Login lub e-mail Hasło   

Rekrutacja Afrykańczyków i Europejczyków – taka sama?

Ekspertom specjalizującym się w pozyskiwaniu pracowników na rynki afrykańskie zadaliśmy pytania związane z różnicami w rekrutacjach Afrykańczyków i Polaków.
Wyświetlenia: 284 Zamieszczono 05/08/2016

Planujesz ekspansję swojej firmy na rynki afrykańskie? To idealny czas i miejsce. Tamtejsze gospodarki prężnie się rozwijają, a jeszcze nie są nasycone. A może myślisz o zatrudnieniu Afrykańczyków do swojej firmy? W obu przypadkach zapewne zastanawiasz się czy proces rekrutacji będzie się różnił od tego przeprowadzanego w Polsce. 

Konkluzja jest jedna – procesy rekrutacyjne różnią się w zależności od wymaganych kompetencji i samego stanowiska, na które poszukiwany jest kandydat, a nie ze względu na przynależność kulturową czy etniczną. Szczegółowo na pytania o widoczne różnice kulturowe w czasie rekrutacji odpowiadają eksperci z Chili Traders Recruitment Agency.

Afrykańczycy są mniej spięci podczas rozmów rekrutacyjnych. Polacy bardziej się stresują, co widać na pierwszy rzut oka. W rekrutacji osób z różnych, odmiennych iż europejska, kultur ogromne znaczenie ma przygotowanie się do tego procesu i dobry research. Nie każdy zdaje sobie na przykład sprawę z dużej roli poleceń w kulturach kolektywistycznnych. – odpowiada na nasze wątpliwości Grzegorz Probola, dyrektor zarządzający w Chili Traders Recruitment Agency, agencji pracy specjalizującej się w rekrutacji Afrykańczyków.

Biorąc pod uwagę istniejące w świadomości polaków stereotypy, może nasunąć się pytanie o kazus religijny i o to, czy stanowi on barierę lub problem dla Afrykańczyków ubiegających się w pracę w Polsce. Generalnie Afrykańczycy nie afiszują się ze swoją religią. Co więcej mają oni świadomość również dużego znaczenia religii katolickiej dla polskich pracodawców. Z naszych doświadczeń wiemy, że dopiero po pewnym czasie, kiedy wzajemna relacja pracownika i pracodawcy jest już zbudowana na pewnych podstawach wzajemnego zaufania, pracodawca dowiaduje się o innym światopoglądzie religijnym pracownika – wyjaśnia Grzegorz Probola. Kwestia wiary nie jest zatem nigdy elementem dyskredytującym kandydata na stanowisko o które się ubiega.

Co z różnicami kulturowymi? Wydają się być ogromne, jednak w czasie rekrutacji nie są one widoczne. Niezależnie od pochodzenia, wiary i kultury każdy kandydat stara się wypaść jak najlepiej i dostosowuje się do standardów rynku i do europejskiego kodu kulturowego. Grzegorz Probola zauważa jednak drobne różnice w czasie samych rozmów rekrutacyjnych. Często w trakcie rozmowy  osoby z Afryki są bardziej ekspresyjne, sprawiają również wrażenie bardziej zrelaksowanych i zdystansowanych do prowadzącego rozmowę rekrutera niż kandydaci z Polski. To, co może zaskakiwać to dbałość o dobry wizualny wizerunek – nie przypominam sobie aby kandydat przyszedł na rozmowę rekrutacyjną nieodpowiednio ubrany lub nieprzygotowany. Dress code i dbałość o swój wizerunek może nie zależeć od kultur, a być cechą osób sumiennych i wiedzących, że rozmowa to czasami pierwsza i jedyna możliwość pokazania się jako potencjalnie dobry pracownik.

Ostatnią ważną kwestią jest prawo zwyczajowe, które obowiązuje w każdym kraju i w każdym jest inne. Jak jest z dostosowywaniem się do niego? Grzegorz Probola mówi: Osoby z Afryki, pracujące w Polsce lub z polskimi firmami, bez większych problemów akceptują prawa zwyczajowe w Polsce. Co więcej, szybko się w nich odnajdują, co niewątpliwie wynika z konieczności asymilacji. Generalnie, odnoszę wrażenie, że Afrykańczycy starają się sprawiać swoją osobą jak najmniej problemów w miejscu pracy, mając pełną świadomość że ich pozycja w firmie zależy często od lepszego  dostosowania niż rodzimego pracownika.

Jak widać, schemat rekrutacji i aspekty, na które w jej czasie powinno zwracać się uwagę, są ściśle podyktowane stanowiskiem i wymogami, jakie stawia ono przed kandydatem. Różnice w kulturze, religii czy obywatelstwie nie wpływają na przygotowanie się do procesu rekrutacji. Nie wymagają one tworzenia dodatkowych kryteriów oceny kandydatów. W dobie globalizacji i wymiany informacji, w każdej firmie obowiązuje konkretna kultura organizacyjna i schemat działań, do których nowy pracownik będzie musiał się przyzwyczaić. Z drugiej strony, decydując się na inwestowanie w rynki afrykańskie, każdy biznesmen powinien zrobić dobry research i zaznajomić się z obowiązującym prawem zwyczajowym. Jest to jednak bardziej kwestia szacunku do osób, z którymi będzie nawiązana współpraca niż nauczenia się i dopasowania do odmiennej od polskiej kultury.

Opracowanie: Chili Traders Recruitment Agency www.chilitraders.com, autor tekstu: Magdalena Patejko, wsparcie merytoryczne: Grzegorz Probola, polub nas na www.facebook.com/chilitraders

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1521
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1027
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 954
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 894
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 796
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 836
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 676
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1020
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 885
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 718
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 478
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 733
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska