Login lub e-mail Hasło   

Rzeźba św. Stanisława Kostki-Jadwisin.

św. Stanisław Kostka...
Wyświetlenia: 1.359 Zamieszczono 05/03/2016

RZEŹBA ŚW.STANISŁAWA KOSTKI PO RENOWACJI

                                 

PRZED RENOWACJĄ (ŚW.STANISŁAW KOSTKA-JADWISIN)

Jedno z poniższych zdjęć ukazuje szczątki Lwiej Kaskady jaką zastaliśmy, natomiast pierwsze zdjęcie przedstawia jej odtwarzanie. 

Jedno zdjęcie archiwalne, które przedstawia lwią kaskadę przedwojenną w Peterhofie.

. 

Patrząc na zabytki Rosji w internecie pojawiła się strona na której znajdowało się zdjęcie z lwią kaskadą, a pod nim napis:"Lwia Kaskada odbudowana dzięki wsparciu Polaków". Zrobiło mi się przykro, gdyż prawda jest inna. Zgodziłbym się jeszcze z tym, gdyby Rosjanie napisali, że to oni byli wsparciem dla nas Polaków przy odbudowie tego marmurowo-granitowego piękna jaką jest Lwia Kaskada. 

Płaskorzeźba marmuryzowana z Mieczysława Fogga

                                         

Zdjęcia z niektórych rekonstrukcji elementów rzeźbiarsko-sztukatorskich (Polska, Rosja, Niemcy). 

JADWISIN-RZEŹBA ŚW.STANISŁAWA KOSTKI

Pod koniec którejś z kolei już wiosny powróciłem z kontraktu z Petersburga, gdyż tam wykonywaliśmy także prace konserwatorsko-renowacyjno-rekonstrukcyjne szczególnie w kamieniu, a także elementów sztukatorskich. Za niedługo po przyjeździe do Polski dostałem telefon z Konserwacji Zabytków Wa-wa od pani prezes Elżbiety. Zapytała spokojnym tonem:"Panie Jarku, czy miałby Pan czas?", powiedziałem:"W tej chwili nie bardzo, bo zacząłem prace rekonstrukcyjne i troszeczkę mi z tym zejdzie", na to pani Elżbieta:"A dokładniej ile zejdzie?", odpowiedziałem:"Do trzech dni" i zaciekawiony zapytałem:"A co takiego pilnego pani ma?", na to pani prezes:"Figura świętego, trzeba jej pilnie wykonać renowację. Już dużo wcześniej zdecydowaliśmy, że w pana ręce powierzymy tę pracę. Naprawdę są chętni, ale jej stan ich przeraża. Niektórzy też twierdzą, że figura jest z gipsu lub z materiałów podobnych, a jeszcze inni mówią, że figura jest zamieniona, a to jest zwykły odlew i nie znamy dokładnie imienia tego świętego". Odpowiedziałem:"Dobrze, będę za trzy dni z samego rana na dworcu centralnym w Warszawie". Pani Elżbieta powiedziała:"Ktoś po pana wyjedzie". Czekając w Warszawie na centralnym w umówionym miejscu i godzinie podszedł do mnie uśmiechnięty mężczyzna i przedstawił się imieniem Wojtek, ja również się przedstawiłem. Pojechaliśmy do miejsca w którym stał święty. Pan Wojtek powiedział:"No jesteśmy". Zobaczyłem coś co mnie odrzuciło, przychodziły do mnie myśli takie żeby się wycofać. Pan Wojtek patrzył się na mnie i na figurę litościwym wzrokiem. Podszedłem do rzeźby. Była pokryta wieloma warstwami farb, niektóre z miejsc były pokryte szpachlami, większe ubytki były wypełnione betonem. Zacząłem ją dotykać, pod palcami wyczułem, że niektóre miejsca posiadały jeszcze fachowe pociągnięcia szat. Wiedziałem, że takich technik używali wielcy fachowcy, gdyż też nauczony byłem od starych mistrzów rzeźby, którzy przekazywali nam jak używać dłut i techniki jakimi operowali dawni, wielcy mistrzowie. Zwróciłem się do Pana Wojtka mówiąc, że nie jest to zwykły świątek i ten który to rzeźbił musiał być niezwykły. Na to pan Wojtek:"Dlatego panie Jarku pana ściągnęliśmy" i dodał:"To nie dzieje się bez przyczyny, to pan ma to wykonać". Uśmiechnął się  i powiedział:"A teraz jedziemy do mieszkanka, które panu wynajęliśmy". Mieszkałem bardzo blisko figury świętego w miejscowości Jadwisin. Następnego dnia poszedłem zdejmować warstwy farb. Przychodzili do mnie miejscowi, interesowali się rzeźbą, a także mną, zaufali mi. Opowiadali, że tą figurę chciano zabrać z tego miejsca, ale byli z nią zżyci i nie pozwolili na to. Ściągałem farby bez użycia specyfików chemicznych gdyż obawiałem się przebarwień kamienia. Zdejmowanie farb musiało być bardzo delikatne, co nie znaczyło, że nie będzie uszkodzeń. Warstwy farb olejnych zablokowały dostęp powietrza do kamienia. Kamień przy ściąganiu farb się sypał. W głębi był zawilgocony. Po ściągnięciu farb okazało się, że figura jest wykonana z kamienia bolesławca a postument z szydłowca. Z wielkim trudem udało mi się odzyskać napisy na postumencie, gdyż musiałem literkę po literce odczytywać i pogłębiać litery, gdyż były nieczytelne. Po pogłębieniu napis był bardziej widoczny. Mówił on o wypowiadaniu modlitw, o dostąpieniu odpustów, a także na postumencie pojawiło się imię świętego-Stanisław Kostka. Wówczas przypomniało mi się jak byłem dzieckiem, na religii siostra zakonna opowiadała o świętym, który nosił to imię i nazwisko, siostra pięknie o nim opowiadała, tak, że opowieść mnie zafascynowała i w dni wolne od nauki i od pracy robiłem rysunki z jego podobizną. Wówczas nie myślałem o tym, że kiedyś będę wykonywał renowację jego postaci w kamieniu, rekonstrukcje innych dzieł w Polsce oraz za granicą wielkich mistrzów takich jak artysta rzeźbiarz Kauffmann. Wspominam często słowa kolegi, z dzieciństwa, w wieku 11 lat wyrzeźbiłem popiersie Chopina. Kolega o imieniu Cezary przyszedł mnie odwiedzić. Zafascynowało go popiersie, wziął je i powiedział, że pokaże je rodzicom i zaraz przyniesie, zgodziłem się. Pobiegł. Po krótkim czasie wrócił z popiersiem i radosnym głosem powiedział:"Rodzice powiedzieli, że kiedyś Jarek będzie człowiekiem od wielkich prac rzeźbiarskich".Roześmiałem się. Nie wziąłem tego na poważnie, a jednak po wielu latach te słowa się potwierdziły i wykonuję  rekonstrukcje i renowacje prac rzeźbiarskich wielkich artystów. Wracając do głównego wątku. Okazało się, że rzeźba wymaga nie tylko renowacji i konserwacji, ale także rekonstrukcji zgodnej z oryginałem. Po wykonaniu rysunków spotkałem się z komisją konserwatorską z którą ustaliliśmy szczegóły i która zatwierdziła rysunki. Do rekonstrukcji niektórych elementów potrzebowałem dłut. Okazało się, że ze zdobyciem ich będzie kłopot. Powiedziałem do pana Wojtka:"Macie jakąś kuźnię?" Odpowiedział:"Kiedyś była, a teraz jest ślusarnia czy coś na podobę". Pojechaliśmy tam, znalazłem kilka prętów, które rozgrzewałem nie w palenisku, ale ogniem z palnika, najważniejsze, że udało się wykonać bardzo potrzebne narzędzia. Następnego dnia zacząłem przerzeźbianie oraz wykonanie elementów rekonstrukcyjnych. Dni były bardzo upalne, a także i deszczowe. Praca trwała dwa tygodnie. Zaczynałem o 5 rano by wykorzystać niższą temperaturę. Mile wspominam ludzi z Jadwisina, ich dobroć, gdyż w te bardzo ciepłe dni przynosili mi schłodzone napoje, zapraszali mnie na obiady. Krępowałem się, próbowałem odmawiać, ale niestety nie dali za wygraną. Zabierali mnie do mieszkań bym przeczekał te południowe upały. Rozmowy z nimi były bardzo przyjazne, nie doświadczyłem żadnych przykrych sytuacji z nimi, przykrego słowa. Także mile wspominam księdza z Woli Kiełpińskiej, który często mnie odwiedzał podczas renowacji figury św. Stanisława Kostki. Po skończeniu prac rekonstrukcyjno-renowacyjnych spotkałem się z osobami z komisji, powiedziałem im, że figura jest delikatnie zabezpieczona chemicznie by kamień mógł oddychać, gdyż przez tyle lat był duszony. Powiedziałem, że figura musi być delikatnie konserwowana, gdyż kamień piaskowiec w naszych warunkach ulega szybciej patynie czasu, która pokrywa najpierw miejsca wklęsłe, a później rozprzestrzenia się i jej blask może być   krótkotrwały. Powiedziano, że jak będą pieniądze to spróbują wykonać zadaszenie ze ściankami przypominającymi szkło. Po tylu latach przypadkowo wszedłem na stronę o Jadwisinie i zobaczyłem tę cenną figurę, która z biegiem czasu uległa zniszczeniu. Zrobiło mi się przykro i postanowiłem o tym napisać. Mile wspominam Jadwisin i mieszkających tam ludzi. Pozdrawiam serdecznie tych którzy mnie pamiętają i tych którzy mnie nie pamiętają.

Jarosław Wiesław Bobiński 

Moje wcześniejsze artykuły

http://www.eioba.pl/a/5kpa/pomnik-dla-bohaterow 

http://www.eioba.pl/a/5cjg/spacerek-nie-bez-przyczyny

http://www.eioba.pl/a/4qtz/prawdziwa-smierc-jurija-Gagarina

http://www.eioba.pl/a/51r7/plynace-melodie-staruszki

http://www.eioba.pl/a/51f3/radosc-i-smutek-starszej-pani

http://www.eioba.pl/a/52hs/powiem-ci-syneczku

http://www.eioba.pl/a/5aya/ja-ciebie-prosze-jezu

http://www.eioba.pl/a/5jir/sopot 

Podobne artykuły


19
komentarze: 15 | wyświetlenia: 2470
78
komentarze: 36 | wyświetlenia: 32431
31
komentarze: 58 | wyświetlenia: 1916
30
komentarze: 30 | wyświetlenia: 2157
29
komentarze: 20 | wyświetlenia: 4494
20
komentarze: 57 | wyświetlenia: 4616
19
komentarze: 28 | wyświetlenia: 2205
18
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5887
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1573
14
komentarze: 223 | wyświetlenia: 2659
14
komentarze: 36 | wyświetlenia: 30164
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska