Login lub e-mail Hasło   

Cyfrowe otępienie

Cyfrowe otępienie- czemu już nikt nie gra w klasy?
Wyświetlenia: 1.089 Zamieszczono 15/05/2016

Gdy byłam dzieckiem nie miałam innego telefonu niż ten z kablem przyczepionym do ściany, komputer zobaczyłam w wieku 14 lat, nie myśląc już o playstation czy innych tego typu sprzętach. Żeby w coś zagrać wychodziło się z kredą w ręce i rysowało się przysłowiowe „klasy”.  XXI wiek to świat technik o jakich moi rodzice nawet nie śnili. Nie było czegoś takiego jak media społecznościowe, portale informacyjne, gry zrealizowane na podstawie bajek czy filmów. Świat wyglądał zupełnie inaczej. Był bardziej realny, mnie wykreowany, a dla dzieci- beztroski, mniej przytłaczający i frustrujący.                        

Niedawno miałam okazje odwiedzić podstawówkę do której chodzi brat koleżanki. Była to przerwa, więc dzieciaki wyszły na zewnątrz. Ku mojemu zdziwieniu wszystkie ławki były zajęte, a na nich dzieci z telefonami, tabletami zapatrzone w swoje ekrany.  Zapytałam samą siebie jak to możliwe, że nie biegają, nie przepychają się i nie skaczą w gumę? Odebrałam jej brata  i stwierdziłam, że warto zgłębić tajniki dzisiejszych „zabaw”.  Michał (Va) powiedział: ”A co mamy robić? Przecież to lamerskie, a my przechodzimy poziomy!”. Obserwowałam go potem w domu. Grał na tablecie, trochę poczytał, potem zepchnął mnie z laptopa mówiąc, że jego się zaciął. Wróciłam do domu i leżąc w łóżku zastanawiałam się co ja robiłam w jego wieku? Gdy tylko przychodziłam ze szkoły , rzucałam plecak i wybiegałam na dwór obiecując mamie, że wrócę przez ściemnieniem na odrabianie lekcji. Wieszałam się na trzepaku, robiłam bazy w krzakach, ciągle obcowałam z grupą. Nasza wyobraźnia pracowała na pełnych obrotach. A jak pracować może ich wyobraźnia, skoro wszystko mają z wizualizowane i podane na tacy? W między czasie trafiłam na prace pt. „Wpływ mediów na rozwój dziecka” i jeszcze bardziej zmartwiłam się w jakim kierunku idzie świat. Badania Pani dr. J. Izabelskiej mówią, że dzieci mające rok patrzą w ekran telewizora, a dwu, trzy latki od 45min do 1h. Najbardziej przerażająca jest grupa dzieci od 4,5 do 12 lat bo, aż 3-4h dziennie. Czy jest to wina rodziców? Badania OBOP mówią, że dzieci pozostawione bez kontroli rodziców to 24% czterolatków, 64,5 % pięciolatków i 85% dziesięciolatków. Czy naprawdę taki brak zainteresowania ze strony rodziców w tak ważnym rozwojowo wieku może skończyć się dobrze? Na pewno jest to w pewien sposób rozwojowe, ale czy na pewno potrzebne dziesięciolatkowi? J. Izabelska w swojej pracy nazywa XXI wiek jako wiek „dzieciństwa przy urządzeniach elektronicznych z dominacją obrazu nad słowem”, „porozumiewaniem się za pomocą klawiatury”. Czy poza wyobraźnią komunikowanie werbalne też przestanie funkcjonować poprawnie? A jak ma się to wszystko do ich wychowania?  Według The Next Generation dzieci coraz mniej ufają dorosłym, ich role coraz bardziej się odwracają. Czują się lepsi od nauczycieli i rodziców w zakresie wiedzy o technikach, levelach i programach. Tracą autorytety. The Next Generation nazywają to „pokoleniem prefiguratywnym”. Tego typu kultury są dominujące i charakterystyczne dla społeczeństw nowoczesnych, gdzie ze względu na szybką ewolucje kulturową i technologiczną starsze pokolenia muszą przystosowywać się do wzorców wypracowywanych przez pokolenia młodsze, mniej konserwatywne względem istniejących już w społeczeństwie norm i wartości          .

Nie wiem czy to wina rodziców czy naszego świata, który chcąc nie chcąc wymusza presje na dzieciach? Jak Michał z Va miałby nie mieć telefonu? Nie masz telefonu-nie masz pozycji w grupie.  Nie wiem jak to będzie jak będę mieć własnego Michałka, Jasia, czy Kubusia, ale proszę nie zabierajmy dzieciom wspomnień, kształtowania wyobraźni i przede wszystkim rozwoju komunikatywności, bo tego nie da się nauczyć tak jak obsługi komputera. Myślmy o przyszłości. O tym jak młode pokolenie powinno się rozwijać, a w jak katastrofalną stronę to idzie. I otwórzmy albumy ze swoich młodzieńczych czasów. Ja otworzyłam.

fot. osobiste archiwum

Weronika Piaskowska

 

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1587
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 910
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1178
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1196
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 764
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 745
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 457
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1026
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 579
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 728
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 505
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 720
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 991
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Henear,  18/05/2016

To kształtowanie sposobu myślenia na bardziej mechaniczne, w realnym życiu nie ma leveli a świat jest bardziej złożony.Cierpi na tym wyobraźnia za to zyskują korporacje chętne na prostych pracowników.
To są nieśmiałe początki transhumanizmu.

  Trebor,  19/05/2016

kiedyś myślałem podobnie jak Ty. Właściwie chyba nadal tak myślę. "Dlaczego dzieci nie grają w klasy?"
Dzieci nawet w gumę nie skaczą, w puszkę nie grają, ciuciubabkę, szukanego, chowanego, zbijanego itd. Dzieciak mojego znajomego nawet nie wie, że takie gry istniały!!!!

Ale czy nasi rodzice też się o nas nie martwili? "Co z was wyrośnie, jak myśmy byli w waszym wieku to ..."

...  wyświetl więcej

  lewi,  19/05/2016

To fakt, obecnie dzieciństwo jest bardziej ubogie i mniej kreatywne. Nie sądzę źe przesiadywanie godzinami i oglądanie dziwnych bajeczek czy granie w gry komputerowe , bardziej uszczęśliwia i rozwija dziecko, niź gry na podwórku w klasy, chłopka czy gumki. A juź na pewno nie pozostaną miłe wspomnienia z wycieczek, obserwowania owadów, ptaków i róźnych wspólnych zabaw

  robertr,  19/05/2016

Manfred Spitzer napisał książkę ''Demencja Cyfrowa'' - polecam.

Zgodnie z Teorią Ewolucji nasza cywilizacja się rozwija (przystosowuje) a nie degeneruje.

Zgodnie z Teorią Bogą, to wszystko zbliża nas do końca świata.

… to ja - zanim się skończę - trochę jeszcze się rozwinę …

  lewi,  19/05/2016

@gluptak: warto a nawet trzeba się rozwijać pod każdym względem

  gluptak,  19/05/2016

@lewi: Poza nielicznymi, patologicznymi przypadkami to się dzieje bez naszej woli. Czy ktos musi radzić róży żeby rozwitała? Czy ktoś mówi (doradza) drzewu jak ma rosnąć? Czy ktoś uczy psa jak ścigać kota? To sie wszystko po prostu biologicznie dzieje - nikt nie musi nam mówić, że powinnismy chcieć więcej i więcej dla siebie. Swoisty egoizm jest wpisany w naturę człowieka. Nigdy mu dosyć pochwał, ...  wyświetl więcej

  lewi,  19/05/2016

@gluptak: Bycie coraz lepszym w pozytywnym znaczeniu, chodzi o osobowość, zachowanie, mowę itd.

@lewi: ... im dalej w las, tym więcej drzew, przy czym ... nie każde drzewo jest naszym przyjacielem.

  *Karo*  (www),  19/05/2016

jak się trochę żyje na tym świecie, to jest to miłe wspomnienie, ja grałam w klasy

Czasy się zmieniają. W sumie to wolałbym teraz mieć młodość niż kilkadziesiąt lat temu.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska