Login lub e-mail Hasło   

List do sąsiadów

List jest prawdziwy, napisany z powodu oczywistego zgłupienia naszych rządzicieli. Dzielę się nim, bo wiem, że dotyczy wielu miejsc w Polsce.
Wyświetlenia: 1.549 Zamieszczono 05/05/2015

Drodzy sąsiedzi, nie-sąsiedzi i okolicznościowi "czytacze"

12 maja będzie zebranie członków naszej spółdzielni na temat kosztów zieleni i innych ważnych rzeczy.
Miałam na ten temat napisać artykuł, ale nie zdążę, więc teraz na chybcika wam powiem co wiem, idźcie i kaganek oświaty nieście - kto tu jest członkiem. Wydrukujcie i przeczytajcie na zebraniu.

Administracja się skarży, że koszty utrzymania zieleni są duże, chcą je zmniejszyć, zatem wzorem bardziej doświadczonych i mądrych miast takich, jak Berlin czy Londyn, możemy coś zrobić w tym kierunku i będzie taniej:

1. Skoro koszty koszenia są duże – odpowiedź: nie trzeba tyle kosić, naokoło drzew 1-2 metry mogą, a nawet powinny być nie koszone. Kawałki niedostępne i mało widoczne trójkąciki gdzieś pochowane - również. Kosić można rzadziej i zostawiać trawę wyżej, a już na pewno zaczynać dopiero po 20 czerwca, co by pierwsza trawa się wykłosiła.

2. Koszty zbierania liści są duże – nie trzeba tyle zbierać. Zostawić krąg ok. 1-2 m średnicy naokoło drzew i w różnych pochowanych kątkach. To jest potrzebne temu co nazywamy nie-potocznie ekosystemem, biotopem i biocenozą. Niech sobie będą małe porośnięte pokrzywami, pokryte gnijącymi liśćmi obszary. TO JEST POTRZEBNE.

3. Wszystkie kawałki pod blokami dać ludziom, niech się bawią w. Dlaczego wyrwane były krzewy bzu posadzone przez lokatorkę obok tylko po to, żeby zaraz wydać pieniądze na nowe nasadzenia w tym samym miejscu? Nic nie rozumiem. Przecież wystarczy, że ludzie zaczną sami dbać o to i będzie pięknie. Dbają przecież o przydomowe ogródki i to jest niewątpliwy walor naszego osiedla. Można nawet spisać umowy. Będzie na pewno taniej. Możemy zacząć już teraz – ostatni weekend maja to Międzynarodowy Dzień Sąsiada. Może urządzić pierwsze wspólne sadzenie kwiatów itp.?

4. Drzewa – drzewa będą stanowić koszt. Należy wynająć specjalistów bo pracownicy spółdzielni kompletnie się nie znają. Obecnie golą drzewa od dołu bez sensu narażając się na kolejne koszty typu wyjmowanie liści z rynien, a wystarczyłoby fachowo zadbać o koronę od góry i liści by tam nie było. Powtarza się jak mantrę, że lokatorzy mają za ciemno i muszą korzystać z żarówek w domach w ciągu dnia.. Cóż, mamy ostatnio gorące lata. Wiecie, dlaczego w architekturze w krajach tropikalnych istnieją krużganki, zadaszenia i markizy? Ludzie tam modlą się o cień w oknach.

5. Są na naszym osiedlu ekolodzy, jest architekt krajobrazu, są chętni, którzy by zagospodarowali nie tylko kawałek trawnika pod domem, ale nawet te ogrodzone żywopłotem marnujące się tereny w środku osiedla tam, gdzie kiedyś były róże. Dać im się realizować społecznie, będzie taniej. Poradzić się ich, naprawdę warto dopuścić chętnych do współdecydowania, wszyscy na tym skorzystamy.

Dlaczego drzewa są ważne?

1. Bo zanieczyszczenie powietrza w naszym mieście jest bardzo duże, są dni że prawie takie jak w Tokio.

2. Bo w powietrzu krążą mikrocząstki asfaltu, opon i betonu, to wszystko bez drzew i ich liści wpada nam w okna i w płuca. Drzewa są naturalnym filtrem. Co robią te cząstki? Powodują raka i inne choroby cywilizacyjne.

3. Drzewa produkują tlen.

4. Obniżają nam temperaturę powietrza w lecie, co zwłaszcza dla chorych jest bezcenne. Kiedy mieszkałam w innej części miasta, sprawdziłam – tu zawsze było o dwa stopnie mniej niż u mnie. Miałam okna na południowy zachód na IX piętrze. Wierzcie mi – nie da się żyć ze słońcem w oknach. To jest makabra, zwłaszcza dla starszych osób. Temperatura jest tak wysoka, że sercowcy i nie tylko padają. Dochodzi dodatkowy wydatek na klimatyzację.

5. No i estetyka. Widok za oknem na zieleń jest o niebo korzystniejszy niż widok na okna sąsiadów albo na mur budynku.

6. Zdrowie psychiczne bardzo zyskuje – udowodniono ponad wszelką wątpliwość, kolor i zapach liści działa wyjątkowo odprężająco i kojąco, czego nie docenia ktoś kto spędził kawał życia na wsi poza miastem, ale mieszczuchy dobrze o tym wiedzą.

Nasze osiedle mogłoby być perełką w mieście. Ma potencjał. Dziennikarze by przyjeżdżali i artykuły z fotoreportażami tworzyli. Teraz przyjadą, ale po to, żeby zobaczyć jak u nas się niszczy zieleń. Jako dziennikarce hobbystce aż mi się klawiatura pali pod łapkami, żeby wystukać z detalami wszystkie zaobserwowane zjawiska. Bareja moim guru.

Źródła – współpracowałam z Polskim Towarzystwem Dendrologicznym w trakcie pisania pisma do prezesa, kiedy mi pokaleczono drzewa na podwórku, słuchałam wykładów prof. Luniaka – wybitnego polskiego specjalisty od miejskiej zieleni, przeczytałam sporo artykułów na ten temat i jestem raczkującym ornitologiem amatorem uczestniczącym w działaniach stowarzyszeń ornitologicznych.
Jestem członkiem Dzielnicowej Komisji Dialogu Społecznego i sporo zajmujemy się zielenią.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1317
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 981
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 744
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1054
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 560
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1024
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 770
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 426
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 541
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 855
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1372
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 404
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 621
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 466
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 968
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zapewne mnóstwo zarządców mieszkaniowych przeczyta ten artykuł ...

no cóż - sporo w nim racji więc szkoda, że zostanie sam dla siebie, choć akurat ja u siebie na osiedlu nie mam co narzekać gdyż mam to szczęście, że mieszkam na wyjątkowo zielonym i zadbanym osiedlu (tak tak piszę o blokowisku a nie o osiedlu domów jednorodzinnych z własnymi ogródkami).

@SZKOLENIA.COM:
Nie został sam dla siebie, jest elementem procesu, na skutek którego zostały poskromione zapędy pewnej administracji (po lekkiej kosmetyce został powielony i wrzucony do skrzynek mieszkańców). Teraz zarządcy nie mogą już bezprawnie niszczyć drzew, wielki ból. Próbowali nawet autorkę ośmieszyć i szczuć na nią innych mieszkańców przy pomocy kłamstw i swoich paskudnych matactw ...  wyświetl więcej

@skrzydlate: wzorem takiej postawy są Stany Zjednoczone, gdzie ludzie sami od siebie się jednoczą dla wspólnych celów

@SZKOLENIA.COM:
u nas jest z tym problem: wyższe standardy, poczucie odpowiedzialności za swoją małą ojczyznę, zaufanie do sąsiadów, chęć współpracy i wspólnego działania - ledwo się wykluwają, w ciężkich bólach



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska