Login lub e-mail Hasło   

Czy nowa uniwersalna religia przyniesie nam przetrwanie?

Przedstawiam syntetyczne spojrzenie na nową uniwersalną światową religię. Opisuję poniżej przyczyny jej opracowania, jak i to, że jest konieczna dla zachowania pokoju światowego.
Wyświetlenia: 612 Zamieszczono 16/07/2015

Czy nowa uniwersalna religia przyniesie nam przetrwanie?

Szanowni Państwo,

 

Czy nowa uniwersalna religia przyniesie nam przetrwanie?

Szanowni Państwo,

Od piętnastu lat studiuję problematykę religii i zmian klimatu. Przytoczone poniżej fragment książek wybrałem dla ukazania podobieństw między starymi religiami jak i dla wykazania, że możliwe jest także opisanie istnienia świata ponadzmysłowego w nowy, współczesny sposób. Przedstawiam syntetyczne spojrzenie na odkrytą przeze mnie nową uniwersalną światową religię. Opisuję poniżej przyczyny jej opracowania, jak i to, że jest konieczna dla zachowania pokoju światowego.

W religiach afrykańskich byty ujmowane są dynamicznie jako siły, a Kosmos ukazuj się jako uhierarchizowana jedność  ściśle powiązanych i wzajemnie na siebie oddziałujących sił (Dajczer 1993:26). Byty są formami energii i oddziałują w świecie zmysłów  przez akty woli jaźni i Absolutu, który jest totalną energią, która tworzy zmysłowe życie i zawiera całą kosmiczną wiedzę.

Sama natura i Kosmos uznawane są za żywe i świadome istoty (Dajczer 1993:32).

W myśli religijnej Indian , zauważa M.R.Gilmore, Kosmos pojmowany jest jako zjednoczona żywa Wspólnota , w której wszystko co żyje: rośliny, zwierzęta, ludzie, istoty duchowe oraz wszystkie żywioły Ziemi i moce nieba, mają właściwe sobie i dogodne miejsce. Człowiek jako jedna z form istot żywych w tej powszechnej wspólnocie, pozostaje w życiowej relacji do wszystkich innych (Dajczer 1993:33).

W kulturach plemiennych nie istnieje pojęcie odrębnego życia nadprzyrodzonego. Życie po śmierci nie jest inną nową formą istnienia, a jedynie jednego, powszechnego życia, które jest udziałem Boga, przodków, ludzi żyjących (Dajczer 1993:42).Śmierć zmysłowa to przejście do innego poziomu świata subtelnych energii, gdzie funkcjonuje równoległy świat naszej karmy i  naszych przodków.

Wśród tubylców Indonezji i Filipin Hadat- porządek sakralno-kosmiczny obejmuje nie tylko człowieka, ale również wszelkie inne istoty (zwierzęta, rośliny, rzeki, wszelkie zjawiska, czas i czynności, ponieważ cały Kosmos uporządkowany jest przez bóstwo totalne i każdy jego element posiada właściwe sobie miejsce(Dajczer 1993:47). Świat zmysłowy, świat bytów jest środowiskiem ewolucyjnego kształtowania naszej jaźni, aby nabrała stopniowo kolejnych cech Absolutu.

Dobrem moralnym jest to, co służy utrzymaniu i zachowaniu Kosmicznego Porządku i Harmonii, złem-co je narusza lub niszczy (Dajczer 1993:48). Dobra wola  odtwarza, tworzy zasoby energii kosmicznej Absolutu, który jest wiedzą i prawem, a zła wola tworzy energię negatywną niosącą zniszczenie.

Egipska koncepcja porządku świata

Powszechny porządek kosmiczny, zwany maat, stanowi jedno z zasadniczych pojęć, myśli, filozofii i działalności w starożytnym Egipcie. Ukazuje się on w potrójnym aspekcie:

a. ontologicznym-prawidłowy stan natury i społeczeństwa, ustalony przez akt stwórczy boga, ale istniejący również immanentnie w bycie i stawaniu się rzeczy, oznaczający (…) prawo i porządek, a w sensie pochodnym także sprawiedliwość i prawdę,

b. dynamicznym-prawidłowy stan natury i społeczeństwa winien być w obliczu grożących mu zmian utrzymany i odnawiany, co jest celem i obowiązkiem działalności przede wszystkim króla jako reprezentanta społeczeństwa, , ale również każdego pojedyńczego człowieka,

c. sankcji- stanowiąc zadanie dla człowieka, maat staje przed nim jako obietnica i nagroda pod postacią prawa i sprawiedliwości. Innymi słowy, maat ukazuje się jako porządek ustanowiony podczas stworzenia, jako prawo dane do zachowania królowi i każdemu człowiekowi danego społeczeństwa (Dajczer 1993:49).Maat jest prawem i energią tworzącą zmysłowe światy w których funkcjonują ewoluujące społeczeństwa, których zadaniem jest tworzenie nowych bytów i nowych energii.

U podstaw religii irańskiej leży ostry dualizm. Asza jest prawdą, światłem, życiem, elementem boskim, druż zaś kłamstwem, ciemnością, elementem demonicznym, śmiercią (Dajczer 1993:52). Zasadniczą funkcją człowieka jest aktualizowanie kosmicznego porządku świata i zwycięstwa nad złem, skończonością i śmiercią co stanowi dobro najwyższe. Z uwagi na uczestnictwo w walce kosmicznej (Ahura Mazdy z Arymanem) każdy akt człowieka ma znaczenie nieskończone ponieważ przyczynia się do jej wyniku. Człowiek prawy lub wierzący, który głosi prawdziwą doktrynę, jest „uzdrawiającym świat „(termin ten stosowany jest do samego Ahura Mazdy), każdy zaś człowiek nieprawy jest „ mordercą świata”. Funkcjonowanie świata dobra, działającego harmonijnie w ramach aszy, przypisywane jest Ahura Mazdzie, który jest jednocześnie stwórcą świata i źródłem panującego w nim porządku (Dajczer 1993:53). Cytowane wyżej dwa fragmenty potwierdzają, że dobra wola jaźni istoty buduje świat, a zła wola go niszczy. Absolut-świadoma pozytywna energia daje światło gwiazdy i życie, negatywna energia niesie zagładę. Wszystko dzieje się w Próżni niewzruszonego intelektu, kreującego potencjalne byty.

Pojęcie Rita, identyczne w swej istocie z irańską asza (Arta w staroperskim), występuje już w staroperskim wedyzmie, w Rigwedzie. Słowo to oznacza wieczny porządek, prawo, słuszność, świętość, święte dzieło, ryt ofiarę. Rita jest podobnie jak asza kosmicznym Porządkiem, który objawia się:

  1. W naturze regularnością, harmonią procesów,
  2. W kulcie, zwłaszcza ofiarnym, przez rytuał-dzięki porządkowi Rity ofiary osiągają swój skutek,
  3. W życiu moralnym jako norma i droga, którą ludzie powinni postępować (Dajczer 1993:53).

Starowedyjskie pojęcie Rity jako kosmicznego porządku przyjmuje w Upaniszadach nazwę dharma (Dajczer 1993:54). Żyć zgodnie z nią, to wypełniać, realizować swoje własne możliwości. W miarę jak jednostka utożsamia się z możliwościami, zadaniami swojego miejsca i roli w kosmicznej hierarchii bytów, staje się „rzeczywistością”, ponieważ objawia dharmę tj. najgłębszą istotę rzeczywistości. Dążyć do niej jako ideału znaczy po prostu odkrywać to, czym się jest, zgodnie ze swoją najgłębszą naturą (Dajczer 1993:55). Jaźń jednostki odkrywa istotę rzeczywistości i zespala się z Jaźnią Absolutu, wędrując i zdobywając wiedzę przez kolejne wcielenia w kolejnych tworzonych przez nią światach.

Taoizm

Ideałem taoizmu było przywrócenie takiej harmonii człowieka  z Porządkiem Kosmicznym, jaka była w epoce mitycznej Żółtego Wieku, kiedy to człowiek spontanicznie i bez wysiłku współdziałał z mocami Niebios i Ziemi tworząc z nimi harmonijną triadę. Sięgając zaś jeszcze dalej taoizm wskazywał na epokę niezróżnicowanej Wielkiej Jedni. Człowiek żył wówczas w doskonałej harmonii ze zwierzętami i ptakami: był w pełni szczęśliwy, ponieważ nie nauczył się jeszcze rozróżniać pomiędzy życiem a śmiercią, przyjemnością a bólem, korzyścią a stratą, dobrem i złem. Nie miał jeszcze wtedy świadomości i stanowił jedno z Tao, które nigdy nie umiera, oraz z nieprzerwanym biegiem kosmicznego Życia. ”Upadek” człowieka nastąpił przez zdobycie wiedzy, rozumianej w sensie klasyfikowania, rozdzielania i różnicowania tego, co ze swej istoty jest niezróżnicowane i niepodzielne, czyli tao. Stąd wywodzi się potępienie wiedzy w taoizmie, który jest w sposób najbardziej bezkompromisowy religią antyintelektualną. Wiedza, rozum, cywilizacja są wyrazem dekadencji człowieka, odejściem od pierwotnej prostoty Tao (Dajczer 1993:59). Prawdziwe poznanie Tao=Prawa=Absolutu=Życia przynosi rozwój człowiekowi i należy do niego dążyć aby zyskać szczęście. Zanim się oświecenie osiągnie trzeba brać los takim jaki jest aby cieszyć się pełnią danego życia. Ignorancja, zaciemnienie prowadzi do rozróżniania aspektów życia i to rodzi dyskomfort. Zło istnieje po to aby doceniać dobro.

O posiadanie cnót moralnych nie należy się starać; prawdziwa cnota rodzi się spontanicznie ze zjednoczenia człowieka z Tao. Doktryna wu –wei,  czyli zasada spontaniczności, nie-działania, nie interweniowania w bieg natury. Ruch Tao dokonuje się bez zużywania energii; jest to działanie bez działania, dokonywanie wszystkiego z zachowaniem twórczego spokoju (Dajczer 1993:60). To środowisko w którym żyjemy czyni nas cnotliwymi jeżeli rozwija się harmonijnie. Trzeba aby było kształtowane przez poznaną przez nas  kosmiczną sprawiedliwość Absolutu.

Konfucjanizm

Nakaz czci dla ojca i matki-stanowiący trzon głównej cnoty konfucjańskiej żen, ma istotny wymiar kosmiczny: człowiek czcząc swych rodziców, uznaje swoje synostwo w stosunku do nieba i ziemi. (…)

Rodzina stanowiąca główne centrum, przedstawia w sobie obraz kosmicznego porządku w miniaturze, była mikrokosmosem i wzorcem wszelkich relacji.

Cnota rytuału-etykiety, jest ludzkim wyrazem Jedności, Porządku i Harmonii wszystkich rzeczy. Jako zewnętrzny przejaw etyki jest ona faktycznie tao konfucjanizmu. U podstaw kosmicznego wymiaru cnoty „li” leży ścisła więź człowieka z naturą, przejawiająca się jako „życie” w komunii, harmonii z rytmami natury oraz zasada kosmicznej współzależności i solidarności : w kosmosie każdy z elementów całości utrzymuje ze wszystkimi łączność i solidarność. Stąd płynie wspólne dla taoizmu i konfucjanizmu przekonanie, że zachowanie moralności wpływa bezpośrednio na Harmonię i Porządek Świata (Dajczer 1993:64-67). W konfucjanizmie pojawia się nakaz szacunku dla ojca i matki, co rodzi przypuszczenie, że nie przestrzega się go. Jest to ogólnoludzki problem obecny np. w judaizmie. Rodzina to mikrokosmos społeczny i prawidłowe w nim relacje wypaczyły się w dziejach. Aby je przywrócić trzeba zmienić mechanizmy dziedziczenia aby dziedziczyło lokalne społeczeństwo. To przywróci wzajemny szacunek w rodzinie  i umożliwi uzyskanie harmonii w społeczeństwie. Zaciemnienie, ignorancja rodzi nadmiar przepisów prawa w konfucjanizmie, a tymczasem prawo jest w nas, pod powierzchnią naszych zmysłów, dostępne w łączności z Absolutem.

Motyzm

Mo-ti (ok.470-391 p.n.e.) praktykował i głosił zasady samozaparcia i prostoty życia oraz miłości powszechnej, przekraczającej bariery rodowe i feudalne, a nawet sięgającej poza granice cesarstwa. (…) W przeciwieństwie do konfucjańskiej cnoty „żen” tj. życzliwości zależnej od stopnia pokrewieństwa, Mo-ti głosił miłość powszechną obejmującą w równym stopniu wszystkich bez wyjątku ludzi (Dajczer 1993:71). Powszechna umiejętność łączenia osobistej jaźni z Absolutem uczyni nas szczęśliwymi i kochającymi istotami, tak jak to kazał przed wiekami  Mo-ti.

Chińska idea szacunku dla cesarza wywodzi się z tradycyjnego umiłowania porządku (…) Obowiązkiem króla było stworzenie odpowiedniego systemu moralnego a potem zbudowanie na nim odpowiedniego porządku społecznego (Nakamura 2005:268).

Sintoistyczna koncepcja Porządku  i Kosmosu

U jej podstaw leżał bezpośredni i silny związek z naturą (kosmosem). Związek ten stanowił jedną z zasadniczych cech tzw . ”poczucia witalnego” Japończyków, charakteryzującego się przede wszystkim życiem w harmonii i „komunii” z przenikającym i ożywiającym wszystko rytmem natury. Świat to harmonijny i uporządkowany Kosmos, gdzie każda istota ma właściwe sobie miejsce i funkcję do spełnienia (Dajczer 1993:72). Rytm natury-kosmiczny, ziemski, kontynentalny, kształtuje nasze życie i trzeba to dostrzegać, aby się przystosować. Wymaga to rozwoju wiedzy a to wymaga etyki. Rozwijajmy zatem uniwersalną etykę abyśmy potrafili przystosować się do naszego środowiska życia.

ZŁEM MORALNYM  jest wszystko to, co narusza Porządek i Harmonię kosmiczną maatu, Rity, dharmy czy tao. By naprawić zło , wystarczy dostosować się na nowo do Porządku i Harmonii ( Dajczer 1993:74). Przed stworzeniem nowego świata należy odczytać zasady Harmonii, co jest naszym zadaniem . Naczelną zasadą jest oszczędzanie wszelkich energii naszego i innych światów. Pozwoli to wykorzystać optymalnie energię Słońca aby starczyło jej nam do zapalenia Słońca nowego świata.

Tradycja konfucjańska-paralelizm makro- i mikrokosmiczny oraz oparte na nim moralne prawo natury są wyrazem afirmacji świata, a także uznania harmonii i jedności człowieka z Porządkiem Kosmosu  za dobro najwyższe (Dajczer 1993). Porządek Kosmosu tworzą wszystkie byty.

Majmon: Str.94-95. Religia żydowska już na wstępie swego rozwoju, jako religia  naturalna, jak ją wyznawali nomadzi –patryarchowie, różniła się od pogańskiej tem, iż w podstawie jej, miast wielu pojmowalnych bóstw pogańskich, tkwiła jedność niepoznawalnego Boga. (…) Jako religia pozytywna, różni się żydowska od pogańskiej przez to, iż nie jest ona poprostu polityczną, t.j. taką religią, która posiada na celu interes społeczny ( w przeciwstawieniu do prawdziwego poznania, oraz interesu prywatnego); ale według ducha swego twórcy podporządkowana jest teokratycznej formie rządów nad narodem , które opierają się na tej zasadzie, że tylko prawdziwa, ugruntowana na poznaniu rozumowem, religia może znaleźć się w harmonii tak ze społecznym, jak i z prywatnym interesem. Wzięta tedy w najczystszym pojęciu nie posiada ona żadnych tajemnic we właściwym tego słowa znaczeniu,…. . Str.156. Zarówno Mojżesz, jak i jego następcy-prorocy surowo zalecali pogląd, że celem religii nie są ceremonie zewnętrzne, ale poznanie prawdziwego Boga, jako jedynej niepojętej przyczyny wszechrzeczy, oraz wykonywanie cnoty na mocy zasad rozumu.

Nasz rozum jest ograniczony do poznania zmysłowego i nie jest w stanie określić właściwie zasad moralnych, tak jak zachowań tworzących pozytywną karmę. Prawa odkrywają powołani przez Absolut prorocy. Co oznacza stworzenie człowieka na swoje podobieństwo: oznacza stworzenie świata, który wykreuje mądre i etyczne ludzkie społeczeństwo na boga, który odtworzy świat, który go stworzył. Czyli Bóg stwarza Boga albo go odtwarza. Świadoma energia odtwarza się przez dobrą wolę bytów łączących swą jaźń z Absolutem.

Idea ta oraz pokrewna jej koncepcja, że pietystę (chasyda) cechuje stosowanie się do prawa nieba, bardziej srogiego i wymagającego niż „prawo Tory”, do którego stosują się inni, może nie było całkowicie nowe w judaizmie, ale chasydzi aszkenazyjscy na nowo wypowiadali je z dużym naciskiem. To wezwanie do nadobowiązkowego działania etycznego miało znaczący wpływ na dalszy rozwój europejskich żydów (Kellner 1998:121). Chasydzi mają rację twierdząc, że kosmiczne prawo nieba jest bardziej srogie od ludzkiego. Aby energia mogła się odtwarzać a świat trwał w rozwoju Prawo Kosmiczne musi być przestrzegane.

W książce chasydzkiego filozofa Martina Bubera „Problem człowieka” znajduje się fragment mówiący o jego poglądach: ”Wrażenie szczególne zrobiła na nim chasydzka nauka, według której człowiek obcuje z Bogiem wyłącznie za pośrednictwem świata i dialog ten stanowi istotę dziejów.(...) Ważne jest, że sam Buber czuł się zainspirowany nauką chasydzką i że pod jej wpływem dokonał wielkiego zwrotu w swoim myśleniu. Był to zwrot ku światu i odrzucenie ekstatycznego doświadczenia mistycznego na rzecz „cichego objawienia codzienności”, a pasywnej kontemplacji na rzecz czynu. I dalej na stronie XVI: ” Świat nie  jest przeciwieństwem Boga, lecz, jak uczyła tradycja kabalistyczna i chasydzka, „boskim zamieszkaniem”, „bramą do Boga”” (Buber 1993:XIII-XIV). W całości zgadzam się z poglądami Martina Bubera.

 Baal Szem Tow był jak gdyby odpowiednikiem Marcina Lutra w chrześcijaństwie, gdyż uważał pośrednictwo rabinów w kontaktach z Bogiem i zagłębianie się w tajniki i zawiłości Talmudu za zbędne. Za to spotkał się z krytyką ortodoksów żydowskich. Głosił zwalczanie zła nie złem, ale dobrem, które należy dostrzec jako aspekt boskości i sprowadzenia go następnie ku dobru. Każdy mógł liczyć na oczyszczenie i nagrodę, gdyż człowiek (a w zasadzie jego dusza) jest złączony z Bogiem miłością (hebr. dewekut – "przylgnięcie", "zespolenie się"). Złączenie się z Bogiem było osią intelektualną chasydyzmu. BeSzT nauczał, że Boga należy chwalić nie poprzez umartwianie się i ascezę, ale raczej poprzez mądre i radosne korzystanie z życia i darów, jakie z sobą niesie. Pobożność w tym ujęciu była afirmacją życia. W pełni zgadzam się z poglądami Baal Szem Towa przytoczonymi przez Wikipedię.

Pisząc o etyce żydowskiej trudno nie wspomnieć o Salomonie Majmonie i Benedykcie de Spinozie.  Jak pisze Salomon Majmon (Majmon 1913:103): Wszechmoc  nie działa na przyrodę bezpośrednio, lecz za pomocą sił,  energia działa za pomocą woli materii. Płynie z tego wniosek, że energia nie ma woli - realizuje wszelkie potencjalności.

 Systemat Spinozy przeciwnie przypuszcza jedną i tę samą substancję, jako bezpośrednią przyczynę wszelakich różnorodnych skutków, które rozpatrywane być winny, jako predykaty jednego i tego samego subjektu. Materja i Duch są dla Spinozy ową jedyną substancją , która występuje raz pod postacią tego, innym razem pod tamtym atrybutem (Majmon 1913:92). Zgadzam się ze Spinozą, i twierdzę, że energia jest jedyną substancją, a materia jest formą energii.

Bal Gangadhar Tilaklokamanya (1856-1920) jako pierwszy badacz indyjski (...) podjął świadomy trud przezwyciężenia dominującej w tradycji indyjskiej postawy kwietystycznej. (kwietyzm-stan spokoju i bierności umysłowej i fizycznej, beznamiętny stosunek do świata i spraw życiowych; zdanie się na bieg wydarzeń, brak aktywności*). Głosząc filozofię życia czynnego, odważył się przeciwstawić klasycznej wykładni Siankary. Stanowisko tego rodzaju wymagało wysunięcia na plan pierwszy karma jogi, czyli jogi czynu, która w Bhagavad Gicie występuje obok bhakti yogi (połączenie się z bóstwem przez bhakti), oznaczającej w rzeczywistości kwietystyczną ucieczkę od świata i życia czynnego. Karma joga stanowi, zdaniem Tilaka, motyw przewodni Bhagavad Gity, a tym samym podstawę, która określa obowiązki człowieka. Tilak idzie tak daleko, że stwierdza, iż karma joga jest niezbędna nawet dla kogoś, kto osiągnął Brahmana. Aktywne życie moralne i bezinteresowna, wolną od egoistycznych pragnień, a zarazem zgodna z dharmą, służba na rzecz społeczeństwa cechowała indyjskich świętych i jest to, zdaniem Tilaka, argument wystarczający do tego, aby uznać karma jogę za podstawę hinduskiej koncepcji życia. Karma joga jest duchową drogą, otwartą dla każdego, doskonale splecioną z cechami natury człowieka. Człowiek w istocie rzeczy nie ma innego wyboru. ”Nie ma wolności od działania, stwierdza Tilak, jest tylko wolność w działaniu,(...) W komentarzach Tilaka do Bhagavad Gity odnaleźć można także próbę dokonania ogólnej historiozoficznej interpretacji dziejów. Tilak wskazuje bowiem, że Bóg roztacza stałą opiekę nad światem, wtedy zaś gdy ludzkość znajduje się na etapie krytycznym czy przechodzi okres przełomu, wysyła na ziemię swe kolejne inkarnacje. ”Bóg przychodzi do nas tak często, jak często jest to niezbędne”” ”( Justyński 1985:195). Każde działanie, nawet to interesowne, jest możliwe, tylko gdy zaspokaja społecznie akceptowane zapotrzebowanie. Ludzie interesu też są etyczni bo działają dla dobra społecznego. Wszyscy prorocy-etycy są wpisani w bieg dziejów świata i są logiczną konsekwencją harmonii procesów kosmicznych (Góralski 2014:290).

Psychologicznym fundamentem moralności chrześcijańskiej jest przeświadczenie, wedle którego skłonność ku dobremu i do złego oraz popędy zarówno altruistyczne jaki i egoistyczne właściwe są wszystkim ludziom. Przewaga jednych nad drugimi jest wynikiem swobodnej decyzji ludzkiej. Człowiek jest istotą ułomną, ale zdolną wznieść się na wyżyny doskonałości moralnej wysiłkiem swojej woli. Moralność chrześcijańska przeciwstawia obowiązek miłości bliźniego i panowania nad sobą, przezwyciężającego skłonności ujemne, niewątpliwej pochopności ludzi do złego i do nadmiernego egoizmu. Indywidualny wysiłek wewnętrzny skierowany ku doskonaleniu właściwości duchowych i moralnych stanowi istotę prawdziwego

postępu, a zarazem podstawę naprawy współżycia ludzi ze sobą (Krzyżanowski 1948:31).

W pełni zgadzam się z powyższymi poglądami.

Grecki poeta Ajschylos w lapidarnych słowach stwierdził, że cierpienie jest jedyną drogą mądrości (Toynbee, Ikeda 1999:76).

 Budda żył 26 wieków temu a nasza wiedza poszła  naprzód i dlatego modyfikujemy dziś jego naukę. Buddyzm z nauką o równości wszystkich istot był rewolucją w hinduskim kastowym społeczeństwie. Pierwsza Szlachetna Prawda Buddy dotyczy faktu cierpienia i jego powszechności, druga ukazuje źródło cierpienia, którym według Buddy jest pragnienie, pożądanie (tanha) (moja uwaga- a przecież pragnienie jest źródłem postępu); trzecia określa ustanie cierpienia, polegające na wygaszeniu pragnień, wreszcie czwarta ukazuje drogę do wygaszenia pragnień, a tym samym do usunięcia cierpienia (Dajczer 1993:110).

Niezwykłym odkryciem Buddy było ukazanie, że przyczyną nieszczęścia człowieka nie są zewnętrzne sprawy i sytuacje, ale samo wnętrze człowieka. W drugiej szlachetnej prawdzie Budda ukazał, że źródłem bólu i cierpienia jest pragnienie (pożądanie). Pragnienie życia, pragnienie przyjemności, pragnienie żeby być i mieć (Dejczer 1993:104).

W mojej doktrynie zauważam, że cierpienie wywołuje ewolucję postawy życiowej, etycznej, istoty poddanej cierpieniu. Bariera cierpienia postawiona przed człowiekiem powinna wywoływać (i zwykle wywołuje) pytania o źródło cierpienia, którym może być zarówno wnętrze człowieka jak i zewnętrzne wrogie istocie środowisko. Cierpienie powoduje gromadzenie wiedzy o jego źródłach aby można było go unikać i zaznać szczęścia dobrobytu i nirwany już za życia ziemskiego.  Gromadzenie wiedzy o źródłach cierpienia wywołuje postęp ewolucyjny i cywilizacyjny, który finalnie prowadzi społeczeństwo ludzkie do Absolutu, poznania ostatecznej prawdy o świecie i jego prawach, co umożliwia utworzenie nowego świata, multiplikację łańcucha bytów. Cierpienie nie jest złem, którego trzeba unikać, cierpienie przyjmowane dobrowolnie uczy nas i prowadzi do szczęścia, co głosił Chrystus. Należy brać Los nam przeznaczony i w nim znajdować piękno życia, nawet ten los najgorszy, bo z każdej opresji jest jakieś godne wyjście do którego trzeba zmierzać. To zmierzanie ku godności każdej istoty stanowi o pięknie życia,  i jest naszym ziemskim zadaniem, i tworzy naszą karmę-dziedzictwo w kolejnych istnieniach w ciągle odnawianych systemach słonecznych.

Obok Czterech Szlachetnych Prawd odkrycie teorii o „uzależnionym pochodzeniu”  zjawisk (prawo powiązania  dwunastu przyczyn) stanowiło drugą podstawową treść doświadczenia świata przez Buddę. Jest to jedno z fundamentalnych praw całego systemu buddyjskiego. W mojej teorii postanowiłem zastąpić je tzw. Kołem życia, które opisuje mechanizm wiecznej ewolucji świata i narodzin każdego nowego świata.

Koło życia (cytat z książki pt. Człowiek i klimat, dostępnej w Internecie w Repozytorium CEON)

Świat jest perpetum mobile. Jest wieczny i w nieustannym, ciągle ponawianym dobrą wolą  ruchu. Mądra miłość - efekt wolnej woli, podtrzymuje świat i jego trwanie. Oto wytłumaczenie:

Powstaje gwiazda, jej świat, a w nim życie. Życie zależy od zagrażającego zmiennego środowiska. Żywe istoty przystosowują się i zaczynają gromadzić wiedzę o zagrożeniach środowiskowych. Ogrom wiedzy do opanowania wymaga specjalizacji jednostek w powstałych społecznościach. Rosnąca specjalizacja wiedzy wpływa na przyrost siły więzi społecznych w zagrożonym środowiskiem społeczeństwie - przyrost etyki. Rosnąca wiedza  INFORMATYCZNEGO ostatecznie etycznego społeczeństwa pozwala na ostateczne poznanie świata i znalezienie źródeł energii- zapalenie nowej gwiazdy-prawdopodobnie w komputerze kwantowym. Powstaje nowa gwiazda, świat, a w nim życie,  i proces zaczyna się na nowo i trwa wiecznie???

KOŁO ŻYCIA =>Funkcją zagrożenia jest wiedza. =>Funkcją wiedzy jest etyka.=>

Funkcją etyki jest energia.=> Funkcją energii jest życie.=> Funkcją życia jest zagrożenie =>funkcją zagrożenia jest wiedza itd.

 

Alfred Toynbee uważa, żecywilizacja stanowi gatunek bytu, który zmierza do odtworzenia siebie samego za pomocą odpowiedniej religii ("Civilization is a species of being which seeks to reproduce itself" (Marciszewski 2001). Zgadzam się z Alfredem Toynbee.

Mimansa, jak zresztą większość systemów bramińskich, nie przyjmuje istnienia postaci niezależnego, nadrzędnego stworzyciela, według niej świat nie powstaje w wyniku aktu stwórczego, tylko jest procesem stałego stwarzania i rozkładu (Kudelska 2006:11). W takim przypadku jest w Kosmosie wielu bogów-mądrych i etycznych społeczeństw, tylu ile jest systemów gwiazdowych, które się nieustanie odradzają z zagłady. Ich energia wraz z wiedzą jest gromadzona w Próżni co stanowi ostateczną rzeczywistość-Absolut.

 

Ikeda: Świat Buddy można pokrótce objaśnić następująco; jest to mądrość, która określiła ostateczną naturę wszechświata i siły życiowej. Jest to byt zawierający nieograniczoną siłę życiową, która stanowi jedność ze zindywidualizowanym życiem. Buddyzm przyjmuje, że życie istnieje przez całą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość podobnie jak karma. Cierpienie nie kończy się ze śmiercią, lecz ucieleśnione w karmie istnieje nadal po śmierci. Karma nigdy się nie zmienia, jeżeli jednostka nie zmieni jej własnym wysiłkiem (Toynbee, Ikeda 1999:165). Zgadzam się z Daisaku Ikedą i z jego definicją Absolutu i życia.

Cierpienie człowieka pozostawia ślad w świecie w postaci owoców tego cierpienia i nadaje specyficzny bieg sprawom np. swoje cierpienie przekazujemy potomstwo w dziele ich wychowania, a one przekazują je światu co oznacza ciągłość jednostkowego cierpienia w świecie. Cierpienie to nauka, a więc przeznaczeniem świata jest ciągły rozwój skoro cierpienie nie przestaje istnieć (Góralski 2014:67).

Toynbee: Postawa hinduska i wschodnioazjatycka (panteizm), w przeciwieństwie do judaistycznego monoteizmu, to panteizm. Zgodnie z poglądem panteistycznym boskość zawiera się we wszechświecie i przenika cały wszechświat. Według poglądu monoteistycznego, boskość jest poza wszechświatem i jest uznawana za zewnętrzną wobec niego; to znaczy boskości nadaje się charakter transcendentny(...). Ten historyczny fakt sugeruje, że teraz, gdy już stali się świadomi złych konsekwencji monoteistycznego braku szacunku do przyrody (człowiek panem i użytkownikiem wszystkiego), rysuje się jakaś nadzieja na powrót do postawy panteistycznej. Zachłanności monoteistycznej cywilizacji nie hamował pogląd, że pozaludzka natura jest święta i że ma ona- jak sam człowiek- godność zasługującą na szacunek (Toynbee, Ikeda 1999:319). Zarówno pogląd monoteistyczny jak i panteistyczny jest słuszny, bo Absolut jest obecny w świecie jak i poza nim. Bóg odtwarza się w Bogu, kosmiczne boskie społeczeństwo reprezentujące  Absolut stwarza nowego Boga, etyczne i mądre społeczeństwo w każdym układzie słonecznym Kosmosu, po to aby Energia mogła się odtwarzać i multiplikować, a świat dobra, prawdy, sprawiedliwości-dobrej woli –mądrej miłości kosmicznych istot, mógł się rozszerzać.

Opisałem ten proces powyżej w kole życia, które jest wieczne i multiplikuje równoległe byty.

 

Według Ibn Arabiego (Ibn Arabi 2010)   w ścisłym sensie tego słowa to jedynie Bóg istnieje, świat zaś jest tylko jego odbiciem, objawieniem. Jest to radykalna interpretacja, która znaczy , że Bóg jest jedynym bytem. Zgadzam się, że energia - mądra miłość - Absolut, która jest Ostateczną Jedyną Rzeczywistością,  tworzy nowe światy, po to aby się rozwijać.

Tradycja przekazana przez Proroka Muhammada mówi: Bóg, Ukryty Skarb, jest źródłem miłości i w swoim pragnieniu objawienia się światu przekazuje tę miłość stworzeniom, które poznawszy go, odpowiadają na to wezwanie (Ibn Arabi 2010:XXVI). Zgadzam się w pełni z Ibn Arabim.

Cel dialogu pomiędzy religiami nie polega po prostu na zniszczeniu „naukowego” materializmu i destrukcyjnego światopoglądu materialistycznego. To sama natura religii domaga się takiego dialogu. Judaizm, chrześcijaństwo i islam, a nawet hinduizm i inne religie światowe akceptują to samo źródło inspiracji, a włączając w to buddyzm – dążą do tego samego celu. Jako muzułmanin, uznaję wszystkich proroków i księgi zesłane różnym ludom w ciągu dziejów oraz traktuję wiarę w nie jako fundamentalną zasadę bycia muzułmaninem. Muzułmanin jest prawdziwym zwolennikiem Abrahama, Mojżesza, Dawida, Jezusa i wszystkich innych proroków. Niewiara choćby w jednego proroka lub księgę jest tożsama z odrzuceniem przez daną osobę islamu w ogóle. Stąd też uznajemy zasadniczą Jedność religii, która jest symfonią boskiego błogosławieństwa i łaski oraz oznacza uniwersalność wiary religijnej. Religia jako taka stanowi system obejmujący wszystkie rasy i wszystkie wyznania, jest drogą prowadzącą wszystkich do braterstwa. Bez względu na to, jak wyznawcy wcielają w życie swą wiarę, to z reguły uznają wartości takie jak miłość, szacunek, tolerancję, przebaczenie, miłosierdzie, prawa człowieka, pokój, braterstwo i wolność, głoszone przez religię. Większość z tych wartości znalazło swój wspaniały wyraz w posłannictwach Mojżesza, Jezusa i Muhammada a także w naukach Buddy i Zaratusztry, Lao-tsy, Konfucjusza i myślicieli hinduskich.

Tradycja proroka Muhammada (pokój z nim) niemal jednomyślnie wspomina, że Jezus powróci przed końcem świata na Ziemię. Nie wiemy, czy on rzeczywiście pojawi się fizycznie, lecz to, co z tych przekazów pojmujemy oznacza, że w pobliżu końca czasów wartości takie jak miłość, pokój, braterstwo, przebaczenie, altruizm, miłosierdzie i oczyszczenie duchowe będą mieć pierwszeństwo, tak jak miały podczas posługi Jezusa. Ponadto, ponieważ Jezus został posłany do żydów, i ponieważ wszyscy prorocy hebrajscy głosili te wartości, konieczną rzeczą stanie się ustanowienie dialogu z żydami, jak również nawiązanie ściślejszych relacji i współpracy pomiędzy islamem, chrześcijaństwem i judaizmem.

Powyższy tekst napisał wybitny turecki myśliciel Fetullah Gulen w „Potrzebie dialogu międzyreligijnego” –tekst ten jest dostępny na stronie internetowej o linku:

http://pl.fgulen.com/content/view/6/13/

 

Obserwacje tego co robią moje koty Skrusia i Filipek są doskonałą ilustracją filozofii nieczynienia i zatapiania się w Absolucie,  gdyż po sterylizacji i gdy dostaną jedzenie-gdy mają zaspokojone zmysły, nie wykazują prawie żadnej aktywności życiowej pozostając w bezruchu i kontemplacji-drzemiąc.

Zasada dzielenia się chlebem jest szczytem zasady oszczędzania energii, bowiem zapewnia optymalne działanie społeczeństw żywych istot i umożliwia im stanie się Bogiem.

Ram Mohan Roy- „Jedną z istotnych cech światopoglądu Roya był także jego religijny uniwersalizm. Wspomniano już wyżej, że Roy dysponował warsztatem badawczym, który umożliwił mu podjęcie prawdziwych badań porównawczych w zakresie religioznawstwa. Znał dobrze Koran, Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Wedy i Upaniszady i doszedł do wniosku, że rdzeń tych systemów religijnych jest identyczny- jedyny Bóg w postaci duchowej, nieśmiertelność duszy, dyscyplina etyczna jako podstawa życia duchowego. Różnice mają charakter drugorzędny, wynikają po prostu z odmiennych tradycji poszczególnych grup wyznaniowych” (Justyński 1985:42).

Oto co mówi o potrzebie nowej religii buddysta Daisaku Ikeda:

Jestem przekonany, że tylko nowa religia będzie w stanie objąć funkcję przywódczą w cywilizacji, która połączy naukę i filozofię na wyższej płaszczyźnie. Jednakże religia, jakiej potrzebujemy, będzie musiała inspirować ducha naukowego i filozoficznego ludzkości oraz będzie musiała podołać potrzebom nowej epoki. Musi być to religia, która zdoła wykroczyć poza różnice między Wschodem a Zachodem i – wiążąc całą ludzkość w jeden organizm-wybawić Zachód od jego obecnego kryzysu, a Wschód od jego obecnych trudności. Odkrycie tego rodzaju religii jest najważniejszym  zadaniem, jakie stoi obecnie przed ludzkością (Toynbee, Ikeda1999:321).  

Zorganizowane religie, jeśli mają przetrwać – muszą przyjąć pogląd, że objawienie nie jest rzeczą ostateczną i daną, lecz z woli Boga prawda musi być zdobywana ewolucyjnie krok po kroku. Nasz umysł podlega stałemu rozwojowi poprzez wiedzę. (...) Teilhard (Ojciec Teilhard de Chardin*) – którego działania nie znalazły uznania ani u jego zakonnych przełożonych, ani w kurii rzymskiej- wykazał, że chrześcijaństwo może nie tylko inkorporować w swój system cały dorobek nauki współczesnej, lecz pokusić się również o filozoficzno-religijną syntezę, której świecka filozofia nie dostarcza (Mieroszewski 1999:25).  Jestem chrześcijaninem i usiłuję dokonać syntezy religii  globu.

Buddyzm naucza, że między człowiekiem a naturą jest stosunek wzajemnej zależności. Stosunek ten wyraża termin eshõ funi. Shõ oznacza  shõhõ, samoistną istotę żywą, e oznacza ehõ, otoczenie podtrzymujące tę istotę przy życiu. Ponieważ życie ludzkie wpływa na swoje otoczenie i od niego zależy, oba te czynniki eshõ są nierozerwalne: funi (Toynbee, Ikeda 1999:37). W naszym Ja jest obecny Absolut i trzeba Go w sobie odkryć.

 

Cykl tworzenia się religii w reakcji na zjawiska przyrodnicze.

 

Cykl grawitacyjno-sejsmiczno-klimatyczno-społeczny przedstawiony na Rys. nr 34 charakteryzuje fazy rozwoju naszej cywilizacji na przestrzeni wieków. Wszyscy wielcy przywódcy i etycy pojawiali się w podobnej fazie materialnego cyklu, co było efektem kolejnych kryzysów klimatycznych zdefiniowanych przez cykliczne zmiany geometrii Układu Słonecznego. Każdy cykl miał zbliżony scenariusz wydarzeń przyrodniczo-społecznych i podobny system etyczno-ideologiczny każdorazowo rozszerzający społeczną bazę rewolucji. Kryzys świata materialnego, który zaczął narastać, zgodnie z logiką dziejów w XXI wieku również wyłoni nowy, uniwersalny system etyczny-nowe idee, które obejmą prawdopodobnie całą globalną społeczność. Pierwszy znany system etyczny powstał w Egipcie i został zapisany w 42 przykazaniach bogini Maat. Był on wyrazem rozwoju systemu społecznego ludnego państwa prosperującego w rytmie wylewów Nilu. Pochodną etyki egipskiej był system etyczny Mojżesza wykształconego w Egipcie. Etycy azjatyccy pojawili się pod koniec okresu przeludnienia oraz ocieplenia i osuszenia klimatu dlatego, że liczebny rozwój społeczeństw azjatyckich doprowadził do kryzysu społeczno-gospodarczego. Społeczeństwa azjatyckie  osiągnęły krytyczną gęstość zaludnienia wymuszającą powstanie nowego systemu etycznego regulującego stosunki społeczne. Na VI wiek p.n.e. przypada szczyt potęgi Chin. Początki budowy muru chińskiego dla obrony przed najazdami Mongołów, znaczny rozwój terytorialny na północy i południu, przyrost ludności do 25 mln, to przykłady tej potęgi. Wielka kolonizacja grecka w okresie VIII-VI w. p.n.e. świadczy, że w tym okresie panowały w Grecji i w świecie przyrównikowym warunki środowiskowe sprzyjające przyrostowi ludności. Dane te pozwalają na przypuszczenie, że w VIII-VII wieku p.n.e. wzrasta zaludnienie świata przyrównikowego. Po okresie wzrostu populacji dochodzi do drastycznego osuszenia klimatu (spadek liczby trzęsień ziemi w VII w. p.n.e., patrz Rys. nr 34) powodującego przeludnienie i konflikty. Skutkuje to niemal równoczesnym pojawieniem się systemów etycznych Buddy, Lao Tsego, Konfucjusza, ułatwiających wyjście z konfliktów społecznych w przeludnionych wówczas Indiach i Chinach.

Faza wzrostu trzęsień ziemi w okresie 200 lat przed Chrystusem towarzyszy silnemu zachmurzeniu a przez to dużej liczbie opadów. Jest to potwierdzone badaniami (Lamb 1977:426-427 wykresy 17.1 i 17.2) wylewów Nilu, a także powodzi i lat mokrych w Rzymie. Badania te wskazują na silne nawilgocenie klimatu Afryki w rejonie Egiptu i klimatu Italii w tym czasie. Sprzyja ono wzrostowi produkcji rolnej i wynikającego z tego dobrego zaopatrzenia ludności w żywność. Za panowania Heroda Wielkiego (73-4 r. p.n.e.) trwa pomyślny rozwój gospodarczy Palestyny, o czym świadczy rozwój miast i bogactwo władcy. Jest to wskazówką dużej liczby ludności (Theissen 2004 :60). Dostatek żywności sprzyja przyrostowi populacji na dobrze nawodnionych terenach. Po okresie wzrostu liczebnego społeczeństwa Palestyny, nastąpiło na świecie gwałtowne ocieplenie i osuszenie klimatu od 0-10 r. n.e. (Bao et al. 2002, Kobashi et al.2011, Lamb 1977:426-427), które zredukowało produkcję rolną oraz podaż żywności, powodując przeludnienie Palestyny. Gwałtowny kryzys społeczno-gospodarczy wynikający z suszy (Lamb 1977:426-427 wykresy 17.1 i 17.2) wywoływał frustracje ludności (szczególnie wiejskiej), która poszukiwała wyjścia z kryzysu. Grupy społecznie wykorzenione testowały różne sposoby wyjścia z sytuacji kryzysowej. Głodującym wiejskim masom potrzebny był plan działań łagodzących problemy aprowizacyjne powszechne w tym czasie. Pojawia się wielu przywódców, wśród nich  Jezus Chrystus, który ma plan działań antykryzysowych. Tworzy swoje gminy (Dzieje Apostolskie opisują gminy liczące kilka tysięcy ludzi(Biblia 1998:Dz 2,41; 4,4)) działające jak komuny. Aby do nich przystąpić, trzeba ofiarować cały posiadany majątek. Gminy, sprawnie gospodarujące ofiarowanymi bogactwami, stanowiły ochronę przed głodem i bezprawiem panującym wtedy w Palestynie. Istniały wtedy liczne bandy rozbójników. Wielu rolników było beznadziejnie pogrążonych w długach (Johnson 1993:146). Chrystus karmiący rzesze biedaków staje się groźnym dla władz przywódcą tłumów. Jego program gospodarczy i społeczny jest radykalny i nie do przyjęcia dla ówczesnych elit Judei. Chrystusa, przywódcę pokojowego ruchu ludowego, zabito i następne zbrojne protesty żydowskie przeciwko rzymskiemu uciskowi nie miały charyzmatycznego przywódcy.

W okresie I wieku  p.n.e. do I wieku n.e. występowało silne zagęszczenie gospodarstw rolnych w Judei i Samarii. Świadczy to o warunkach klimatycznych sprzyjających rozdrabnianiu gospodarstw- dobrym nawodnieniu w okresie I wieku p.n.e. Gwałtowna susza na początku I wieku n.e. spowodowała upadek tych małych gospodarstw i sytuację kryzysową. Powstanie w Palestynie w latach 66-74 ma charakter buntu społecznego przeciwko bogaczom. Bunt rozpoczął się od spalenia rzymskich biur rejestracji podatkowych w Jerozolimie (Sartre 1991:403). Kataklizm powstań żydowskich ujawniał trwające przeludnienie, a ich konsekwencją było zniszczenie kraju. Nastąpiła masowa migracja Żydów.

Od początku VII wieku nastąpiło silne ocieplenie klimatu – sygnalizowane przez spadek liczby trzęsień ziemi, co w konsekwencji spowodowało przeniesienie centrów cywilizacji z Bliskiego Wschodu do m.in. zimniejszej Europy i Mezopotamii. Ocieplenie i susze wywołały regres w rozwoju przyrównikowych populacji. Przeludnienie występowało na Półwyspie Arabskim przed zwycięstwem Mahometa. Przyrost ludności następował prawdopodobnie w IV, V, VI wieku w czasie ochłodzenia i zwiększonego nawodnienia klimatu, równolegle z upadkiem zachodniego Cesarstwa Rzymskiego, do którego migrowały plemiona barbarzyńskie z północnych, przeludnionych (populacje barbarzyńców na północ od Cesarstwa Rzymskiego prawdopodobnie wzrastały w wiekach II i III) z powodu niekorzystnej aury, terenów. Pod naporem tego wielkiego barbarzyńskiego exodusu na południe, zachodnie Cesarstwo Rzymskie upadło. W czasie gdy trwał kryzys gospodarczy zachodniego Cesarstwa Rzymskiego, święciły swój triumf znakomicie zorganizowane ekonomicznie i społecznie gminy chrześcijan co doprowadziło do sukcesu chrześcijaństwa i ugruntowania ich władzy.

 Eskalacja agresji i walk bratobójczych na Półwyspie Arabskim skłoniła Mahometa do rozmyślań nad przyczynami tego stanu rzeczy. Mahomet odrzucał porządek społeczny proponowany przez stare elity, wprowadził nową wspólnotę religijną –ummę, obowiązek jałmużny - redystrybucję dóbr do biednych. Walcząc z innymi przywódcami, zjednoczył wszystkie plemiona arabskie. Zerwał z systemem rodowym. Jednak jego program gospodarczy  nie mógł zaradzić przeludnieniu ( Hrbek, Petráček 1971:139-140), dlatego później nastąpiła wojenna ekspansja Arabów. Była ona możliwa, ponieważ w VII wieku zmalała potęga Cesarstwa Rzymskiego a potęga Arabów zjednoczonych systemem etycznym stworzonym przez Mahometa rosła. Ocieplenie i susze od VII wieku wywołały regres w rozwoju przyrównikowych populacji, za to społeczeństwa w północnej hemisferze zaczęły się cywilizacyjnie rozwijać. W korzystnych warunkach ciepłego klimatu (III-go tzw. subatlantyku (Samsonowicz 1990:8)) doszło do dynamicznego rozwoju cywilizacji europejskiej, rozwoju państwowej organizacji plemion germańskich i słowiańskich.

Obecnie ocieplenie trwa (zmalała liczba trzęsień ziemi), co powoduje narastanie agresji w Azji i Afryce, agresji z powodu spadku produkcji rolnej per capita w zawierających dużo młodzieży  populacjach i pogarszających się warunków życiowych wynikających z wahań światowych cen żywności. Rośnie migracja z tych kontynentów do USA i Europy. Jednocześnie w krajach G-8 występuje zjawisko nadprodukcji rolnej przy spadku wielkości populacji. Dla tej nadprodukcji nie ma zbytu ze względu na biedę odbiorców. Wszystko to razem powoduje kryzys finansowo-gospodarczy. Logika dziejów pozwala oczekiwać pojawienia się wybitnej postaci, twórcy nowego ładu i uniwersalnego systemu etycznego, jednoczącego ludzkość na drodze wyjścia z kryzysu. Przywódca ten będzie musiał zastosować przesłanie Jezusa Chrystusa, który powiedział przecież: ”Dzielcie się chlebem na moją pamiątkę” (Biblia 1998:Łk 22,19) i miłujcie nieprzyjaciół, bo na tym polega miłość bliźniego.

Jeżeli ocieplenie będzie nadal trwało, pogorszy sytuację w krajach przyrównikowych. Wzmoże się fala migracji do krajów zasobnych w żywność (w 2011 nastąpiła fala rozruchów i rewolucji w północnej Afryce i Bliskim Wschodzie wywołana drożyzną  żywności wynikającą z ochłodzenia klimatu światowego w 2010: patrz: http://data.giss.nasa.gov/gistemp/graphs_v3/Fig.C.gif ). Jeżeli nadejdzie ochłodzenie, przyniesie klęskę (zmniejszenie produkcji żywności) dla cywilizacji białego człowieka, i dalszą gwałtowną migracje z krajów przyrównikowych na północ. Nierozwinięte rolnictwo krajów południa nie sprosta wyżywieniu globu. Jedyne wyjście to zapobieżenie spadkowi produkcji rolnej w krajach północy przez wprowadzenie nowoczesnego systemu feudalnego w rolnictwie. W przeciwnym razie  biegu wypadków świat nie przetrzyma i sytuacja zacznie się destabilizować. Nie możemy do tego dopuścić.

Bariery naszej cywilizacji w obliczu zagrożenia zmianą klimatu to:

-depopulacja zachodnich krajów uprzemysłowionych,

- przeludnienie Azji i Afryki oraz wynikający z tego brak wody, żywności i energii,

- konkurowanie systemów etyczno-religijnych panujących w różnych społeczeństwach,

- brak tanich i masowych systemów transportu ludzi i żywności.

Odkrycie nowej uniwersalnej religii połączy społeczeństwa gospodarzy i imigrantów. Unikniemy wtedy symptomu obcego-wroga przy osiedlaniu imigrantów chłopskich z Azji i Afryki w krajach cywilizacji zachodniej, co umożliwi kontynuowanie rozwoju  cywilizacji globu ziemskiego.

WIEDZA+ETYKA=ENERGIA=ŻYCIE

Zastosowanie wiedzy i etyki da skuteczność (energię) naszym globalnym działaniom. Granicą wiedzy jest mądrość, a granicą etyki - miłość. Niech mądra miłość między ludźmi zapewni nam najwyższą skuteczność w przezwyciężeniu nadciągającego kryzysu klimatycznego. Zapewni to spokojne życie przyszłym pokoleniom.

Układ Słoneczny to prawdopodobnie komputer kwantowy?

Zapis poniższy jest zapisem intuicji dojrzewającej we mnie od lat. Skrystalizowała się ona pod wpływem lektury książki  o fizyce współczesnego świata (Wadhawan 2010) i jest logiczną konsekwencją wnioskowania, wyników badań, znanych podstawowych zasad fizyki.

Teza, że Układ Słoneczny jest komputerem kwantowym (?) jest bardzo śmiała, dlatego postaram się przedstawić logiczne rozumowanie potwierdzające takie przypuszczenie  Na początek kilka cytatów:

Szilard (konstruując silnik teoretyczny) (1929, 1964) pokazał związek pomiędzy entropią a informacją. Pokazał, że entropia związana z jednostką informacji, a mianowicie z jednym bitem,  wynosi  k log 2. Obserwacja (czyli pomiar) cząstki sondującym lub oświetlającym fotonem  pociąga za sobą wydatek energii. Było to zgodne z przekonaniem Szilarda, że uzyskiwanie danej ilości informacji jest równoznaczne z produkowaniem pewnej ilości entropii (Wadhawan 2010:50).

Entropia Shannona  S jest wielkością negatywną informacji  Shannona  I ( I= -S ). Znak minus odzwierciedla fakt, że entropia jest miarą ignorancji lub braku informacji („brakująca informacja”) i jej wielkość ujemna, tj. negatywna entropia lub negentropia jest miarą dostępnej informacji (Wadhawan 2010:42).

Im układ jest bardziej uporządkowany etyką tym ilość informacji w nim zawarta jest większa i tym mniejsza jest entropia układu.

Prace Rolfa Landauera o termodynamice przetwarzania danych ustaliły, że operacje przetwarzania danych, takie jak kopiowanie z jednego urządzenia do drugiego, są jak pomiary: jedno urządzenie uzyskuje informacje o stanie drugiego.(…) Landauer twierdził, że różne stany logiczne komputera muszą odpowiadać różnym stanom  fizycznym sprzętu komputerowego (hardware). Na przykład, usunięcie n-bitów pamięci jest równoznaczne ze ściśnięciem wielu stanów logicznych w jeden, podobnie do tłoku ściskającego gaz. Wynika z tego, że nie można wymazać rejestru pamięci bez wytworzenia ciepła i dodania do entropii otoczenia w sposób nieodwracalny. Landauer zidentyfikował kilka operacji, termodynamicznie nieodwracalnych. Wszystkie one usuwają informacje o przeszłym stanie komputera, tj. są „logicznie nieodwracalne”. Krok wymazywania pamięci w silniku Szilarda jest logicznie nieodwracalny. Ściska on (niszczy) określoną informację o cząstce będącej na lewo (lub na prawo) do stanu „nie wiem”.  Dlatego też silnik nie może zresetować pamięci do stanu czystego bez dodania przynajmniej jednego bitu entropii do otoczenia. To zaś zamienia pracę wykonaną przez tłok w ciepło. Nic nie przychodzi za darmo! Tak więc wyjaśnieniem, dlaczego silnik Szilarda, jak też zresztą demon Maxwella, nie narusza drugiej zasady termodynamiki  jest, że aby „zobaczyć” cząstkę silnik lub demon muszą najpierw zapomnieć wyniki poprzednich pomiarów, a ten fakt odrzucania informacji jest kosztowny w kategoriach termodynamicznych. Na zakończenie możemy teraz podać nieco inaczej sformułowaną odpowiedź na pytanie „ Dlaczego ziemska złożoność wzrasta nieustannie?” Odpowiedzią jest, że dzieje się tak dlatego, iż Słońce bombarduje naszą ekosferę informacją (w postaci promieniowania negatywnej entropii), z której część zostaje składowana lub uwięziona w coraz bardziej złożone sposoby. W miarę jak nabudowuje się coraz więcej informacji, wzrasta stopień złożoności. Tribus i McIrvine (1971) oszacowali, że Słońce promieniuje w przestrzeń ~1,6x1015megawatogodzin energii. Ma to zdolność zmniejszania entropii (przy przeciętnej temperaturze ziemskiej) o ~3,2x1022dżuli na stopień Kelvina rocznie; albo 1038 bitów na sekundę. W miarę zmniejszania się entropii nabudowuje się informacja i dlatego wzrasta stopień złożoności (Wadhawan 2010:50-51).

Koniec istnienia Układu Słonecznego (US) – wybuch supernowej, który w ekosferze gromadził informację (np. wiedzę o środowisku różnych ziemskich społeczności), jest logicznie wymazaniem informacji zgromadzonej w Układzie. Zgodnie z tezą Landauera, że nie można wymazać z pamięci informacji bez generowania ciepła do otoczenia, wytwarza to ogromne ilości ciepła przekształcającego materię US w obłok gazowy, który następnie formuje nowy Układ Słoneczny z wymazaną pamięcią i ogromną entropią. Układ ten charakteryzuje się ogromną energią początkową. Zgodnie z zasadą Shannona I= -S, rośnie ilość informacji w nowym układzie (nowe społeczności i cywilizacje w US rozwijają się) co zmniejsza entropię układu, zwiększając jego uporządkowanie-wiedza społeczeństw o zagrożeniach ze środowiska życia zmusza je do współdziałania i powszechnego podporządkowania się uniwersalnej etyce, co zwiększa uporządkowanie układu. Zmniejszanie entropii nowego US  wymaga wykorzystywania energii gwiazdy, która przekształca się w informację gromadzoną przez system (np. wiedza ludzkiej społeczności), aż zostanie osiągnięta granica dostępnej energii gwiazdy, odpowiadająca jednocześnie granicznej wielkości informacji – końcowej samoświadomości Systemu Słonecznego, będącej świadomością jego ekosystemu, który ewoluując osiągnął doskonałość. Naturalny kres Układu Słonecznego wyzerowuje pamięć  systemu logicznego funkcjonującego w nim co powoduje kolejny cykl narodzin. Widzimy więc, że narodziny nowego Układu Słonecznego są w istocie powstaniem komputera kwantowego sterującego procesami życia. Słońce jest sercem tego układu dającym energię, która jest czystą wyabstrahowaną wiedzą, świadomością rozwijającą się według kosmicznych zasad, które kiedyś na końcu dziejów odkryjemy. Prawdopodobnie odkryjemy te zasady aby dzięki nim przekształcić się w etyczną świadomość -czystą energią napędzającą odradzający się komputer kwantowy- nasz nowy Układ Słoneczny.

Myślenie takie podważa II zasadę termodynamiki, według której nie jest możliwe istnienie perpetum mobile drugiego stopnia.Moim zdaniem jest prawdopodobne twierdzenie:

Perpetum mobile drugiego rodzaju to komputer kwantowy, gdzie do doskonałej zamiany ciepła na pracę zatrudniana jest inteligencja społeczeństw kierowanych naturą-dobrą wolą ekosystemu.

Powstaje pytanie, co dzieje się z informacją –wiedzą dojrzałej cywilizacji „starego” Układu Słonecznego? Prawdopodobnie jest ona przekopiowana do układu komputerowego wyższego rzędu, który zyskuje z tej operacji energię potrzebną do podtrzymania informacji-wiedzy tzw. Boga czyli nadrzędnej świadomości nadrzędnego komputera. Widzimy więc, że narodziny gwiazd i ich systemów planetarnych w istocie odpowiadają przepływom informacji pomiędzy komputerami kwantowymi tworzonymi przez te systemy gwiazdowe. Narodziny gwiazd i generowane wcześniej przy wybuchach supernowych ogromne ilości ciepła odpowiadają operacjom informatycznym- kopiowania informacji i zerowania jej, potrzebnego przy starcie nowego komputera kwantowego wytwarzającego nowe zasoby energii, powodującej ekspansję Wszechświata. Koncepcja taka zakłada istnienie świata niedostępnego naszym zmysłom, utworzonym po to, abyśmy gromadzili wiedzę i osiągali doskonałość. Koncepcja ta postuluje takie działania ludzkości aby ekosfera Układu Słonecznego osiągnęła zakładany optymistyczny cel i stworzyła nowy komputer kwantowy. Pozwoli to naszemu światu powstać po raz kolejny ( według prof. Wolszczana Układ Słoneczny istniał już raz*) i przeżyć nasze    życie, które jest inteligentnie zmiennym algorytmem, od nowa. W przeciwnym razie prawdopodobnie przemienimy się w ciemną energię niewiedzy, która jest złem, i nie odrodzimy się dla wieczności -nasz świat zginie na zawsze.

        Bogdan Góralski

Jakuszowice, dnia  16 lipca 2015 roku, godzina 1:25  ze zmianami z dnia 17 lipca godzina 13:27         

Szanowni Państwo,

Literaturę cytowaną w niniejszym artykule znajdziecie w mojej książce pt. Człowiek i klimat dostępnej i możliwej do ściągnięcia z Repozytorium CEON i Portfolio mojej strony internetowej oraz w artykułach publikowanych na portalu EIOBA.pl wyszukiwanych moim nazwiskiem.

 

 

Szanowni Państwo,

Literaturę cytowaną w niniejszym artykule znajdziecie w mojej książce pt. Człowiek i klimat dostępnej i możliwej do ściągnięcia z Repozytorium CEON i Portfolio mojej strony internetowej oraz w artykułach publikowanych na portalu EIOBA.pl wyszukiwanych moim nazwiskiem.

Podobne artykuły


10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 687
10
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1013
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1105
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1384
6
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1069
5
komentarze: 60 | wyświetlenia: 545
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141218
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 236287
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 109492
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 121736
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Remter,  16/07/2015

NIE! Dlaczego? Gdyż religia, to inaczej światopogląd jaki wykształca dana cywilizacja i go z wolnej rozumnej woli przyjmuje dla dalszego doświadczania i praktykowania. Człowiek multi - kulti nie istnieje i nie zaistnieje... z prostej przyczyny... ponieważ każda wiara, którą religia zaszczepi człowiekowi... jest w stanie człowieka ukształtować i wyznaczać kierunek, jak i stwarzać w nim język porozu ...  wyświetl więcej

  Remter,  16/07/2015

To, że jest częścią tego systemu, chociaż potrafi tego się wypierać - niech świadczy udowodnione finansowanie przez masonerię Towarzystwa Traktatowego Strażnica , czyli inaczej Świadków Jehowy. Tych, którzy są na ich usługach i głoszą koniec tego systemu i zaprowadzenie nowego porządku ogólnoświatowego - http://watchtower.org.pl/podol(...)r ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska