Login lub e-mail Hasło   

„Nie cudzołóż. Konkubinat to grzech”.

W dobie ideologii, które postanowiły eksperymentować na żywym człowieku stwierdzono, że to właśnie rodzina jest przeszkodą w realizacji człowieka w pełni
Wyświetlenia: 589 Zamieszczono 26/05/2015

Od tej pory dla wielu nie liczy się człowiek żyjący we wspólnocie i uczący się życia od swoich rodziców, a jedynie jednostka, którą trzeba tak formować, aby mogła być poddana różnym prądom – mówi ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, działającego przy Radzie Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny.

 

Dlaczego pod koniec XX i na początku XXI wieku środowiska wrogie Kościołowi przeprowadzają bezpośredni atak na instytucję rodziny? Chyba na przestrzeni dziejów nie było gorszej sytuacji pod tym względem niż współcześnie…

Rodzina zjednoczona wokół wartości stanowiła zawsze podstawową komórkę społeczną, w której przekazywano wiarę, patriotyzm, uczono szacunku do drugiego człowieka, zachowań altruistycznych.  W dobie ideologii, które postanowiły eksperymentować na żywym człowieku stwierdzono, że to właśnie rodzina jest przeszkodą w realizacji człowieka w pełni. Od tej pory dla wielu nie liczy się człowiek żyjący we wspólnocie i uczący się życia od swoich rodziców, a jedynie jednostka, którą trzeba tak formować, aby mogła być poddana różnym prądom. Te środowiska, które indoktrynują wiele osób, twierdzą, że człowiek wystarcza sam sobie i nie musi czerpać z rodziny. Jedyne co jest mu potrzebne to realizować swoje zachcianki.

 

Na drodze tak pojętego życia i roli człowieka staje Kościół z Ewangelią i przypomina, że człowiek stworzony przez Boga z miłości i do miłości potrzebuje drugiego, aby mógł się rozwijać i realizować. Myślę, że to bardzo denerwuje różnych ideologów. Do tej pory człowiek stawał się człowiekiem w rodzinie i był wychowywany do rodziny. Wpływ obcych na jego formację był więc niewielki. Był wychowywany w wierze w Jezusa Chrystusa, który uczy odpowiedzialności, miłości do drugiego itd. Tak wychowanym człowiekiem niełatwo się manipuluje, niełatwo sprzedaje się mu rożne miraże.

 

Ponieważ Kościół broni tej integralnej wizji rodziny i człowieczeństwa staje się wrogiem. Niestety wielu ideologów pragnie zniszczyć rodzinę, ale nie potrafi powiedzieć co będzie dalej. Osobiście uważam, że próba zniszczenia rodziny prowadzi do klęski człowieka.

 

Proces rewolucji zaczyna się chyba od redefinicji pojęć, na przykład małżeństwa. Występuje się przeciwko prawu naturalnemu, według którego normalnym związkiem jest jedynie związek mężczyzny i kobiety.

Nie ma wątpliwości, że jest to proces konsekwentnie zaplanowany i realizowany. Co więcej, nawet wtedy, kiedy rodzice mówią, że nie chcą, aby ktoś w szkole czy w przedszkolu przedstawiał dzieciom poglądy sprzeczne z wartościami rodziców, nie znajdują często poparcia u dyrektorów placówek oświatowych. Poglądy, które się promuje, nie są oparte na żadnych naukowych przesłankach, występują przeciwko oczywistym faktom i krzywdzą elementarne poczucie sprawiedliwości.  Dziwne jest więc to, że z takim wysiłkiem promuje się je w lewicowych mediach i próbuje udowodnić ich naukowość. Faktyczność istnienia mężczyzny i kobiety nie ulega wątpliwości. Wszelkie próby budowania innych związków są po pierwsze sprzeczne z prawem Bożym. Po drugie nie są w stanie spełnić wymogów sprawiedliwości. Św. Jan Paweł II mówił o komplementarności asymetrycznej mężczyzny i kobiety. Tylko oni we dwoje mogą stworzyć prawdziwą wspólnotę i przeżyć radość życia. Próba zmiany definicji płci, małżeństwa, rodziny prowadzi donikąd i jest skazana na przegraną. Niestety dziś często żyjemy w wirtualnym świecie, gdzie prawie wszystko jest możliwe i wiele osób wierzy w absurdalne teorie o wyborze płci, o możliwości tworzenia nowego rodzaju „małżeństw”. Jestem jednak przekonany, że już niedługo będziemy oglądali klęskę tych środowisk, ponieważ natura obroni się sama.

 

W jakich aspektach najbardziej widoczny jest ów atak na rodzinę i małżeństwo?

Najwięcej wysiłku ideolodzy poświęcają na zdeformowanie psychiki i tożsamości płciowej dzieci i młodzieży. Zachęcanie do eksperymentów seksualnych, skupiania się tylko na cielesnych doznaniach, tłumaczenie, że masz prawo zrealizować swoje fantazje, powoduje olbrzymie zamieszanie w świecie dziecka. Zrywa się w ten sposób poczucie zaufania dziecka do rodziców. Oto z jednej strony „atrakcyjne idee”, a drugiej strony rodzice, którzy próbują ukazać wartości i wychować do odpowiedzialnej seksualności. Młody człowiek na swoim poziomie życia często nie potrafi zrozumieć, że ten kto kocha wymaga. Niszczy się więc z rozmysłem klimat rodziny ofiarując w zamian samotność i rozczarowanie. Zmuszanie dzieci do eksperymentów polegających na przebieraniu się za chłopców czy dziewczynki często powoduje traumę w psychice dziecka, które nie rozumie dlaczego starsi zmuszają go, aby był kimś, kim nie jest. Agresywna propaganda wpaja w dziecko przekonanie, że tylko oni maja rację i niszczy zaufanie dziecka do autorytetów. Takim rozbitym człowiekiem łatwo później manipulować.

 

Niektórzy, nawet w środowiskach kościelnych, uważają, że obowiązkiem katolików podczas bezpardonowego ataku jest ciche znoszenie prześladowań i brak sprzeciwu. Czy nadstawianie drugiego policzka jest zawsze moralnie właściwe?

Musimy bronić prawdy o życiu, małżeństwie i rodzinie. Nie ma tutaj miejsca na kompromis czy też bierne czekanie. Mamy obowiązek jako ludzie wierzący promować wartości życia, rodziny i nie możemy pozwolić na to, aby „druga strona” przejęła narrację. Nie wystarczy tylko bronić. To my, ludzie wierzący w Jezusa Chrystusa, znamy prawdę o człowieku i mamy obowiązek głosić ją całemu światu, a szczególnie tym, którzy próbują Boży porządek zastąpić swoim porządkiem. Bierność wielu katolików sprawiła, że w historii ludzkości dopuszczono się wiele zła. Mówić o pięknie miłości, o tym, ze jesteśmy powołani jako kobieta i mężczyzna do życia jest obowiązkiem, a nie przyjemnością. Nie możemy rezygnować z tej zaszczytnej odpowiedzialności.

 

Co zatem katolicy mogą uczynić, aby skutecznie przeciwstawić się tej ateistycznej nawałnicy?

Uważam, że najważniejsze zadanie każdego katolika to być świadkiem Jezusa Chrystusa. Trzeba zatem wypełniać swoje zadanie tam gdzie jestem i czynić to naprawdę dobrze. Świadectwo dobrych, kochających się małżeństw i rodzin jest najbardziej przekonujące. Dlatego trzeba wychowywać dzieci w wierze, poświęcać im dużo czasu, rozmawiać z nimi i pomagać odkrywać im swoją tożsamość. Dobra rodzina jest podstawą do tego, aby rosło nowe pokolenie ludzi otwartych na prawdę. Trzeba jednocześnie wychodzić na zewnątrz. Rodzice powinni interesować się tym co się dzieje w szkole, uczestniczyć w marszach i ruchach promujących życie rodzinne, podejmować inicjatywy ustawodawcze, które lepiej będą chronić rodzinę. Konieczne jest także zaangażowanie się w środki społecznego przekazu z pozytywnym orędziem o pięknie życia i rodziny. Katolik ma zmieniać świat i czynić go bardziej Bożym.

 

Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin, którego jest Ksiądz dyrektorem, zorganizował akcję billboardową „Nie cudzołóż. Konkubinat to grzech”. Jakie mógłby Ksiądz wymienić pozytywne skutki tej kampanii?

Po pierwsze udało się zwrócić uwagę wielu rodzin na poważny problem. Często mówi się bowiem, że taka jest moda, że trzeba się lepiej poznać przed ślubem. Kampania, którą przeprowadziliśmy, pozwoliła wielu osobom zrozumieć zagrożenia jakie kryją się za tymi obiegowymi hasłami. Po drugie przypomnieliśmy, że proste przekazy są rzeczywiście czytelne. Wielu katolików, którzy żyli w ten sposób pisało później do mnie, że nie przypuszczali, że żyją w grzechu. Dzięki kampanii odkryli, że Bóg wzywa ich do miłości głębszej i piękniejszej. Po trzecie myślę, że miłosierdzie trzeba czynić zawsze w prawdzie. W roku Synodu Biskupów, gdzie pojawiło się tak wiele kontrowersji, konieczne było przypomnienie o prawdzie objawionej na temat małżeństwa i rodziny. Po czwarte udało się wstrząsnąć sumieniami wielu, którzy uśpieni żyli w błogim przekonaniu, że wszystko jest w porządku. Co ciekawe wielu ludzi, którzy deklarują się na co dzień jako niewierzący pisało do mnie z oburzeniem na temat plakatu. Skoro są niewierzący to skąd nagle w nich poczucie grzechu?

 

Czy ośrodek ma zamiar podejmować podobne inicjatywy?

Oczywiście. Dowiedliśmy skuteczności takiego przekazu i będziemy go kontynuować przypominając Boże prawdy.

 

Dziękuję za rozmowę!

 

 

Rozmawiał Kajetan Rajski



Read more: http://www.pch24.pl/trzeba-przypominac-o-bozym-prawie-,35927,i.html#ixzz3bFewnYVAl

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1317
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 981
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 744
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1054
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 560
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1024
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 770
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 426
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 541
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 855
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1372
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 404
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 621
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 466
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 968
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Katolik ma zmieniać świat i czynić go bardziej Bożym.

Mocne słowa przy podobnym procesie rozwodowym jak w judaizmie.Makabra.

Potępianie konkubinatu w Polsce czy w EU to tak jak zachęta ,szanowny Panie i Panowie , dla ISIS i dla terroru muzułmańskiego,szanowny Panie,Przemysław Drąg. Intencje Pana są bardzo dobre jednakże regularne pomawianie kobiet ,z akademickim wykształceniem ,w s

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  27/05/2015

@Marek Lipski: Przeżyłem życie w zarejestrowanym związku, który nie przetrwał z mojej winy. Katolicy cierpią dziś na całym świecie, bo nie umieją podzielić się wiedzą na temat łaski Bożej, i Jego błogosławieństw. Zrezygnowali z ewangelicznego marketingu i zakopali skarb do ziemi. Mimo objawienia i upływu 2000 lat nadal istnieje pogaństwo które podrzyna im teraz gardła, domagając się ekumenicznej t ...  wyświetl więcej

@swistak: "Bóg wie lepiej co nam potrzeba od nas samych". ...a nie pracownicy ,ludzie , reagujący jak oskarżyciel, sędzia i kat, z gotowym wyrokiem.Jak wspominałem w innych notkach ,również w internecie, polskie dzieci są wyrokami śmierci w Polsce,skazywane przez NFZ na śmierć jak zachorują. One są ratowane dzięki operacjaom,w klinikach katolickich ale poza Polską, w EU zachodniej.Tam nie ma podzi ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  27/05/2015

@Marek Lipski: można żyć w separacji a nie na siłę z sadystą. Osoby samotne maja duchową pomoc i sakramenty.
Wiara to zawłaszczenie duszy przez Boga. Wówczas świat z jego złym duchem tracą priorytet. Tylko o takiej wierze w związkach można poważnie rozmawiać. Katolicyzm Polaków jest pełen ignorancji, powierzchowności, celebry.

@swistak: ...można żyć w separacji...Rozumiem i szanuję opinię.Jednakże w realnym życiu niestety dochodzi do konfliktów ,nie tylko prawnych dlatego jestem za zmianami i rozwodami w kościele katolickim.Nie wiem jak jest w Polsce,ale osoby samotne z dziećmi ,tylko na życzenie mają pomoc ale żadnych sakramentów co oznacza że katoliczka która chce normalnie żyć ale jest przez prawo kanoniczne odrzucan ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  28/05/2015

@Marek Lipski: osoby samotne, porzucone przez partnerów maja dostęp do sakramentów!

@swistak: W teorii.W praktyce kobiety ,w partnerstwie, bez rozwodu kościelnego,są nie tylko odrzucane ale dyskryminowane,pomimo cywilnego rozwodu.Jakiekolwiek rozmowy księża odrzucają.Tak jest w praktyce.Pytanie.Dlaczego są odrzucane a dzieci z partnerstwa nie są akceptowane przez księży..Szanuję Pana poglądy i nie atakuję czy też nie krytykuję działań sądów kościelnych.Takie są przepisy prawne.Takie jest życie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska