Login lub e-mail Hasło   

Polska – (k)raj dla pacjentów?Kraj chorych dzieci.

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://nowyekran.info/polska-kraj-dla-pacjentow/
Według danych OECD, na 1000 mieszkańców Polski przypada zaledwie 2,2 lekarza.
Wyświetlenia: 597 Zamieszczono 22/05/2015

To najniższy współczynnik w całej Unii Europejskiej. Brakuje zwłaszcza specjalistów.

Jak podaje portal rynekzdrowia.pl, zdaniem ekspertów główną przyczyną tego stanu rzeczy jest koncepcja obowiązująca w latach 90., w myśl której najlepszą metodą na zmniejszenie popytu na usługi medyczne miało być obniżenie podaży specjalistów. Ograniczono wówczas m.in. liczbę przyjęć na studia medyczne. Dodatkowo blisko 30 proc. lekarzy nie podejmowało po dyplomie pracy w zawodzie.

Nie dostrzegano też wówczas oczywistego faktu, że Europa będzie się starzeć. Skutki tych rozwiązań odczuwamy dotkliwie po dziś dzień, gdyż dzisiejsi 60 i 70-latkowie potrzebują większej liczby usług medycznych niż 30-latkowie. Braki kadrowe są obecnie tak duże, że nie potrafi im zaradzić niemal dwukrotny wzrost liczby studentów kierunków lekarskich, jaki miał miejsce w ciągu ostatnich 10 lat.

Prezes Narodowej Rady Lekarskiej, Maciej Hamankiewicz, proponuje rozwiązanie sprawdzone w Niemczech. U naszych zachodnich sąsiadów każdego roku studia medyczne podejmuje ok. 10,5 osób, kończy zaś 8000, a pracę w zawodzie podejmuje już tylko, w zależności od roku, pomiędzy 4,5 a 6 tys. absolwentów. Zachowując odpowiednie proporcje, optymalnych rozwiązaniem byłoby zwiększenie liczby przyjęć na analogiczne kierunki w naszym kraju do ok. 5 tys studentów rocznie. Każdego roku pracę w zawodzie podjęłoby wtedy ok. 2,5 tys. absolwentów.

Sytuację pogarsza fakt, że blisko 10 proc. specjalistów decyduje się na wyjazd zagranicę. Dodatkowym problemem jest również niewystarczająca liczba rezydentur (w Wielkopolsce w ciągu najbliższych czterech lat do pracy w POZ trafi 90 lekarzy, podczas gdy znajduje się tam blisko 600 placówek). Zdaniem Bożeny Janickiej, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia, może to doprowadzić do masowych likwidacji przychodni.

Wykształcenie lekarza specjalisty trwa dziesięć lat, kadencja parlamentu i związane z nią zmiany personalne w ministerstwach – tylko cztery lata. Problem można rozwiązać wyłącznie długofalowymi procesami, których plon może stać się udziałem zupełnie innej formacji politycznej. Dlatego do zmian ma przyczynić się Najwyższa Izba Kontroli. Urzędnicy chcą sprawdzić m.in. czy system kształcenia i szkolenia zawodowego kadr medycznych zapewnia przygotowanie odpowiedniej liczby specjalistów, stosownie do zmieniających się potrzeb zdrowotnych społeczeństwa. Jak informuje Paweł Biedziak, prezes NIK: „Badając co roku sprawę kolejek do lekarzy, stwierdzamy, że realną przyczyną ich wydłużania się jest fizyczny brak lekarzy określonych specjalności, zwłaszcza w szpitalach w mniejszych miejscowościach, np. w dawnych miastach wojewódzkich. Specjaliści przyjeżdżają do tych miast z ośrodków akademickich 2-3 razy w tygodniu, nie chcą się jednak w nich osiedlać”.

Info:

http://nowyekran.info/polska-kraj-dla-pacjentow/

http://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/873896,raport-o-stanie-zdrowia-dzieci.html?google_editors_picks=true

Podobne artykuły


11
komentarze: 7 | wyświetlenia: 790
70
komentarze: 34 | wyświetlenia: 10631
41
komentarze: 19 | wyświetlenia: 10616
29
komentarze: 21 | wyświetlenia: 3219
27
komentarze: 4 | wyświetlenia: 6499
27
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2312
27
komentarze: 16 | wyświetlenia: 3355
26
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2186
25
komentarze: 20 | wyświetlenia: 2306
26
komentarze: 23 | wyświetlenia: 3713
24
komentarze: 33 | wyświetlenia: 4284
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1315
23
komentarze: 20 | wyświetlenia: 2631
23
komentarze: 4 | wyświetlenia: 3877
22
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1358
 
Autor
Artykuł



Niewesoła statystyka. Mój zaprzyjaźniony lekarz rodzinny nie owija w bawełnę. Nie jest wśród polskich lekarzy żadną tajemnicą przeświadczenie, że postawienie prawidłowej profesjonalnej diagnozy absolutnie nie jest w ich interesie.Powierzchowne leczenie objawów to przeważająca praktyka. Lekarz który docieka i zagłębia się w istotę problemu jest traktowany naiwny idealista...Ciekawy art-))

  zzosia,  24/05/2015

Statystyka odzwierciedla smutną prawdę. Lekarze chcą leczyć, chcą osiągać sukcesy, chcą być spełnieni, chcą cieszyć się każdą trafioną diagnozą, każdym uratowanym życiem. Niestety mają związane ręce, zero możliwości i motywacji, a tylko nagonka na nich. A ludzie w każdym zawodzie są różni...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska