Login lub e-mail Hasło   

Cyfryzacja po polsku

mnożą się szybciej niż króliki
Wyświetlenia: 1.697 Zamieszczono 02/12/2015

Ostatnio miałem do załatwienia sprawę urzędową. W powiecie.

Odwaliłem się jak karp na wigilię. Wyszorowałem gumiaki, krawat, założyłem binokle i jadę. Piewsze cyfry 6,40. Tyle wyświetliło się na kasie fiskalnej w autobusie. Urząd w powiecie okazały, duży, solidny. Wybudowany ze 100 lat temu, albo i więcej.

Wchodzę i już w na dole szok, Europa, XXI wiek, nowoczesność w domu i zagrodzie. Szał. 

Maszyna z monitorem dotykowym. "Wybierz sprawę", wybrałem, "wybierz podsprawę", wybrałem, "wybierz podsprawę wybranej podsprawy". Wybrałem, "jesteś pewien", nie. I od początku wybierz "sprawę..."

Wreszcie tak, jestem pewny. Maszyna zakasłała. Pewnie jakiś urzędnik ma koklusz i go tam zamknęli. Ale nie, to drukarka. Dostałem papierek,  na nim dwie cyferki. Piętro i numer pokoju.

Poszło gładko. Znalazłem piętro, pokój i kolejny szok. Europa, nad drzwiami wielgachny monitor, a na nim zegar (cyfrowy) i numer.

Mój numer był znacznie wyższy. Usiadłem półdupkiem na krześle. Zwykłym, drewnianym. Cyfrowe pewnie w drodze, pomyślałem.

Petenci siedzą i nie spuszczają monitora z oczu. M jak miłość w wersji urzędniczej. Przegapi i szlag trafia nowoczesność, chyba trzeba od początku. Najgorzej miał ten pod drzwiami. Ciągle wstawał i zaglądał. Będą krzesła cyfrowe, to jak przyjdzie na niego kolej, to dla jaj mu je urwą, albo przynajmniej uszczypną. Cyfrowo ma się rozumieć.


Co rusz na korytarzu pojawiała się jakaś pani urzędniczka. A to z kawą, a to bez kawy, z kluczem w ręku i biegiem, chyba do toalety, pewnie coś zjadła a biedaczka nie popatrzyła na okres ważności. Potem dwie się zderzyły,bo niosły jakieś papierzyska, a zapomniały zabrać peryskopów.

Ruch jak w galerii handlowej. Urzędników jak królików.

Wreszcie minęło raptem półtorej godziny i mój numer pojawił się na monitorze. Wszedłem dumny jak paw. W pokoju były 4 urzędniczki, jedna od przyjmowania petentów, za te trzy waliły po klawiaturze i patrzyły w ekrany. Powiedziałem pani z czym przyszedłem. Pani postukała,  popatrzyła kilkanaście sekund i już wiedziała.

- musi pan dostarczyć ze swojego urzędu gminy i padła nazwa dokumentu.

- a pani nie może ściągnąć tego przez internet?

- nie, pan musi osobiście.

Jak to brzmi. Osobiście. Ku_wa, robią ze mnie gońca i wmawiają mi, że jestem very important person.

Kolejną cyfrą była 6,40 w autobusie, a potem cyfra 15.

Do 15 był czynny urząd gminy, a na zegarku była 15:10.

Następnego dnia o 8 wchodzę do ratusza i rozczarowanie. Żadnej  maszyny z numerkami. Ćwoku - pomyślałem trzeba było wstać i zająć sobie o 4 nad ranem kolejkę, byłbyś już przynajmniej w połowie. Znalazłem numer pokoju bez maszyny. Wchodzę i pytam gdzie koniec kolejki. Okazało się, że załatwiają od ręki, muszę tylko wypełnić formularz.

Imię, nazwisko, adres, pesel, numer telefonu.

Jak widzę formularz na którym trzeba wypełnić i imię, i nazwisko i pesel to marzę, aby tego durnia, który to wymyślił poznać i wytatuować mu na czole "Tak wygląda idiota".

To po jaką cholerę wymyślaliście ten pesel?

Wypełniłem i usłyszyszałem kolejną cyfrę. TRZY. Za trzy dni mam się zgłosić po odbiór.


Ciąg cyfr się zwiększał. Poszedłem po odbiór i usłyszałem PIĘĆ.

Pięć złotych należy zapłacić w kasie gminy za potwierdzenie zgodności z oryginałem. Nie powiem, uczciwi, w trzech egzemplarzach mi to potwierdzili.Jeden dla mnie, jeden dla nich i jeden dla CBA.

Potem poszło szybko. Kolejne cyfry to 6,40 za autobus, piętro, numer pokoju. Monitor ten sam, tylko jakby trochę przekrzywiony. Pewnie jakiś fan cyfryzacji pieprznął w niego butem.

Około godziny czekania.

Włażę. Pani urzędniczka inna. Przedstawiam sprawę i dokument.

Pani zastukała w klawiaturę. Zamilkła. Trwało to dłuższą chwilę.

Babo, pomyślałem, jeśli usłyszę, że potrzebujesz jeszcze jakiś papierek, to jak pierd.. w ten stół, to zobaczysz tyle cyferek, że starczy ci na całe życie.

Na szczęście to zaspokoiło jej urzędniczy apetyt. Widocznie z trudem przychodzi im przyznać się do tego.


Kolejna cyfra to 6,40 za autobus i dwa tygodnie czekania na decyzję.

Za jedyne 4 X 6,40 = 25,60 plus 5 zł tj. 31,60 i półtorej godziny  czekania w kolejce.


I pomyśleć, że w Estonii nie trzeba wychodzić z domu by załatwić dowolną sprawę w urzędzie. Ale oni nie mają ministra do spraw cyfryzacji. Plotka mówi, że go podobno już dawno  zamordowali, a ciało głęboko zakopali.

Podobne artykuły


14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1334
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1135
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1255
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 895
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 845
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 980
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 760
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 467
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 726
9
komentarze: 24 | wyświetlenia: 857
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 824
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1252
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 172
8
komentarze: 21 | wyświetlenia: 928
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Trebor,  02/12/2015

"Nie powiem, uczciwi, w trzech egzemplarzach mi to potwierdzili.Jeden dla mnie, jeden dla nich i jeden dla CBA." - o parafii zapomnieli? Poczekaj aż ponownie wezwą do urzędu!

Fajny opis aż chce się iść w jakiejś sprawie.
Generalnie urzędy nie są dla obywateli mimo, że obywateli pieniędzmi są budowane.

Ja od zawsze zastanawiam się, jakim cudem mają PESEL - mój, jedyny, indywi

...  wyświetl więcej

  gluptak,  08/12/2015

No cóż, ateistyczny świat biurokratów, zawsze napawał mnie lękiem .... odtąd dotąd są przepisy i …. biurko się kończy, wyciągając łapczywą dłoń, po łapówkę.

- A ty co? Wierzysz w Boga? Ależ idiota z ciebie! Trzeba brać, kiedy dają – powiedział Hamilton … starszy?

  Trebor,  08/12/2015

@gluptak: o łapówkach w artykule nic nie było ... chyba, że nie doczytałem?

@gluptak powiedział co wiedział. Biurokrację wymyślili ateiści, a petent Hamilton bierze łapówki, by mu załatwili sprawę. A mieli walczyć z dopalaczami. Jak ty się Boga nie boisz i pleciesz bez sensu Masz zdecydowanie zły dzień..

  nse,  12/12/2015

@Trebor: Nie musiało być pisane to co jest w powszechnie wiadomym tle ;)
Gdyby było inaczej nie byłoby powszechnej władzy pieniądza ...

  android  (www),  10/12/2015

Najlepszy przykład to cyfryzacja ZUSu. Liczba pracowników wzrasta, a Prokom przecież miliardy dostał na cyfryzację.

  nse,  12/12/2015

@android: https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)kinsona ... fundament tego zjawiska tkwi w ludzkiej psychice, z jednej strony chcąc lepszego jutra, a z drugiej rozpaczliwe udowadnianie swojej przydatności w środowisku jakim się człowiek jako istota stadna znajduje ( odwieczna rywalizacja człowieka z maszyną lub bardziej pracowitymi od siebi ...  wyświetl więcej

  Trebor,  08/01/2016

Z życia wzięte na świeżo bo sprzed kilku dni:

idę do pewnego u. miejskiego w pewnym mieście załatwić pewną sprawę.
Na miejscu po okazaniu dowodu i wypełnieniu formularza dowiaduję się, że muszę uiścić opłatę za w związku ze swoją sprawą. Pytam o okienko/kasę w urzędzie - NIE MA. Pytam czy mogę opłatę uregulować przez Internet i przesłać mailem potwierdzenie lub wydrukować - NIE WOLN

...  wyświetl więcej

  Hamilton,  08/01/2016

@Trebor: urzędnik jako osoba prywatna psioczy i kur... na ten stan, ale jak dupsko posadzi na swoim fotelu bez minimum 2 pieczątek świata nie widzi.To chyba zboczenie.

  Trebor,  08/01/2016

@Hamilton Starszy: a ty obywatelu podatki płać :-D

  Hamilton,  08/01/2016

@Trebor: nasze biurwy tkwią mentalnie w XIX wieku. Byłem kiedyś z moim duńskim znajomym w ich urzędzie gminy. Myślałem, że mi gały z oczodołów wyrwie.

@Hamilton Starszy: w urzędzie tamtejszym cywilizacje dostrzegłeś?

Jeszcze coś mi się przypomniało ...
W urzędach i bankach bardzo popularne stało się stawianie maszyn wydających numerki do kolejki do określonego okna.
Byłem w urzędzie gdzie takie urządzenie było a obok stała Pani i delikwent zamiast wybrać na ekranie formę sprawy i otrzymać numer do kolejki, otrzymywał od Pani zapisany na karteczce wyrwanej z notesu numer gdy ta zapytała "a w jakiej sprawie?" :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska