Login lub e-mail Hasło   

Wahadła emocji - poczucie krzywdy (cz. VI)

Umysł przeszkadza duszy zamanifestować wpisany w nią program informacyjny, emocje z kolei wynikają z uroszczeń „ego”. Poczucie ważności „ja” uruchamia me...
Wyświetlenia: 3.016 Zamieszczono 20/04/2016

Umysł przeszkadza duszy zamanifestować wpisany w nią program informacyjny, emocje z kolei wynikają z uroszczeń „ego”. Poczucie ważności „ja” uruchamia mechanikę obronną. To właśnie emocje są mechanizmem utwierdzającym realność ego. Coś, co jest tylko złudzeniem, pragnie za wszelką cenę być czymś prawdziwym. Już samo uświadomienie sobie faktu iluzoryczności „ja” sprawia, że nabierasz do niego dystansu. A wówczas emocje, które generuje, nie opanują umysłu; staną się przedmiotem obserwacji.

 Kontrola nad emocjami daje władzę nad sobą, powoduje, że inni nie przejmą władzy nad tobą; kontrola jest skuteczną obroną przed wahadłami.

 Kontrola emocji to stała, codzienna praca. Tutaj nie można sobie po prostu powiedzieć: „Od dziś będę trzymał je na wodzy”. One zresztą są potrzebne, bez nich stracilibyśmy część człowieczeństwa. A przecież nie o to chodzi. Emocje są sygnałem, informacją, którą trzeba umieć przeczytać. Jednak właściwe ich odcyfrowanie wymaga dystansu, analizy powstawania i kolorytu. Potrzebna jest zmiana punktu widzenia – nie prosta konstatacja faktu: „odczuwam złość”, ale „dlaczego odczuwam złość?” Nie fakt, lecz diagnoza.

            Emocje pozostające poza kontrolą zniewalają. Trzymają w uścisku, krępują i powodują, że zwiększa się tendencja do popełniania błędów. Traci się jasność widzenia i potęguje skłonność do wybierania tego, co nie jest na dłuższą metę korzystne. Emocje zawsze wybierają źle. Przeciwnie, kiedy zwolni się uścisk i trzyma emocje w ryzach, odzyskuje się swobodę ruchów i wyborów. Syndrom myślenia tunelowego przestaje istnieć, czyli poszerza się, mówiąc inaczej, horyzont postrzegania i działania.

            Powiedzmy, że ktoś mnie niesprawiedliwe potraktuje. Zrobiłem coś dobrego nie dla siebie, ale dla zbiorowości. Żyjemy jednak w takiej rzeczywistości, że działania utylitarne nie są wcale takie oczywiste. Uruchamia się wtedy myślenie nawykowe, którego podstawą jest pytanie: „Co on z tego ma?”, „Jakie są prawdziwe motywy jego działania?” Działa tutaj psychologiczny mechanizm przeniesienia. Kto kradnie, we wszystkich będzie widział złodziei. Mechanizm ten został dokładnie opisany, zwalnia mnie to zatem z obowiązku szczegółowej analizy.

            Wróćmy do głównej myśli. Ktoś przeinaczył moje intencje, odwrócił jej znaki. Rodzi się we mnie poczucie krzywdy. I teraz pytanie – co ja uczynię z tą emocją? Jeżeli ulegnę poczuciu krzywdy, to krzywdę sam sobie wyrządzę. Jeśli jednak zareaguję współczuciem dla krzywdziciela, to postawię go w sytuacji poznawczego dysonansu. Gdybym zareagował gniewem, wówczas postawiłbym krzywdziciela w sytuacji niemal komfortowej. Wszak o to mu chodziło. Prowokacja miała na celu wyprowadzenie mnie z równowagi, zahaczenie o wahadło, wypompowanie energii. A my przecież w większości tak właśnie reagujemy, w związku z tym triumfują wszelkiej maści manipulanci i prowokatorzy. Zawiść, która zazwyczaj leży u podstaw działania mającego wyrządzić krzywdę, zostaje usatysfakcjonowana. Ten, co uczynił dobro, przegrywa; ten, co owo dobro spostponował, zwycięża.

            Najbardziej niszczącymi stanami emocjonalnymi są: poczucie krzywdy, poczucie winy i żądza odwetu. Nie sposób do końca zrozumieć ich destrukcyjną mechanikę, ale konsekwencje dla psychiki są opłakane.

            Poczucie krzywdy tworzy pewną aurę, która zostaje zaimplementowana w warstwę mojego świata. A ponieważ jest on zwierciadłem, odbija moją wewnętrzną rzeczywistość. I będzie ona do mnie wracać w postaci kolejnych krzywd – prawdziwych i domniemanych. To błędne koło sprzężeń zwrotnych, eskalujących przy każdym następnym odbiciu, czyli wymianie informacji pomiędzy mną a zwierciadłem świata. Im silniejsze poczucie krzywdy, tym mocniejsze przekonanie o jej prawdziwym charakterze. Zaczynam się skarżyć, że jest mi źle, że inni wykorzystują moją dobroć, naiwność, czerpią korzyści z tego, co ja daję światu w sposób bezinteresowny. Zwróćmy jednak uwagę na pewien absurd takiego zachowania. Komu się skarżę? Tym, którzy, jak mniemam, odpowiedzialni są za moją sytuację w świecie. I tak każda skarga, zamiast przynosić ulgę, coraz mocniej zaciska pętlę.

            Teraz spróbujmy odwrócić sytuację. Załóżmy, że krzywda jest jak najbardziej prawdziwa. Jeżeli, zgodnie z zasadą koordynacji, zachowam się nieadekwatnie, tzn. nienawykowo (będę się cieszył, współczuł krzywdzicielowi albo utwierdzę się w przekonaniu, że nic lepszego nie mogło mnie spotkać), wówczas warstwa mojego świata nie zostanie zainfekowana poczuciem krzywdy. Wahadło nie będzie zdolne mnie zahaczyć i zaciemnić aury.

             

Podobne artykuły


16
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1898
15
komentarze: 22 | wyświetlenia: 2923
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1669
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2275
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2287
8
komentarze: 25 | wyświetlenia: 207
8
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2816
7
komentarze: 41 | wyświetlenia: 1853
7
komentarze: 89 | wyświetlenia: 315
7
komentarze: 30 | wyświetlenia: 2676
7
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1134
123
komentarze: 51 | wyświetlenia: 137280
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Witam. Cały cykl prac z serii "wahadła emocji" daje wiele do myślenia i stanowi literaturę nad którą wielu ludzi powinno się pochylić. Dziękuję, że mam nadal przyjemność czytania artykułów wychodzących z pod pana pióra. Pozdrawiam :)

@Katarzyna Drobisz: Bardzo Pani dziękuję, Pani Katarzyno! Pozdrawiam!

@Katarzyna Drobisz: Są dostępne kolejne części - VII i VIII.

  gnostyk,  06/06/2016

@Jan Stasica: Znam tylko jedną receptę Janie, prze kierunkowanie świadomości,
zapewne wiesz o czym mówię ale to bardzo trudne:) Pozdrowionka :)

@gnostyk: Ależ dokładnie jest tak, jak piszesz. Ja często w mojej Pracowni Książki i Inspiracji zadaję pytanie, skoro prawie wszyscy już wiemy, jak to działa, dlaczego z tej wiedzy nie korzystamy. I zdaje mi się, że jest to właśnie kwestia świadomości.

@Jan Stasica: Wszyscy na pewno nie Janie ale spora część ludzkiej populacji ogarnia
temat, wymaga on zresztą sporej ekwilibrystyki myślowej. Przeciętnie wykształcony
człowiek może ale nie musi dojść do kluczowego wniosku że struktura rzeczywistości
nie istnieje, że kończy się za progiem Plancka i nie istnieją żadne instrumenty które
pozwalałyby przekroczyć ten próg, i t ...  wyświetl więcej

  nse,  07/06/2016

@gnostyk: Wszystko zależy od perspektywy rozumienia " ... kończy się za progiem Plancka ... "
Jeśli się ma ten próg rozumieć z perspektywy fizycznej, to tak by należało przyjąć, a jeśli z perspektywy mentalnej to ten próg będzie kolejnym progiem na drodze do wielkiej niewiadomej.
Przykładowo: Materia cięższa od powietrza nie ma fizycznego prawa by latać, tylko dajmy na to, ...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura:Tak w zasadzie Mariuszu idziemy podobnym rozumowaniem, w swojej
wypowiedzi nawiązałem do czegoś podobnego. Nauka empiryczna trafiła na barierę
nieskończoności, próg Plancka jest tylko progiem dla niej samej bo nie da się obliczyć
czegoś co nie ma początku ani końca a przecież fizyka to obliczenia. Za progiem Plancka
coś jednak jest, przede wszystkim si ...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura: A gdyby, zgodnie z teorią strun, potraktować skalę Plancka jako próbnik?

  nse,  08/06/2016

@Jan Stasica: To nadal będzie zabawa pojęciami, a nie przybliżenie się do właściwego zrozumienia sensu wyznaczania jednostek fizycznych.
Przykładowo:
https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)Plancka proszę zwrócić uwagę na zdanie
"Jest to najmniejsza jednostka czasu mająca sens fizyczny."
i skorelować to zdanie z cytate ...  wyświetl więcej

  nse,  08/06/2016

@Jan Stasica:
Ps.Proszę również zwrócić uwagę że stała "czas Placka", została wyprowadzona w oparciu o stałą grawitacyjną https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)witacji

  nse,  08/06/2016

http://muki.salon24.pl/559532,(...)instein
https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)e_eteru
https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)_Higgsa
Tesla swoje teorie z powodzeniem wykorzystywał w swoich patentach ...  wyświetl więcej

  nse,  08/06/2016

Jest cząstka która jest co najmniej dwukrotnie szybsza od prędkości światła, a oczywisty dowód jej istnienia widzimy każdego dnia :)

  Trebor,  08/06/2016

@Mariusz Kajstura: to z pewnością cząstka światła podróżująca na cząsteczce światła! :-P

  nse,  08/06/2016

@Trebor: Coś w tym stylu, dobrze kombinujesz ;) , tylko nie "na" ale "w" :D



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska