Login lub e-mail Hasło   

W ogrodzie marzeń

Nie daj się uwieść, uwierzysz w siebie-a zbudujesz lepszy od boskiego raj
Wyświetlenia: 621 Zamieszczono 06/10/2015

Aniołowie stwórcy figę dali ,bo frakcję niezalewnych zbudowali,a nam owoców z każdego drzewa jeść nie wolno- sarkała Ewa,nie prosiliśmy się do raju -dodał Adam . Stworzył z miłości na swoje podobieństw ,a inwigiluje, ,okrągłe niebo stworzył,by bzyknąć po kątach nie było można -judził diabeł . Na ziemię czmychamy,tam ogrodów i wolnej miłości multum kosił . Ewę machając diabolicznym ogonem- aż lędźwie jej zadrżały .Niech żyje wolność i swoboda krzyknęła ,a - co z Adasiem zrobimy - szeptem pytała? . W trójkącie ,wielokącie na ziemi śię żyje, oko staruszkowi zbieleje gdy ujrzy jak w haremach Abrahama ,Salomona,Dawida tysiące nałożnic sztukę kochania doskonalą, jak wielmoży,sułtany,królowie 'krążenie krwi w takich poprawiają .... herkulesy ,atlety dla takiej jak ty tam na skinienie palca -obiecywał. Ludzika tylko w tym mają szczęście-.Kto nie z głuchym,slipy dziadkiem,a ze mną- na nudę nie narzeka -.Spieszmy tam ,ponaglała Ewa! I tak ogrody możnowładców , namiestników boga kolebką wszelakiej rozkoszy stały, pod strzechy chłopskie,z prawem pierwszej nocy poślubnej,po bożemu,pańszczyznę odrabiały ..... aż w sex szopach,obok kościołów biznes tę ,wartością chrześcijańską też się stały .Za pieniądze kurtyzany loda ciągną dupkowi .Miłość jak modlitwa , na tacę się daję ,spekulacją i handlem  jest od dawien..

Jeden mąż,jedna zona -to tortura, wydymali maluczkim rozpustnicy watykańscy. Przyjemność tkwi w poznawaniu, odkrywaniu,a nie w wegetacji aż do śmierci Nudy na pudy , marazm, nerwica -gorzej niż w wiezieniu- zwolennicy Ewy głoszą! Ale jesli i Ewa z wisielca powstańca czynić nie może?-Ogród rozkoszy wówczas na swoje podobieństwo stwórz!.W jednym listku zielonym zapachnie marzeniami I zrozumiesz .,że sex to nie wszystko, nie samym chlebem się żyje, strawa duchowa,intelekt ponad wszystko. Na dzikim poletku stworzyłem takie cudo,ogrody wiszące Hammurabiego, winnice wybrana boga u stop Araratu- jemu nie dorównują. Oczko wodne w nim -to mój Bajkał, a złote rybki marzenia w kosmiczne przestworza unoszą,gołąb grucha na ramieniu,synogarlice koncertują , lawenda i maciejka narkotyzują,w hamaku w nim kontempluję.....jakby w drugim wcieleniu- kłopotów nie czuję. To cudo na podobieństwo zwichrowanej osobowości swojej stworzyłem . Tęsknoty,niespełnione oczekiwania jakby wciela, słyszę klekot kresowych boćków i pożegnalny krzyk odlatujących żurawi... . Ognisko płonie...iskierki gwiazdeczki wiatr unosi...a księżyc pochyla nad głową,zapachem jaśminu i aromatem akacji,czarem maciejki, odurza .....to mój rajski ogród! Widzę w nim wielokroć dzieciństwo .Śpiew skowronka nad głową,klekot bocianów na dachu słomianym i śpiew mamy nad brzegiem rzeki słyszę. Świst kosy ojca,zapach skoszonej trawy i smak chleba pieczonego na liściach klonowych też jak na jawie. W oczku zaś wodnym- jak w Berezynie,niestety ryby nie wskakują do koszyka , ale księżyc z pochyla nad głowę , z oddali płynie cichutki szept mamy-trzymaj tak dalej... Nie zależnie od pogody, pory dnia i roku bije w nim serce przyrody,czuję się jej cząstką,harmonizuję z przemijaniem ,a żale z niespełnionych oczekiwań znikają, zaś rozum z sercem jednoczy. empatią czuję i rozumiem i ciebie, dla czego dziś nie ze mną,a gdzieś tam... W cieniu srebrnego świerka siedzę sam na sam ze sobą ,a czereśnia obok stojąc umiera,suche liście wiatr strąca.. susza stulecia .. i inne roślinki ozdobne,maciejka ,nasturcja, słoneczniki główki ku ziemi chylą, wołają "pić ,pić,ptaszki koncerty odwołały i modlą się do boga o kropelkę rosy.Jarzębinka ,z lasu przyszosiem ją malutką -ostatnimi zielonymi listkami go blaga też o tę  kropelkę ..

Wrzesień się kończy,spalone slońcem liście z drzew spadają.Nawet wrobelki głowki schylają , i też dzubki moczą w oczku, na gałązkach świergolą smutno, cichutko,a ziemia spragnona o kroplę wody na okrągło prosi .A za plotem zaś starucha sepleni,- za twoje grzechy ogrod cierpi -madl się, a deszcz lunie z jasnego nieba syczy zmijowato.. Nie mieszam wina z gownem,a boga z modlitwą-odpowiam! Zydze ,komuchu wrzeszczy!-.W sejmie onegdaj mszę zamaiali o deszcz za piniądze podatnika i tez dupa blada-odparłem kąsliwym tonem!I dodałem z bogiem jak z parasolem,gdy deszcza pada jego nie ma...prawdzwych przyjaiól w biedzie poznaje!Gdzie byl,gdy kominy krematorujne dymiły i dziś zadaję sobie to pytanie? Ogrod -oaza - moj azyl.nawet żar z nieba w cieniu drzew nie doskwiera ,a problemy ,jakby ich nie bylo.... Gdy gmrzoty,pioruny na głowę lecą- schroniskem moim, koi rozpacz istnienia Jestem jego stworzycielem , on moim bogiem. Ale nie wołam jak Chrystus "ojcze czemuś mnie opuscił .On we mnie juz tkwi,jakbym go wyssał z piersi matki. I nie jak Boryna pod drzewkiem ,ale stojąc chcę odejść razem z nim w inne istnienia...

Podobne artykuły


12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1265
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 1104
10
komentarze: 195 | wyświetlenia: 558
10
komentarze: 75 | wyświetlenia: 676
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 721
8
komentarze: 110 | wyświetlenia: 766
8
komentarze: 1 | wyświetlenia: 369
8
komentarze: 73 | wyświetlenia: 752
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 610
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  lewi,  07/10/2015

Nie widzę związku zaistniałej sytuacji w ogrodzie Eden/ prymitywna interpretacja/ z sytuacją w Watykanie. Niski poziom artykułu

@lewi: Osobiste i subiektywne opinie Pana Bachira,wzbudzają emocje?Tak jak wypowiedzi Dody i decyzje TK.?
Na pograniczu prawa?Niski poziom artykułu?Cytat:"W cieniu srebrnego świerka siedzę sam na sam ze sobą"to tęsknota za innym życiem. Są osoby ,które potrzebują towarzystwa,gdyż sam kontakt z naturą,przyrodą nie jest dla nich,oczekiwanym,towarzystwem.

Po koncertach,na stadionach,na

...  wyświetl więcej

@Marek Lipski: Dziękuję,, moja interpretacja biblii,boga pewno wkurza poniektórych.Pomyślnych wiatrów,w moim ogrodzie jesień spaceruję i ja ...

@lewi: -no cóż prymitywni w rządzie,prymitywni ludzie...a geniuszy brak.W drugim wcieleniu o tym samym może zadowolę czcigodnego -napiszę kosmicznym stylem.Pozdrawiam. Dziękuję za komentarz

  lewi,  07/10/2015

@Szymon Bachir: Oczywiście komentarz nie był ,,atakiem'' na autora, lecz subiektywną oceną.Pozdrawiam

@lewi: ok!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska