Login lub e-mail Hasło   

Odnowiciel cieszy się złą opinią.

Różnie walczy się z kryzysem. Tam gdzie zintensyfikowano walkę wszystkich ze wszystkimi, branża upada lub ulega szybkiej monopolizacji.
Wyświetlenia: 712 Zamieszczono 13/07/2015

Odnowiciel cieszy się złą opinią.

Cieszy się ???

Czy złą opinią można się cieszyć?

A co? Ma się smucić? Na dobrą opinię liczyć nie może. Nie ma żadnych szans.

 

Kto cieszy się złą opinią? - Złą opinią cieszy się kryzys, kryzys gospodarczy, któremu tak wiele wszyscy zawdzięczamy.

Niestety. Jest wielu, którzy kryzysowi gospodarczemu zawdzięczają swoje kłopoty i oni są najbardziej krzykliwi. Oni zdominowali dyskurs publiczny i wyrobili kryzysowi jak najgorszą opinię.

 

Kryzys gospodarczy mamy już od kilku lat i czas na przeprowadzenie podsumowania.

Kryzys dotknął różne branże. Nie wszystkie równocześnie i nie wszystkie w równym stopniu.

Zauważyłem, że niektórym wyraźnie pomógł wyzdrowieć, wzmocnić się i nabrać siły witalnej. Innym branżom – wręcz przeciwnie. Zaszkodził i nie mogą podnieść się z upadku.

 

Dlaczego tak jest i na czym polega różnica?

Z tej analizy, którą tu przedstawię, wyciągam wnioski ogólne, ale mają one jedynie charakter hipotez, ponieważ poparte są zbyt skromnym materiałem dowodowym.

Mam obserwacje dotyczące przebiegu kryzysu w kilku branżach, w których prowadzę działalność, ale te obserwacje dotyczą ograniczonego terenu. Obserwacje dotyczą handlu książką i dziełami sztuki oraz nauki, kultury, dziennikarstwa, bibliotekarstwa i internetowego blogerstwa. Na terenie województwa Pomorskiego.

 

Kryzys polega na zawężeniu pola działania. - Powody mogą być bardzo różne.

Skutkiem jest zmniejszenie ilości pieniędzy do podziału, zmniejszenie ilości pracy i miejsc pracy, konieczność przeprowadzenia zmian dostosowujących do nowej sytuacji. Łatwo i przyjemnie jest rozwijać firmę podczas koniunktury. O wiele trudniej jest ją „zwijać”, czyli ograniczać jej działanie podczas kryzysu.

 

Kryzys w branży księgarskiej zaczął się kilka lat wcześniej. Już pod koniec lat 90-tych. Głównym powodem było wypieranie książek drukowanych przez internet.

Rynek księgarni uległ załamaniu. Większość księgarni zniknęła. MPiK niemal zmonopolizował pozostałości rynku księgarskiego. Ta monopolizacja bardzo utrudnia odrodzenie się systemu handlu nową książką drukowaną i jej wydaniami elektronicznymi.

Rynek księgarni załamał się, skurczył i ograniczył, ale antykwariaty księgarskie mają się dosyć dobrze.

 

Myślę, że bardzo wiele zależy od ludzi działających w danej branży.

To może być przykład – jak wiele zależy.

Gdy nadchodzi kryzys możliwe są dwie opcje:

1) Wzmożona walka wszystkich ze wszystkimi o ochłapy, które pozostają do podziału. (wersja Misesa)

2) Zjednoczenie się ludzi z branży w obronie swoich miejsc pracy, swojej własności, swojej przyszłości. Niewidzialna ręka rynku dostaje ostro po łapach i system konkurencji zostaje uregulowany (wersja Keynesa).

Antykwariusze z Trójmiasta poszli drugą drogą. Ci, którzy w dobrych czasach ledwo, ledwo dawali radę, zrezygnowali od razu. Jeśli chodzi o pozostałych, to przez ostatnie 5 lat Antykwariatów nie likwidowano, a w Gdańsku nawet dwa przybyły.

Wiem, że w innych polskich miastach było różnie. Nie wszędzie udało się tak dobrze przejść przez kryzys i dlatego myślę, że to zależy od podejścia ludzi z branży.

 

Bardzo podobnie jest w innych dziedzinach, do których mam „wgląd”.

Tam gdzie zintensyfikowano walkę wszystkich ze wszystkimi, branża upada lub ulega szybkiej monopolizacji.

Przykładem może być to, co dzieje się z dziennikarzami, których pole działania także wyraźnie się zawęziło.

Gazet papierowych prawie nikt nie kupuje. W internecie konkurencja dziennikarzy obywatelskich i blogerów, w większości wolontariuszy pracujących za darmo.

Co się stało?

Zastosowano najgorszy ze wszystkich możliwych sposobów. Rozbudowano Wydział Dziennikarstwa na Uniwersytecie dający zatrudnienie niepotrzebnym dziennikarzom i produkujący sfrustrowanych bezrobotnych z ambicjami.

 

Nie trzeba zbyt wiele, żeby branża lub grupa twórców nieźle przetrwała kryzys. W większości przypadków wystarczy powstrzymać się od hejterstwa przejawiającego się np. oskarżeniami o agenturalną przeszłość, brak kwalifikacji, nie rozpowszechniać insynuacji i plotek, itp.

Podsumowując:

Kryzys to Odnowiciel i Uzdrowiciel. Tam gdzie firmy i ludzie przetrwali kryzys obowiązuje zasada: - >>> Co go nie zabije, to go wzmocni. <<<

 

Przeczytaj: >>> Światowy kryzys finansowy. Co robić?

 

Adam Jezierski

...

.

Podobne artykuły


9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1256
132
komentarze: 65 | wyświetlenia: 43706
43
komentarze: 10 | wyświetlenia: 18166
37
komentarze: 55 | wyświetlenia: 2667
24
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2448
22
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5175
21
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2328
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2159
70
komentarze: 34 | wyświetlenia: 10631
48
komentarze: 20 | wyświetlenia: 25223
41
komentarze: 31 | wyświetlenia: 9438
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska