Login lub e-mail Hasło   

Tak mi dopomóż Bóg! — czyli teologia władzy

Nieobowiązkowymi słowami: „tak mi dopomóż Bóg” zdecydowana większość parlamentarzystów zaprzysięgła gotowość kierowania się w sprawowaniu swego mandatu Bożymi zasadami.
Wyświetlenia: 1.544 Zamieszczono 08/02/2016

Najprostszym sposobem dla sprawujących władzę na skorzystanie z Bożej pomocy jest czytanie Słowa Bożego i kierowanie się jego radami.

Przykazania dla władców

Już Mojżesz, prorokując o czasach, gdy Izraelem miał rządzić król, zapowiedział, żeby król m.in. sporządził sobie odpis prawa Bożego i czytał go „przez wszystkie dni swego życia (…) aby serce jego nie wynosiło się nad braci i aby nie odstąpił od przykazania ani w lewo, ani w prawo, aby długo był królem w Izraelu”[1]. Jak widać, gwarantem powodzenia w rządzeniu, mierzonego długością sprawowania władzy, miało być przywiązanie króla do prawa Bożego oraz troska o „braci”, których dziś moglibyśmy nazwać współobywatelami.

Powołując wieki później Salomona na króla Izraela, Bóg wyznaczył mu zadanie, aby „stosował prawo i sprawiedliwość”[2]. To wezwanie miało też swoją konkretyzację: „Stosujcie prawo i sprawiedliwość, i ratujcie uciśnionego z ręki gnębiciela, obcego przybysza ani sieroty, ani wdowy nie uciskajcie, nie zadawajcie gwałtu i nie przelewajcie krwi niewinnej”[3]. Generalnie sprowadzała się ona do brania w obronę grup najsłabszych ekonomicznie oraz dbania o to, by ludzi nie dotykała niesprawiedliwość. Za to ostatnie dziś odpowiedzialna jest władza sądownicza, ale również ustawodawcza, która ustala ramy prawne funkcjonowania sądownictwa. Jak je źle ustali, sprawi, że sądownictwo będzie niewydolne, a ludzie będą się czuć pokrzywdzeni.

Wierzący chrześcijański polityk, zwłaszcza z partii rządzącej, winien stale pamiętać, co jest podstawą rządów samego Boga. Psalmista podpowiada: „Sprawiedliwość i prawo są podstawą tronu twego”[4]. A sam Bóg dopowiada: „Ja, Pan, czynię miłosierdzie, prawo i sprawiedliwość na ziemi, gdyż w nich mam upodobanie”[5].

Wierzący politycy

Stary Testament pełen jest przykładów wierzących polityków, przy czym koncentruje się nie tyle na ich dokonaniach politycznych, co na charakterze.

Przez patriarchę Józefa Bóg ostrzegł faraona o nadchodzących siedmiu latach urodzaju, a następnie siedmiu latach głodu i poradził, jak się do tego przygotować[6]. Zapobiegliwość Józefa uratowała wiele istnień ludzkich. Okazał się też zadziwiająco wspaniałomyślny i miłosierny wobec rodzonych braci, którzy go wcześniej zdradzili.

Kolejny to prorok Daniel, bliski współpracownik króla babilońskiego Nabuchodonozora, a po upadku Babilonu — króla medo-perskiego Dariusza. To właśnie ten król ustanowił Daniela premierem nad wszystkimi satrapami w całym królestwie. Bliższa charakterystyka kwalifikacji Daniela jako polityka ukazuje, że „wyróżniał się wśród satrapów i ministrów, gdyż był w nim nadzwyczajny duch (...). Satrapowie zaś i ministrowie szukali w sprawach państwowych pozoru do skargi przeciwko Danielowi, lecz nie mogli znaleźć pozoru do skargi ani winy, gdyż był godny zaufania i nie stwierdzono u niego żadnego zaniedbania ani winy”[7].

Następny to Mordochaj, urzędnik króla perskiego, który zapobiegł spiskowi przeciwko królowi. W efekcie zostaje później ustanowiony drugim po królu, a charakteryzując go jako polityka, Biblia mówi, że był „wielce poważanym wśród Żydów, lubianym przez wielu współplemieńców, jako człowiek dbały o dobro swojego ludu i rzecznik pokoju dla całego swojego pokolenia”[8]. Jak widać, wartość polityka należy mierzyć szacunkiem i sympatią współobywateli, wynikającymi z jego działalności na rzecz dobra wspólnego oraz społecznego pokoju.

Co jeszcze charakterystyczne dla większości starotestamentowych wierzących polityków, to to, że nie tyle oni szukali dojścia do polityki, co raczej — biorąc pod uwagę ich kwalifikacje, w tym również moralne — to polityka sama się o nich upomniała.

Chrześcijanie a władza

Czasy nowotestamentowe doprecyzowały relacje pomiędzy władzą a poddanymi oraz charakterystykę rządzących „po Bożemu”.

Typowy stosunek ówczesnych władców do poddanych wyglądał tak: „książęta narodów nadużywają swej władzy nad nimi, a ich możni rządzą nimi samowolnie”[9]. Dominował despotyzm i samowola władców. „Nie tak ma być między wami — uczył Jezus — ale ktokolwiek by chciał między wami być wielki, niech będzie sługą waszym”[10]. Dobra władza to taka, której istotą jest służba społeczeństwu.

Jaki zatem powinien być stosunek chrześcijan do władzy, nawet tak złej i despotycznej, jak w czasach Jezusa i apostołów?

Odpowiedź daje apostoł Paweł w Liście do Rzymian: „Każdy człowiek niech się poddaje władzom zwierzchnim; bo nie ma władzy, jak tylko od Boga, a te, które są, przez Boga są ustanowione. Przeto kto się przeciwstawia władzy, przeciwstawia się Bożemu postanowieniu (...). Rządzący bowiem nie są postrachem dla tych, którzy pełnią dobre uczynki, lecz dla tych, którzy pełnią złe. Chcesz się nie bać władzy? Czyń dobrze, a będziesz miał od niej pochwałę; jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle. (...) Dlatego też (...) oddawajcie każdemu to, co mu się należy; komu podatek, podatek; komu cło, cło; komu bojaźń, bojaźń; komu cześć, cześć”[11].

W innym liście Paweł przypominał współwierzącym, „aby zwierzchnościom i władzom poddani i posłuszni byli, gotowi do wszelkiego dobrego uczynku, aby o nikim źle nie mówili, nie byli kłótliwi, ale ustępliwi, okazujący wszelką łagodność wszystkim ludziom”[12].

Zwróćmy uwagę, że powyższe cytaty pochodzą z czasów autorytarnej władzy cezarów. Nie należy ich jednak traktować jako wyrazu boskiej aprobaty dla absolutnej władzy każdego tyrana, jakiego tylko zna historia. To raczej ogólna legitymacja dla samej idei władzy, która wnosi do współżycia społecznego element ładu, porządku i bezpieczeństwa. W tym sensie władza jest ideą boskiego pochodzenia, dlatego należy ją szanować, a rządzących czcić, jacy by nie byli, niezależnie od ich światopoglądu i sposobu prowadzenia polityki. Taki szacunek nie oznacza jednak absolutnego i bezkrytycznego wobec niej posłuszeństwa. Kiedykolwiek władza zażąda od obywateli działań będących w sprzeczności z prawem boskim, wtedy — i tylko wtedy — takie ludzkie rozporządzenia można i należy zignorować, kierując się biblijną zasadą, że bardziej trzeba słuchać Boga niż ludzi. Pamiętajmy też o kontekście historyczno-kulturowym omawianych cytatów. Były to czasy panowania despotii, a nie demokracji, praw człowieka, konstytucji itp. W takich warunkach jedynym rozsądnym wyjściem była uległość. W demokracjach jest inaczej: obywatele, gdy nie są zadowoleni z władzy, mają prawo konstruktywnie i w przyjętych prawem formach wyrażać swe niezadowolenie, a ostatecznie nawet wybrać do rządzenia innych.

Listy apostołów Piotra i Pawła są rodzajem komentarza do wcześniejszej wypowiedzi Jezusa na temat wzajemnej relacji pomiędzy Kościołem a władzą państwową. Na pytanie, czy płacić podatki cesarzowi, Jezus odpowiedział: „Oddawajcie więc, co jest cesarskiego, cesarzowi, a co Bożego, Bogu”[13]. Zdaniem wielu komentatorów tekst ten wyraża zasadę obecną współcześnie w większości demokratycznych konstytucji — zasadę rozdziału Kościoła od państwa, władzy świeckiej od duchownej. Historia chrześcijaństwa dowodzi, że ilekroć dochodziło do skojarzenia tych dwóch władz, to ich wspólnym dzieckiem były despotyzm i nietolerancja dla ludzi o odmiennych poglądach religijnych. W interesie chrześcijan w społeczeństwach demokratycznych winno więc być domaganie się od władzy respektowania zasady niemieszania się Kościoła do polityki, ale też polityki do Kościoła.

Apostoł Paweł uczył jeszcze, by „zanosić błagania, modlitwy, prośby, dziękczynienia za wszystkich ludzi, za królów i za wszystkich przełożonych, abyśmy ciche i spokojne życie wiedli we wszelkiej pobożności i uczciwości”[14]. Warto przypomnieć o tym w czasie niezwykle silnego — jak się wydaje — zantagonizowania naszego społeczeństwa, co widoczne jest w choćby nienawistnych komentarzach internautów do poczynań czy to władzy, czy opozycji. Chrześcijanin ma się za władzę modlić, nawet tę — jego zdaniem — błądzącą; wtedy może nawet bardziej.

Andrzej Siciński

 

[1] Pwt 17,18-20. [2] 1 Krl 10,9. [3] Jr 22,3. [4] Ps 89,15. [5] Jr 9,23. [6] Zob. Rdz 41,39-41. [7] Dn 6,4-5. [8] Est 10,3. [9] Mt 20,25. [10] Mt 20,26-27. [11] Rz 13,1-7. [12] Tyt 3,1. [13] Mt 20,21. [14] 1 Tm 2,1-2.

[Artykuł ukazał się w miesięczniku „Znaki Czasu” 1/2016. Na potrzeby publikacji na Eiobie.pl nieco zmieniono lid].

 

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1227
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1096
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 923
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1009
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 676
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 486
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 667
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 377
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 966
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 591
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 786
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 920
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 366
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1286
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  liwa,  08/02/2016

już wyobrażam sobie panią Szydło, gdy na posiedzeniu rządu otwiera Biblię i daje rozporządzenia ministrom.. :))))

  Trebor,  08/02/2016

@liwa: w 500 egzemplarzach wydrukowane (w 500 - na wszelki wypadek jakby ktoś chciał dwa): nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu ... :-D

"Szanowni Posłowie, wysoka Izbo a teraz głosujemy nad poprawnością zapisu w dekalogu" ... :-))))

  liwa,  08/02/2016

@Trebor: gorzej, gdy rządzący będą nam kazać całopalenia stosować, ofiary składać na balkonach.. :))

  Trebor,  09/02/2016

@liwa: naga liwa płonąca na stosie na balkonie - sam bym chętnie popatrzył :-D

  swistak  (www),  09/02/2016

Siciński! Gdy Jezus wypowiadała te słowa „Oddawajcie więc, co jest cesarskiego, cesarzowi, a co Bożego, Bogu” nie było na świecie świeckiego państwa, tylko pogańskie, z Cezarem jako Bogiem. Dziś mamy świeckie państwo nauczające teorii ewolucji i wielkiego wybuchu a nie ewangelicznego stworzenia. Demokracja prawnie niszczy wiarę i tradycję walcząc z Bogiem. Bez Boga istnienie tego świata jest bezpł ...  wyświetl więcej

  Trebor,  09/02/2016

@swistak: jesteś kretynem takim jak każdy inny WMAWIAJĄCY, że ktoś walczy z kościołem.
NIKT NIE WALCZY Z KOŚCIOŁEM, lecz z takim kretynizmem, który wypisujesz ty i tobie podobni oraz który głośi rydzyk i jemu podobni - a to wieeeeee (..) eeeelka różnica.

Wam się wydaje, że do zbawienia prowadzi droga budowana na konfliktach więc uroiliście sobie, że ktoś atakuje kościół

Słowo "wydaje" -słowo klucz

  lewi,  09/02/2016

,,Były to czasy panowania despotii, a nie demokracji, praw człowieka, konstytucji itp. W takich warunkach jedynym rozsądnym wyjściem była uległość. W demokracjach jest inaczej: obywatele, gdy nie są zadowoleni z władzy, mają prawo konstruktywnie i w przyjętych prawem formach wyrażać swe niezadowolenie, a ostatecznie nawet wybrać do rządzenia innych.''.

Co mamy na myśli mówiąc uległość?

...  wyświetl więcej

@lewi: Słowa "czcić" w odniesieniu do ziemskich władców używam w tym samym znaczeniu, w jakim używa go ap. Piotr w swoim 1. Liście 2,17: "Wszystkich szanujcie, Boga się bójcie, króla czcijcie". Co oczywiście znaczy, że inna cześć należy się Bogu - boska, a inna rządzącym - ludzka, którą można rozumieć jako najwyższe uszanowanie.

  lewi,  09/02/2016

@Andrzej Siciński: Według przekładu /Bw/ zastosowano słowo ,,czcijcie''. Można to dwuznacznie odczytać, dlatego /PNS/ oddaje precyzyjniej ,,szanujcie''. Chrześcijanie są zobowiązani do szanowania władzy i podporządkowywania się jej — nawet jeśli jest to podporządkowanie względne (Dzieje 5:29).

Czczenie kojarzy się z przypisywaniem komuś czci- na przykład boskiej, natomiast szacunek podporz

...  wyświetl więcej

@lewi: Co do bardziej "szanujcie" niż "czcijcie" nie ma między nami sporu. Jednakowoż trudno się zgodzić z twierdzeniem, by słowo "cześć" miało tylko jedno znaczenie - czci oddawanej Bogu - nie nie mogło być stosowane do ludzi w znaczeniu najwyższego szacunku. Przypominam choćby o utrwalonym już brzmieniu jednego z przykazań: "Czcij ojca i matkę swoją", gdzie jasne jest, że nie chodzi o cześć bosk ...  wyświetl więcej

  lewi,  09/02/2016

@Andrzej Siciński: A Pańskie kryterium bycia czy nie bycia politykiem - w postaci brania czy niebrania udziału w uroczystościach religijno-państwowych, nie czczeniu monarchów, ani bóstw danego imperium - jest tylko Pańskie i nie ma nic wspólnego z przytoczonymi przeze mnie definicjami polityki ze słownika.

Czy można mówić czy określić kogoś politykiem, kto nie bierze udziału w uroczystości

...  wyświetl więcej

  lewi,  09/02/2016

,,Co jeszcze charakterystyczne dla większości starotestamentowych wierzących polityków,''.(...)

Czy oby na pewno byli politykami? Czy Daniel angażował się w życie polityczne starożytnego Babilonu? Próbowano urobić jego umysł i trzech towarzyszy na modłę babilońską, nic z tego jednak nie wyszło. Byli indoktrynowani, ponieważ znaleźli się w niewoli.Przypomnijmy pewne zdarzenie o złotym posąg

...  wyświetl więcej

@lewi: O Danielu "polityku" w czasach babilońskich wiemy niewiele - tylko tyle, że był najbliższym "doradcą duchowym" Babuchodonozora. Ale Daniel to również czasy perskie, kiedy to został ustanowiony przełożonym satrapów, czyli namiestników prowincji o uprawnieniach administracyjnych, sądowniczych i wojskowych oraz podatkowych. Jednym słowem Daniel był rodzajem premiera. Jeśli to nie był urząd pol ...  wyświetl więcej

  lewi,  09/02/2016

@Andrzej Siciński: Należy wziąść pod uwagę, dlaczego w Pismach Hebrajskich pewne osoby piastowały urzędy państwowe. Czy jest to precedens potwierdzający jednoznacznie, że obecnie chrześcijanie mogą czy nawet powinni brać udział w dziedzinie gospodarczej, społecznej czy wojskowej, czy miało to raczej związek z Bożym zamierzeniem?

ozpatrzmy przykład Mardocheusza i Estery.

Wtedy Mardo

...  wyświetl więcej

@lewi: Mierząc Pana argumentację ilością tekstu - wygrał Pan. Poddaje się. Z drugiej strony dyskusja polegająca na przeklejaniu do komentarzy ton tekstu trochę mija się z celem. Tak i ja bym mógł, może nawet bardziej, jako redaktor naczelny pisma społeczno-religijnego mający do dyspozycji całe kilkunastoletnie archiwum elektronicznych tekstów. Ale po co?

  lewi,  09/02/2016

@Andrzej Siciński: Bez przesady, że tekst jest aż tak długi. Uważam że jest na tyle uzasadniony, że nie miał Pan wyjścia wywieszając białą flagę

  lewi,  09/02/2016

@Andrzej Siciński: Najistotniejszyw tym tekócie był ten fragment .

Takie zjawiska, jak ubóstwo, korupcja czy niesprawiedliwość nie były Jezusowi obojętne. Biblia pokazuje wręcz, że głęboko przejmował się żałosnym stanem bliźnich (Marka 6:33, 34). Nie zainicjował jednak żadnej kampanii mającej na celu uwolnienie świata od niesprawiedliwości, chociaż niektórzy pragnęli wciągnąć go w rozwiązy

...  wyświetl więcej

  lewi,  09/02/2016

@_serpico_: Mnie interesuje jakie stanowisko zajmował Jezus, nie czyjeś prywatne wywody. Już to przerabialiśmy, nie ma potrzeby wracać.

  lewi,  09/02/2016

@_serpico_: Masz rację nie podałem linku / za co przepraszam/, nie jest czymś nadzwyczajnym że korzystam ze źródeł SJ i strony internetowej.

  lewi,  09/02/2016

@_serpico_: Czy rejestracja ma coś wspólnego z polityką? Należy być posłusznym władzom świeckim, oczywiście względnie. Jeżeli jest wymóg żeby rejestrować religie i wyznania, to się rejestrujemy. Jeżeli legalizuję małźeństwo w USC, czy to oznacza że biorę udział w życiu politycznym państwa? Jeżeli mnie wezwą na komisję wojskową / udam się osobiście i przedstawię moje stanowisko odnośnie powołania do rezerwy/ czy to będzie znaczyć że angażuję się w politykę i sprawy militarne.?

  lewi,  09/02/2016

@_serpico_:

 A w owych dniach wyszło postanowienie Cezara Augusta, by dokonano spisu całej zamieszkanej ziemi  (ten pierwszy spis odbył się wtedy, gdy namiestnikiem Syrii był Kwiryniusz); i wszyscy szli, aby ich zapisano, każdy do swego miasta.Luk 2:1-3

yło takie zarządzenie, Maria z Józefem też brali w tym udział. Obecnie są też prowadzone rejestry, co w tym dziwnego.

@lewi: Pana uwagi mają się nijak do treści artykułu. Wynika z nich jedynie, że najbardziej ubodło Pana sformułowanie "wierzący politycy", bo w Pana doktrynie jest to nie do pomyślenia. Dlatego na wszelkie sposoby próbuje Pan podważyć fakt politycznego zaangażowania starotestamentowych postaci, które podałem: Józefa, Daniela, Mordochaja. A przecież mógłbym jeszcze dodać: Ezdrasza, Nehemiasza, nie m ...  wyświetl więcej

  lewi,  09/02/2016

@Andrzej Siciński: Niech Pan nie żartuje, twierdząc że Mojżesz , sędziowie czy królowie byli politykami. Jaki wówczas panował ustrój w Izraelu ? Teokratyczny. Co oznacza słowo teokracja? Rządy świeckie/ pogańskie/ czy prawdziwego Boga? Nie wiem co Pan pisze w swoich artykułach, w tym momencie to ,,strzelił ''.Pan gafę

,, A co do Jezusa? "Piękna" wymówka, by pomijając wszystkie nowotestamen

...  wyświetl więcej

@_serpico_: Widze, ze jestes on line i wiedzac, ze znasz sie na technice sterujacej eiobe pytam,
czy wiesz co jest powodem, ze art ktorty wyslalem "jak zwykle" Kto Co Cisza
nie ukazal sie w "Najnowsze aktywnosci" i nie na Zakrawarski.
Napisz jesli znasz powod, czy przyczyne....bywaj.

@lewi: @lewi: Kierując się Pana logiką - nie robienia niczego, czego jakiś werset nie poświadczyłby, że robił to Jezus - nie uśmiechajmy się, bo "nie ma ani jednego wersetu poświadczającego", że się uśmiechał. No i nie żeńmy się, bo żaden tekst nie poświadcza, żeby Jesus był żonaty. Tyle że Pan znów dyskutuje nie z moimi argumentami, tylko swoimi. Wszystko ogranicza Pan do sprawozdania ewangeliczn ...  wyświetl więcej

  lewi,  09/02/2016

@Andrzej Siciński: Prawdą jest, że Jezusa ogarniała litość, gdy widział ludzi będących w potrzebie. Wspomina o tym osiem wersetów biblijnych. Dwa z nich mówią o ludziach nie mających co jeść (Mat. 15:32; Marka 8:2), trzy wskazują na potrzebę fizycznego uzdrawiania (Mat. 14:14; 20:34; Marka 1:41), a jeden dotyczy pocieszenia po śmierci osoby umiłowanej (Łuk. 7:13). Dwa pozostałe wersety nawiązują j ...  wyświetl więcej

  lewi,  09/02/2016

@Andrzej Siciński: Istnieje dawanie o wiele ważniejsze niż wszelkie akcje dobroczynne. Wspomniał o nim Jezus, kiedy młody, bogaty dostojnik zapytał go, co ma robić, aby otrzymać życie wieczne. Jezus odrzekł: „Idź, sprzedaj swoje mienie i daj biednym, a będziesz miał skarb w niebie, i chodź, bądź moim naśladowcą” (Mateusza 19:16-22). Zwróć uwagę, że Jezus nie powiedział po prostu: „Daj biednym, a o ...  wyświetl więcej

  lewi,  09/02/2016

@_serpico_: Czy Jezus zabronił pomóc bliźniemu? Przecież w 1-w.n.e chrześcijanie się wspierali materialnie, kiedy zaszła taka potrzeba. Ale koncentrowali się przedewszystkim na pomocy duchowej. Rybę komuś damy, zje i za jakiś czas znowu będzie prosił. Kiedy nauczymy go wędkowania, wtedy będzie samowystarczalny. Jeżeli nauczymy kogoś rozwiązywać problemy życiowe, unikania nieprzemyślanych decyzji, ...  wyświetl więcej

  lewi,  09/02/2016

@_serpico_: podałem źródło, wszystko ok.

Myślę że większość polityków powiedziało tak, żeby ich "palcem nie wytykano", a bogiem dla nich i tak jest prezes bądź prezesowa.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska