Login lub e-mail Hasło   

Nasi mistrzowie

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://thedaybeforeyoudie.blogspot.com/
O tym jak jesteśmy ograniczani przez naszych mistrzów
Wyświetlenia: 293 Zamieszczono 09/02/2016

Jesteśmy ograniczeni przez naszych mistrzów. Taka myśl nasuwa się, patrząc na rozwój naszego społeczeństwa. Każdy z nas ma osoby w swoim życiu, które są dla niego wzorem lub mentorem. Te osoby reprezentują cele i wartości do jakich staramy się dążyć. Jeśli wykażemy się uporem i wystarczającymi zdolnościami, jesteśmy w stanie dorównać im, a nawet zrobić kolejny krok do przodu, tym samym prześcigając naszych mistrzów. Jednak co dzieje się dalej? Jeśli nie znajdziemy kolejnego wzoru, który wskazałby nam ścieżkę do dalszego rozwoju, zatrzymujemy się lub drastycznie spowalniamy. Gdyby nie nasi mistrzowie, na których się wzorujemy, nie stworzylibyśmy tej sztucznej granicy. Przez nich wpadamy w ramy świadomości, to co jest możliwe do wykonania, a co nie jest realne. Przyjmujemy ich punkt widzenia, styl myślenia oraz bariery. Problemy, z którymi się borykają, aby wyjść na kolejny poziom umiejętności, staja się naszymi problemami. Bardzo trudno jest nam się zdystansować i spojrzeć na to wszystko z zupełnie innej strony. Z tego powodu, rozwój ludzkości następuje zawsze stopniowo, krok po kroku, a nigdy lawinowo.

Dobry przykładem jest okres liceum i studiów. Przez kilka lat w liceum uczymy się podstaw matematyki, gdzie w rzeczywistości nie ma aż tyle materiału, jednak nawet najzdolniejsi uczniowie dostosowują swoje tempo nauczania do reszty grupy. Teraz przenosimy uczniów na studia, gdzie ilość materiału oraz szybkość nauczania jest kilkakrotnie większe. Cały materiał z liceum można dosłownie przerobić w pół wykładu. Co się wtedy dzieje? Wszyscy dostosowują się do nowych warunków. Poprzedni mistrzowie nas ograniczali, nakładając schematy myślenia.

Wyobraźmy sobie, gdyby podzielić ludzkość na dwie części. Każda z nich nie miałaby kontaktu z tą drugą połówką. Nie ulega wątpliwości, że po upływie pewnego czasu, jedna ze społeczności rozwinie się znacznie szybciej, niż ta druga. Gdyby podzielić na kolejne części, na pewno znajdzie się jedna, ze społeczności, która osiągnie wyższy poziom niż pozostałe. 

Bardzo podobnie jest z nami. Wybitne jednostki dostosowują swój poziom rozwoju do ogółu. Gdyby jednak naszym celem do prześcignięcia, byłoby nasze "ja" z dnia poprzedniego? Rywalem będzie wtedy "osoba", która jest tak samo zdolna jak "ja". Nie patrząc na innych, jeśli jesteśmy wystarczająco zdolni, sami jesteśmy w stanie narzucić sobie tempo rozwoju, inny punkt widzenia, a może się okazać, że będzie ono szybsze i bardziej rozwojowe, niż gdybyśmy kroczyli krok w krok za naszymi mistrzami.

Podobne artykuły


19
komentarze: 47 | wyświetlenia: 2012
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1333
15
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2182
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 391
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 471
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1115
14
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1292
14
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1341
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 2101
13
komentarze: 12 | wyświetlenia: 976
13
komentarze: 221 | wyświetlenia: 812
13
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1093
13
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1601
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Trebor,  09/02/2016

dobry mistrz nie będzie nauczał jak co z daną rzeczą czy wiedzą zrobić, ale jak ją wykorzystywać w całym naszym życiu. Taka postawa nauczania pozwoli nam rozwijać się nawet po tym, jak przerośniemy samego mistrza.
Na zasadzie "daj głodnemu rybę to ją zje i znów będzie głodny. Daj głodnemu wędkę, to sam zacznie łowić"

Uczeń jest tym głodnym, który zawsze nim pozostanie gdy nie otrzyma od swojego mistrza wędki.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska