Login lub e-mail Hasło   

Nie daj się zimie

Pora roku za oknem, zmiana czasu zupełnie nie sprzyjają, aby wcześnie wstawać i wystawiają nasz organizm na ciężką próbę. A do tego często zmusza nas życie, praca.
Wyświetlenia: 291 Zamieszczono 28/02/2016

Ciemno wszędzie, jak tu wstać?

Światło działa jak naturalny regulator rytmu snu. Gdy pada na siatkówkę oka, to dla nas sygnał, aby być już aktywnym. Zdecydowanie gorzej, gdy przestaje, bo to logiczny znak, aby iść spać. Jak tu pójść spać, jeśli się pracuje i trzeba się jeszcze zając domem.

Większość dnia spędzamy przy sztucznym świetle, a wynika to ze sporego deficytu słońca. Najczęściej wtedy wstajemy lewą nogą. Sposobów na rześkie i beztroskie wstawanie w tym trudnym dla organizmu czasie jest wiele. 

Pobudka powinna być szybka i zdecydowana. Warto nastawić dwa, a nawet trzy budziki, które będą rozstawione z dala od łóżka. W chwili, gdy zaczną dzwonić, sprint między poszczególnymi budzikami skutecznie nas rozbudzi. Ochota na powrót pod kołdrę szybko zniknie. Pompki, przysiady, prysznic i pyszna, aromatyczna kawa, to poranny rytuał. Warto też w miarę szybko się ubrać.

Kiedy na dworze robi się coraz zimnej, przykładem susłów i niedźwiedzi, najchętniej zapadlibyśmy w przyjemny i całkiem długi sen zimowy. Tak dobrze jednak nie ma! Zatem trzeba skumulować wszelkie siły do walki z nadchodzącymi mrozami. Wtedy nie groźne nam będą okresowe osłabienie, spadek dobrego nastroju czy przeziębienie.

Za wszelką cenę chroń się przed zimą, ale nie przegrzewaj!

Przełom jesieni i zimy to czas, kiedy jesteśmy najbardziej narażeni na infekcje pochodzenia wirusowego i bakteryjnego. Nie można dopuścić ani do wychłodzenia, ani do przegrzania organizmu. Najczęściej ubieramy się niewłaściwie do panującej temperatury i albo jest nam za zimno, albo za ciepło. Najpraktyczniejszy jest ubiór na tak zwaną cebulkę, a więc wielowarstwowy.

Dopełnieniem zimowego zestawu są wełniane czapki, szaliki i rękawice. Buty na zimę powinny być ocieplane, wygodne, nie za ciasne i na płaskim obcasie. Wzmocnij swoją odporność niezależnie od wieku. Osłabienie i częste infekcje to jasny sygnał, że twój układ odpornościowy nie funkcjonuje tak jak należy. Odporność wzmocni przede wszystkim mocny i zdrowy sen. Dlatego postaraj się spać siedem godzin na dobę. Natomiast w ciągu dnia pozwól sobie na krótką drzemkę. Relaks sprzyja zdrowiu. Ale nie wolno zapominać o aktywności fizycznej, bo ruch na świeżym powietrzu zimą jest niezwykle ważny. Spacery, basen, aerobik. Wszelki wysiłek świetnie hartuje organizm.

Ważne – zadbaj o dietę!

Zbilansowane menu podczas zimy to takie bogate w witaminy A, C, E, minerały, oraz przeciwutleniacze.  Zrezygnujmy z alkoholu, nadmiernej ilości kawy i z papierosów.

Kapusta, marchewka, pomidory, papryka, brokuły, fasola, dużo cytrusów, jabłka oraz mrożone porzeczki – te produkty powinny dominować w jadłospisie. A na przekąskę kapustka kiszona. Nie możemy zapomnieć również o kefirach i jogurtach, które zawierają słynne już żywe kultury bakterii. Działanie bakteriobójcze ma też czosnek, uważany za naturalny antybiotyk. Podobne działanie ma również chrzan. Zioła powinny też mieć swój dobroczynny udział w codziennej diecie. Napoje warto słodzić miodem i sokiem malinowym, a przed snem zamiast herbaty wypić napar z bzu czarnego.

Zadbaj o sypialnię

Nie tylko odpowiedni strój czy dieta mają zbawienny wpływ na nasze samopoczucie i organizm. Pomieszczenie, w którym dużo przebywamy tudzież śpimy, może być siedliskiem bakterii i wirusów. Dlatego trzeba zachować odpowiednią higienę tego miejsca. W ciągu dnia oraz przed snem powinno się je dobrze przewietrzyć. Zbyt suche powietrze źle wpływa na nasze śluzówki, przyczyniając się do ich wysuszenia.

Styczniowe mrozy dały się mocno we znaki, ale morsom w to mi graj! Dla członków Gdańskiego Klubu
Morsów sezon kąpieli tętni nowym, zimowym życiem. Dla nich to szczyt sezonu plażowego. Nawet, gdy
jest tak ciepło, jak teraz.

Najlepsze warunki do morsowania są wtedy, gdy nie pada śnieg i jest do kilkunastu stopni mrozu - mówi
Lech Szymaniuk, prezes Klubu. W Noworocznej, cyklicznej kąpieli witającej każdy kolejny rok, bierze
udział blisko setka morsów. W zimie najczęściej gromadzą się w weekendy, by oddać się swojej mrożącej
krew w żyłach pasji. Ich wesoły sezon trwa od października do kwietnia.


Miejsce spotkań i kąpieli stanowi nierozłącznie plaża w Jelitkowie. Gdański Klub Morsów jest najdłużej
działającym zrzeszeniem pasjonatów tej morskiej aktywności. Jedynym przeciwwskazaniem do
morsowania są problemy kardiologiczne.


Zaczynają od porządnej rozgrzewki i biegu po plaży w ubraniu. Dopiero wtedy można się na krótką chwilę
zanurzyć. Nie dłużej niż pół minuty. Morsy twierdzą, że warto kąpać się w morzu przez cały rok.
Zimna woda hartuje ciało, uodpornia organizm poprawia samopoczucie. Ale jak to z każdą aktywnością
bywa i tu trzeba zachować zdrowy umiar i rozsądek.

Trzeba jakoś przetrwać ten niech nas podbuduje myśl, że byle do wiosny.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1613
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 919
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1192
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 772
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 465
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1038
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 787
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 588
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 737
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 726
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 509
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1126
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska