Login lub e-mail Hasło   

"Moje drugie życie" – niezwykła moc modlitwy o uzdrowienie

U Boga wszystko jest możliwe. Film dokumentalny "Moje drugie życie" Krzysztofa Tadeja udowadnia siłę i moc modlitwy.
Wyświetlenia: 357 Zamieszczono 08/03/2016

Życie mamy po to, żeby nauczyć się miłości. Natomiast drugie życie ofiarowane jest tylko po to, by kochać
więcej i mocniej.


"Moje drugie życie", to wzruszająca opowieść o ludziach, którzy albo doświadczyli cudu albo byli jego
bezpośrednimi świadkami. Przyjemnie skupić myśli na czymś innym, niż tylko świąteczne powtórki
powtórek.


Boże Miłosierdzie potrafi wiele zdziałać, mając na uwadze nasze powszechne dobro. Tylko trzeba sobie
na nie zasłużyć. Najczęściej poprzez zawierzenie Bożej Opatrzności. Bohaterowie filmu "Moje drugie
życie" własnym świadectwem udowadniają, że cud jest możliwy i zdarza się częściej niż myślimy. Moc
Bożego Miłosierdzia jest wciąż niezbadana. Podobnie jak z modlitwą w intencji.


Szanuj lekarzy, bo Pan Bóg stworzył ich dla Ciebie. Doświadczenie cudu jest rzeczą wielce niezwykłą, a i
często niewytłumaczalną z punktu widzenia medycyny, choć ta ciągle się rozwija.


Pamiętajmy, że z Bogiem jest się na dobre i na złe. Film pełen nadziei, wiary i miłości, czyli tego
wszystkiego, czego nam aktualnie brakuje. Mnie osobiście bardzo wzruszył, pokazując jak wiele zmienia
się poprzez osobiste przewartościowanie życia skażonego wcześniej straszną chorobą. Gorliwa wiara i
ufność naprawdę czynią cuda. Dzięki takim obrazom wraca wiara w ludzi i przeświadczenie, że czynione
dobro zawsze powraca.


Film dokumentalny "Moje drugie życie" w reżyserii i scenariusza Krzysztofa Tadeja przez swoich
bohaterów udowadnia siłę i moc modlitwy za wstawiennictwem różnych świętych. W tym przypadku chodzi
o pośrednictwo:
św. Jana Pawła II
Matki Bożej Różanostockiej - Jej cudowny obraz mieści się w Różanym Stoku
siostry Bernadyny Jabłońskiej
cudu eucharystycznego w kościele w Suwałkach (kawałek komunikantu przemienił się w krwawo -
czerwony skrawek, który po szczegółowym zbadaniu okazał się ludzkim mięśniem sercowym,
długo tego faktu nie ogłaszano medialnie, żeby nie wywołać niepotrzebnego zamieszania)
św. brata Alberta Chmielewskiego
Matki Bożej od wykupu niewolników, której wizerunek znajduje się w kościele w Krakowie
Faustyny Kowalskiej

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1601
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1187
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 767
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 464
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1035
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 767
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 586
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 736
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 724
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1125
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska