Login lub e-mail Hasło   

Wolny rynek ... w Polsce

Każdy kto chce w naszym kraju sprzedać nieruchomość musi najpierw zorientować się za jaką cenę oferowane są podobne nieruchomości w najbliższej okolicy, żeby się nie zbłaźnić i...
Wyświetlenia: 433 Zamieszczono 13/05/2015

Każdy kto chce w naszym kraju sprzedać nieruchomość musi najpierw zorientować się za jaką cenę oferowane są podobne nieruchomości w najbliższej okolicy, żeby się nie zbłaźnić i nie podać ceny zbyt wysokiej lub zbyt niskiej. Po ustaleniu rozsądnej ceny może już zaoferować swoją własność do sprzedaży. Jeżeli  długo nie znajduje nabywcy może tę cenę jeszcze nawet kilka razy obniżać.

Właściwe negocjacje wolnorynkowe mają miejsce dopiero gdy sprzedawca spotka się z nabywcą, żeby ustalić wspólne stanowisko. Czyli jakiś kompromis między ceną jaką jest skłonny zapłacić nabywca, a tą którą chciałby otrzymać sprzedawca. Każdy z nich może oczywiście przerwać negocjacje i poszukać bardziej ustępliwego kontrahenta. Jednak to właśnie te dwie strony transakcji – sprzedający i kupujący ostatecznie ustalają rynkową wartość konkretnej nieruchomości.

 Wolnorynkowość kończy się podczas ustalania podatku od czynności cywilno - prawnych, który ma zapłacić kupujący Urzędowi Skarbowemu. Urzędu nie interesuje ani aktualna cena rynkowa ani transakcja ani akt notarialny. Urząd nie uznaje ceny ustalonej przez kontrahentów, czyli przez rynek, tylko oblicza swoje 2% podatku według swoich wytycznych. Słyszałem wprawdzie dzisiaj jak minister Szczurek zapewniał podatników, że każda wątpliwość będzie rozstrzygana na ich korzyść. Z drugiej jednak strony czytałem w mediach, że wyciekły wytyczne Ministerstwa Finansów do Urzędów Skarbowych, z których wynika że jeżeli dany Urząd nie rozstrzygnie  na swoją korzyść przynajmniej 75% spraw spornych z podatnikami, to będą w tym Urzędzie zwolnienia.

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1883
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1008
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1654
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1362
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 949
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 881
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 537
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1135
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 733
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 834
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 536
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 518
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1130
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 852
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  zzosia,  15/05/2015

Urząd Skarbowy kieruje się swoimi prawami, interpretacjami przepisów, ma swoje tabele i przeliczniki, czego ściśle się trzyma. Z drugiej strony wiadomo jak jest w rzeczywistości.... kontrahenci dogadują się, zaniżają oficjalną cenę, dobijają transakcji, z ręki do ręki.... i takie przepisy US są wynikiem nieuczciwości płatników. Niestety kij ma dwa końce i niekiedy drugi koniec uderza w uczciwego obywatela. Nikt nie kocha tego typu instytucji....

  barkarz  (www),  15/05/2015

@zzosia:
No właśnie, tylko dlaczego nasz fiskus z góry zakłada, że każdy bez wyjątku obywatel kupujący lub sprzedający nieruchomość jest nieuczciwy?

@barkarz: bo jak US potrafi oskubać obywatela interpretując przepisy na swoje - czyli kombinują - to też takie samo podejście mają do obywatela - kombinator/oszust :-)

  barkarz  (www),  15/05/2015

@SZKOLENIA.COM: ...., a podobno winę trzeba udowodnić.

@barkarz: chyba nie w przypadku, gdy oskarżyciel sam ma coś za uszami. Jak to mówią - gdy coś ukradłeś musisz krzyczeć, że złodziejstwo jest złe i niedobre a przy tym wskazywać palcem na innych złodziei by odsunąć od siebie złe spojrzenia



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska