Login lub e-mail Hasło   

Samobójstwo z trochę innej perspektywy

...
Wyświetlenia: 1.006 Zamieszczono 31/03/2016

Zabić się - zwrot który jednych wprawi w grozę, innych w zaciekawienie, inni pozostaną obojętni a jeszcze inni zaczną szukać szeregu historii i teorii na ten temat.

I ja nie postąpię inaczej jak właśnie ci inni wspomnieni na końcu listy.

Samobójstwo w ujęciu codziennym to nic innego jak samoczynne odebranie sobie życia. A sposobów na odebranie sobie życia jest całe mnóstwo.

Trudno jednak pisać o samobójstwie jak jeszcze nie wyszliśmy od pojęcia "życie".

Czym jest? Z perspektywy samego człowieka to nie tylko funkcje biologiczne jakie nami kierują, którym się poddajemy w mniejszym lub większym stopniu. To co określa człowieka i jego życie to również rozwój, wykonywane czynności, otoczenie, duchowość i wszystko, co wiąże się z jego działalnością. 

Samobójstwo w kontekście życia biologicznego jest w zupełności jasne, nie trzeba tego tłumaczyć i wyjaśniać.

Ale z samobójstwem możemy mieć do czynienia na co dzień, w każdej chwili ale w zupełnie innym kontekście.

Ile razy sami targnęliśmy się na swoje własne idee, swoje nawyki, swoje marzenia, swoje otoczenie.
Za każdym razem, gdy na cokolwiek co jest z nami związane podnosimy miecz i zadajemy cios, popełniamy samobójstwo.

Przestajemy być tymi ludźmi, którzy jeszcze przed chwilą hołdowali określonym postawą, którzy interesowali się tym czy tamtym, którzy podzielali takie a nie inne wartości.

Taki aspekt samobójstwa może być zarówno rozpatrywany w kontekście pozytywnym jak i negatywnym.

Gdy człowiek żyjący w nieprawości nagle zerwie ze złymi nawykami i dokona zamachu na swoje JA, ma szansę odrodzić się jako zupełnie nowa, lepsza, bardziej uprzejma, uporządkowana osoba.

Osoba, która zaś przez całe życie wyznaje zasady uczciwości i nagle z nimi zrywa, odradza się po samobójczym ciosie jako osoba zepsuta. Nieuczciwa, niehonorowa, kłamliwa.

Podniesienie ręki na samego siebie w ujęciu duchowym/ideowym, nie musi oznaczać od razu definitywnej śmierci naszego JA.

Jeśli sami nie potrafimy odrodzić się od nowa, zawsze może ktoś lub coś przyjść nam z pomocą.

Ale to jacy się odrodzimy, zależy tylko od nas samych.

Podobne artykuły


16
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1169
14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1019
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1046
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1186
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 871
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1166
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 837
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1118
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 802
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 987
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 768
11
komentarze: 8 | wyświetlenia: 696
10
komentarze: 40 | wyświetlenia: 691
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 824
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 757
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Bardzo ciekawe rozważania :) Choć podobno osobowość zmienia się znacząco średnio co 7 lat, jak komórki ciała, mniej radykalny pogląd Junga mówi, że przynajmniej gdzieś tak koło wieku Chrystusowego (no może troszkę po 33) odkrywamy swój "cień" czyli do głosu dochodzą takie części duszy, które wcześniej były przytłumione, introwertyk odkrywa w sobie ekstrawersję i idzie do ludzi, ekstrawertyk doceni ...  wyświetl więcej

@Buszująca w zborzu: to nie jest wcale rzadki przypadek.
Każdy z nas coś cennego czasem straci, jakąś szanse zaprzepaści czy stanie przed ogromnie ważnym wyborem.
To nas definiuje - śmierć naszego obecnego ja i MOŻE narodziny nowego JA.
Potem pozostaje już tylko pytanie - jakie to nowe JA będzie po narodzinach?

@Trebor: Z pewnością zawsze jest to i żałoba po utracie czegoś cennego i piękna przygoda wejścia w nowe :) Życie ludzkie jest pełne sprzecznych emocji i dwuznaczności i chyba to jest OK... No w każdym razie ja, z moim kobiecym wielowątkowym umysłem, tak to widzę ;) pozdrawiam i dzięki za przedstawianie nieoczywistych refleksji o świecie :)

@Buszująca w zborzu: nie ma sprawy ... może jeszcze kiedyś trafię w Twój gust :-)))

  nse,  04/04/2016

@Buszująca w zborzu: "No w każdym razie ja, z moim kobiecym wielowątkowym umysłem, tak to widzę ;)" Ach proszę Cię uchyl rąbka tajemnicy jak to sobie z tym wielowątkowym umysłem radzisz, bo mnie to raczej kiepsko wychodzi ??

@Mariusz Kajstura: tak jak facet nigdy nie zrozumie kobiety, tak samo Twoje męskie JA nie zrozumie twojego Żeńskiego JA - jesteś skazany na poczucie zagubienia :-))))
Im więcej żeńskiego JA masz w sobie tym większe zagubienie :-P

P.S. pomijam jeszcze kwestie homo klimatów czy trans ... formacji :-P

  nse,  04/04/2016

@Trebor: O kurde to ja już nigdy nie ogarnę swojego twórczego bałaganu ;) Ciekawe czy Kobiety potrafią złapać kilka srok na raz za ogon ?
A tak przykładowo: taki perkusista potrafi na bębnach grać 4 wątki na raz, to ciekawy efekt muzyczny :)

@Mariusz Kajstura: to nie jedyny przykład wielozadaniowości - bycie kierowcą tez wymaga umiejętności podzielności uwagi :-)

  nse,  04/04/2016

@Trebor: Czyli jednak jakieś światełko w tunelu, w kierunku zrozumienia Kobiet się zapala ;)

@Mariusz Kajstura: hm .. ja tam nadziei nie posiadam w tej kwestii :-P

  nse,  04/04/2016

@Trebor: a ja ciągle się tym wyzwaniem zmagam ;)

  lewi,  04/04/2016

,,Gdy człowiek żyjący w nieprawości nagle zerwie ze złymi nawykami i dokona zamachu na swoje JA, ma szansę odrodzić się jako zupełnie nowa, lepsza, bardziej uprzejma, uporządkowana osoba.''

Dlatego zadajcie śmierć członkom waszego ciała, które są na ziemi, jeśli chodzi o rozpustę, nieczystość, żądzę seksualną, szkodliwe pragnienie oraz zachłanność, która jest bałwochwalstwem

Nie ok

...  wyświetl więcej

  Trebor,  04/04/2016

@lewi: słuszny apel choć wygórowany aż za nadto przy uwzględnieniu człowieczej słabej natury ;-)

  lewi,  04/04/2016

@Trebor: Co zrobić, poprzeczkę trzeba stawiać wyżej jeżeli mówimy o ciągłym rozwoju indywidualnym.

  nse,  04/04/2016

@lewi: Tylko że z parteru nie da się zaraz wskoczyć na strych :)
Ps. Może byś bardziej przyziemnie wyjaśnił o co chodzi z tym nieuśmiercaniem członków, bo to brzmi makabrycznie :(

  lewi,  04/04/2016

@Mariusz Kajstura: Pewnie że się nie da, ale drobnymi kroczkami się zajdzie.

  lewi,  04/04/2016

@Mariusz Kajstura: . Nie ulega kwestii, że jeśli zdecydowanie chcemy zachować czystość pod względem moralnym, musimy poczynić stanowcze kroki. Na temat greckiego czasownika przetłumaczonego w powyższym wersecie na ‛zadajcie śmierć’ dzieło The Expositor’s Bible Commentary podaje: „Nasuwa on myśl, że nie wystarczy po prostu przezwyciężać bądź też opanowywać złe czyny lub skłonności. Mamy je wymazać ...  wyświetl więcej

  nse,  04/04/2016

@lewi: Czyli męski członek ma być wyłącznie do sikania ?

@Mariusz Kajstura: a jak kamieni się nabawisz to nawet tego nie da rady człowiek zrobić :-D
smutna perspektywa :-P

  lewi,  04/04/2016

@Mariusz Kajstura: A nie wiesz do czego jeszcze może służyć?

  nse,  04/04/2016

@lewi: Myślę że nad zrozumieniem tego uśmiercania trzeba jeszcze popracować, ja uśmiercanie zrozumiałem jako nie "trenowanie", a nie świadome okaleczanie ...

  lewi,  04/04/2016

@Trebor: Bardzo uciążliwe schorzenie

  nse,  04/04/2016

@Trebor: ... albo prostata :(

  lewi,  04/04/2016

@Mariusz Kajstura: ja uśmiercanie zrozumiałem jako nie trenowanie, a nie świadome okaleczanie ...

Nie ma mowy o świadomym okaleczaniu! Chodzi o całkowite zaprzestanie , wymazanie czy wyeliminowanie z życia pewnych nawyków i zachowań. W takim kontekście rozumiemy biblijne pojęcie ,,uśmiercanie'' czy ,,zadanie śmierci''. wzmienionym czynom.

@lewi: natomiast sam artykuł dotyczył nie trenowania lub jego zaniechania ale tego, jak sami przez pewne rzeczy możemy pozbawiać się tego co złe lub co dobre w nas samych. Jak zmieniają się nasze postawy a tym samym nasze JA. :-)

to, że ktoś coś trenuje - rozwija się i ma naturę osoby pracowitej, samobójstwo w ujęciu powyższym popełni, gdy na dobre porzuci właśnie tą pracę nad sobą.

  lewi,  04/04/2016

@Trebor: „Decyzja o targnięciu się na życie w dużej mierze zależy od sposobu postrzegania zdarzeń” — wyjaśnia pani Kay Redfield Jamison, profesor psychiatrii z Wydziału Medycznego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa. I dodaje: „Dla większości zdrowych umysłów żadne wydarzenie nie jest na tyle tragiczne, by usprawiedliwiało samobójstwo”.

„Większa część samobójstw to właściwie próby samobójcze, któ

...  wyświetl więcej

@lewi: pisałem o samobójstwie w innym ujęciu, nie w ujęciu fizycznego odebrania sobie życia

  lewi,  04/04/2016

@Trebor: Wiem Trebor, tak przy okazji zahaczyłem o inny aspekt samobójstwa. Mam nadzieję że mi wybaczysz,,,

@lewi: zastanowię się :-)))))

  nse,  04/04/2016

@Trebor: Dla mnie takim mentalnym samobójstwem jest rezygnacja z wewnętrznych pasji na rzecz propagandy :( Rezygnacja z własnej pasji jest jak rezygnacja z życia ... Bardziej niż samo życie fascynuje mnie siła odradzania się "jak feniks z popiołów" :)

@Mariusz Kajstura: ważne by być tego świadomym. Czasem jednak do takiego samobójstwa zmuszają nas czynniki zewnętrzne na które już nie musimy mieć większego wpływu

  nse,  04/04/2016

@Trebor: ..., a jak czynniki zewnętrzne to nie ma mowy o samobójstwie ..., wtedy możemy uśpić zamiast uśmiercać i wyczekiwać na sprzyjające okoliczności ;)

@Mariusz Kajstura: nie zawsze masz wpływ na otaczającą rzeczywistość.
Jeśli ktoś się podda manipulacji, jeśli podda się naciskom, jeśli ktoś lub coś wywrze na tej osobie odpowiednio silne wrażenie - może zabić w sobie to co do tej pory ta osoba uważała za naturalne i przyjąć postawę, którą zaobserwowała.

  nse,  04/04/2016

@Trebor: ... czasem takie wrażenie wywiera postać z filmu lub jakiejś opowieści, tylko wtedy to jest kwestia wyboru idola do którego zapragniemy się upodabniać ( często się okazuje że to postać iluzoryczna ) ..., a czasem się narzuca wzorce które do nas ni jak nie pasują, próbuje się nas na siłę wciskać w formy do których nie pasujemy :(

Fajne spostrzeżenie na temat samobójstwo w znaczeniu metaforycznym. Co ciekawe często motywy są podobne.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska