Login lub e-mail Hasło   

Wśród nocnej ciszy

Jak okiem sięgnąć wypełnili świątynię parafianie, stali w wielkiej zgodzie, ramię w ramię, głowa przy głowie.
Wyświetlenia: 1.057 Zamieszczono 24/12/2015

. Półmrok schodził w dół od wypukłego sklepienia na ludzką ciżbę oczekującą na początek uroczystości. Kult tego miejsca skutecznie tłumił ochotę do rozmów. W tym wielkim oczekiwaniu słychać było, choć rzadko ciche odgłosy wycierania zakatarzonych nosów, jakiś stłumiony kaszel, szmery ocierających się o siebie ubrań i odgłosy przestępowania z nogi na nogę. Czasem zaskrzypiała deska w podłodze. Drewniana ciepła podłoga chroniła nogi przed przemarznięciem, o jakie łatwo było w świątyniach z zimnymi, kamiennymi posadzkami. Bliżej ołtarza po prawej stronie nawy zgromadziły się kobiety. Wzdłuż lewej ściany i pod chórem na ty łach kościoła dominowali mężczyźni, jakby się chcieli ukryć przed surowym, czujnym okiem księdza Jana Brachowskiego. Blisko prezbiterium zajmowały miejsce dzieci, może dlatego że czyste sumienia pozwalały im patrzeć prosto w oczy proboszczowi. Jak okiem sięgnąć stali parafianie w wielkiej zgodzie, ramię w ramię, głowa przy głowie. Gdyby Anioł Pański naprawdę lustrował tłum wiernych w kościele bez trudu dostrzegłby całe wolskie klany: Banaszczyków, Gąsiorów, Ogrodniczaków, Kuciapów, Alberciaków, Kazubów, Motyków, Mielczarków, Grzączkowskich, Błaszczyków. Blaźniaków, Szczepaników, Ałaszewskich, Lalków, Merków, Musiałów, Krakowiaków. Obok siebie stali ojcowie i dzieci, dziadkowie i wnuki, matki i córki, babcie i wnuczki. Charakterystycznym wyglądem wyróżniali się z tłumu: wzrostem Wacek Warchoł pilot szybowcowy, pokaźną łysiną Szulc Wojciech z Bałut, a szykiem i elegancją Kasia Mielczarkowa. Wszyscy razem i każdy z osobna czekali niecierpliwie na dzwonek oznajmiający początek nabożeństwa.Zanim to nastąpiło wyszedł z zakrystii kościelny Adam Kowalski z wystudiowanym, uduchowionym wyrazem twarzy i przy pomocy knota osadzonego na końcu długiego kija przeniósł płomień na knoty świec osadzonych w ozdobnych lichtarzach, wysoko tuż pod obrazem Serca Jezusowego. Światło świec zamigotało przed postacią Chrystusa z gorejącym sercem. Chwilę później za naciśnięciem pstryczka elektryczka z dwóch żyrandoli zawieszonych pod sklepieniem spadła jasność na głowy wiernych. Przez tłum przebiegł jakiś podobny do elektrycznego impuls, ale zamarł natychmiast równo z przenikliwym głosem srebrzystych dzwonków sygnaturki zawieszonej przy drzwiach do zakrystii. Z tych otwartych drzwi wyłonił się najpierw nieduży chłopiec w białej komży ozdobionej czerwoną pelerynką. Za nim szli inni kolejno, według wzrostu, a na końcu najstarsi wiekiem i rangą ministranci: Stasiek Kowalski i Zdzisiek Sobala, obaj z Bałut i obaj w zielonych pelerynkach. Tuż za nimi szedł dostojnie, ubrany w białą nieskazitelnie odprasowaną albę i jasny zdobiony złotym haftem ornat ksiądz Jan Brachowski, z kielichem liturgicznym w dłoniach opartych na piersiach. Kapłan zajął miejsce naprzeciw tabernakulum, mając po obu stronach ministrantów z wypisanym na twarzach wzruszeniem, wywołanym powagą i doniosłością rozpoczynającej się liturgii. Ksiądz zgiął kolana nad pierwszym stopniem schodków wiodących do ołtarza, a razem z nim służący do mszy ministranci. Zanim jednak dokładnie oparli kolana na wzorzystym, czerwonym dywanie zadrżały mury kościoła i wypełnił go rozdzierający, metaliczny głos trąb, wyrzucony z blaszanych wnętrz lśniących polerowanym mosiądzem trąbek, altów, puzonów, warltorni i ogromnych basów, podrasowany dodatkowo świdrującym piskiem klarnetów. – Bóg się rodzi. Moc truchleje. – Zabrzmiała z wielką mocą wysoko na galerii chóru orkiestra dęta, a ludziom zabiły mocniej serca i ciarki przeszły po plecach. Nikt z obecnych w świątyni nie wątpił w tej podniosłej chwili, że Chrystus narodził się naprawdę, nie tylko przed dwoma tysiącami lat w dalekim Betlejem, ale tu i teraz w ich świadomości.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1212
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1001
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 668
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1090
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 649
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 463
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 372
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 356
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 912
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 587
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 380
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 769
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 960
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  mojra  (www),  25/12/2015

Mistycy oczami duszy widzą, że na każdej mszy jest całe Niebo. Maryja klęczy pod krzyżem a kapłan razem z Jezusem zawisa na krzyżu i jest ofiarą zadośćuczynienia za grzechy parafian dla Boga Ojca. Do ołtarza podążają nasi Aniołowie Stróże z darami albo z niczym. Bóg z Duchem Świętym rozlewa łaski i błogosławieństwa na wiernych. Każdy po przyjęciu komunii jest wielbiony i adorowany przez aniołów, bo jest w nim żywy Bóg. Gacie mogłyby wiernym pospadać gdyby to widzieli!

  Zbyszekg4  (www),  25/12/2015

@mojra:
Czy podczas KAŻDEJ mszy dzieje się to, co napisałeś?: "Maryja klęczy pod krzyżem a kapłan razem z Jezusem zawisa na krzyżu i jest ofiarą zadośćuczynienia za grzechy parafian dla Boga Ojca." (szczególnie chodzi mi o zawisanie Jezusa na krzyżu).
Jeśli odpowiesz, że tak - to naucz się na pamięć następujących wersetów i wierz tak, jak uczy Boże Słowo:
Rz 6:10 bw "Umarłszy ...  wyświetl więcej

Dla mnie msza jest zbiorowym aktem wiary.

  Zbyszekg4  (www),  25/12/2015

@Włodzimierz Dajcz:
Aktem wiary w co? (wiara zawsze musi dotyczyć czegoś/kogoś)

  swistak  (www),  25/12/2015

@Zbyszekg4: wiara to łaska Boga, która kończy proces pastwienia się rozumu nad duszą człowieka. Wówczas pismo święte nie jest zlepkiem liter tylko uduchowionym poematem.

  Zbyszekg4  (www),  25/12/2015

@swistak:
A toś napisał jako swistak czy mojra?
Ale się pytam ponownie: wiara w co? Konkretnie!

Nie czytałem artykułu, chciałem tylko powiedzieć że eioba musiała chyba zapaść w śpiączkę i trawi świąteczne jedzenie, - 4 punkty, 49 wyświetleń i na popularnych, czyli teoria mówiąca o automacie dostosowanym do obrotów ilości osób online jest prawdziwa.

@Henear: Nalezy zwrocic uwage, ze temat jest swiety i nie mozna wykluczyc, ze w tym
bral udzial "Palec Bozy ".....Prosciej ? Decydujacy... to ministrant !

@zakrawarski: lub kaczyński!

@Henear: Oczywiscie wykluczyc calkowicie nie mozna, ale Kaczynski boga juz przeskoczyl
i juz go do niczego nie potrzebuje.

@zakrawarski: Rydzyk płakał ostatnio że zaproszenia nie dostał, dobrze mu tak.
Kaczyń potrzebował katolickich głosów, na drugą kadencję może odnowi stosunki.

@Henear: i @zakrawarski:
Śpieszę wyjaśnić, że to moja wina.
Jakoś tak mi się przestawiło pomiędzy uszami (czyli chwila jakiegoś zaćmienia), bo czytałem wcześniej artykuł: http://eiba.pl/1b , a tam na początku tekstu mamy następujące słowa: "Nie wśród nocnej ciszy, ale wśród hałasu," i jak za chwilę zobaczyłem tytuł tego artykuł ...  wyświetl więcej

@Adam Szczepański: Swieta Trojca wybacza ci.
Idz, ale wiecej w podbny sposb nie grzesz.
Dgybys tego dokonal to wizyta w "smolnej solance" znacznie sie przedluzy !
Z podwyzszona temperatura !! Bog, honor i PISczyzna !!

@zakrawarski:
W takie "bajki" o piekle, czyśćcu czy smażeniu w smole, to akurat nie wierzę, ale będę bardziej uważał gdzie klikam.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska