Login lub e-mail Hasło   

Na barykady! Za wiarę. Za krzyż. Za rewolucję. ... Bij. Zabij ! ...

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.tokfm.pl/blogi/adam-jezierski(...)bij__/1
Rozpoczęła się rewolucja !
Wyświetlenia: 786 Zamieszczono 30/01/2016

W Polsce rozpoczęła się rewolucja.

Po wyborach 2015 roku odgórną rewolucję przeprowadza prezes partii PiS Jarosław Kaczyński.

Kaczyński dąży do utworzenia nowego ośrodka władzy mającego pod swoją kontrolą wszystko, co w Polsce się wydarza.

Chce sobie podporządkować istniejące do tej pory wzajemnie kontrolujące się instytucje.

Dla osiągnięcia tego celu:

1) Sparaliżował Trybunał Konstytucyjny.

2) Przeprowadza ustawy likwidujące kadencyjność w istniejących ważnych ośrodkach decyzyjnych.

3) Po likwidacji kadencyjności wprowadza na kierownicze stanowiska „swoich” ludzi, których może w każdej chwili zwolnić w przypadku stwierdzenia niesubordynacji.

4) Likwiduje zasadę obsadzania ważnych stanowisk w drodze konkursu.

Ofiarą rewolucji padły media publiczne oraz ważne spółki skarbu państwa. Wkrótce ten los czeka prokuraturę.

 

Kaczyński krok po kroku realizuje to, co nie udało mu się w latach 2006-2008 po poprzednich wygranych wyborach.

Teraz ma o tyle łatwiej, że wynik osiągnięty w wyborach jest lepszy niż wtedy.

Kaczyński stara się przeprowadzać rewolucję legalnymi środkami. Legalność niektórych jego poczynań budzi uzasadnione wątpliwości i dlatego najpierw paraliżuje TK i Prokuraturę.

 

Część społeczeństwa stawia opór, mimo że poszkodowanych osobiście jest dotąd niewielu. Głównie to nielubiani przez Kaczyńskiego dziennikarze oraz prominentni menadżerowie.

Opozycja nastawiona jest legalistycznie, co pozwala Kaczyńskiemu na „rozwijanie skrzydeł”...

 

Zwykli ludzie (co poniektórzy) liczą na obiecane przez PiS pieniądze. Wielu cieszy się z porażek „elity” którą uważa za złodziei, komunistów, Żydów, pedałów i rowerów. Trudno w tej chwili określić czy więcej jest przeciwników rewolucji, czy jej zwolenników.

 

Opozycja jest zagubiona, ponieważ nie wie do czego dąży Kaczyński. Sama sobie winna …, ale ponieważ jestem wrogiem Kaczyńskiego postaram się im wytłumaczyć.

 

Zwróćcie uwagę na różnicę między ekipą z roku 2006-2008 a dzisiejszymi popychadłami i zausznikami Kaczyńskiego.

Tamta ekipa oparta była na rodzinie. Rodzinie jak najbardziej spokrewnionej. Fotyga, Libiccy, …, Sikorski, i paru innych to kuzyni Kaczyńskiego. - Tak. Sikorski ten notoryczny zdrajca, który przeszedł do ekipy Tuska po przegranej Kaczyńskiego to jego kuzyn.

W tamtych latach PiS-majster przekonał się, że na rodzinę także nie może liczyć. Nie tylko zdrajca Sikorski zdradził wuja.

Inni członkowie rodziny wynosili na zewnątrz zwierzenia dotyczące planów Kaczyńskiego, które przedstawiał im w zaufaniu podczas rodzinnych uroczystości.

 

W kluczowym dziś zagadnieniu: - Po dwóch godzinach perorowania o życiowym celu, jakim jest zdobycie w Polsce absolutnej władzy zadano Kaczyńskiemu pytanie:

- A co zrobisz, gdy już zdobędziesz tę władzę absolutną?

- BĘDĘ DOBRZE RZĄDZIŁ !!! - odpowiedział kandydat (wtedy kandydat) na wodza.

 

Tajny Współpracownik Antykwariatu na Długim Pobrzeżu natychmiast doniósł do mnie o rewelacyjnych zeznaniach złożonych „u cioci na imieninach”.

Co rozumie Jarosław Kaczyński pod paranoiczną formułą - „Będę dobrze rządził” ?

Jak wygląda idealne państwo Kaczyńskiego powinni wiedzieć opozycjoniści. I gdyby systematycznie analizowali „przekazy dnia”, które prezes przez lata nadawał do swoich przydupasów występujących w mediach, nie mieliby problemu.

 

Kaczyński ma najwięcej z policjanta, zwolennika hasła „zero tolerancji”. Wszystkim wymierzyłby „sprawiedliwość”. Od swoich kolegów ze szkoły, którzy wyśmiewali i poszturchiwali rozpoczynając.

Kaczyński nie ma zaufania do obcych. Stracił też zaufanie do rodziny. Po doświadczeniach z lat 2006-2008. - Obecnie bazuje na ludziach, na których ma solidne haki. Ulubione haki Kaczyńskiego dotyczą SB-ckich teczek, homoseksualizmu, pedofilii, dziadków i pradziadków volksdeutchów, przestępstw pospolitych przeciwko życiu i mieniu.

W ten sposób ma nadzieję na wymuszenie posłuszeństwa.

Stosunek poddanych z PiS-u do prezesa Kaczyńskiego to mieszanina strachu i nienawiści.

Przyszłość Polski zależy w dość dużym stopniu od tego, które z tych uczuć zwycięży.

 

IV RP może zakończyć się na dwa sposoby:

1) Śmiercią Kaczyńskiego.

2) Klęską polityczną i rozpadem PiS.

W obu przypadkach najistotniejsze jest pytanie: 

- Co po Jarosławie Kaczyńskim???

 

Adam Jezierski

Podobne artykuły


33
komentarze: 78 | wyświetlenia: 12798
24
komentarze: 21 | wyświetlenia: 3443
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1674
6
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2200
10
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2114
43
komentarze: 22 | wyświetlenia: 23315
25
komentarze: 3 | wyświetlenia: 4754
22
komentarze: 19 | wyświetlenia: 5323
21
komentarze: 34 | wyświetlenia: 5869
26
komentarze: 32 | wyświetlenia: 18358
21
komentarze: 15 | wyświetlenia: 2580
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  mojra  (www),  31/01/2016

... a był na liście pasażerów do Smoleńska. Czy to nie dowód na opatrzność Boska! Nawróć się bajorowy!

@mojra:
Sam siebie skreślił z listy pasażerów?

@mojra:
Czarny Lucek tylko czekał
na ostatnie boskie słowa
capnął mojre krzycząc...chodz bo....
kadź ze smołą już gotowa
.....
Teraz ty co czytasz, piszesz
na eioby narzekanie
wiedz, że Lucek połknął mojre
na swe piekielne śniadanie

  Henear,  31/01/2016

"Kaczyński nie ma zaufania do obcych. Stracił też zaufanie do rodziny. Po doświadczeniach z lat 2006-2008. - Obecnie bazuje na ludziach, na których ma solidne haki. .."W ten sposób ma nadzieję na wymuszenie posłuszeństwa."
Czy w ten sposób ironicznie, nie będzie pogłębiał tego co chce zniszczyć? Może chce rządzić wiecznie, przyklejając się jak g do buta.
"Co będzie po Jarosławie Kacz ...  wyświetl więcej

@Henear:
Nie należy biernie oczekiwać nieuniknionego końca Kaczyńskiego.

  Henear,  31/01/2016

@Adam Jezierski: Wydaje mi się jednak że ten typ ma wbudowany moduł samo destrukcji.
Myślę że nie należy też działać pochopnie, wystarczy obserwować i czekać na właściwy moment.

@Henear:
Czekać na właściwy moment, ale nie z założonymi rękoma.
Trzeba mieć gotowy plan na okoliczność, że dyktator zdechnie.

  Henear,  31/01/2016

@Adam Jezierski: Dokładnie, jednak strach blokuje masę przed myśleniem a ona blokuje zmianę.

@Henear:
Z mojego doświadczenia wynika co innego. Strachliwe są jednostki. Tłum jest odważny. Problemem rewolucji, w której brałem udział było zatrzymanie tłumu, żeby nie wykonał zbyt gwałtownej akcji.

@Adam Jezierski: Tłum jest nijaki, to dominująca w nim emocja sprawia że zachowują się tak nie inaczej, mogą być odważni bo czerpią energię z siebie nawzajem, zanika odpowiedzialność jednostki więc i zahamowania.Każde stadko ma pewien zestaw emocji.
Udało ci się?

@Henear:
Podczas Grudnia 1970 w Gdańsku przekonałem się, że rozjuszonego tłumu nie można zatrzymać.
Podczas Rewolucji Solidarności prewencyjnym zatrzymywaniem tłumu zajmował się Wałęsa, który również w roku 1970 przekonał się, że gdy tłum ruszy, to na zatrzymywanie jest już za późno.

@Adam Jezierski: Jakie dominowały wtedy emocje?

@Henear:
Pytanie zbyt trudne dla mnie. Teraz też mamy rewolucję. Jakie nastroje dominują?

@Adam Jezierski: Niepewność, bo to cicha rewolucja.I dziwi mnie to że chyba większość tak na prawdę o niej nie wie.Mimo faktów które kłują w oczy.

  Trebor,  01/02/2016

"
Dla osiągnięcia tego celu:

1) Sparaliżował Trybunał Konstytucyjny.

2) Przeprowadza ustawy likwidujące kadencyjność w istniejących ważnych ośrodkach decyzyjnych.

3) Po likwidacji kadencyjności wprowadza na kierownicze stanowiska „swoich” ludzi, których może w każdej chwili zwolnić w przypadku stwierdzenia niesubordynacji.

4) Likwiduje zasadę obsadzania ważny

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska