Login lub e-mail Hasło   

Zagadkowa płaskorzeźba w Lądku-Zdroju

Jest to bez cienia wątpliwości jedna z najsłynniejszych historii ziemi kłodzkiej!
Wyświetlenia: 624 Zamieszczono 16/08/2015

Dawny dom rodzinny rzeźbiarza Michała Klahra, Lądek -Zdrój, fot. Marek Sikorski

W dziejach sztuki sakralnej spotykamy się z  wizerunkami, które kryją w sobie osobliwe a dziś zapomniane historie lub powiązane są z wydarzeniami na granicy rzeczywistości i cudów religijnych. Takim przykładem jest pewna płaskorzeźba z Lądka-Zdroju.

/ Drogi Czytelniku! Ten tekst został napisany przeze mnie w 1992 roku a drukiem wydałem go w mojej książce w 1999 roku oraz w innej mojej książce z 2011 roku, zob. na końcu!/

Wśród wielu bogato dekorowanych barokowych kamienic otaczających rynek miejski w Lądku -Zdroju wyróżnia się kamienica nr 1. Jest to osiemnastowieczny dom rodzinny Michała Klahra Starszego - wybitnego rzeźbiarza. Dziełem tego artysty jest płaskorzeźba zdobiąca ścianę frontową tej kamienicy. Umieszczona została ona nad portalem wejściowym , wykonana została w piaskowcu.
Przedstawia ona Matkę Boską z Dzieciątkiem. Maryje przedstawiono z koroną na głowie, w długiej szacie, z berłem w prawej ręce, a w lewej z Dzieciątkiem Jezus, które również posiada koronę, długie szaty, a w ręce trzyma jabłko. Dolna część tej płaskorzeźby zdobią główki aniołków.
Z tą płaskorzeźbą wiąże się pewna zagadka, dotyczy ona pochodzenia wizerunku i jego znaczenia, a z tym łączy się jedna najważniejszych i najpiękniejszych historii ziemi kłodzkiej.
Lądecka płaskorzeźba Matki Boskiej z Dzieciątkiem od wielu lat wzbudza ciekawość. Po 1945 roku uważano, że jest to jakoby wizerunek Matki Boskiej Kodeńskiej, ale ten pogląd jest zupełnie bezpodstawny. Zapewne zainspirowany został ideologią szukania na siłę polskich korzeni nawet tam, gdzie to jest niezgodne z historią. Taki był trend polityczny poprzedniego systemu, skutkiem tego powstawały przeróżne teorie historyczne, często absurdalne.
Istniał też pewien pogląd mówiący, że owa płaskorzeźba jest naśladuje cudami słynący wizerunek Matki Boskiej z Dzieciątkiem z Mariazell w Austrii – sanktuarium, do którego pielgrzymowali dawni mieszkańcy hrabstwa kłodzkiego za panowania Habsburgów. Cudami słynący wizerunek z Mariazell był znany mieszkańcom regionu, dowodzi tego ufundowanie w 1749 roku w Różance pomnika w postaci kolumny z tym wizerunkiem. Również w pobliskim sanktuarium Maria Śnieżna na Górze Iglicznej znajduje się kopia tego wizerunku z Mariazell.
Między figurką z Mariazell a płaskorzeźbą lądecką istnieje złudne podobieństwo, jeżeli porównamy te rzeźby jako wizerunki w ozdobnych szatach, ale mimo to istnieje zasadnicza różnica. Otóż figurka z Mariazell ma Dzieciątko po prawej stronie, a lądecka po lewej. Być może ono wpłynęło na ukształtowanie się opinii i wiedzy na temat lądeckiej płaskorzeźby.
Matka Boska z Dzieciątkiem z Lądka Zdroju jest dziełem, które ściśle powiązane zostało z jedną z najciekawszych historii tego  regionu.
 

Z wydarzeniem, które dziś na nowo wspomina się, a które przez ostatnie lata było celowo ukrywane, ze względu religijny charakter (chodzi tu o wytyczne cenzury) oraz brak związków z polską historią (dopiero po 1989 roku odważnie o tym mówiono, ale nie wyłącznie z powodów religijnych, lecz głównie historycznych).
Kluczem do zrozumienia i poznania sekretu, który kryje lądecka płaskorzeźba jest pewna grafika z dzieła kłodzkiego jezuity Johannesa Millera Historia „Beatissimae Virginis Glacensis”, wydanego w 1690 roku. Grafika ta przedstawia identyczny z lądecką płaskorzeźbą wizerunek Matki Boskiej z Dzieciątkiem z kościoła jezuickiego w Kłodzku. W dolnej części tej grafiki jest napis: „U.L.F.Gnadenbild zu Glatz” (Łaskami słynący wizerunek Najświętszej Marii Panny z Kłodzka).

Porównując te dwa wizerunki dochodzimy do wniosku, ze są one identyczne pod względem formy, pochodzenia i znaczenia.

Matka Boska z Dzieciątkiem, Michał Klahr Starszy, Lądek Zdrój, fot. Marek Sikorski


Kłodzka Matka Boska z Dzieciątkiem to najsłynniejszy rzeźba na ziemi kłodzkiej w czasach nowożytnych, a miejsce jej przechowywania – kłodzki kościół jezuitów to dawne centrum życia religijnego regionu. Owa świątynia była kiedyś najważniejszym sanktuarium maryjnym na tym terenie.
Michał Klahr – twórca lądeckiej płaskorzeźby kształcił się u jezuitów w
Kłodzku, był ich wychowankiem. Siłą rzeczy poznał przesłanie i dzieje cudami słynącego wizerunku z kłodzkiego kościoła jezuitów. Istniała jednakże inny powód umieszczenia tej płaskorzeźby, a mianowicie silny i powszechny na ziemi kłodzkiej kult kłodzkiej Madonny. Towarzyszyła temu sława i rozgłos nadany przez jezuitów, którzy chcieli uczynić ze swojego kościoła w Kłodzku sanktuarium maryjne i to im się udało. Dziś mało kto wie, że najważniejszym centrum kultu religijnego na ziemi kłodzkiej był w czasach nowożytnych kościół
pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP w Kłodzku. Jest to sięgająca czasów średniowiecza świątynia, która w czasach nowożytnych uzyskała nową barokową szatę naniesioną na dawną gotycką architekturę. Prawie cały barokowy wystrój tego kościoła jest poświęcony jednej idei i jednej historii : kultowi maryjnemu wywodzącemu się z czci oddawanej cudami słynącej gotyckiej figurki oraz osobie arcybiskupa praskiego Arnoszta z Pardubic.

To właśnie z tą postacią wiąże się upowszechnianie kultu maryjnego na ziemi kłodzkiej,z nim powiązana jest osobliwa historia, która wydarzyła się za jego życia i miała doniosłe religijne skutki. O nim i tej historii napisano we wspomnianym dziele kłodzkiego J. Millera, opartym na wcześniejszym dziele jezuity Bohuslavo A. Balbino „Vita venerabilis Arnestii”, wydanym w 1664 w Pradze. Te jezuickie dzieła opierały się m. in. na średniowiecznych źródłach, a mianowicie na testamencie Arnoszta i jego życiorysie z XIV wieku napisanym przez Wilhelma z Lestkova. 
Z tych dzieł dowiadujemy się o życiu arcybiskupa praskiego Arnoszta z Pardubic (zm.1364 r.), który w dzieciństwie, jak sam napisał w testamencie, przeżył wizje w kłodzkim kościele (wówczas joannitów, a potniej jezuitów). Owa wizja przez wiele następnych stuleci inspirowała religijne życie na ziemi kłodzkiej a także w królestwie Czech i była to najgłośniejsza i najbardziej znana, a dziś prawie zapomniana historia (ziemia kłodzka należała do 1973 roku do biskupstwa praskiego – takie  były pomieszane dzieje powojenne).

Matka Boska z Dzieciątkiem, Michał Klahr Starszy, Lądek Zdrój, fot. Marek Sikorski


Arnoszt Pardubic od dzieciństwa związany z Kłodzkiem, tu pobierał pierwsze  auki i jako syn królewskiego burgrabiego kłodzkiego uczęszczał do przyklasztornej szkoły joannitów. W 1310 roku przeżył wizję w kościele joannitów w Kłodzku (później jeuitów), która ukształtowała jego życie. Pewnego dnia owego roku podczas śpiewu hymnu Salve Regina, czasie wieczornego nabożeństwa, przed ołtarzem , na którym znajdowała się rzeźba Matki Boskiej z Dzieciątkiem, Arnoszt zauważył, że ta drewniana rzeźba jakby ożyła. Ku własnemu zdumieniu spostrzegł, że Maryja odwróciła głowę od niego. Zdarzenie to tak bardzo wstrząsnęło młodym Arnosztem, że z pysznego i pewnego siebie młodzieńca stał się pokornym czcicielem Matki Boskiej (oczywiście zostawiamy na boku prawdziwość tej historii jako faktu rzeczywistego, bo sprawy natury religijnej, w tym tzw. cuda są poza empiryczną weryfikacją; w cuda wierzy sie, albo nie wierzy się, podobnie jak ze wszystkim w religii).

 Tablica pamiątkowa poświęcona Michałowi Klahrowi, Lądek -Zdrój, fot. Marek Sikorski

Arnoszt Pardubic, wierny swojemu przekonaniu stał się z czasem największą postacią w dziejach czeskiego kościoła. Uzyskał najwyższe godności i tytuły kościelne, a jego zasługi dla czeskiego królestwa i Kościoła były olbrzymie, m. in. na polu nauki, bo był współfundatorem uniwersytetu w Pradze a także na terenie kościelnych fundacji artystycznych, m. in. jezuicka tradycja przypisywała mu ufundowanie wielu rzeźb Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Najważniejszym dziełem było ufundowanie, dziś nieistniejącego, kościoła i klasztoru augustianów w Kłodzku. Jego fundacji jest przecież słynny kłodzki gotycki kościół Wniebowzięcia NMP – miejsce przez niego opisanej wizji maryjnej. Arnoszt życzył sobie aby go pochowano w kłodzkim kościele joannitów w dokładnie tym samym miejsce, gdzie w 1310 roku przeżył ową wizję. Tak też stało się, a nawet dla upamiętnienia jego osoby ufundowany gotycki nagrobek, a w kilkaset lat później inny pomnik. Nawet część wystroju tego kościoła, w tym obrazy olejne ołtarza głównego poświęcone zostały pamięci jego osoby i wizji maryjnej.
W końcu XVII wieku kłodzcy jezuici wystawili gotycką figurkę Matki Boskiej z Dzieciątkiem na ołtarzu głównym swojego kościoła. Miała to być, według nich figurka, przed którą Arnoszt przeżył wizję ( nie jest dziś pewne, czy to właśnie jest owa rzeźba, bo jej cechy stylistyczne wskazują na późniejsze czasy).
 

Ponieważ istniał w dawnych czasach zwyczaj ubierania w szaty cudami słynących figurek, zatem okryto ową rzeźbę ozdobną szatą. W ten sposób nadano jej szczególnych wygląd i charakter. O tym jak wyglądały owe szaty dowiadujemy się ze źródeł ikonograficzych tamtego czasu. Jednym jest wspomniana wcześniej grafika z dzieła jezuity J. Millera, a drugim jest pochodzący z końca XVII wieku rysunek jezuity Christophorusa Tauscha, autora projektu ołtarza głównego jezuickiego kościoła w Kłodzku. Trzecim źrodłem jest olejny obraz z końca XVII wieku w tymże ołtarzu przedstawiający arcybiskupa Arnoszta z Pardubic z ową rzeźbą.
To właśnie te źródła ikonograficzne pozwalają na zidentyfikowanie lądeckiej płaskorzeźby Michała Klahra jako przedstawienie słynnej kłodzkiej Matki Boskiej z Dzieciątkiem figurki, przed która Arnoszt przeżył wizję, a która była kiedyś  głównym przedmiotem czci w naszym regionie. 

napisał Marek Sikorski

PS.

 Wydałem kilkanaście książek i wiele broszur oraz opublikowałem sporo artykułów w czasopismach. Skutek tego jest taki, że na 48 stronach internetowych i w kilku książakch powielono łącznie 140 moich tekstów a uczynili to tzw. "piraci tekstowi". To wyliczyłem pewnego dnia.

Swoją drogą to musiały być naprawdę dobre teksty, skoro tzw. "piraci tekstowi" skorzystali z nich a z historii wiemy, że piraci lubili rum na kościach, skarby i inne wartościowe rzeczy!

 

Opracownano na podstawie:

Marek Sikorski, Lądek - Zdrój. Zabytki i historia, Wydawnictwo Sativa Studio 2011, s. 51- 57. 

Marek Sikorski, Lądek Zdrój. Osobliwości i skarby sztuki, Opole 1999, s. 41- 46 .

Na temat Lądka-Zdroju i jego historii oraz  zabytków zob. stronę internetową,
na niej został opublikowany pełny tekst mojej książki o tym mieście:

www.ladek-zdroj-zabytki-historia.blog.pl

 

Na temat autora zob. stronę interntową:

www.marek-sikorski-autor.blog.pl

www.mareksikorskiksiazki.blogspot.com

www.mareksikorski.booklikes.com

Podobne artykuły


10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1372
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 903
8
komentarze: 172 | wyświetlenia: 164
6
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1716
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 426
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 778
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141533
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 238348
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 110323
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 121954
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska