Login lub e-mail Hasło   

Uwaga do dyskusji o problemie przebaczenia mordu katyńskiego i rzezi wołyńskiej.

UWAGA DO DYSKUSJI O PROBLEMIE PRZEBACZENIA MORDU KATYŃSKIEGO (TAKŻE W ODNIESIENIU DO RZEZI WOŁYŃSKIEJ) Wczoraj podjąłem (w wielkim skrócie) sprawę pogromu w Jedwabnem i w...
Wyświetlenia: 388 Zamieszczono 14/08/2016

UWAGA DO DYSKUSJI O PROBLEMIE PRZEBACZENIA MORDU KATYŃSKIEGO (TAKŻE W ODNIESIENIU DO RZEZI WOŁYŃSKIEJ)

Wczoraj podjąłem (w wielkim skrócie) sprawę pogromu w Jedwabnem i wskazałem na podstawie źródeł naukowych bezpośrednich sprawców tego mordu.
Dziś czytam, że należy oficjalnie przebaczyć mordercom katyńskim. Ponieważ posiadam umysł analityczny i we wszystkich otaczających nas rzeczach - które wytłumaczyć można - owego wytłumaczenia szukam, dlatego i nad tą sprawą głęboko się zastanowiłem.
Pytanie o to, czy można, czy należy, czy wolno wybaczyć sprawcom mordu katyńskiego ich potworną zbrodnię, jest mi, przyznaję, nie całkiem zrozumiałe; nie chodzi chyba o amnestię w znaczeniu prawnym, bo jeśli żyje jeszcze ktoś, kto brał udział w tym mordzie, to pewnie nie można by go odnaleźć, a gdyby nawet i to było możliwe, akt amnestii - który tak czy owak do nas nie należy - byłby skrajnie niezrozumiałym dziwactwem i obrazą. Nie chodzi też o to, by poniechać zemsty na sprawcach, bo z tych, co podpisali ujawniony kilkanaście lat temu dokument, nie żyje już nikt, a nie można domagać się zemsty na całym narodzie, do którego oni należeli. Czy więc w wezwaniu do przebaczenia chodzi o to, by ludzie, którzy doznali krzywd i bólu w wyniku ludobójstwa sowieckiego - nie tylko krewni i przyjaciele pomordowanych, ale cała Polska - przestali czuć urazę do katów ? Czyżby chodziło o psychologiczną przemianę, której przecież nikomu narzucić niepodobna? Wydaje się, że ci, którzy nadal doświadczają katyńskiego zranienia, tak samo nie mogą się go pozbyć samym aktem woli, jak nie można aktem woli wyleczyć rany jakiejkolwiek. A przecież możemy wybaczać cokolwiek tylko we własnym imieniu, nie w imieniu pomordowanych, gdyż oznaczałoby to przywłaszczyć sobie boski przywilej. Jedyny moralny nakaz, który nas w tej sprawie wiąże, jest ten, by Polska nie ustawała w wysiłkach nad ustaleniem całej prawdy historycznej, wszystkich okoliczności tego mordu, jakie ustalić się dają, by odpierać nadal istniejące po stronie rosyjskiej - nie u wszystkich rzecz jasna - uniki, wykręty i kłamstwa. I by na miejscach kaźni oddawany był należny hołd pomordowanym.
Cień sprawy katyńskiej (wołyńskiej zresztą także) jeszcze nie zniknął całkiem. Jest zadaniem zarówno naszym, jak i Rosjan, z którymi przecież chcemy być w jak najlepszym "koleżeństwie", by stosunki nasze nie cierpiały wskutek niedostatecznej woli prawdy. Historia naszych powojennych stosunków z Niemcami jest pod tym względem pouczająca.
Można pojąć, że w czasie wojny przywódcy zachodni z antyhitlerowskiej koalicji nie mieli ochoty sprawy katyńskiej poruszać, aby nie zakłócać stosunków z sojusznikiem sowieckim.
Lecz jeszcze po dziesięcioleciach prawda - niewątpliwa przecież - nie całkiem się w świecie zachodnim zakodowała. Jeszcze Pani Thatcher jako premier brytyjska przy jakiejś okazji rzekła, że sprawa nie jest wyjaśniona: czy sama w to wierzyła, nie wiem. Jest w każdym razie ważne, by nikt już na świecie tak samo nie mógł wątpić w to, czyim dziełem był mord katyński, dalej mordy wołyńskie, mord w Jedwabnem, jak nie wątpi nikt, że Paryż we Francji leży.

 
 
 

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1514
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1011
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 950
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 890
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 794
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 836
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1019
13
komentarze: 75 | wyświetlenia: 1222
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 881
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 674
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 830
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 731
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Nie można winić narodu rosyjskiego za mord Katyński. Ale winnych trzeba wskazywać i o tym mówić.

@Janusz Nitkiewicz: Oczywiście, o to mi właśnie chodziło. Nie tylko należy winnych wskazywać, ale - o ile ktoś z nich jeszcze żyje - karać. Sprawiedliwość bowiem nie mija się z przebaczeniem.

  nse,  14/08/2016

@Janusz Nitkiewicz: Kara karą, ale wiedza o mechanizmach wynaturzających człowieka musi wyjść na jaw i być niezaprzeczalna. A do przebaczenia mają prawo pokrzywdzeni, a jeśli ich już nie ma to Bóg, a nie bóg jako twór ludzkiej wyobraźni.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska