Login lub e-mail Hasło   

Studenci na Ukrainie: pracować, aby przeżyć

Ukraińscy studenci muszą szukać pracy dorywczej – stypendium jest za niskie, a doświadczenie się przydaje.
Wyświetlenia: 258 Zamieszczono 09/08/2016

Większość decyduje się nie przerywać toku nauki i pracuje latem. Najpopularniejsza praca to promotorzy, konsultanci ds. sprzedaży i pracownicy fizyczni.

Motywacja – pieniądze i doświadczenie

Studenci zwykle szukają pracy na drugim, trzecim roku. Według danych Międzynarodowego Portalu Kadrowego HeadHunter Ukraina, przeważająca większość badanych młodych Ukraińców (90,4%) będzie godzić, albo obecnie godzi, pracę i naukę. Spośród badanych – 40% zdecydowało się na studia zaoczne, 34% wybrało pracę z elastycznym grafikiem, a praca na część etatu okazała się dobra dla 21%. Młodzi szukają możliwości zdobycia doświadczenia zawodowego i zarobienia na własne wydatki. Tylko 16% stwierdziło, że musi w całości pokryć wydatki na naukę i życie, godząc pracę i studia.

Stypendium na Ukrainie wynosi 730 hrywien (30 euro). Według Ministra Edukacji i Nauki Serhija Kwita, stypendium otrzymają jedynie ci studenci uczelni średniego i wyższego poziomu, którzy odnoszą znaczne sukcesy w nauce, pracy naukowej, a także ci, którzy go rzeczywiście potrzebują – młodzież niezabezpieczona socjalnie. W ministerstwie dyskutowano też o tym, czy znieść stypendia dla wszystkich studentów.

Pracodawcy niechętnie przyjmują absolwentów uczelni bez doświadczenia, dlatego też młodzież stara się zdobyć doświadczenie i minimalny staż jeszcze podczas nauki. Po analizie rubryk „Początek kariery”, „Praca dla studentów” oraz „Praca na niepełny etat” na najpopularniejszych ukraińskich stronach internetowych, doszliśmy do wniosku, że latem studenci mogą liczyć na pracę promotorów, konsultantów, operatorów call-center, a mężczyźni czasem podejmują się lekkich prac na budowach.

Na przykład, hostessa na degustacjach w kijowskich supermarketach zarabia 20-40 hrywien za godzinę (80 eurocentów - 2 euro). Operatorom call-center oferuje się pensję w wysokości 3000 hrywien (73 euro) miesięcznie, ale wybierani są zwykle ci, którzy mogą pracować nie tylko latem.

A  jak za granicą?

Za granicą w ciągu ostatniego roku akademickiego studiowało ponad 40 tysięcy ukraińskich studentów. Takie dane podaje Centrum Analityczne CEDOS. Nie uwzględniane są tu dane z Rosji, Grecji, Turcji i Chorwacji, ponieważ zbieranie danych statystycznych w tych krajach jeszcze trwa. Najchętniej wybierane kraje do studiowania to Polska, Niemcy, Rosja, Kanada, Czechy, Włochy, USA, Hiszpania, Francja, Australia, Wielka Brytania.

W maju bieżącego roku weszły w życie przepisy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Polski zgodnie z którymi, studenci, którzy studiują za granicą na kierunkach dziennych na polskich uczelniach, mogą pracować bez pozwolenia w ciągu całego roku, a nie tylko w czasie wakacji letnich.

Popularne są także takie programy zagraniczne jak Au-Pair czy Work and Travel. Studenci, studiujący na Ukrainie, zazwyczaj korzystają z nich w czasie wakacji. Oferowana jest praca różnego rodzaju – w hotelach, restauracjach, parkach rozrywki, z dziećmi. „Będąc na trzecim roku, jeździłam za granicę w ramach programu Work and Travel. Niektóre egzaminy udało się zdać wcześniej i dogadać się z wykładowcami. Pracowałam w parku rozrywki. Warunkiem obowiązkowym była umiejętność pływania. Słyszałam, że po przyjeździe nie wszyscy dostają obiecaną pracę, ale ja się nie martwiłam, jak się chce, pracę można znaleźć. Zarobione pieniądze wydałam na drogę i podróż po Nowym Jorku” – opowiada mieszkanka Kijowa Irina.

Historie prawdziwe

Studentka czwartego roku Anastazja studiuje stacjonarnie. Za rok będzie dyplomowanym znawcą sztuki, a na razie pracuje w kijowskim art studio „Twórcza kuchnia”. „Pracuję jako administrator. Do moich obowiązków należy poszukiwanie klientów, reklama studio na portalach społecznościowych. Często trzeba dzwonić do klientów, a w studio pokazywać wszystkie materiały do malowania — sztalugi, farby itd. Klientów jest wielu – to głównie dzieci” – opowiada studentka. Anastazja stara się pogodzić pracę i naukę, bo chce zarobić pieniądze na własne wydatki.

20-letnia Olena przyjechała do Kijowa z Nowomyrhorodu. Dziewczyna studiuje stacjonarnie, ale w dzień pracuje w sklepie Marks & Spencer. Niektóre zajęcia musi opuszczać, bo pracuje według grafiku – dwa dni praca, dwa dni wolne. „Moje główne zadanie to sprzedać jak najwięcej ubrań. Staram się zarobić tyle, żeby wystarczyło na życie w stolicy” – mówi dziewczyna.

Chrystyna, mieszkanka Kijowa, musi płacić za naukę sama. Niedawno rozpoczęła pracę jako agent. „Pomagam wynajmować mieszkania. Dzwonię do właścicieli, którzy wynajmują mieszkanie i umawiam się z ceną. Także sama szukam klientów – w Internecie i poprzez rozwieszanie ogłoszeń w mieście. Oczywiście do moich obowiązków należy także pokazywanie mieszkań klientom. Zarabiam około dwa tysiące hrywien za jedno mieszkanie” – opowiada studentka.


Tekst: Olga Konsewicz, partnerzy: www.peopleagencja.pl, www.idmedia.pl, www.chilitraders.com

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1522
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1027
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 954
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 894
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 797
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 836
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 676
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1020
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 885
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 718
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 478
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 733
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska