Login lub e-mail Hasło   

"Świadomość żyje po śmierci ciała" - twierdzi polska uczona

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka/(...)a/xn2nx
Dr Danuta Adamska-Rutkowska od lat zajmuje się zjawiskami z pogranicza nauki. Jak twierdzi, są one niesłusznie traktowane przez polskie środowisko akademickie po macoszemu. Po l...
Wyświetlenia: 6.817 Zamieszczono 10/06/2015

Dr Danuta Adamska-Rutkowska od lat zajmuje się zjawiskami z pogranicza nauki. Jak twierdzi, są one niesłusznie traktowane przez polskie środowisko akademickie po macoszemu. Po latach analiz doszła ona do wniosku, że po śmierci ciała zmieniamy "miejsce pobytu" (być może na wymiar równoległy), a nasza świadomość, nazywana przez niektórych duszą lub duchem, jest wieczna. Rozmawiał Piotr Cielebiaś

Pani doktor, wiele osób może zaskoczyć, że w Polsce są ludzie nauki, którzy zajmują się zjawiskami uznawanymi za "anomalne" lub "paranormalne". Jak w naszym środowisku akademickim patrzy się na te tematy? Czy spotkała się pani ze zrozumieniem, czy raczej ironicznymi uśmieszkami?


Zaskoczenie wydaje się naturalne, gdyż w środowiskach naukowych zjawiska anomalne związane z oddziaływaniem świadomości na materię są zwykle ignorowane na skutek powszechnego przekonania, że są one nierealne. Polska nie jest tu wyjątkiem. Materialistyczny światopogląd narzucił nam mechanistyczny obraz świata i tylko zjawiska funkcjonujące na tej zasadzie uznawane są za "godne uwagi". Nawet ujawnienie przez fizykę kwantową roli obserwatora w kreacji rzeczywistości nie zmieniło naszego spojrzenia na świat, gdyż tę jej transcendentną cechę zręcznie przesłonięto nazywając ją "mechaniką kwantową". Skoro zatem jest to mechanika, to wszystko nadal pozostaje w idealnej zgodzie z obowiązującym podstawowym paradygmatem naukowym. W rezultacie mechanistycznie zorientowane nauki przyrodnicze nie potrafią wyjaśnić, czym jest świadomość ani skąd się wzięła, więc przezornie nie tykają tego zagadnienia. W tej sytuacji anomalne oddziaływania psychofizyczne budzą w środowiskach akademickich drwiny, a negowanie ich realności uznawane jest za przejaw odpowiedzialności naukowej.

Niezmiernym zainteresowaniem cieszy się temat doznań z pogranicza śmierci. Co wizje ze śmierci klinicznej mówią nam o życiu po życiu? Czy świadomość jest w stanie, w świetle najnowszych odkryć, przetrwać śmierć organizmu?

Zanim odpowiemy sobie na to pytanie, powinniśmy zadać sobie inne: czym jest zjawisko życia i jak się ono przejawia? Definiujemy życie jako zespół swoiście zorganizowanych procesów fizycznych i chemicznych w zbudowanych ze ściśle określonych substancji chemicznych układach organicznych, które zdolne są do reprodukcji. Życie kojarzymy więc tylko z biologicznymi organizmami. Czym jednak różni się ciało biologiczne bezpośrednio po śmierci od ciała przed śmiercią? Absolutnie niczym pod względem budowy i składu chemicznego, który możemy określić za pomocą stosownych procedur opracowanych przez naukę. W czym zatem tkwi różnica?

Moją specjalnością jest inżynieria procesowa, a więc dziedzina interdyscyplinarna wykorzystująca w swych dociekaniach fizykę, chemię, matematykę i cybernetykę. Dla mnie więc odpowiedź na powyższe pytanie jest oczywista - w momencie śmierci ciało biologiczne musiał opuścić czynnik organizujący w nim przebieg procesów fizycznych i chemicznych, ponieważ zaczynają one wtedy przebiegać w sposób przypadkowy, co prowadzi do zniszczenia struktury ciała i jego rozpadu. A jeśli czynnik ten steruje procesami fizyko-chemicznymi, to nie może być jakąś bliżej niesprecyzowaną zjawą, lecz musi być układem o fizycznej naturze. Oznacza to, że ten nieznany nam układ musi być odpowiedzialny za zjawisko życia i to właśnie on powinien znaleźć się w centrum zainteresowania nauki, ponieważ na jego trop naprowadzają nas wciąż zjawiska anomalne, w tym także doświadczenia związane z bezpośrednim zagrożeniem utraty życia, a więc przypadki tzw. śmierci klinicznej, jaką niektórym udaje się przeżyć. Dzięki nim dowiadujemy się, że opuszczamy wtedy ciało i obserwujemy próby przywrócenia nas do życia.

Przywrócenia do życia? Przecież nadal żyjemy! Widzimy wprawdzie nasze ciało, ale nie czujemy się z nim związani, wciąż jesteśmy w stanie obserwować wszystko, co się wokół nas dzieje, słyszymy wymieniane przez personel medyczny uwagi, rozumiemy je, analizujemy i zapamiętujemy cały nasz proces myślowy. W końcu przestajemy interesować się ciałem i możemy się od niego oddalić, ponieważ nie identyfikujemy się z nim, lecz z tą formą, która się z niego wyłoniła i jest w pełni niezależna. Zatem to ona musi być odpowiedzialna za zjawisko życia, a nie ciało biologiczne, które "zużyło się" i nie jest już nam do niczego przydatne. Oznacza to również, że świadomość, którą ten fizyczny układ się posługuje, może przetrwać śmierć organizmu, gdyż może funkcjonować także poza ciałem. Nie byłoby więc życia po życiu, lecz jego nieprzerwane trwanie. Po śmierci zmieniamy jakby środowisko swej egzystencji.

Czas z punktu widzenia fizyki jest nie mniej zagadkowy. Na głębszym poziomie istnienia czas i przestrzeń rozmywają się, zatem upływ czasu i przestrzeń tam nie istnieją. Przestrzeń i środowisko egzystencji tworzymy tam aktem mentalnym Wszystkie wymiary czasoprzestrzeni też mogą być właściwie iluzją - holograficzną projekcją świadomości rozciągniętą w czasie i przestrzeni, a ten niejawny poziom istnienia może przenikać naszą aktualną rzeczywistość. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość mogą więc i tutaj istnieć w stanie wirtualnym w wielu wariantach, a my poruszamy się po tej iluzji, czego dowodem mogą być anomalie w postaci nagłych przeskoków w czasie lub przestrzeni, różne postrzeganie tej samej rzeczywistości przez różnych ludzi, a także zjawisko prekognicji. Nie wierzymy w taką możliwość, więc takie doznania są nam niedostępne. Może nie starzelibyśmy się tak szybko, gdybyśmy nie byli przekonani o tym, że to nieuniknione. W gruncie rzeczy chyba nie mielibyśmy też tutaj poczucia biegu czasu, gdyby zabrakło nam układu odniesienia, który pozwoliłby nam jego upływ zauważyć. Na razie są to tylko spekulacje, ale jeśli poddamy je weryfikacji, może okazać się, że te koncepcje wcale nie są fikcją.

Istnieje kilka innych obszarów, na jakich skupia pani swoje zainteresowania. To m.in. kwestie nielokalnej świadomości, natury rzeczywistości oraz rzadkich zdolności. Zapytam krótko - czy zjawiska uważane za "niezwykłe" istnieją? Wiele osób twierdzi, że na telepatię, telekinezę czy prekognicję nie ma dowodów naukowych, jednak rzeczywistość jest inna

Mnie interesuje fenomen świadomości we wszystkich jego przejawach. Jest to anomalia w naukowym postrzeganiu rzeczywistości i jak każda anomalia zmusza nas do innego spojrzenia na świat, niż ten prezentowany aktualnie przez naukę. Anomalie mają bowiem to do siebie, że są impulsem postępu w nauce. Świadomość nie jest abstrakcją, ponieważ doskonale zdajemy sobie sprawę z jej istnienia, musi więc być wpisana w naturę i mechanizmy funkcjonowania rzeczywistości. Stąd wzięło się moje zainteresowanie tym tematem.

Wbrew powszechnemu mniemaniu anomalne zjawiska psychofizyczne (tzw. Psi) nie tylko są w pełni realne, ale od dawna znajdują się już w kręgu zainteresowań nauki. Projekty badawcze przez wiele lat prowadzone były niejako w "drugim obiegu", najczęściej w placówkach sponsorowanych ze środków prywatnych, a jeśli finansowane były z pieniędzy przeznaczonych na cele wojskowe, to objęte były klauzulą tajności. Powoli ta sytuacja zaczęła się zmieniać, ponieważ uzyskiwane wyniki badań telepatii, telegnozji (postrzegania pozazmysłowego), radiestezji czy psychokinezy spowodowały, że psychotronika została uznana za pełnoprawną dyscyplinę naukową i wkroczyła już do ośrodków akademickich. Nie dotyczy to oczywiście polskich placówek naukowych, gdzie wciąż króluje mechanistyczny materializm.

Swego czasu głośna była w Polsce sprawa psychokinetycznych uzdolnień dwóch nastolatek. W celu zbadania niezrozumiałych zjawisk wywoływanych przez jedną z nich powołany został z inicjatywy opiekującego się nią lekarza zespół naukowców o różnych specjalnościach. W ramach realizowanego programu przeprowadzono w Instytucie Metaloznawstwa i Spawalnictwa Politechniki Śląskiej badania zmian struktury przedmiotów wygiętych psychokinetycznie. Uzyskane wyniki były w pełni zgodne z tymi, które wcześniej otrzymano w Chiba University dla przedmiotów wyginanych anomalnie przez psychokinetyka Juna Sekiguchi. Mikrofotograficzna analiza przekrojów przedmiotów giętych siłą mechaniczną i psychokinetyczną wykazała znaczne różnice, ponieważ metal wygięty anomalnie w pełni zachowywał swą naturalną strukturę, a w giętym siłą mechaniczną pojawiały się zawsze liczne pofałdowania i pęknięcia. Wyniki tej pracy nie zostały w Polsce opublikowane. Kilka lat później prośba o ich udostępnienie napotkała mur w postaci uzyskania zgody promotora pracy. Najwyraźniej jej nie było, skoro korespondencja zakończyła się bez wyjaśnień. Opór przed ujawnieniem realnego działania siły psychofizycznej mógł być spowodowany trudnością zaakceptowania tego faktu przez polskie środowisko naukowe. Tak więc skąpe informacje na ten temat pojawiły się jedynie w książce Romana Bugaja "Eksterioryzacja - istnienie poza ciałem", który zapoznał się z rezultatami badań w trakcie ich prowadzenia.

W swej najnowszej książce pt. "Kwantowa rzeczywistość" poświęciła pani sporo uwagi kwestii nielokalnej świadomości. Czy możliwe, że istnieje ona poza mózgiem i jest od niego niezależna? Co mówią o tym najnowsze ustalenia fizyków? Czy świadomość może być oddzielną siłą we wszechświecie albo emanacją innego wymiaru?


Wiele na to wskazuje, że rzeczywistość wcale nie jest taka, jak nam to przedstawia powszechny system nauczania. Fizyka kwantowa pozwoliła nam bowiem zrozumieć, że obok obserwowanej przez nas rzeczywistości funkcjonuje jeszcze jej część "niejawna", która dopiero czeka na włączenie jej przez naukę w całościowy opis świata. Jeśli jednak pozostaje ona w stanie nieustających fizycznych interakcji z obserwowaną przez nas czasoprzestrzenią, czego dowodem jest wszechobecne pole punktu zerowego, to musi być ona równie fizyczna, jak ten świat, w którym aktualnie egzystujemy. Poddawany badaniom fenomen eksterioryzacji tego nieznanego bliżej układu, który po opuszczeniu ciała unosi ze sobą naszą świadomość, dobitnie świadczy o tym, że wykorzystuje on dane zlokalizowane poza mózgiem, podczas gdy mózg wykorzystywany jest przez naszą jaźń w charakterze osobistego komputera. Pewnie będzie to przyjęte z niedowierzaniem, ale nawet organizmy jednokomórkowe charakteryzują zachowania inteligentne. Dysponują one też odpowiednikiem naszego mózgu, ponieważ jego rolę spełnia błona komórkowa, która funkcjonuje na zasadzie komputerowego chipa. To nie są już domniemania, lecz ustalenia konwencjonalnej nauki.

Na razie dysponujemy jedynie poszlakami wskazującymi na to, że świadomość wyewoluowała na głębszym niż czasoprzestrzenny poziomie rzeczywistości jako umiejętność kształtowania całości istnienia. Wskazują na to choćby wspomniane wcześniej doświadczenia pozacielesne, które wyraźnie dają nam do zrozumienia, że to głębszy poziom istnienia jest naturalnym środowiskiem dla układu będącego nośnikiem świadomości. Tam najpełniej ukazuje nam on swe możliwości kreacji. Niemniej jednak w rzeczywistości czasoprzestrzennej jest on również kreatywny, choć w sposób trudniej dostrzegalny. Musimy zatem zacząć przyzwyczajać się do tego, że fundamentalnymi właściwościami (funkcjami stanu) materii są energia i informacja, a nie masa, jak dotąd sądziliśmy.

Wykształcona w toku ewolucji umiejętność kodowania i zapamiętywania informacji w falach materii najwyraźniej umożliwiła pojawienie się zjawiska świadomości jeszcze przed powstaniem form substancjalnych. Tak więc to energia i informacja składają się na "ducha", którego nauka konwencjonalna wyeliminowała ze swych rozważań już z założenia. Tym samym duch i materia, wzajemnie ze sobą powiązane, kreują razem rzeczywistość, ponieważ duch (energia i informacja), zmieniając stan materii, nadaje jej określoną postać i kształt. To duch jest siłą sprawczą, która umożliwia materii aktywność świadomą wytyczonego celu. Jak w tym kontekście będziemy definiować świadomość? Nadal pozostanie umiejętnością wykorzystywania informacji.

Relacje ludzi, którzy zajrzeli w zaświaty podczas śmierci klinicznej świadczą, że po drugiej stronie toczy się życie podobne do naszego. Istnieją jednak też przekonujące przesłanki świadczące o istnieniu reinkarnacji. Jedno zdaje się wykluczać drugie. Jak "tam" zatem jest naprawdę?

Docierające do nas różnymi drogami informacje (przekazy za pośrednictwem medium oraz pozazmysłowe postrzeganie rzeczywistości niejawnej) od dawna sugerowały nam istnienie świata równoległego, który z czasoprzestrzenią jest nierozerwalnie związany. Tam również toczy się życie, a w niektórych obszarach jest ono rzeczywiście niezwykle podobne do tego, które znamy. Dane te potwierdzają również badania wykorzystujące transkomunikację instrumentalną* oraz wyprawy pozacielesne (tzw. OBE), a także badanie niejawnych zasobów informacyjnych naszej świadomości z wykorzystaniem hipnozy. Wyniki uzyskiwane za pomocą tych niekonwencjonalnych technik poznawczych oraz rezultaty badań przyrodoznawczych są zadziwiająco spójne, zatem można uznać, że weryfikują się wzajemnie.

Wiele na to wskazuje, że byty "zasiedlające" ciała organiczne przystosowują je do wzajemnej z nimi komunikacji za pomocą zaprogramowanych indywidualnie receptorów. Organy naszego ciała nie są więc uniwersalne i ich zastąpienie przez organ dawcy może przysporzyć nam zdrowotnych i psychicznych problemów, gdyż przeszczepiony organ będzie utrzymywał komunikację informacyjną z nieśmiertelną jaźnią dawcy, która nadal funkcjonuje w otoczeniu na innym poziomie istnienia. Jeśli zaś nasz kompleks świadomościowy zmuszony został do opuszczenia jednego ciała na skutek jego "zużycia", to dlaczego nie miałby sobie przystosować kolejnego organizmu do zasiedlenia w celu dalszej realizacji planu rozwojowego? Dlaczego pobyt na głębszym poziomie rzeczywistości i możliwość ponownego wcielenia miałyby stać w opozycji do siebie? Dlaczego nie mielibyśmy zmieniać środowiska egzystencji dla zwiększenia różnorodności swoich doświadczeń? Skąd czerpiemy pewność, że życie w czasoprzestrzeni jest nam dane tylko raz? Dlaczego reinkarnacja miałaby być niemożliwa? Jak na razie nasze jednorazowe bytowanie na Ziemi to tylko przypuszczenie. Nie mamy żadnych dowodów na to, że jest ono słuszne, natomiast dysponujemy poszlakami, które je zdecydowanie podważają.

Mamy też dość ograniczony wgląd do równoległego świata - głębszego poziomu istnienia, z którego pojawiamy się na Ziemi, i do którego wracamy. Wiemy już jednak, że celem naszego życia jest nieustanny rozwój (ewolucja), zarówno na tym, jak i tamtym poziomie istnienia, a realizujemy go etapami. Dlaczego zatem nie mielibyśmy powracać wielokrotnie na Ziemię? Na pewno nie jest ona rajem i wiele tu jeszcze jest do zrobienia w ramach naszej własnej ewolucji. Ot, choćby dlatego, że nieustannie generujemy konflikty między nami i nie potrafimy ze sobą współpracować. A przecież mamy idealne modele pożytku współpracy choćby w postaci naszego własnego organizmu. Każda z naszych komórek jest w stanie żyć samodzielnie, a jednak połączyły się dla realizacji wspólnego celu. Dlaczego nam miałoby się to nie udać, gdy wszyscy poznamy wreszcie cel życia?

Bohaterka pani ostatniej książki, także jej współautorka, Danuta Dudzik, to osoba twierdząca, że przeżyła wiele dziwacznych incydentów - od bilokacji po "wgląd" w inne rzeczywistości. Jak to możliwe?

W książce starałam się wykazać, że to jest możliwe, ponieważ nie jest sprzeczne z prawami fizyki, jakie aktualnie odkrywamy. Warto bowiem zdawać sobie sprawę z tego, że nie wiemy jeszcze wszystkiego o rzeczywistości, w której egzystujemy. Wciąż staramy się ją poznać i zrozumieć, ale obowiązujący w nauce światopogląd narzuca nam sposób jej postrzegania i te same wzorce myślenia wpaja się kolejnym pokoleniom w procesie powszechnej edukacji. W rezultacie anomalie psychofizyczne długo nie były obiektem badań nauk przyrodniczych, a wielu z nas nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że kodowanie i wykorzystywanie informacji to jedna z fundamentalnych cech rzeczywistości. W jaki zatem sposób mamy korzystać z różnorodnych możliwości, jakie nam kompleks świadomościowy udostępnia, skoro tak niewiele o nim wiemy na własne żądanie?

Kim jest człowiek w świetle wniosków, jakie wyłaniają się z pani analiz? Częścią wszechświata czy żywym komputerem?

Człowiek jest z pewnością jedną z form istnienia, która bierze udział w rozwoju i ewolucji świadomości. Jest nieodłączną częścią rzeczywistości, ściśle z nią powiązaną. Jeśli jednak realizujemy etap życia na takim poziomie, który wytworzył formy odbierane przez nas jako substancjalne, to nasza jaźń (kompleks świadomościowy) potrzebuje narzędzia do operowania w tym środowisku i przystosowuje sobie ciało substancjalne. Zawiera ono nie tylko biokomputer (mózg), ale i szereg innych "podzespołów" przydatnych do realizacji procesów życiowych na tym poziomie egzystencji. W pewnym sensie można uznać, że jesteśmy biorobotami, programowanymi przez nasz kompleks świadomościowy. To on jest "operatorem" całego tego urządzenia.

Dlaczego nauka akademicka tak bardzo boi się nowego spojrzenia na ludzką świadomość i drzemiący w nas potencjał? A może to Kościół uznaje, że "nowa nauka" może mu zaszkodzić?

Nauka niczego się nie boi. To ludzie pilnują własnych partykularnych interesów i niechętnie zmieniają wpojony im sposób myślenia. Powielamy wzorce, które wgrano nam w młodości do czuwającej świadomości, która nie obejmuje zasobów pamięci świadomości niejawnej. Przychodzimy na ten świat z zaprogramowanym filtrem dochodzących do nas sygnałów, gdyż nasz mózg nie byłby w stanie przetworzyć ogromnej ilości docierających doń informacji. W rezultacie nasza percepcja jest ograniczona przede wszystkim do postrzegania zmysłowego. Od postrzegania pozazmysłowego odcięliśmy się sami na własne życzenie, a postarała się o to zarówno religia, jak i nauka. Aby skutecznie zapanować nad naszymi umysłami oba światopoglądy obwarowały się niepodważalnymi dogmatami i paradygmatami, więc nie jest teraz łatwo to zmienić. Potrzebna jest nam kolejna rewolucja światopoglądowa.

Podobne artykuły


25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4052
22
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2176
21
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1831
17
komentarze: 8 | wyświetlenia: 26383
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1413
17
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2389
15
komentarze: 78 | wyświetlenia: 1428
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1138
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 311
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 993
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 285
13
komentarze: 23 | wyświetlenia: 869
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 881
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 942
13
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1176
 
Autor
Dodał do zasobów: kamil30
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  10/06/2015

To nie rewelacja, bo wszyscy w to wierzą po za ateistami.

  kamil30,  10/06/2015

@swistak: Nie wystarczy wierzyć w duszę - świadomość - trzeba jej służyć a nie temu co reprezentuje umysł czyli materii, naszym ziemskim pragnieniom, przywiązaniom, obsesjom. Wiara bez uczynków jest martwa i nie można na raz dwóm panom slużyć "Bogu i mamonie" - tak jak chociażby księża.

@kamil30:...księża,rabini,pastorzy itd.....

@swistak: Ateista i 1 Sekretarz Komitetu Centralnego Partii Rodzinnej czyli Mama moich dzieci(najmłodszych),jest dobrze poinformowana nie tylko o klonowaniu zwierząt ale ludzi z miliardami,których stać na nowe życie "po śmierci swojego ciała"

  *Karo*  (www),  12/06/2015

@swistak: dokladnie

@swistak: Nie wszyscy. Wierzę w Boga ale nie w życie po śmierci. Pismo św. jasno mówi: Kazn. Salomona 9.10 "Na co natknie się twoja ręka, abyś to zrobił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, nie ma ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości". Ps 6.6 "Bo po śmierci nie pamięta się o tobie, A w krainie umarłych któż cię wysławiać będzie?"

Pani naukowiec ma swoje zdanie, ona powinna mieć tezę i pomysł na jej weryfikację, że np. „świadomość istnieje po śmierci ciała”. Jeśli tego nie zrobiła jeszcze, to tak sobie gada o czymś, o czym nie ma pojęcia, zamiast zająć się czymśkolwiek i to robić, i mieć jakieś efekty. To jest to takie kiepskie s/f i zwyczajne pierdzielenie o Szopenie.

@Janusz Nitkiewicz: Weryfikacja istnieje - to spójne i pokrywające sie relacje wielu osób, które przeżyły śmierć kliniczną i opuściły ciało - widziały swoje ciało z boku. Rozumiem, że dla materialistów wiele relacji takich osób nie przekonuje - bo po prostu będą za wszelka cenę bronić swojego światopoglądu.

@kamil30: od badaczy i naukowców oczekuje się dowodów, które potwierdzą lub obalą przedstawione przez nich teorie. Do póki tych dowodów się nie przedstawi, teorie uznawane są za coś płynnego, nietrwałego, niekoniecznie prawdziwego, za coś co nie musi mieć miejsca.

Dlaczego w takim razie, gdy mowa o duchowości i ktoś pisze o to by przedstawić dowody, to te prośby, nalegania, błagania są spy

...  wyświetl więcej

  kamil30,  11/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Mamy inne zrozumienie - ale nie mam ochoty na jałowe dyskusje. Relacje setek czy tysiecy ludzi, które się pokrywają to dowód - dzieje się w to w świecie wewnętrznym a nie zewnętrznym - jakiego dowodu oczekuje więc materialistyczna i mechanistyczna nauka? Nikt nie każe jej wierzyć w to ślepo ale autorytatywne stwierdzenia, że to bzdura świadczą tylko o poziomie tych naukowców - bo p ...  wyświetl więcej

@kamil30: narkomani, lekomani czy alkoholicy też mają różne wizje i wierzą, że są prawdziwe. Na świecie jest setki tysięcy uzależnionych i w każdej chwili każdy może do nich dołączyć - czy te wizje są prawdziwe i to co widzą w swoim świecie to fakt bo wiele tysięcy ludzi tak ma? Czy może są to urojenia mózgu? Jakaś projekcja wywołana jakimś stanem? Oglądając filmy 3D efekt jest podobny - mózg zost ...  wyświetl więcej

  kamil30,  11/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Tak - to fakt bo wielu ludzi tak ma - i nic nie brało, nie piło - przy całkowicie zachowanej świadomości i trzeźwości umysłu. Skoro niewiele o tym wiesz to nie porównuj tego proszę to narkomanii czy alkoholizmu - gdybyś pogadał kiedyś z człowiekiem wysoko rozwiniętym duchowo - człowiekiem, który ma doświadczenia wyższych, wewnętrznych poziomów świadomości to dostrzeglbyś, że to czł ...  wyświetl więcej

@kamil30: mnie nie chodzi o definitywnie odrzucenie jednego czy drugiego. Od biologa, fizyka, chemika, meteorologa itd oczekuje się dowodów na potwierdzenie teorii, nawet jak jest spójna i jasna i pasuje do wszelkich innych modeli i koncepcji, a w kwestii duchowości mimo, że wielu oczekuje takich dowodów a a i tak nikt ich nie przedstawia to brak rzeczowego dowodu ma być dowodem istnienia duchowości?

  kamil30,  11/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Dla Ciebie może jest - dla mnie nie bo się różnimy postrzeganiem - dopóki nauka będzie pełna ignorancji i będzie twierdziła, przez swój redukcjonizm, redukowanie człowieka do wymiaru cielesnego i mózgu - coś wyjaśnia - dopóty ludzkość będzie pogrążona w ciemnocie. Biolog wielu rzeczy nie wyjaśnia - każe brać za pewnik. Np. biolog nie powie co inicjuje hormony i neuroprzekaźniki i c ...  wyświetl więcej

@kamil30: Nie wiem czy się dobrze zrozumieliśmy:
"Dla Ciebie może jest - dla mnie nie bo się różnimy postrzeganiem"

Dla mnie właśnie brak dowodów nie jest dowodem.
Raz jeszcze powtórzę - od badacza, który ma koncepcję wyjaśniającą jakieś zjawisko oczekuje się dowodów. Do momentu kiedy tych dowodów nie ma, mówi się, że to tylko spekulacja. Gdy dowody są i można je sprawdzić/zw

...  wyświetl więcej

@SZKOLENIA.COM: Oczywiście, że są dowody na istnienie duszy - jej istnienia dowodzi duchowa praktyka. Jej istnienia dowodzą ludzkie doświadzczenia. Osoba uczciwa intelektualnie, która nie miała takich doświadczeń powinna powiedzieć nie wiem" a nie twierdzić, że to urojenia bo to świadczy o arogancji i ignorancji.

Jesteś zaplątany w pojęcia - tak samo pojęcie dowód jest przez niektórych bar

...  wyświetl więcej

@kamil30: "... ale drogi panie, to trzeba udać się na Południe - tam są góry" "ale mnie to nie obchodzi - ja żądam dowodu w tym miejscu - proszę mi udowodnić, że góry istnieją!". "

Trochę kiepski przykład. Świadczy raczej o słabej postawie pytającego, szukającego dowodu. Bo jeśli ktoś chce te dowody znaleźć, dostrzec, otrzymać, to powinien sam w sobie mieć na tyle zaparcia by je przyjąć. J

...  wyświetl więcej

@SZKOLENIA.COM: "Dowody są ale trzeba też wykazać chęć ich zobaczenia" - no przecież o tym samym piszę :-) I jak najbardziej świadczy to o słabej postawie pytającego, który chce dowodu ale jak ktoś mu mówi o metodzie to ją odrzuca.

To co piszesz to nie kwestia duszy ale umysłu. Ja jednak piszę o duszy - świadomości, która jest ponad umysłem

"Jeżeli wskazówki rybaka są odrzucane to

...  wyświetl więcej

@SZKOLENIA.COM: Jeśli znasz angielski mam dla Ciebie pewien wartościowy film - https://www.youtube.com/watch?(...)yXuGH28

@kamil30: już wiem na czym polega problem.

dowody o których Ty piszesz można uzyskać TYLKO przez własne - osobiste doświadczenia. Dowody o których ja piszę, a które przedstawia wszelka nauka są dowodami, które przeprowadzić może jedna osoba lub grupa osób a następnie podać je do wiadomości innym.

Dowody na duszę to dowody zebrane osobiście i problem polega na tym, że trzeba znaleźć

...  wyświetl więcej

@SZKOLENIA.COM: Nie wiem, nie wiem. "dowody o których Ty piszesz można uzyskać TYLKO przez własne - osobiste doświadczenia. Dowody o których ja piszę, a które przedstawia wszelka nauka są dowodami, które przeprowadzić może jedna osoba lub grupa osób a następnie podać je do wiadomości innym." - to tak samo tyczy się duchowości - w nauce też wiele osób nie robi własnych doświaczeń, ludzie po prostu ...  wyświetl więcej

@kamil30: ciężko odkryć cząstki elementarne w zaciszu własnego domu więc nie pozostaje nam nic innego jak zawierzenie naukowcom. Naukowca czy naukowcy rzetelnie wykonujący swoją pracę, gdy są pewni informują o tej pewności - gdy nie są, dalej przeprowadzają badanie i informują nas o prawdopodobieństwach.

  nse,  15/06/2015

@SZKOLENIA.COM: ... i znów konieczność wiary :)

  kamil30,  15/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Jak wolisz :-) Prawdziwe "cząstki elementarne" może odkryć tylko człowiek w laboratorium własnego ciała, jaźni - świadomości. Tak to ktoś mądrze wymyślił, że to istota ludzka nazywana jest przez wszystkie kultury świątynią żyjącego Boga. uniwersalnej wiecznej świadomości. Duchowa praktyka zamienia wiarę w urzeczywistnienie i samowiedzę. Kropla łączy się Oceanem wiecznego Ducha i staje się samym Oceanem czyli źródłem wszystkiego.

@kamil30: skoro jest tulu światłych ludzi, mistrzów, którzy wskazują drogę do poznania prawdy - po co zatem te badania, które są kosztowne i tak naprawdę w dalszym ciągu nie dają odpowiedzi na wiele ważnych pytań?

Pominę tutaj badania na rzecz rozwoju technologiczno-ekonomiczno-medyczno-kulturowego.

Akceleratory cząstek kosztują miliony dolarów i pochłaniają mnóstwo czasu tysiącom

...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura: na to wygląda :-)

@SZKOLENIA.COM: Nie neguję wartości nauki - wynalazków w różnych dziedzinach - np. medycynie, wiedzy, poszukiwań. Pisałem jedynie o obszarach gdzie nauka materialna nie ma dostępu a wypowiada się o pewnych sprawach autorytatywnie, tak jakby nic nie istniało poza ciałem i móżgiem - zamiast uznać ograniczoność nauki, intelektu.

Poszukiwacze Prawdy nie są słabi - przede wszystkim te nauki nie

...  wyświetl więcej

@kamil30: "gdzie nauka materialna nie ma dostępu a wypowiada się o pewnych sprawach autorytatywnie, tak jakby nic nie istniało poza ciałem i móżgiem" ale za każdym razem ta autorytatywność dotyczy dziedziny samej nauki. Jeśli w ramach biologii badacz mówi, że nie istnieje nic poza ciałem fizycznym, poza materią, wypowiada się z perspektywy swojej dziedziny. Nie ma osób wszechwiedzących, jesteśmy t ...  wyświetl więcej

@kamil30: tak jeszcze dopytam - ten cały sceptycyzm i autorytatywność w kwestii negowania życia duchowego wśród naukowców/badaczy jest czymś co w Twoim przypadku spotyka się z krytyką tak?

@SZKOLENIA.COM: Uczciwość polega na tym aby powiedzieć "nie wiem" a nie twierdzić, ze pozjadało się wszystkie rozumy - nauka nie może badać czegoś co uznaje za nieistniejące. Gdyby miała więcej pokory to może zaczęłaby bardziej badać pewne dziedziny a i badania innych naukowców przedostawałby się do głównego nurty a nie były przemilczane, tak jak opisany w tym artykule przypadek umiejętności psychokinetycznych dwóch polskich nastolatek.

@kamil30: nie możesz oczekiwać, by biolog wypowiadał się na tematy teologiczne, a teolog na tematy z dziedziny biologii. Jak najbardziej mogą, jednak ich wiedza będzie niezwykle ograniczona w stosunku do wiedzy z dziedziny w której się specjalizują. Jeśli jesteś świetnym piłkarzem, nikt nie oczekuje, że równie genialnie będziesz zasuwał na łyżwach.

yć specjalistą oznacza wyspecjalizować si

...  wyświetl więcej

@SZKOLENIA.COM: Nie ucierpiałoby - to właśnie przez redukcjonizm nauki, sprowadzanie czlowieka do wymiaru materialnego - nasza cywilizacja tak bardzo cierpi. Dlatego potrzeba całościowego, holistycznego spojrzenia na istotą ludzką - bez tego naszą cywilizację nie czeka nic dobrego. Wszechobecny materializm zniszczy ją.

@kamil30: właśnie dlatego tylu ludzi specjalizuje się w różnych dziedzinach by człowiek miał ogólny ogląd na świat. Gdyby sprowadzić wszystko do redukcjonizmu, nie mielibyśmy biologów, chemików, lekarzy, fizyków, mechaników, elektroników, elektryków, spawaczy, inżynierów, teologów, filozofów itd.
Ponieważ każda z tych dziedzin jest bardzo szeroka, często brakuje nawet życia by samodzielnie ...  wyświetl więcej

  gluptak,  16/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Jest chyba właśnie na odrót. Specjalizacja świata nauki jest tak głęboka, że np. naukowiec zajmujący się teorią "rurek" nie potrafi dogadać się ze specjalistą od teorii "kółek". Postepującą, wąska specjalizacja jest emblematem naszych czasów. Ukończyłem fizyke techniczną i mam następujący tytuł: mgr inż. podstawowych problmemów fizyki, specjalność: fizyka ciała stałego. Fizyk od ba ...  wyświetl więcej

@gluptak: właśnie do tego zmierzam w swoich komentarzach - albo specjalizujemy się w konkretnej dziedzinie albo w każdej dziedzinie przy czym w żadnej wtedy nie jesteśmy wyspecjalizowani :-)

  nse,  16/06/2015

@gluptak: Myślę że w pewnym stopniu specjalizacja nie opierają się na znajomości specyfiki rzeczy, lecz utworzonych na potrzebę danej specjalizacji struktury pojęć ( słów ) taki mechanizm powoduje że specjaliści przestają się wzajemnie rozumieć, a to tworzy zapotrzebowanie na tworzenie specjalistów od słów :( ... i biegłość nie opiera się na zrozumieniu rzeczy lecz znajomości utworzonych pojęć ?? ... zbyt wiele słów i zbyt mało treści ...

@Mariusz Kajstura: nie do końca i nie w każdej dziedzinie. Często fizycy czy matematycy jeśli się nie potrafią dogadać ze względu na różne rozumienie pojęć, dogadują się przez stosowanie wzorów matematycznych :-)

Tak np porozumiewają się badacze w CERN gdzie ze słów niewiele wynika bo nie każdy się rozumie, ale na podstawie wypisanych wzorów już każdy bez problemu zrozumie poruszany problem :-)

  nse,  16/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Czyli nie angielski jest internacjonalny, lecz matematyka jako język opisujący struktury logiczne ?? ... tylko ilu ludzi tym matematycznym językiem https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)ycznych umie się posługiwać ??

@Mariusz Kajstura: wydaje mi się, że co najmniej podstawowy zakres zasad matematycznych zna więcej osób niż osób, które znają angielski czy nawet chiński

Poza tym matematyka jest językiem uniwersalnym, języki werbalne już nie :-)

Wysyłając Voyagera w przestrzeń na płycie były przedstawione w ramach wiadomości dla ewentualnych obcych wzory i struktury matematyczne oraz powitanie w o

...  wyświetl więcej

  nse,  16/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Znać zna tylko opisują te zasady swoim językiem, jakby zaczęli opisywać je językiem matematycznym wtedy niewielu by rozumiało ...
https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)atyczny

  nse,  16/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Jest jeszcze język komiksowy ( obrazkowy ) ... :D ... albo
https://www.youtube.com/watch?(...)8UQBRJE

@Mariusz Kajstura: no nie - możesz im nie wierzyć jeżeli temat cię nie interesuje -przymusu nie ma - jednak jeżeli cię interesuje możesz zdobyć stosowną wiedzę i nawet uczestniczyć w eksperymentach potwierdzających tą wiedzę. Oczywiście jest ona niezbędna żeby cokowiek zrozumieć.
Zostaje jeszcze doświadczalne potwierdzenie tej wiedzy w postaci zdobyczy techniki i technologii. Zabawne jest, ...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura: 2+2=4 - niezależnie jakiego języka fonetycznego użyjesz, wynik zawsze zostanie ten sam. Nie musisz znać chińskiego, by otrzymać wynik 4 przy działaniu 2+2

  nse,  17/06/2015

@SZKOLENIA.COM: zwróć uwagę że subtelne nie dociągniecie może prowadzić do błędnych wyników ... co jeśli 2+2 dotyczy boków A i B trójkąta prostokątnego i jego wynikiem jest kwadrat boku C ?? ..., wtedy 2 + 2i = 8 ... z powodu drobnych nieporozumień są powielane błędne teorie tak długo aż znajdzie się ktoś kto jest wstanie zrozumieć że ma do czynienia z błędnym wzorem który należy zweryfikować ..., ...  wyświetl więcej

  nse,  17/06/2015

@taddyjkofee: ... mi wygląda na to że swój komentarz wpisałeś w złe miejsce ..., a tak na marginesie o co Ci chodzi ??

@Mariusz Kajstura: ale nadal to nie zmienia faktu, że prędzej nauczysz się matematyki i za jej pomocą będziesz się porozumiewał niż chińskiego, który jest bardzo odległym od nas kulturowo językiem a którym siłą rzeczy włada najwięcej mieszkańców Ziemi

  nse,  18/06/2015

@SZKOLENIA.COM: ... matematyki czyli myślenia analitycznego, czy matematyki jako formy przekazu ??

@Mariusz Kajstura: matematyka jako forma przekazu :-)

@kamil30: Gdyby Pani "naukowiec" i entuzjaści jej badań czytali Pismo św. wiedzieli by, że Ps.6:6 mówi: "Bo po śmierci nie pamięta się o tobie, A w krainie umarłych któż cię wysławiać będzie?", a Kazn. Salomona 30: "Na co natknie się twoja ręka, abyś to zrobił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, nie ma ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości", ...  wyświetl więcej

  eugen,  11/06/2015

Jest podobno siedem żyć - istnień istoty ludzkiej. Każde poprzednie istnienie jest wyraźnie eksponowane przez zachowanie (np. świnia, osioł, pluskwa, leming itd. ) - zrozumiałe tylko przez osoby będące o krok wyżej...
Zazwyczaj pierwsze umiera ciało lecz mózg umiera ostatni z chwilą wyłączenia impulsu krwi. Tragedią i męczarnią jest nie wyłączony rozrusznik serca - mózg odbiera sygnały rozp ...  wyświetl więcej

  kamil30,  11/06/2015

@eugen: Tak staram się robić - przenosić ślimaka, w pracy omijam robaki i pająki. Nad jeziorem przenoszę żaby ze ścieżki na trawę aby nikt ich nie zdeptał - choć i tak jak ma być coś im przeznaczone to ja temu nie zapobiegnę. Dla mnie to naturalne - nie widzę w tym nic szlachetnego.

  gluptak,  11/06/2015

Materią nazywamy to co odbieramy zmysłami - wzrokiem, słuchem, dotykiem, smakiem, węchem. Zmysły to jednak tylko określone przebiegi impulsów elektrycznych.

Tymczasem Wszechświat wydaje się być jednorodny: wypełnia go przestrzeń - nawet w materii jest jej prawie 90%. Zatem nie powinniśmy traktować materii jako czegoś odrębnego, a jedynie jako miejsca o dużej gęstości ... przestrzeni.

...  wyświetl więcej

  eugen,  11/06/2015

@gluptak: Uważam, że dobrze rozumujesz - to jest najbliżej prawdy a nie religie, które służą od chwili ich " zalogowania" w świadomości ludzi dawniej i obecnie jako strażnicy ładu społecznego - operujące strachem i nakazem. Dla maluczkich i ... są niezbędne do istnienia ale dla rozumujących w wyższej świadomości są barierą wyraźnie dzielącą te dwa ludzkie ziemskie byty, które są skazane na współistnienie i tragedie...

.

@gluptak: wzrokiem odbieramy fotony, a to jakby nie materia :)

  nse,  17/06/2015

@taddyjkofee: "@gluptak: wzrokiem odbieramy fotony, a to jakby nie materia :) " ... co Ty kurna pacierze klepiesz ??
Wzorkiem odbieramy fale elektromagnetyczne w zakresie długości fal widzialnych :)
https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)dzialne

  kamil30,  17/06/2015

@Mariusz Kajstura: Fotony to energio - materia czyli raz mają cechy i właściwości materii a raz fali światła. Można je przyrównać do materii astralnej w ezoteryce - są bardzo podatne na emocje i uczucia.

  nse,  17/06/2015

@kamil30: Dynamiczne zmiany natężenia pola wpływają na zachowanie materii, pomimo że pole magnetyczny bądź elektryczne za materie nie są uznane ;) ... przykładowo zasada działania silnika elektrycznego ;)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Foton

  eugen,  12/06/2015

Moje wielokrotnie sprawdzane testy: sceny na Cmentarzu - świeży grób, co wyczuwa testowy wąchacz czyli mały piesek "przemycony w torbie" - doskakuje od mogiły wystraszony i tak do 3 tygodnia. Po trzech tygodniach (ona czyli suczka ) przechodzi obojętnie obok mogiły... Szkoda, że nie potrafi mówić co widziała i wyczuła...
Na wieść o śmierci kogoś bardzo bliskiego z rodziny nigdy nie zapalaj ...  wyświetl więcej

@eugen: Podobny eksperyment z psem i to dogiem,odważnym,zarazem dobrym dla dzieci,przez przypadek miałem na cmentarzach,na których wolno (122 metrów za Nysą)spacerować z psem.
Czy to tylko przypadek?Nie.Promieniowanie?"Zapach" padliny,na który reagują drapieżniki,do których zalicza się psy a po 3-4 tygodniach,żadnej reakcji?

  eugen,  12/06/2015

@Marek Lipski: Po tych moich doświadczeniach a raczej odważnych eksperymentach zmieniłem diametralnie nastawienie do życia (moje logo) . Tu nie chodzi o wyczucie "padliny" ludzkiej (na zwierzęcą nie reagowała) lecz wyczuwała coś co jej psi rozum nie akceptował. Uważam więc, że istnieje tzw pogranicze rzeczywistości i tam przebywa nasza świadomość do chwili "przejścia"... Skłonny jestem uznać tzw 7 ...  wyświetl więcej

Wystarczy poczytać książkę pani Danuty Rutkowskiej aby znaleźć wiele naukowych dowodów na życie po śmierci ciała. Kto chce ten znajdzie, a kto ignoruje, to zawsze będzie miał za mało dowodów. Pozdrawiam Danutę Rutkowską, gdyż znamy się nie tylko z książki:)

wielu mówi o dowodach życia po śmierci ale nikt tych dowodów nie przedstawia - brak dowodu, którego nie można przedstawić NIE JEST DOWODEM

  gluptak,  16/06/2015

@SZKOLENIA.COM:
Zgadza się - nie jest dowodem w ramach doktryny co jest uznawane za dowód a co nie. Podobnie jak nie ma znaczenia intuicyjne przeczucie czy wizje dotyczące zdarzeń - żaden sąd ich nie uzna, bo litera prawa jest pragmatyczna (czytaj: nieludzka).

Podobnie jest w fizyce np. ze stałymi. Prawie wszystkie ... nie są stałe, a jedynie przybliżone. Fizyk pomija tą niedokładno

...  wyświetl więcej

  gluptak,  16/06/2015

@gluptak: ... generalnie - w myśl hinduskiego yin i yang: musi coś nie istnieć, żeby coś mogło istnieć.

@gluptak: sam zauważyłeś podział makro i mikro. Tam gdzie można, stałe są uśredniane lub pomijane dla uproszczenia działań. Otrzymane wyniki, które potwierdzają założenia teoretyczne dla ich uprawomocnienia nie zmieniają się wraz z dalszym uwzględnianiem drobnych niuansów "stałych" i to jest powodem ich "stałości".

Tam gdzie jednak te niuanse mają znaczenie, fizycy wyraźnie o tym mówią i j

...  wyświetl więcej

  nse,  16/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Czy za dowód życia po śmierci, można uznać wykazanie wpływu przeszłego życia na teraźniejsze życie ??

@Mariusz Kajstura: nie rozumiem? Jak chcesz wykazać wpływ życia przeszłego na doczesne?

  nse,  16/06/2015

@SZKOLENIA.COM: ... przecież to proste jak budowa cepa ;)

@Mariusz Kajstura: to chyba jestem bardzo ograniczony :-)

Żeby dowodem na życie po śmierci był wpływ życia przeszłego na życie teraźniejsze musisz wyjść z założenia, że życie po śmierci istnieje i może narodzić się ponownie zatem musisz udowodnić dwie kwestie:
1) istnienie życia po życiu
2) narodziny życia kiedyś umarłego fizycznie

  nse,  16/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Z całym szacunkiem, ale błądzisz ;)

@Mariusz Kajstura: mapy nie zabrałem :-)

  nse,  16/06/2015

@SZKOLENIA.COM: ... czasem trzeba zbłądzić, by odnaleźć nowe życie :)

@Mariusz Kajstura: To nie ode mnie minus ale nadal kompletnie nie rozumiem Twojej myśli - rozwiń jeśli możesz

@Mariusz Kajstura: wyjaśnij więc bo mówisz jak ksiądz albo polityk - sporo słów z których zupełnie nic nie wynika i ogólnie zero konkretu :)

  nse,  17/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Nie chodzi o przedstawienie fizycznego niezbitego dowodu na życie po życiu, tylko kryteria uznawania dowodu lub jego nieuznania ... i pobudzenie do samodzielnego myślenia jak podam wyjaśnianie nie będzie zabawy :( ... dla ułatwienia pytania wspomagające: Jak udowodniono istnienie elektronu ?? ... czy elektron istnieje czy nie ?? Odpowiedź jest tak oczywista że aż śmieszna :D ... No ...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura: tylko znalezienie dowodu na życie po życiu to nie to samo co znalezienie dowodu na istnienie elektronu. Udowodnienie istnienia elektrony, neutrony protonu itd było kwestią czasu - kwestią skonstruowania kolejnych urządzeń, które to umożliwiły, wcześniej były to jedynie postulaty mówiące o potrzebie istnienia takiego "bytu" jak elektron i czyste hipotezy.

Życia po życiu n

...  wyświetl więcej

  nse,  18/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Dlaczego tak strasznie się wijesz ?? Wychodząc nocą, patrząc w niebo i widząc gwiazdę uznajesz że ona istnieje tak czy nie ??

@Mariusz Kajstura: i tak i nie :-)
Ja ją widzę, ale to, że ja ją widzę nie oznacza, że ona faktycznie fizycznie istnieje - mogła dawno temu wybuchnąć ale efektu jeszcze nie widać u nas na Ziemi :-)

  nse,  18/06/2015

@SZKOLENIA.COM: ... no właśnie , a czy to co widzisz ma wpływa na Twoją świadomość ??

@Mariusz Kajstura: pewnie ma - pytanie tylko jak duży?

  nse,  18/06/2015

@SZKOLENIA.COM: ... Taki że dla Ciebie ta gwiazda ciągle żyje :)

@Mariusz Kajstura: ale wątpienie w jej istnienie jest jak najbardziej zasadne i uwarunkowane prawami naturalnymi :-)

  nse,  18/06/2015

@SZKOLENIA.COM: ... hmm to jak to właściwie jest wierzymy własnym zmysłom czy nie , ... pomimo doznawania fizycznego dowodu że życie po życiu istnieje ??
Ps. Niepoznane prawa naturalne zwykły być nazywane ponad naturalne :)

@Mariusz Kajstura: pewnie, że wierzymy. Gwiazdę na nocnym niebie widzimy - to jest fakt. Pytanie, czy ona faktycznie tam teraz jest z jej punktu widzenia. Zmysły mamy po to by funkcjonować w świecie w którym żyjemy a także by go poznawać. Zmysły mogą być jednak zwodnicze, a już na pewno gdy są niepełne - np. widzisz ale nie słyszysz.

"pomimo doznawania fizycznego dowodu że życie po życiu istnieje ??" - a są takie dowody?

  nse,  18/06/2015

@SZKOLENIA.COM: Właśnie go otrzymałeś i popatrz paradoksalnie TW udowodniła życie po życiu :D , a tak na marginesie zastanów się jaki wpływ życie tego człowieka https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)instein wpływa na Twoje życie w teraźniejszości ... skoro wpływa w teraźniejszości to istnieje w tu i teraz :)

@Mariusz Kajstura: ale nie jego dusza a osiągnięcia za życia :-) Wpływa to co dokonał. To nie jego duch lecz zapiski i badania :-)

  nse,  18/06/2015

@SZKOLENIA.COM: ... dlaczego w jednym przypadku przyjmujesz dowód , a w innym już nie ?? ... jaka jest różnica pomiędzy światłem jako falą elektromagnetyczna , a jakie w przypadku światła w postaci wiedzy ... ?? ... pozostajemy przy życiu dzięki światłu :) ... jeśli nasze światło jest zgodne z prawdą żyć będzie wiecznie, a jeśli fałszem z biegiem czasu zaniknie ..., jeśli prawdą a zapiski zostaną spalone to prawda i tak zostanie odkryta ..., bo "Bóg nie ma względu na osobę" ... ;)

@Mariusz Kajstura: bo nie odrzucam dokonań człowieka ale odrzucam istnienie ducha czy życia po śmierci. Nie odrzucam faktów, które wpływają na nasze życie

  nse,  18/06/2015

@SZKOLENIA.COM: ... spójrz na bogactwo rozwiązań jakie się dokonały zanim człowiek zaczął myśleć zanim w ogóle powstał ..., czy to nie wystarczający dowód na istnienie wyższej żywej inteligencji po za ciałem człowieka ..., historia człowieka jest znikomym punktem w perspektywie historii czasu :)

@Mariusz Kajstura: każda bakteria jest organizmem żywym - czy to świadczy o życiu poza życiem? Kiedyś nie było życia jakie znamy, było promieniowanie i cząstki elementarne ale to nadal nie jest życie po życiu

  nse,  18/06/2015

@SZKOLENIA.COM: ... bo teraz mówimy o życiu przed życiem ;), którego my jesteśmy cieniem :)

  Remter,  17/06/2015

Biblia mówi o Duchu, jaki opuszcza ciało i wraca tam skąd przyszedł ... kim jest ten odchodzący z ciała Duch? Najprościej można by powiedzieć, iż jest ostatnim tchnieniem człowieka.... objawia się dość długim wypuszczaniem powietrza z człowieka. Zauważyłam to będąc przy śmierci bliskiej mi osoby ... jest wydech - nie ma wdechu... co uchodzi ? Powietrze ? A w nim ? Świadomość? Świadomość pozazmysło ...  wyświetl więcej

  nse,  17/06/2015

@Remter: Duch może być czymś w rodzaju "czarnej skrzynki" dla samolotu , gdzie jest zapis wszystkiego co dotyczyło lotu ..., taki zapis naszego życia oddawany Bogu :)

  Remter,  17/06/2015

@Mariusz Kajstura: ;)

  nse,  17/06/2015

@Remter: W współczesnych samochodach została wyznaczona przestrzeń w pamięci jego komputera do której jest dokonywany zapis o eksploatacji samochodu, takie rozwiązanie powstało z konieczności gromadzenia danych potrzebnych na udoskonalanie produktu jego serwis no i z powodu ludzkiej skłonności do kłamstwa ..., przed tym były stosowane książki eksploatacji do których wpisywano usterki i przeglądy : ...  wyświetl więcej

  Remter,  17/06/2015

@Mariusz Kajstura: Paweł dał nam podpowiedź "iż duch działa w powietrzu" ... Życie potrzebuje spalania...

  kamil30,  17/06/2015

@Mariusz Kajstura: Czarna skrzynka to raczej umysł :-)

  nse,  17/06/2015

@kamil30: Umysł to raczej procesor przetwarzający dane ;), a czarna skrzynka to zapis informacji ...

  nse,  17/06/2015

@Remter: Dokładnie , a spalanie to nic innego jak przetwarzanie :)

  kamil30,  17/06/2015

@Mariusz Kajstura: Pisałeś jednak o miejscu gdzie wszystko się zapisuje a jak dla mnie to umysł - umysł jest jak metafizyczne oprogramowanie - software dla świadomości - duszy i hardware czyli ciała - mózgu. Dla mnie prędzej to mózg jest procesorem. Choć w sumie mózg korzysta z pola informacji Wszechświata - akashy. Nie można tego jednoznacznie porównać do naszych ziemskich miar. Jednak jak dla mn ...  wyświetl więcej

  nse,  17/06/2015

@kamil30: Patrzysz na umysł jak na monolityczną całość, czyli dla Ciebie komputer to komputer ... dla mnie Komputer to konkretnie funkcjonująca konstrukcja składająca się z procesora, pamięci, itp ... tak z strony materialnej , a niematerialnej to .. gromadzenie danych ( zapamiętywanie ) , przetwarzanie danych ( wyciąganie wniosków ) , itd ...

  Remter,  17/06/2015

@kamil30: A co dzieje się z mózgiem po śmierci ? Śmierdzi !

  nse,  17/06/2015

@Remter: :D

  kamil30,  17/06/2015

@Remter: Mózg się rozpada - tak jak ciało - żywioły wracają do siebie. Pozostaje dusza wraz z umysłem i jego zapisem. Umysł tworzy karmę - dopóki karma w umyśle nie zostanie zlikwidowana - dusza pozostaje niewolnicą umysłu a on tworzy nowe ciała i nowe przeznaczenia. Wg tego w co ja wierzę.

  nse,  17/06/2015

@kamil30: Kiedyś też tak to postrzegałem..., a teraz troszkę inaczej to widzę, ale lubię się przyglądać dokąd prowadzą inne przekonania :)
Dla mnie karma to powielanie tego samego błędnego procesu bez wyciągania wniosków ;)

  kamil30,  17/06/2015

@Mariusz Kajstura: Czyżbyś negował fakt, że mózg się rozpada ? ;-)

  nse,  17/06/2015

@kamil30: ... gdy się złomuje samochody to idą na złom razem z swoimi komputerami, jednak odczytane dane o ich eksploatacji wracają do producenta w celu dokonania analiz :)

  kamil30,  17/06/2015

@Mariusz Kajstura: Dlatego dosłowne analogie nie są właściwe :-) Są tylko do potocznego rozumienia. Jednak można uznać, że dane z ludzkiego umysłu wracają do "producenta" czyli do Uniwersalnego Umysłu, który zawiaduje karmą i przeznaczeniem :-)

  nse,  17/06/2015

@kamil30: Chodzi o opisanie procesów w sposób zrozumiały ;)
"Jednak można uznać, że dane z ludzkiego umysłu wracają do "producenta" czyli do Uniwersalnego Umysłu, który zawiaduje karmą i przeznaczeniem :-) " ... jak ktoś ma zbyt ciężka nogę i powoduje wypadki , wprowadza się ograniczenia mocy :) , jeśli ktoś rozsądny i wypadków nie powoduje dodaje się mocy :) ..., zależy jak dysponujemy dobrami nam przyznanymi ...

  Remter,  17/06/2015

@kamil30: Dusza to inaczej nasza psyche... czyli świadomość jaką odbieramy w ciele... Wątpię w to czy ta świadomość przeżywa ciało... jeżeli by tak było... to powinnam mieć życiorys sięgający x lat... a ja pamiętam jedynie to życie w jakim się tu przejawiam... A więc żadna karma nie zostanie rozwiązana, gdyż ja jestem nieświadoma zdarzeń jakie mnie dotykają... Kim jestem - okaże się ...

  kamil30,  17/06/2015

@Mariusz Kajstura: Jakich procesów? W sposób uproszczony działanie człowieka wynika ze dwóch stanów - miłości albo strachu - cała reszta z tego wynika. Strach to ego czyli poczucie posiadania "mój, moje" a tam gdzie poczucie posiadania tam strach przed utratą, tam przywiązania czyli kajdany umysłu. Miłość to wolność - tam gdzie miłość tam nie ma żadnych praw. Miłość jest poza prawami, poza przyczyną i skutkiem. To działanie z poziomu bezpragnieniowego, wiecznego.

  nse,  17/06/2015

@Remter: ... inaczej dusza to oprogramowanie obsługujące ciało ;), a Duch to serwisant duszy i ciała ...

@Remter: Psyche to psychika czyli umysł a dusza to dusza czyli świadomość :-) Nie pamiętamy poprzednich żyć abyśmy mogli się rozwijać i iść do przodu zamiast żyć przeszlością a co ma się wydarzyć to się wydarzy. Nie uciekniemy przed przeznaczeniem.

  nse,  17/06/2015

@kamil30: ... to tak ogólnikowo :), a gdzie przykładowo ciekawość ??

@Mariusz Kajstura: Oprogramowanie to dualny meta umysł, który opiera się m.in. na działaniu fotonów, które raz zachowują się jak materia a raz jak fala światła - umysł podatny jest na emocje i uczucia - dlatego jego opanowanie wymaga odsunięcia emocji, pragnień na bok - dusza to nagi blask istnienia, gdzie nie ma dualnych katerogii umysłu.

@Mariusz Kajstura: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła :-) Żartuję oczywiście.

@Mariusz Kajstura: Ciekawość czyli rozum człowieka, który chce ogarnać wszystko i zrozumieć ale to też ma swoje ograniczenia.

  nse,  17/06/2015

@kamil30: " który opiera się m.in. na działaniu fotonów, które raz zachowują się jak materia a raz jak fala światła" ... ja Cie proszę, już podałem Ci wyżej link do definicji fotonu nie mieszaj w przyjętych definicjach tylko staraj się je zrozumieć ;) ... foton raz jest cząstką, a raz falą ... nie ma mowy że jest materią.
https://pl.wikipedia.or ...  wyświetl więcej

  kamil30,  17/06/2015

@Mariusz Kajstura: O to mi chodziło, że raz jest jak cząstk a raz jak fala - cząstka dla mnie to gęstsza materia bo porusza się wolniej a fala światła o wiele szybciej - sam umysł jest dla mnie jak lustro w którym odbija się wieczna, jednorodna rzeczywistość i to od nas zależy co się w nim ujawni. To tylko słowa - nie warto być przywiązanym do słów, tylko patrzeć na sedno.

  nse,  17/06/2015

@kamil30: Cząstka pola nie jest cząstką materii ... :)

  kamil30,  17/06/2015

@Mariusz Kajstura: Dla mnie cząstka to właściwość materii a fala - energii. Nazwij to polem - ja nazwę to fazą czegoś wyzszego co manifestuje się w swoich niższych kategoriach/ frakcjach. Więc wieczny Duch ma swoje frakcje.

Aby uzmysłowić Ci, że to tylko słowa powiem tylko tyle, że materia tak na prawdę nie istnieje - jest iluzją - jedynie prawdziwy jest Duch czyli wieczna rzeczywistość. N

...  wyświetl więcej

  nse,  17/06/2015

@kamil30: Świat Ducha to świat informacji, świat ciała to świat fizyki ..., a my dzięki połączeniu tych dwóch światów potrafimy konstruować przykładowo samoloty , czyli kształtować świat materii tak by nam służył , czerpiąc z otaczających nas Bożych rozwiązań jakie jesteśmy w stanie dostrzegać danymi nam zmysłami i rozumem ...

@kamil30: A więc na jakiej podstawie sądzisz, że się rozwijasz... skoro nie masz porównań do poprzednich wcieleń ? Śmierdzi mi to scjentologią ! To oni głoszą o reinkarnacji..

@Remter: Nigdy nie czytałem nic o scjenotologii i to co piszę nie ma z nią nic wspólnego. O reinkarnacji naucza buddyzm, hinduizm, sikhizm i wiele innych filozofii - dlatego to co piszesz nie ma nic wspólnego z prawdą. Do IV w. w reinkarnację wierzyli takżechrześcijanie. Nie trzeba pamiętać poprzednich wcieleń aby przerabiać teraźniejsze lekcje życiowe i dążyć do harmonii, doskonałości, do świętoś ...  wyświetl więcej

  nse,  17/06/2015

@kamil30: ... Czyli pewne błędy żuje się tak długo, aż się zrozumie że są błędami ??

@Mariusz Kajstura: Dokładnie. Siły zawiadujące karmą tak długo stawiają nas przed pewnymi sytuacjami - aż zrozumiemy, że nie tędy droga i uwolnimy się od pewnych rzeczy. Na końcu zawsze przyjdzie zrozumienie, kiedy człowiek osiągnie stan całkowitego przesycenia pewnymi sprawami i stan obrzydzenia do nich. Bo stanie sie całkowitym niewolnikiem pewych tendencji więc zapragnie wolności. Ale moment przemiany zależy od nas.

  nse,  17/06/2015

@kamil30: ..., a może przyczyna uwięzienia w karmie jest proszenie o pomoc większe byty które są odcięte od Boga o pomoc ?? ..., w takim razie lepiej się modlić do Boga ;)

@Mariusz Kajstura: Nie do końca rozumiem. Karma wynika z istoty człowieka, który jest splotem wymiaru wiecznego Ducha. umysłu oraz ciała i zmysłów - na skutek miliardów wcieleń człowiek stał się niewolnikiem materii - iluzji, co sprawia, że zatracił kontakt z wiecznym wymiarem. Staliśmy się niewolnikami własnej karmy i tego wszystkiego co uczyniliśmy w tym świecie. Dla nas realne jest to co jest i ...  wyświetl więcej

  Remter,  17/06/2015

@kamil30: Nauka o nowo-narodzeniu z Ducha ... to nauka Jeshua ... i to ma nastąpić za jednego żywota ... zespolenie z Duchem Świętym pomaga człowiekowi żyć prawem życia bożego ... dopóki człowiek się nie narodzi z Ducha - nie jest w stanie żyć naturą życia bezgrzesznego ... tak jak pies nie jest w stanie się porozumieć z nami mową ludzką ... lecz do tego potrzebna jest szczera skrucha w zaciszu komory ...

@Remter: To nie tylko nauka Jezusa ale nauka wszystkich świętych w przeszłości i terażniejszości. Jezus był "Słowem co ciałem się stało" czyli doskonalym Mistrzem swojego czasu, jednym z Ojcem ale nie był jedynym takim boskim posłannikiem. Czy Bóg mógłby być tak okrutny aby posłać swojego posłannika jeden, jedyny raz w historii?

@Remter: Jak może nas uwolnić dawny Mistrz? Jak może nas uzdrowić dawny, nieżyjący lekarz? Jezus przyszedł z poziomu Ojca ale po śmierci swojego fizycznego ciała - wtopił się w Ojca i jest dla nas tak samo odległy jak Ojciec. Gdyby Bóg mógł nas zbawić z wiecznego poziomu to nie posyłałby swojego wcielenia - a skoro posłał to nie ma przeszkód aby posyłał takze i teraz. Ludzkość w każdej epocje potrzebuje Światłości i miłości, uwolenienia.

  nse,  17/06/2015

@kamil30: W istocie jesteśmy uwięzieni w błędnym rozumowaniu i potrzebujemy pomocy, kwestia tego u kogo jej szukamy u pozoranta przewodnika czerpiącego naszą energie z naiwności, czy u prawdziwego przewodnika prowadzącego nas z Bożej Miłości ..., a tak prowadzić potrafi tyko Bóg, bo tylko on tak potrafi Kochać ...

@Mariusz Kajstura: Masz rację - oszustów jest wielu. Są jednak prawdziwi przewodnicy, których jedynym arsenałem jest miłość, pokora i prawda.

  Remter,  17/06/2015

@kamil30: Słowo święty oznacza - oczyszczający się ... Kto zatem może nas oczyścić ? Jedynie Duch oczyszczający... czyli zwierciadło Mistrza jakie zespoli się z naszym duchem ludzkim ... Mistrz jest jeden!

  nse,  17/06/2015

@kamil30: ... "miłość, pokora i prawda" ... o ile się rozumie co to jest i jak rozpoznawać te fundamentalne elementy życia ...

@Remter: Oczywiście że Mistrz jest jeden bo wieczny Duch jest jeden, Bóg jest jeden i jeden wieczny Duch ma swoje ziemskie wcielenia - ciała to otoczki, przebrania. Każdy z ziemskich boskich wcieleń podkreślał wyższość Ojca - każdy prawdziwy oświecony Mistrz na każdym kroku podkreśla, że jest boskim narzędziem, sługą, sewadarem, niewolnikiem.

Doskonali MIstrzowie są jak fala z Oceanu wiecz

...  wyświetl więcej

  Remter,  17/06/2015

@kamil30: Słyszałeś o tym, iż Jeshua stał się dla nas drugim Adamem - Ojcem ożywiającym nas z martwych ? Jeshua żyje tutaj na ziemi w ludzkich duchach... i daje ludziom swoją moc poprzez niewidoczny Kościół zwany też Ciałem Chrystusa ...

@Mariusz Kajstura: Raczej nie trudno zrozumieć, trudniej praktykować.

  nse,  17/06/2015

@kamil30: ... z obserwacji wynika coś innego :) ... oznaki nie są tym samym co istota ;)

@Remter: Bóg Ojciec żyje w każdym z nas bo to wieczny wymiar w nas samych - więc to prawda, że Bóg Ojciec żyje w naszych duchach i dają swoją moc. Ale Bóg Ojciec posyłał wiele swoich wcieleń, na świecie było wielu boskich posłanników. Chrystus to inaczej Słowo co ciałem się stało - takich boskich manifestacji było więcej.

@Mariusz Kajstura: Masz rację - ludzie żyją czym innym ale to nie znaczy, że mamy żyć tak jak świat i się do niego dostosowywać.

@kamil30: W każdym ? A Biblia nakazuje ; "badajcie Duchy " Czyżby Ojciec był też opętany ?

@Remter: Tak - Bóg jest w każdym z nas. Jedni zatracili kontakt z wiecznym Ojcem bardziej, inni mniej ale jego światło tli się we wszystkich - także w zwierzętach i roślinach, których dusze mają szanse narodzić się pewnego dnia w ciele ludzkim - możliwość zbawienia, które jest tylko mozliwe w formie ludzkiej.

Co masz na myśli pisząc o opętaniu Ojca ? ;-) Opętanie to stan umysłu a Bóg jest ponad umysłem.

@kamil30: Zwierzęta przemienią się w ludzi ? Och jaki biedny wówczas będzie świat ? A ja tak kocham mojego Harego ( spaniela ) ... i rośliny ... też w ludzi ?

@Remter: Nie - zwierzęta nie przemienią się w ludzi. Jeśli czytasz czasem moje wpisy to wiesz, że nie wierzę w ewolucję Darwina a to ona mówi o dosłownej przemianie jednej formy w drugą. Istoty żywe to nie tylko ciało ale dusza, umysł.

Ludzie mają swoje umysły, zwierzęta swoje - istnieje ewolucja świadomości oraz dewolucja czyli regres w obrębie form. Ciało to pojazd i przebranie dla duszy

...  wyświetl więcej

@kamil30: Ależ dzisiaj masz kontakt nawet z roślinką ... pogłaszcz listki roślinki i przemów do nich czule a ujrzysz jak drżą... zwierzak będzie patrzył ci w oczy tak czule ... że już nigdy go nie zjesz !

@Remter: No właśnie - to co piszesz dowodzi świadomości roślin i tego, że reagują. Więc dowodzi temu co piszę. A mięsa od kilku lat nie jem.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska