Login lub e-mail Hasło   

Na frasunek – wybierz trunek

Dodawane do wykwintnych potraw wydobywa z nich niepowtarzalny aromat i smak. Rozwiązuje języki, dodaje animuszu, czy pewności siebie. Ma też liczne właściwości prozdrowotne, ora...
Wyświetlenia: 391 Zamieszczono 06/03/2016

Dodawane do wykwintnych potraw wydobywa z nich niepowtarzalny aromat i smak. Rozwiązuje języki,
dodaje animuszu, czy pewności siebie. Ma też liczne właściwości prozdrowotne, oraz jest sprawdzonym
miłosnym afrodyzjakiem.


Według historycznych podań, to cudownie ocalony z potopu Noe jako pierwszy odkrył odurzające
właściwości sfermentowanego soku z rzeczonych winogron, który osiadł na zboczach Kaukazu. Uprawą
winorośli zajmowano się w Azji Mniejszej, potem w Grecji, czy we Włoszech. Po czym rozpowszechnia się
na teren współczesnej Francji, Hiszpanii, Portugali, Dalmacji, północnej Afryki.


Wino w religii


Słowo wino pochodzi od łacińskiego vinum, określane jako obce, bo jego dokładne pochodzenie nie jest
do końca znane. W większości europejskich języków brzmi podobnie: polskie – wino, greckie –
woinos, angielskie – wine, włoskie i hiszpańskie – vino.


Wino istniało od zarania dziejów w diecie człowieka, ale również w licznych obrzędach religijnych na
przykład podczas pogańskiej bachanaliów, albo obecnie w kielichu chrześcijańskiej Komunii. Patronem
wszystkich miłośników wina był św. Marcin z Tours, urodzony w Sarabi. Patronami właścicieli winnic i
winiarzy zostali święci Urban i Wincenty.


Zdrowy trunek


Wino charakteryzuje się zdrowotnymi walorami. I tak na przykład Hipokrates żyjący w V w. p.n.e. traktował
je, jako podstawowe lekarstwo na biegunkę i niestrawność. Inny myśliciel Galen w II w. n.e. odkażał
winem rany gladiatorów. XIX wieczni farmaceuci stworzyli specjalny gatunek wina leczniczego. Dzisiejsze
wino spożywane do posiłków, pozwala łatwiej je przyswajać, chroni przed zakażeniami i wzmacnia układ
sercowo-naczyniowy.


Napój alkoholowy, powstający w wyniku procesu winifikacji, fermentacji soku z winogron. Największą
sławą cieszą się te francuskie, węgierskie i kalifornijskie. Dzielimy je ze względu na kolor na czerwone,
białe i różowe; ze względu na bukiet smaków na słodkie, półsłodkie, wytrawne, półwytrawne; ze względu
na ilość zawieranego alkoholu od 8 do 16 procent.


Amerykańscy naukowcy udowodnili, że w tym czerwonym trunku znajdują się związki, które niszczą
groźne bakterie chorobotwórcze - pałeczki okrężnicy czy gronkowca złocistego. Natomiast ich francuscy
koledzy uważają, że regularne picie lampki wina obniża ryzyko wystąpienia chorób neurodegeneracyjnych
i nowotworowych, ponieważ wino zawiera przeciwutleniacze, które zwalczają wolne rodniki.


Tanie wino


Na początku tego miesiąca obchodzony na całym świecie Dzień Taniego Wina zawojował
międzynarodowy kalendarz z nietypowymi świętami. Przysłowie dotyczące jakościowo dobrych gatunków
win, mówi – im starsze tym lepsze! W praktyce bywa z tym bardzo różnie.


Z tanim winem jest na odwrót, do tego stopnia, że na każdej butelce widoczna jest ostateczna data do
spożycia! Nie bez kozery nazywa się je "jabolami", alpagami, wino patykiem pisane – dlatego istnieją
również inne nazwy własne typu Patyk, Arizona, Łzy Sołtysa, stąd pewnie ich cierpkość, Komandos, As
Kier.


Do produkcji tanich trunków nie używa się słodkich i soczystych kiści winogron, a jedynie gorszej jakości
jabłek. Takie oto owoce następnie przerabia się na moszcz, który później jest siarkowany, co ułatwia jego
magazynowanie. W kolejnym etapie produkcji do moszczu dodaje się wodę, cukier, drożdże winiarskie
oraz inne dodatki chemiczne.

To jeszcze nie wszystko, ponieważ wyrób wino podobny wymaga finalnej
fermentacji, która odbywa się w wielkich, kilkunastolitrowych kadzi. A teraz najprzyjemniejsze – w
ostatecznym etapie winko jest odpowiednio koloryzowane i aromatyzowane. Gotowy trunek trafia na
sklepowe półki, a jego cena nie przekracza 6 zł za 0.75 l. Jego nabywcami są najczęściej konsumenci z
nizin społecznych, mający problemy alkoholowe, ale zdarzają się też osoby zamożne, które stać na drogie
markowe wina.


W Mszanie Dolnej, województwo małopolskie, zorganizowano nawet święto "jabola", w miejscu, gdzie
dawniej sprzedawano milion butelek taniego wina rocznie. Sentymentalnym punktem imprezy był pokaz
trzech zachowanych jeszcze butelek wina, prawdziwego smakowego rarytasu: "Karolina" – rocznik
październik 1993 rok.

Podobne artykuły


16
komentarze: 110 | wyświetlenia: 733
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 964
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 397
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 969
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 741
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 528
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1681
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 456
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 996
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 437
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 928
11
komentarze: 24 | wyświetlenia: 528
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 507
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 829
10
komentarze: 13 | wyświetlenia: 373
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska