Login lub e-mail Hasło   

Polska moich marzeń a imigranci

Największy rozwój terytorialny zanotowała Rzeczypospolita wtedy gdy była wielokulturowa i wielo religijna, lecz brak zaludnienia był powodem słabości Polski i jej rozbiorów.
Wyświetlenia: 454 Zamieszczono 31/07/2015

Polska moich marzeń a imigranci.

 Szanowni Państwo,

Tekst poniższy powstał w listopadzie 2014 roku gdy jeszcze nie zaistniał problem przyjmowania do Polski imigrantów z Azji i Afryki. Dopisałem do niego kilka zdań na temat szans dla Polski wynikających z osiedlania w Polsce imigrantów.

Dawne polskie elity-szlachta opierały swój byt na rozwoju rolnictwa. Rozwój przemysłu dającego pracę nadwyżkom ludu rolniczego zaczął się po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku i był on oparty na popycie polskiego rolnictwa. Eksport przemysłu niewiele wtedy znaczył. Elity komunistyczne PRL-u forsowały szybką industrializację gospodarki według modelu sowieckiego opartego na samowystarczalności gospodarczej. Doprowadziło to do wynaturzeń systemu społecznego i gospodarczego Polski. Ekipa Gierka zamierzała rozwijać Polskę w oparciu o eksport produkcji przemysłowej. Pomysłu tego nie udało się zrealizować. Po 1989 roku, po wejściu Polski na nową drogę rozwoju, otwarte zostały nowe kierunki dla współpracy gospodarczej ze światem i zerwane dawne kontakty z Rosją. W czasach PRL-u eksport polskiej żywności do Rosji wspierał polską gospodarkę, a po 1989 roku, a szczególnie po wejściu Polski w 2004 w struktury UE, eksport polskiej żywności do Rosji upadł.

Obecnie Rosja importuje corocznie żywność o wartości 45 mld dolarów a polski eksport do Rosji jest wart około 1 mld dolarów. Zaletą obecnej sytuacji Polski jest możliwość swobodnego kreowania swej polityki wewnętrznej i zagranicznej  ograniczanej tylko przez prawne założenia UE i NATO.

Obecne polskie elity nie dostrzegają szans dla Polski wynikających z unikalnego systemu kulturowego Polaków polegającego na zwyczajowym równouprawnieniu płci. Szacunek dla kobiet, cechujący polskich mężczyzn, wywalczony ciężką pracą polskich kobiet poświęcających się rodzinom, jest unikalną polską cechą. Promowanie tak rozumianej polskiej kultury, opartej na szacunku do kobiety, może przynieść wzrost prestiżu dla polskiego społeczeństwa w świecie. Atut ten odpowiednio wypromowany może zostać wykorzystany przez Polskę dla ożywionych kontaktów gospodarczych ze światem, które przyniosą nam prosperity w Polsce. Dodatkowo upowszechnienie tradycji dziedziczenia własności przez społeczeństwo może przynieść ożywienie biznesu w Polsce dotąd hamowanego przez dewiacje systemu społecznego. Polska ma szansę stworzenia idealnego dla ludzi systemu kulturowego i eksport tego systemu na cały świat. Polska obecna ma wszelkie warunki do nieskrępowanego rozwoju. Czy wykorzystamy tę szansę dla naszego osobistego i wspólnego dobra?

Dopisane w lipcu 2015 roku:

 Zasadniczym polskim problemem jest za niska w stosunku do obszaru liczba ludności. Niemcy mają na podobnym do Polski obszarze dwukrotnie większą liczbę ludności i ponad dwukrotnie, wynikające z pracy tej ludności, bogactwo narodowe. Polska od dawna cierpiała na brak rąk do pracy na co wskazywała już Konstytucja 3 Maja, wzywająca obcokrajowców do osiedlania się w Polsce. Największy rozwój terytorialny zanotowała Rzeczypospolita wtedy gdy była wielokulturowa i wielo religijna,  lecz niestety brak wystarczającego zaludnienia był powodem słabości Polski i  jej rozbiorów.

Współcześnie Polska rozwinęła się wykorzystując reformy rynkowe i  bazę materialną zbudowaną przez II Rzeczypospolitą oraz PRL. Barierą rozwojową staje się w Polsce brak wykwalifikowanych rąk do pracy  w rolnictwie i przemyśle. Ktoś kto podróżuje przez Polskę zauważy prawie bezludne ziemie zachodnie i brak pracujących ludzi na polach Polski centralnej i wschodniej. Posiadamy tyle nieuprawianej ziemi, że według norm europejskich możemy na niej osiedlić przynajmniej 15 mln rolników. A przecież produkcja taniej żywności której najbardziej brakuje światu może być lokomotywą rozwoju eksportu Polski.

Brak tanich wykwalifikowanych rąk do pracy w przemyśle jest barierą rozwoju eksportu polskiego. Przemysł nie będzie rozwijał się na ziemiach na których brak rąk do pracy. Najbardziej uprzemysłowione polskie ziemie są jednocześnie najbardziej zaludnione. Wobec tego powinno nam zależeć na napływie imigrantów, którzy wniosą wraz ze swoimi nadziejami na lepsze życie entuzjazm do pracy, kiedy ich właściwie wykorzystamy. Dzięki nim Polska może na powrót stać się tyglem narodów tak jak wtedy gdy była najsilniejsza. Tolerancja i samorządność może na powrót zagościć na polskich ziemiach gdy powrócimy do tradycji naszych przodków. Różne systemy religijne, które zagoszczą na naszych ziemiach wzbogacą naszą kulturę i kulturę imigrantów, a dostatek chleba powszedniego w Polsce przyczyni się do scementowania tak powstałego wieloetnicznego społeczeństwa. Dzieci imigrantów zaludnią puste polskie szkoły i uniwersytety a ich rodzice przyczynią się do umocnienia Polski. Taka nowa Polska otwarta na imigrantów z przeludnionych krajów stanie się dla  nich wymarzoną ojczyzną. Taką może będzie Polska moich marzeń.

Jakuszowice, 31 lipca 2015 roku godzina 4:00.              ogdan Góralski

Podobne artykuły


10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 674
10
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1001
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1091
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1369
6
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1045
5
komentarze: 60 | wyświetlenia: 530
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141204
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 236251
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 109469
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 121725
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska