Login lub e-mail Hasło   

Chmielowy romantyzm

Miał wiele imion, ja pieszczotliwie mówiłem na niego " To co zawsze razy cztery". Pamiętam nasz pierwszy raz, zielone światło żabki złapało mnie za rękę i zaprosiło na sa...
Wyświetlenia: 406 Zamieszczono 10/12/2015

Miał wiele imion, ja pieszczotliwie mówiłem na niego " To co zawsze razy cztery".Pamiętam nasz pierwszy raz, zielone światło żabki złapało mnie za rękę i zaprosiło na salony, wszedłem, poprawiłem kubraczek, rozprostowałem ręce, nogi nie czekając na sygnał powędrowały w stronę chłodniejszej części sklepu, jest taka gra, w której osobie szukającej mówimy "cieplej" gdy jest bliżej skarbu, ja kierowałem się w prawdziwy lód. Oto ona, pomyślałem, moje nemezis, byłem tak zauroczony że sam nie wiem czy to za moją zasługą rozwarły się drzwi lodówki czy sam bóg dopomógł, nieistotne. Metalowa ręka poczuła magnes meksyku czyli naszego starego dobrego kompana smaku Desperado. Nagle z kieszeni usłyszałem ten sam skurwysyński głos portfela, nigdy nie mieliśmy do siebie szacunku, można by rzec że byłem w stosunku do niego niepoprawnym romantykiem

- Spójrz na tego dżentelmena, spójrz na ten czarny smoking, na ten złoty kapelusz, on będzie dla nas dobry, będzie delikatny, czuje to ! - szaleńczo krzyczał portfel.
Nie mając większego wyboru posłuchałem, pasował idealnie do mojej ręki, do portfela i przeżartych kubków smakowych. Smakował jak życie, gorzki ale czasem zaleciało miodem
Chapeau bas mój drogi

Podobne artykuły


14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1339
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1141
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1260
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 899
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 848
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 989
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 765
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 471
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 729
9
komentarze: 24 | wyświetlenia: 859
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 828
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1257
8
komentarze: 102 | wyświetlenia: 235
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 189
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Miłośnik westernów? :-)))

PLUS za bardzo ciekawy i zabawny opis niezwykle banalnego procesu jakim jest kupno piwa!

Z drugiej strony mam dziwne przeczucie, że padłem właśnie ofiarą kryptoreklamy Desperadosa bądź innego trunku ...

Dobra, to teraz barwnie opisz proces defekacji



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska