Login lub e-mail Hasło   

Różowa rewolucja i jej pochodne

Dobra i wszelkie usługi luksusowe są bardzo chętnie wybierane przez środowiska seksualnych mniejszości.
Wyświetlenia: 348 Zamieszczono 02/03/2016

Reklama dźwignią handlu


Na świecie pierwsze reklamy zawierające treści homoseksualne pojawiły się już w połowie lat 50.
ubiegłego stulecia. Jednocześnie w Polsce aluzyjne odniesienia w ogólnodostępnych mediach tamtego
czasu pojawiają się rzadko i dość nieśmiało.


Seks w reklamie powszednieje i wzbudza o dziwo coraz mniejsze emocje. Twórcy reklam wiedzą, że we
współczesnym świecie, aby przykuć uwagę odbiorcy, trzeba go czymś rozbawić, mocno zdenerwować lub
jeszcze bardziej zaszokować.


Obecnie sam seks przestaje już wystarczać. Teraz idzie się o krok dalej, aby jeszcze mocniej zaakcentować miejsce we współczesnym świecie. Wielu polskich gejów do dziś wspomina reklamę męskich perfum Davidioff. Utrzymana w ciemnobłękitnej tonacji, przedstawiała pięknego, młodego pływaka przecinającego niebieską toń.


Na rozwiniętych rynkach istnieje pojecie "Gay friendly", używane w stosunku do firmy świadomie
otwierającej swoje produkty do konsumentów należących do mniejszości seksualnych, nazywanych w
żargonie marketingowym homoseksumentami.


Takie podejście, którego podstawową motywacją jest chęć zarobienia pieniędzy i poszerzenia grupy
klientów, ale pośrednio propaguje tolerancję i szacunek dla inności. Na tym polu Polska dopiero raczkuje.
Firmy jak ognia boją się etykietki "firmy gejowskie".

Mniejszości seksualne szacuje się na około 5%. Społeczeństwa. Respondenci, którzy deklarują się jako
LGTB, w 70% mają dochody powyżej średniej krajowej. Dlatego takiego potencjału nie wolno lekceważyć.
Takie osoby mają po prostu więcej pieniędzy na ekskluzywne zachcianki. Dlaczego? Mają więcej czasu,
nie posiadają żadnych wydatków związanych z dziećmi. Są bardziej otwarci, ciekawi wielkiego świata.
Dbają o to, aby dobrze wyglądać.


Zdecydowanie trudniej mają biznesy masowe, opierające się na dużym obrocie i niewielkim zysku.
Pierwszą i jak dotąd jedyną polską reklamą, będąca otwarcie gejowską stał się spot "Dobry i Tani.
Nareszcie razem". Reklamówka zrobiona dla jednej z firm telekomunikacyjnych. Obraz przedstawiał
dwóch kolegach z pracy, dwóch wizualnych przeciwieństw. Zamysł użycia motywu Grubszy i chudszy, w
sposób barwny i komiczny prezentował "zaloty" jednego z nich. W finale wszystko kończy się pomyślnie,
obaj są uśmiechnięci, szczęśliwi. Całość ujęta jednak nie wprost, ale nie można uniknąć jednoznacznych
skojarzeń.


Właśnie, dlatego reklam lesbijskich i gejowskich prawie nie ma w naszych mediach. Boją się ich nawet
producenci prezerwatyw. Sytuacja będzie się rozwijała w kierunku coraz większej tolerancji. Pytanie tylko,
czy w tempie lawiny, czy kropli drążącej skalę. Taki wzrostowy kierunek jest raczej nieunikniony.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1804
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1712
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1124
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 971
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1048
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 969
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1037
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 690
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 885
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 415
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 572
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 882
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 578
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska