Login lub e-mail Hasło   

W Jaki Sposób Naukowcy Powstrzymają Naszą Śmierć

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.drapiezcy.pl/bedziemy-niesmiertelni/
Wszyscy kiedyś się zestarzejemy, nie będziemy już tak samo sprawni i ostatecznie umrzemy, prawda? Otóż okazuje się, że nie koniecznie.
Wyświetlenia: 1.099 Zamieszczono 15/04/2015

Śmierć. Samo to słowo wzbudza negatywne odczucia. Jeśli nie cierpisz na żadną chorobę psychiczną, nie jesteś oświecony, czy też nie przeżyłeś śmierci klinicznej,  prawdopodobnie odczuwasz przed nią, delikatnie mówiąc pewną obawę. Nic dziwnego, to największy lęk zaraz po strachu przed wystąpieniami publicznymi. Za lękiem przed śmiercią podąża często kolejna zmora – strach przed starością.

Wydaje się, że jest to jedyna rzecz, której nie unikniemy w życiu. Każda żywa istota jest na to skazana. Wszyscy przecież kiedyś się zestarzejemy, nie będziemy już tak samo sprawni i ostatecznie umrzemy, prawda? Otóż okazuje się, że nie do końca.

Istnieją bowiem gatunki zwierząt, których nie obchodzi proces starzenia. Nie mają tak jak my maksymalnej długości życia, nie tracą z czasem swojego wigoru, libido nie spada, a utrzymuje się na tym samym wysokim poziomie, ryzyko pojawienia się chorób związanych z procesem starzenia nie wzrasta u nich wraz z wiekiem, a umierają jedynie na skutek działalności drapieżników, chorób, czy też nieszczęsnego wypadku.

Ta niesprawiedliwość nosi nazwę „zaniedbywalnego starzenia się”. Jest to stan organizmu, w którym nie zachodzi proces starzenia tak jak np. u ludzi, lub jest zbyt wolny, aby go stwierdzić. Prawdopodobieństwo śmierci takich organizmów nie rośnie wraz z wiekiem. Teoretycznie więc są one nieśmiertelne.

Przykłady? Nie ma sprawy.

Homary

nieśmiertelny homar

Żyją od 40 lat do... dokładnie nie wiadomo, ponieważ nie opracowano jeszcze dostatecznie dobrej metody szacowania ich długości życia. Rosną przez cały swój żywot, a do tego im są starsze i większe, tym bardziej napalone. A jak umierają? Otóż ich skorupa nie rośnie wraz z miękkim ciałem. Zrzucają więc starą i wytwarzają nową. Oprócz tego, że są wtedy narażone na ataki drapieżników, za każdym razem zrzucenie coraz to cięższej skorupy wymaga większego wysiłku niż poprzednio. Dlatego w pewnym momencie pancerz jest tak duży, że nie są już w stanie się go pozbyć. Poprzez pęknięcia w starym pancerzu z łatwością dostają się bakterie, które stopniowo doprowadzają skorupiaki do śmierci.

Żółw Olbrzymi z Aldabry

Gatunek największych żółwi na świecie (zaraz po żółwiach z Galapagos), a także jedne z najdłużej żyjących zwierząt na ziemi. Rekordzista o wdzięcznym imieniu Adwaita (po bengalsku "Jedyny") osiągnął długość życia równą 255 lat i wcale nie umarł przez to, że był stary. Zabiło go zakażenie, które wdało się podobnie jak w przypadku homarów przez pękniętą skorupę. Tak naprawdę długość ich życia jest trudna do zweryfikowania, ponieważ jak można się domyślić żółwie żyją kilkukrotnie dłużej niż ich obserwatorzy, czyli my - ludzie.

Hydra

Nie chodzi o tą z trzema głowami, nie wiem ile tamta żyje. To rodzaj małego (przeważnie mierzy kilka milimetrów) słodkowodnego i drapieżnego stworzonka, żyjącego w najczystszych zbiornikach wodnych i strumieniach. Przyczepia się  do podłoża za pomocą stopy i oczekuje na swoje ofiary. Wygląda jak Hatifnat z Doliny Muminków i nigdy nie umiera. Potrafi zastąpić każdą część ciała, nową w ciągu kilku dni.

Jest jeszcze sosna długowieczna (najstarsza liczy ponad 5 000 lat), sporo gatunków żółwi, małże Quahog, czy niektóre gatunki ryb.

Ekstra no nie? Dlaczego my tak nie możemy? Nasi wspaniali naukowcy już się tym zajęli. Do czego doszli? Między innymi udało im się wydłużyć życie pewnego małego robaczka dwukrotnie oraz doszli do wniosku, że kalorie są jednym z czynników, przez które nie możemy żyć 200 lat. Zrób sobie przerwę na 10 minut i zobacz, czy będziesz żyć wiecznie (film w polskiej wersji dostępny jest jedynie tutaj):

Film dostępny jest pod linkiem: http://www.drapiezcy.pl/bedziemy-niesmiertelni/

Reasumując, nieśmiertelność jest możliwa z naukowego punktu widzenia, ale jeszcze chwilkę będziemy musieli poczekać, zanim przestaniemy odczuwać lęk przed śmiercią.

Nauka nauką, ale być może istnieją inne metody, mniej naukowe, które mogą umożliwić nam życie wieczne?

Nieśmiertelni Są Wśród Nas

122 lata, i 164 dni. Tyle wynosi długość życia najstarszego człowieka na świecie, którego wiek zweryfikowano przez Światową Księgę Rekordów Guinnessa. Rekord należy do Jeanne Calmet, Francuzki, która zmarła w 1995 roku. Jednak jeden człowiek bije go na głowę.

Nikt nie wie ile tak naprawdę żył Li Ching-Yuen, chiński zielarz, instruktor sztuk walki i doradca ds. taktyki wojskowej. Znamy datę jego śmierci (1933 r.) natomiast co do narodzin istnieją dwie wersje.  Sam Li jako rok swojego urodzenia podawał 1736, miałby zatem w chwili śmierci 197 lat. Z cesarskiego archiwum jednak wynika, że składano mu gratulacje z okazji 150 i 200 urodzin w roku 1827 i 1877, co wskazywałoby na to, że urodził się w 1677 roku, dając tym samym 256 lat w chwili jego śmierci.

Jedyne zdjęcie Li jakie kiedykolwiek zrobiono

Swoje życie spędził głównie na wędrówce, ale najciekawszym w biografii Li Chinga jest pewien epizod opisany przez jego ucznia Da Liu - mistrza tai chi. Według niego, Li w wieku 130 lat podczas wędrówki przez góry, spotkał na swoje drodze pustelnika, który miał 500 lat. Pustelnik nauczył go nowych sztuk walki, quigong (zestaw ćwiczeń zdrowotnych starożytnych Chin) oraz dał mu rekomendacje odnośnie diety.

To ponoć w jego pustelni miał posiąść tajemnicę długowieczności. Widocznie w Chinach długowieczność rozpoczyna się od 130 lat w górę.

Li Umarł w drodze do domu 6 maja 1933 roku, prawdopodobnie z przyczyn naturalnych, ale niektórzy twierdzili, że w chwili śmierci wypowiedział słowa: "Zrobiłem tu już wszystko, co miałem. Teraz wracam do domu".

Jaka jest tajemnica długowieczności według Li? Przez całe życie odżywiał się głównie ziołami, które popijał winem ryżowym. Brzmi ciekawie. Wymienia m.in. żeńszeń, jagody goji, lakownicę lśniącą czy wąkrotkę azjatycką.

Swoją naukę zawarł w dwóch sentencjach:

"Długowieczność wynika z faktu, że ćwiczenia wykonywałem codziennie – regularne, sumiennie, cierpliwie – przed ponad 120 lat"

oraz

"Zachowaj spokój serca. Siedź jak żółw. Chodź żwawo niczym gołąb. Śpij jak pies".

Historia wspomina o wielu długowiecznych, począwszy od biblijnych postaci takich jak Methuselah, który żył 969 lat (od niego pochodzi nazwa do niedawna najstarszej sosny długowiecznej) kończąc na En-men-lu-ana, władcy Sumeru panującego według Sumeryjskiej Listy Królów 43 200 lat. Oni tam zresztą średnią długość życia liczyli w tysiącach.

Kamień Filozoficzny

Tajemnicza materia, która oprócz przemiany metalu w złoto miała spełniać również rolę eliksiru życia dającego wieczną młodość i nieśmiertelność, lub według innych podań długowieczność. Legenda głosi, że Adam - pierwszy człowiek - otrzymał wiedzę na temat kamienia od samego Boga.  Wiedza ta była przekazywana kolejnym patriarchom biblijnym. To właśnie dlatego mieli żyć tak długo.

Na przestrzeni wieków wielu uczonych, magików, a przede wszystkim alchemików starało się rozgryźć tę zagadkę, ale tylko dwóch z nich rzekomo odniosło sukces. Nicolas Flamel, który twierdził że jako pierwszy odkrył kamień filozoficzny, ponoć po dzisiaj szwenda się wraz ze swoją żoną po świecie. Jego postać pojawia się w powieść J.K. Rowling Harry Potter i Kamień Filozoficzny.  Jednak miano najciekawszego, nieśmiertelnego alchemika wszech czasów przypada bezdyskusyjnie Hrabiemu de Saint Germain.

Jedyny zachowany portret Hrabiego de Saint Germain, wykonany w 1783 r.

Jego narodziny, pochodzenie i śmierć osnuwa mgła tajemnicy. Żył w XVII w. Był malarzem, poetą, podróżnikiem i muzykiem, ale zajmował się również okultyzmem, przez co jak twierdził znał tajemnicę nieśmiertelności, którą zawdzięczał Eliksirowi Życia.

Dużo podróżował (Francja, Niemcy, Holandia, Anglia, Rosja), opisywano go jako człowieka obdarzonego ponadludzką inteligencją, bystrością i umiejętnościami. Sam Voltiare miał o nim powiedzieć "człowiek, który wszystko wie i nigdy nie umiera". Wątek wiecznej młodości często przewija się w jego biografii. Pewna hrabina twierdziła, że spotkała jego ojca w roku 1670, na co Hrabia odpowiedział, że to nie był jego ojciec, a on sam i rzeczywiście przypomina sobie hrabinę jako piękną młodą dziewczynę. Stara hrabina zaskoczona jego niezmiennym wyglądem uznała, że musi mieć jakieś powiązania z Diabłem, natomiast on przyznał, że owszem, jest bardzo stary.

No i według tego co mówił, rzeczywiście był stary. Twierdził, że poznał Świętą Rodzinę, i że miał duży wpływ na Świętą Annę (babkę Jezusa), a także był jednym z gości w Kanie Galilejskiej podczas przemiany wody w wino. Żeby tego było mało, ponoć miał spotkać samego Króla Salomona (IX w.p n.e.).

Kamerdyner Hrabiego potwierdził teorię o eliksirze młodości, ponieważ sam miał zaszczyt go skosztować. Zapytany przez jednego z gości Hrabiego, czy rzeczywiście spotkał króla Salomona odpowiedział "nie wiem, służę Hrabiemu dopiero od wieku".

Życiorys Hrabiego jest bardzo barwny, głównie kręcił się wokół szanowanych i wysoko postawionych osobistości, chociażby takich jak Ludwik XV, Katarzyna Wielka, czy Fryderyk August I. Był też bardzo bogaty. Jego ubrania często były przyozdobione diamentami, używał ich także jako środka płatniczego.

Oficjalna data jego śmierci to 27 luty 1784 r. Umarł na dworze swojego dobrego kumpla, z którym dzielili zamiłowanie do okultyzmu - gubernatora Schleswig-Holstein, Karla von Hesse-Kassel. Karl mówił o nim, że jest najwybitniejszym z filozofów świata.

Na tym jednak nie kończy się jego historia. Rok po pogrzebie widziano go w towarzystwie alchemika Coglistoro, lekarza Franza Mesmera i francuskiego pisarza i filozofa Luois - Claude`a Saint Martina na wielkim zjeździe okultystów w Wilhelmsbad.

Miał również pojawić się niedługo przed wybuchem rewolucji Francuskiej i ostrzec Marię Antoninę przed grożącym jej niebezpieczeństwem. Później rzekomo bardzo żałowała tego, że nie posłuchała Hrabiego, o czym ponoć pisała w swoich pamiętnikach.

Rozpoznano go również wśród uczestników pogrzebu jego dobrego kumpla Karla von Hesse-Kassel w 1836 r.

Ostatnim jego wcieleniem był Richard Chanfray, Francuzki piosenkarz. W roku 1972 Richard ogłosił, że jest legendarnym Hrabią, a na dowód tego, podczas wywiadu dla telewizji zademonstrował rzekomą przemianę ołowiu w złoto. Film w wersji francuskiej można znaleźć w serwisie Youtube.

Richard Chanfray w roku 1978.

Richard popełnił samobójstwo w 1983 r.

Istnieje jeszcze jedna ciekawa teoria, oprócz Elikisiru Życia, która tłumaczy wieczną młodość Hrabiego.  Miał on być Cartaphilusem, odźwiernym Poncjusza Piłata, który uderzył Chrystusa na jego drodze krzyżowej, gdy ten na chwilę przystanął, by odpocząć. Chrystus w zamian rzucił na niego klątwę wypowiadając słowa "Ja w końcu odpocznę, ale ty będziesz chodził po świecie aż do mojego powtórnego przyjścia". Od tego momentu błąka się po Ziemi w swojej wędrówce, oczekując Armagedonu.

Francuzka pisarka Elizabeth van Buren jest przekonana, że Hrabia ma się świetnie i działa aktywnie w świecie okultyzmu i mistycyzmu. Twierdzi nawet, że regularnie otrzymuje od niego listy.

Oczywiście te historie należy traktować ze sporym przymrużeniem oka. Jak to mawiał Flavio Anusz, psycholog, w którego zajęciach miałem przyjemność uczestniczyć, "zawsze miej chłodny umysł naukowca", czyli dopuszczaj wszelkie możliwości, ale również wszystko weryfikuj i badaj, nie bądź ignorantem.

Zakładając, że kiedyś rzeczywiście staniemy się fizycznie nieśmiertelni, czy nie będziemy tego żałować? Czy wiedząc o tym, że nie możemy umrzeć ze starości, nie pozamykamy się w swoich domach, by ustrzec naszą nieśmiertelność przed głupim potknięciem się na chodniku i wpadnięciem pod koła nadjeżdżającej ciężarówki? Czy pozbycie się lęku przed śmiercią nie sprawi, że zaczniemy obawiać się życia? Głupie powiedzenie "przecież na coś muszę umrzeć" (którego nie cierpię) przestanie istnieć. Zyskamy możliwość życia po wsze czasy, jeśli będziemy tylko wystarczająco ostrożni.

Być może fizyczna nieśmiertelność stanie się naszym przekleństwem i ograniczeniem dalszego rozwoju, które nie będzie nam pozwalało przeżywać tego co jest poza tym światem i tego co czeka nas po śmierci.

Po więcej informacji zapraszam na www.drapiezcy.pl - Bądź drapieżcą, nie ofiarą

Źródła: The World's Mysterious People, Lionel Fanthorpe, P. A. Fanthorpe, Patricia Fanthorpe, 1998 Kanada, s. 33-40. Don’t Listen to the Buzz: Lobsters Aren’t Actually Immortal, Marina Koren www.smithsonianmag.com/ist/?next=/science-nature/dont-listen-to-the-buzz-lobsters-arent-actually-immortal-88450872/ Cierpliwy jak Chińczyk: człowiek, który żył 256 lat, Adam Robiński www.rp.pl/artykul/794126.html 405-Year-Old Clam Called Longest-Lived Animal, John Roach, National Geographic, 2007 Naukowcy rozwiązują tajemnicę nieśmiertelności www.wiadomosci.onet.pl/nauka/naukowcy-rozwiazuja-tajemnice-niesmiertelnosci/shnr8 Aldabra Tortoise www.seaworld.org/en/animal-info/animal-bytes/reptiles/aldabra-tortoise/ The Sumerian King List, L.C. Geerts www.bibliotecapleyades.net/sitchin/king_list0.htm#The%20Sumerian%20King%20list

 

Podobne artykuły


21
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2511
24
komentarze: 55 | wyświetlenia: 7440
38
komentarze: 55 | wyświetlenia: 4936
37
komentarze: 4 | wyświetlenia: 5901
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 5875
29
komentarze: 30 | wyświetlenia: 2400
23
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2176
24
komentarze: 70 | wyświetlenia: 4952
17
komentarze: 10 | wyświetlenia: 4341
14
komentarze: 5 | wyświetlenia: 12777
12
komentarze: 10 | wyświetlenia: 4307
21
komentarze: 8 | wyświetlenia: 35637
 
Autor
Artykuł



Bajeczek o nieśmiertelnej cielesności czasem można posłuchać / poczytać ;-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska