacja (cz. II)

Diabeł – realne istnienie czy halucynacja chorego umysłu? Na początek fragment, który pochodzi z książki Williama Jamesa "Doświadczenie religijne": Gdy pogardliwi...
Wyświetlenia: 561 Zamieszczono 11/04/2015

Znalezione obrazy dla zapytania diabeł

Diabeł – realne istnienie czy halucynacja chorego umysłu? 

Na początek fragment, który pochodzi z książki Williama Jamesa "Doświadczenie religijne":

Gdy pogardliwie wyrażamy się o „wyobraźni gorączkowej", toć oczywiście nie dlatego, żebyśmy podniesioną temperaturę uważali za powód naszego lekceważenia. Bo i któż może odpowiedzieć na pytanie -  czy temperatura 39° do 40° nie jest właściwsza dla kiełkowania i wzrostu prawdy niż temperatura normalna, wahająca się około 36,5°?

W XXV rozdziale powieści Tomasza Manna "Doktor Faustus" głównego bohatera, Adriana Leverkuna, odwiedza diabeł:

Lecz jeśli go nie było, owego gościa – wzdragam się zaś przed zawartym w tym realnym uznaniem jego obecności, choćby warunkowo jedynie i hipotetycznie! – to okrutna jest myśl, że przecież ów cynizm, sarkazm i szyderstwa pochodziły z własnej duszy nawiedzonego...

...dlaczegom drżał tak przez cały czas, dla zimna jeno, czy też dla Jego widoku. Czyżbym sam sobie wyimaginował, czy też On mi wmówił, że zimno, iżbym drżeć począł, a tak upewnił się, że On tu był w całej powadze, sam we własnej osobie? Bo każdy wżdy wie o tym, że wszelki szaleniec wcale nie drży przed majakami myśli własnej, przeciwnie, zwyczajne mu one i bez turbacji żadnej ani dygotania zadawać się z nimi gotów. Czyżby mnie miał za szaleńca, gdy przez to zimno pieskie wmówił mi, że nim nie jestem, On zaś majakiem nie jest żadnym, gdy tak przerażony i ogłupiały drżeć przed Nim zacząłem? Chytry On jest.

Znacznie bardziej prawdopodobne jest, że lęgnie się we mnie jakaś choroba, ja zaś, dreszcze gorączki, przeciw którym się opatulam, w oszołomieniu swoim na Waszą osobę przenoszę i widzę Was tylko po to, aby w Was widzieć źródło owej choroby.

Znalezione obrazy dla zapytania diabeł umysł

Podobnie jak Iwan z powieści Fiodora Dostojewskiego, również Adrian podejrzewa, że On jest produktem umysłu, własnych myśli, przekonań i pamięci (Ciągle mówicie rzeczy, które we mnie są i ode mnie pochodzą, nie od Was).

Diabeł nie daje za wygraną i zaczyna grać tą samą logiką, co Adrian. Wsącza się w najmniejsze szpary wątpliwości, generując obiektywny realizm (.Zamiast wywieść z mego wtajemniczenia, żem nieobecny, powinieneś raczej wnioskować, iżem nie tylko obecny, ale jestem również tym, za którego od samego początku mnie bierzesz).

Czyniąc wyłom w logice Adriana, idzie za ciosem: Jeśli istnieję – a myślę, że już to uznajesz, – mogę być JEDNYM tylko.

W  powieści T. Manna najciekawszą kwestią jest pytanie: czy istnienie ogniska zapalnego w mózgu warunkuje wizualizację diabła realnie istniejącego, ale normalnie niewidocznego, czy – odwrotnie – jest subiektywną projekcją, będącą konsekwencją choroby (Nie ja jestem wytworem twego pialnego ogniska tam w mózgu, lecz właśnie to ognisko d a j e  c i  m o ż n o ś ć , rozumiesz, dostrzeżenia mnie, a bez niego, istotnie, nie mógłbyś mnie ujrzeć).

„Czy warto pytać, czy istnieję naprawdę? Czy nie jest rzeczywistym, co oddziałuje, prawdą zaś przeżycie i uczucie? Co się wywyższa, co potęguje twoje poczucie siły, władzy i suwerenności, do diabła, to właśnie prawda, – choćby z punktu widzenia cnoty stokrotnie była kłamstwem”?

W tej wypowiedzi diabeł próbuje zniwelować różnicę pomiędzy tym, co obiektywne, a tym, co subiektywne. Prawdą nie jest już zgodność sądu z rzeczywistością, ale to, co  wywyższa i potęguje poczucie mocy. Wygląda to tak, jakby diabeł na moment przedzierzgnął się we Fryderyka Nietzschego, który w ten sam sposób definiował prawdę – jako coś, co służy życiu.

Prawda jest pojęciem, które pojawia się u samego źródła filozofii. Czymże jest bowiem pytanie o arché u jońskich myślicieli, jeśli nie pytaniem o prawdę? Arystoteles definiuje prawdę jako zgodność sądu z rzeczywistością, a Platon umieszcza ją pośród trzech królewskich idei. I naprawdę nie ma znaczenia, czy jest to Talesowska woda, czy Heraklitejski ogień, czy jakakolwiek inna zasada, gdyż obiektywnie istnieje tylko pewien stan rzeczy zdeterminowany przez prawa rządzące bytem. Prawda jest wyłącznie kategorią psychologiczną, a pojawiła się wraz z narodzinami świadomości. Tak w istocie należałoby odczytywać słowa węża w raju: "poznacie prawdę i będziecie jako bogowie".

Wyłanianie się z ciemności bytu świetlistej istoty człowieka jawi się doprawdy jako najbardziej tajemniczy proces, jaki zaszedł w łonie tegoż bytu. Filozofowie w różny sposób radzili sobie z odróżnianiem tej "cząstki". Kartezjusz określał człowieka mianem res cogitans, Leibniz nazywał go monadą bez okien, Hegel - świadomością skończoną, Heidegger używał określenia Dasein, a Sartre posługiwał się terminem: byt dla siebie. Nie wdając się jednak w terminologiczne dystynkcje, powiemy, że świadomość jest mostem łączącym pojedynczą egzystencję z tym, co poza nią. Prawda "rodzi się" w punkcie tego zetknięcia. Jest zatem, jako kategoria psychologiczna, elementem immanentnym, ale, ponieważ "rodzi się" na styku, generuje radykalną transcendencję. Sprawia, że "świetlisty byt" przekracza własne granice. Widać więc, że natura prawdy jest paradoksalna. Sama prawda jest paradoksem. Diagnoza ta tworzy bardzo poważna konsekwencje epistemologiczne.

W klasycznym rozumieniu prawdą coś jest względnie coś prawdą nie jest. Jednak powyższa eksplikacja dowodzi, że kwestia ta jest o wiele bardziej skomplikowana. Dobrze o tym wiedzą matematycy i logicy (by przywołać tutaj tylko jedno nazwisko - Kurta Goedla). W proponowanym ujęciu prawda nie jest kategorią poznawczą (nie jest rezultatem poznania obiektywnego stanu rzeczy), ale kategorią przystosowawczą (czyli funkcją harmonizowania bytu-dla-siebie z bytem-w-sobie). W tym sensie, rację miałby Nietzsche, który prawdą nazywał to, co służy życiu.

 

Podobne artykuły


11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1488
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 588
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 795
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 480
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 274
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 419
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 476
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 469
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 361
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 434
8
komentarze: 12 | wyświetlenia: 372
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 739
8
komentarze: 22 | wyświetlenia: 273
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 323
7
komentarze: 2 | wyświetlenia: 651
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





"Diabeł" , bies, to dla mnie ludzkie ego, nasz ludzki umysł, dlatego jest nam tak bliski , to dualizm duszy - świadomości, która ciągnie do Boga i umysłu, który ciągnie do świata, to ta opozycja w nas samych i przeciwstawne dążenia. Mówi o tym metafora, mit o Adamie i Ewie, o wężu oraz zakazanym owocu czyli metaforze zmysłów, które ciagną nas do świata zewnętrznego, na pokuszenie.

Polecam

...  wyświetl więcej

  kamil30,  11/04/2015

@kamil30: Więc co poznaliśmy dzięki obleczeniu duszy w dualny umysł? Seperację i oddzielenie od najwyższej boskiej rzeczywistości ale oczywiście możemy to odzyskać. Nie poznaliśmy prawdy ale zostaliśmy od tej Prawdy oddzieleni, zmuszeni do ciągłych wyborów, do rozróżniania co jest dobre a co złe.

Inna sprawa, że "słowa węża z raju" traktowane są jak Prawda objawiona :-) Ale ja to rozumiem

...  wyświetl więcej

@kamil30: Wydaje mi się, że w dobrym kierunku

@kamil30: Na dualność, przynajmniej na tym świecie jesteśmy skazani.

  kamil30,  11/04/2015

@Jan Stasica: To tęsknijmy za pojedynczością i harmonią, za wyzwoleniem z dualności, może jak będziemy szczerze tęsknić to przyjdzie jakaś pomoc i nas wyrwie z tej szamotaniny ? ;-)

@kamil30:
inaczej też można spojrzeć na diabła. Może być faktycznie w nas. Jeśli On jest w nas, to My decydujemy, czy mu się poddajemy, czy nie i potem są konsekwencje, gdy ulegamy. Człowiek idzie czasem na skróty, na to, co wie, że jest złe, ale idzie, bo go ciągnie, bo wydaje się to atrakcyjne, bo będzie forsa, bo kusi silna emocja, duże korzyści, a czyjeś koszty. Potem zostaje zjechana osobowość, świadomość bycia szmatą, czy oszukiwanie samego siebie. Za takie wybory się płaci.

  kamil30,  12/04/2015

@Janusz Nitkiewicz: O tym pisałem - o ego i tym co z ego wynika, egoizm, egotyzm, próżność, fałszywa duma, złość, nienawiści i wszystkie trucizny umysłu, które z ego wynikają - Ty po prostu to rozwinąłeś.

Ale wszystko bierze się z rozdymanego do granic możliwości ego, kiedy człowiek widzi głównie siebie, jest strasznie na sobie skupiony a jeśli widzi kogoś to po to że ten ktoś jest mu do c

...  wyświetl więcej

  kamil30,  11/04/2015

Przepraszam, że nie całkiem na temat pisalem ale nieco rozwinąłem temat Prawdy :-)

  greenway,  11/04/2015

Oj chyba miałby rację Nietzsche. Chociaż go nie lubię.

@greenway: Ciekaw jestem, jak się Tobie podoba rozwinięcie tematu?

  greenway,  11/04/2015

@Jan Stasica: bardzo mi się podoba. Rozmach zaiste imponujący. Skazani jesteśmy na dialektykę, tylko amplituda wychylenia jest ogromna. Wielkie zło i wielkie dobro muszą zamknąć się w jednym kole. Myślę czasami, że Ktoś nami robi doświadczenia jakoweś w celu poszukiwania coraz bardziej odpowiedniego świata. Jak nie wyjdzie jeden i się spali i zawali, zawsze może być następny.
Prawda jest cz ...  wyświetl więcej

@greenway: Prawda jednak jest tak samo odległa jak nasze o niej wyobrażenia, Greenee :) Dualizm naszego świata kumuluje się w nas i ciężko jest zrozumieć, że każde nasze działanie jest wymierzone w nas samych...

  awers,  13/04/2015

Ponoć Hitler po 43 r. często sprzeczał się z niewidzialnym, a nawet próbował się przed nim chować, zawijając się w dywan lub zasłony okna. Świadkowie twierdzą, że robiło to wcale nie groteskowe wrażenie. Jeśli rzeczywiście chodziło o księcia ciemności, to wódz daleko nie uciekł...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska