Login lub e-mail Hasło   

Sprawdź kim jesteś, parę prostych pytań i wiesz :)

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://pomocpsycholog.pl/blog/ekstrawery(...)owertyk
Nieśmiałość i introwersja są często mylone i utożsamiane jako coś podobnego. Natomiast jednym z głównych elementów nieśmiałości jest lęk przed negatywną oceną.
Wyświetlenia: 408 Zamieszczono 02/08/2016

Nieśmiałość i introwersja są często mylone i utożsamiane jako coś podobnego. Natomiast jednym z głównych, jeśli nie zasadniczych elementów nieśmiałości jest  lęk przed negatywną oceną (i jest lżejszą formą fobii społecznej). W introwersji występuje raczej tendencja do zmęczenia przy dużej ilości bodźców i potrzeba pobycia samemu, żeby odzyskać energię.

nieśmiałość

Przeciwieństwem nieśmiałości jest bycie otwartym, towarzyskim. Osoba towarzyska nie ma obaw przed wyjściem do ludzi, chętnie sama inicjuje rozmowy, spotkania. Ekstrawersja wygląda podobnie, równie łatwo nawiązuje się znajomości, zawiera przyjaźnie. Jednak zasadniczym elementem jest potrzeba stymulacji różnymi bodźcami, i czasu spędzanego z ludźmi.

W tabeli przedstawione (i trochę przejaskrawione) są typowe zachowania i myśli nieśmiałych oraz otwartych, towarzyskich introwertyków i ekstrawertyków.  To są 2 krańce osobowości. U większość ludzi można mówić o przewadze cech z jednej lub drugiej strony.

  Towarzyski ekstrawertyk Nieśmiały ekstrawertyk Towarzyski introwertyk Nieśmiały introwertyk
Na imprezie „Jest odjazdowo!Nareszcie czuję,że żyję! Nie mogę się doczekać, kiedy wszystkich poznam i porozmawiam” „Uwielbiam być wśród tych ludzi, ale boje się do nich odezwać” „Naprawdę lubię z nimi rozmawiać, tylko nie ze wszystkimi naraz. Ten cały tłum jest dla mnie zbyt obciążający. Za dużo się dzieje. O, ta dziewczyna ma cudną bluzkę, zapytam gdzie ją kupiła.” Jeśli ma możliwość usiąść z kimś na osobności i porozmawiać uważa, że impreza była udana. „Marzę,żeby już iść do domu. To jest takie wyczerpujące być wśród tylu ludzi, a ja jestem za bardzo za zdenerwowany, i zmęczony, żeby z kimś porozmawiać.”
W bibliotece „Zasypiam… Z kim by tu porozmawiać? Może chociaż do kogoś napiszę? Jest tu jakieś wifi? Ciekawe co Marek i Jola robią dzisiaj wieczorem, coś ktoś wspominał o jakimś klubie,,,” „Nudno tu, ale mogę chociaż schować się za tym filarem i wtedy nikt nie będzie się ze mnie nabijał . Jakoś wytrzymam, porozglądam się kto tu przychodzi” „Uwielbiam biblioteki, chciałbym poczytać o tylu różnych rzeczach. Te książki zawierają w sobie tyle fascynujących historii. Porozmawiam z bibliotekarką, ona na pewno znajdzie coś czego jeszcze nie czytałem.” „Kocham biblioteki, tu mogę bez przeszkód wsadzić nos w książkę i nie muszę na nic odpowiadać. Tylko nie bardzo wiem co wybrać, ale przecież nie będę zawracać nikomu głowy moimi problemami. Nie umiałbym pewnie wytłumaczyć co chcę…”
Kiedy dzwoni telefon „Oooo! Nareszcie jakaś odmiana! Ciekawe kto to? !” _ odbiera po pierwszym dzwonku. „Ciekawe kto to? A może to chodzi o…? A może chcą mnie zaprosić? Ale co wtedy powiem? Nie, to pewnie znowu zaproszenie na jakiś pokaz… Odebrać? Może to …” – i w końcu telefon przestaje dzwonić „Mam nadzieję,że to Gosia. Pewnie już wróciła z Grecji. Nie mogę się doczekać wrażeń.” Odbiera telefon po kilku dzwonkach i z zainteresowaniem głównie słucha opowieści. „O, nie! Nie mogę i nie chcę z nikim rozmawiać. Znowu wyjdę na głupka, bo nie wiem o co chodzi. , kto z kim i dlaczego.” Nie odbiera, pozwala włączyć się poczcie głosowej.
Kiedy spotyka kogoś po raz pierwszy Podchodzi i się przedstawia” Cześć – nazywam się Kasia, pochodzę z.. Studiowałam… a teraz pracuję…” Czeka z niecierpliwością, aż ktoś go przedstawi – „ jak miło Cię poznać”, „ naprawdę byłeś w Madrycie?, Marzę ,żeby tam pojechać, ale w te wakacje lecę do Paryża.. „ Czeka na jakąś spokojniejszą chwilę i przedstawia się „ Nazywam się Paweł, piękny masz dom. Widziałem ciekawą maskę na ścianie,- tez interesuje Cie kultura afrykańska? Czytałem…” Próbuje stać się niewidzialny, ukryć gdzieś w kącie za płaszczami. Zauważony bąknie tylko”: miło Cie poznać” i już.
Na spotkaniu służbowym „Bardzo lubię wspólną pracę, przedyskutowanie pomysłów, ścieranie się idei. Zawsze coś można ciekawego zyskać od innych, ale też chętnie dzielę się moimi pomysłami”. „Lubię zebrania, omawianie problemów, ale za bardzo się wstydzę, aby przedstawiać własne pomysły.” „Te spotkania mnie męczą, dużo gadania, które zajmuje mnóstwo czasu. Chętnie podzielę się moimi pomysłami, ale najpierw muszę je przemyśleć i opracować w spokoju sam.” Na takich spotkaniach zwykle robi notatki, po to żeby potem w spokojnie je przeanalizować i opracować rozwiązanie. „Nienawidzę tych zebrań. Wszyscy naraz coś mówią, Nie da się skupić na niczym konkretnym. Bardzo szybko się gubię w tym chaosie. Najchętniej schowałbym się gdzieś,żeby mnie nikt o nic nie zapytał. Następnym razem muszę wymyślić jakiś dobry powód, żeby nie musieć przychodzić.”
Renata Raczyńska psycholog Wrocław

Podobne artykuły


158
komentarze: 114 | wyświetlenia: 70927
71
komentarze: 38 | wyświetlenia: 167619
59
komentarze: 26 | wyświetlenia: 14497
45
komentarze: 12 | wyświetlenia: 42088
44
komentarze: 17 | wyświetlenia: 13419
33
komentarze: 12 | wyświetlenia: 19161
33
komentarze: 22 | wyświetlenia: 12608
29
komentarze: 11 | wyświetlenia: 16533
28
komentarze: 18 | wyświetlenia: 7093
27
komentarze: 5 | wyświetlenia: 4267
26
komentarze: 24 | wyświetlenia: 7282
24
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5084
23
komentarze: 15 | wyświetlenia: 3967
27
komentarze: 106 | wyświetlenia: 8808
22
komentarze: 6 | wyświetlenia: 67822
 
Autor
Artykuł



Czy to naprawdę tak istotne czy ktoś jest introwertykiem, nieśmiałym czy może po prostu lubi być sam? Indywidualizm w mojej ocenie polega na tym, że ile ludzi tyle diagnoz i nie można wszystkich podczepić pod jakąkolwiek kategorię typu "śmiały introwertyk" czy "nieśmiały ekstrawertyk". Zbyt wiele cech posiadamy aby móc się podpinać pod kategorię. Poza tym, czy to ważne dla danej osoby czy w oczach innych osób jest intro- czy ekstrawertykiem? Ocenę pozostawiam wam.

  firamagr  (www),  02/08/2016

Ależ oczywiście że nie chodzi o ocenę. Chodzi o zrozumienie samego siebie. Mój mąż ma klaustrofobie i lęk przed tłumem ściskiem. Dzięki temu że to wiemy i rozumiemy idąc na zakupy do dużego sklepu, jeżeli jest ciasno idzie z dziećmi do działu sportowego, a ja robię zakupy. ( w dziale sportowym jest najluźniej) W tłumie robi się agresywny, wie, razem wiemy że powinien unikać tłumu. Dlatego ja wiem, ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska