Login lub e-mail Hasło   

Samotni w sieci. (M)

Moja historia randek na portalach randkowych.
Wyświetlenia: 1.755 Zamieszczono 27/08/2016

Portal randkowy odkryłem około 15 lat temu. Byłem wtedy żonaty i dzieciaty. Wtedy nie wiedziałem dlaczego wchodzę na portal randkowy ale teraz już to wiem.

Zwykłe życie.

Całe życie szukałem prawdziwej Miłości. Wczesniej poznałem swoją przyszłą żonę, zaczęliśmy uprawiać seks. Było super i myślałem, że to Miłość. Potem dzieci, dom, praca. Po pewnym czasie czegoś zaczęło mi brakować ale rozejrzałem się dookoła ... wszędzie to samo. No więc to 'na pewno' jest miłość.
Ale brakowało mi ... otwartości.
Tak zakończył się mój etap rodzina to Miłość.

Randkowania.

Otwartości zacząłem szukać na portalu. Rozmów o wszystkim. Po pewnych perypetiach, rozstałem się z żoną. Wtedy rzuciłem się w wir randkowania. "Na pewno znajdę prawdziwą Miłość. Przecież tu są tysiące kobiet".
Rozmawiałem z setkami kobiet, spotykałem się z kilkunastoma i z nimi nawiązywałem znajomości. Znajomość oznacza tu spotykanie się co kilkanaście dnie, wspólne przebywanie, wycieczki, seks. Powinienem napisać 'związki' ale te relacje były na to słowo za płytkie.
Przebudziłem sie po roku.
Efekt tego etapu to rozmowa wirtualna z sześciuset kobietami, kilkanaście 'znajomości', czasem po cztery i pięć jednocześnie i .... zero Miłości.
Wniosek : tak dalej nie dam rady.

Związki partnerskie.

Porzuciłem znajomości i rozpocząłem etap związków partnerskich zakładanych z kobietami z portalu randkowego. Czyli związek 1:1, umowy/porozumienia partnerskie i dłuższy czas trwania, celem pogłębienia relacji. Jeden związek, potem drugi ...
Kobieta z drugiego związku była trochę zanurzona w ezoteryce. Joga, anioły, kadzidełka, gusła, wróżki i te rzeczy. Podłożyła mi książkę "Ścieżka Miłości" Don Miguel Ruiz.
BINGO !!!
Z niej zrozumiałem wreszcie zasadę działania człowieka, czyli ciało, ego, dusza. Zrozumiałem czym jestem, czym jest Miłość i jak do niej dotrzeć.
Tak zakończył się mój etap związków partnerskich.
Wynik : zero Miłości ... ale znaleziona ścieżka do Miłości.

Związki tantryczne.

Rozpoczął się okres związków tantrycznych. Czyli :
Bądź sobą, ona niech będzie sobą i żebyśmy chcieli być ze sobą.
Brzmi prosto, ale nie prosto je utworzyć. Po pierwsze nie znałem siebie. Nie wiedziałem kim jestem i czego naprawdę potrzebuję w tym życia. Na szczęście wraz z poznawaniem Siebie ... lepiej czułem kobiety. Randkowałem, ale błyskawicznie czułem, że np.kobieta nie pasuje do mnie. Nie pakowałem się więc w związek. Nie potrzebowałem tego sprawdzać w łóżku. Pomału przestałem randkiwać, pomału odpadały kobiety, które chciały coś ugrać ze mną. Została jedna, której strasznie na mnie zależało. Z nią uczę się całkowicie otwierać, czyli nie zostawiać żadnych prywatnych myśli. Robić co zechcę, m.in zakochałem się w dwu innych kobietach. Z nią rozwijam się duchowo i ... nawet nie tworzymy związku. Żadnego ślubowania, przysięgania, umów ... nic.
Po prostu cieszymy się życiem i sobą :-))))

Reasumując.

Na portalach spędziłem sporo czasu. Poznałem tam setki kobiet wirtualnie i dziesiatki realnie. Sporo też tam przeżyłem i podczas związku z kobietą z randek zrozumiałem wreszcie czym jest człowiek, czym jest życie i czym jest Miłość. Teraz z jedną z nich praktykuję to i cieszę się tym :-)))

Portale randkowe są ok, ale bez zrozumienia siebie nigdzie się w życiu nie zajdzie.

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1646
19
komentarze: 109 | wyświetlenia: 3129
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 891
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1509
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1152
14
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1404
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 455
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1001
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 781
14
komentarze: 134 | wyświetlenia: 1930
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 616
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 874
14
komentarze: 65 | wyświetlenia: 2879
 
Autor
Artykuł



Zdaje się każde nasze wcielenie pozwala nam poznawać swoją istotę lepiej i dogłębniej. To raczej niekończący się proces :) Ale bez poznania siebie nigdy nie zrozumiemy miłości. Najpierw trzeba pokochać siebie, by móc kochać innych. A trudno pokochać coś, czego się nie zna i nie akceptuje w pełni... Zauroczenie i zakochanie to cząstki składowe poszukiwań. Kierunek przyjemny, jednak nietrafiony bo nie skierowany do własnego wnętrza ;)

Tak.
To takie proste.
Aż trudno uwierzyć, że świat idzie w przeciwnym kierunku. Ludzie cierpią i szukają nie wiadomo czego a kierunek jest tak prosty. Na dodatek poznawanie siebie rodzi tylko radość i szczęście :-)))
.
No ale jak to mówią buddyści ... taka Karma świata :-)))

@Koriolan: Dobrze, że jam nie buddystka. Raczej dobrze mi również ze świadomością, że mam rozum i wolną wolę do kształtowania mojej rzeczywistości :) Poddanie karmie to nie najlepsze rozwiązanie życiowe ;)

  nse,  28/08/2016

@Skalny Kwiat: Wola Życia ni po to jest nam dana byśmy się trudnościom poddawali :(, no i jeszcze te hasło "cierpienie walutą" kto to wymyśla ??

@Mariusz Kajstura: Słońce ...
Już Ci na to odpowiedziałem pod postem świstaka :-)))
Kto ?
Ten co z tego korzysta ...
Kto łatwo i przyjemnie żyje ... kosztem innych :-)))
Politycy, księża, bankierzy itd.
.
A wolą życie w/g mnie jest nam daną po to, byśmy .... długo i szczęśliwie żyli :-)))
.
Nikt nie chce uwierzyć, że życie jest nam dan ...  wyświetl więcej

  nse,  28/08/2016

"Ale brakowało mi ... otwartości." ... myślę że wszystkim brakuje, tylko się tej otwartości boją, więc zadowalają się jej substytutem biorąc za nią "seks" , wszystko kierowane na seks, a rozmów o prawdziwych uczuciach i rozterkach zero, bo to niebezpieczne i daje przeciwnikowi oręż ...
I tak ludzie tkwią w tych swoich schronach i się duszą w swych fobiach :(

  mirgrim,  28/08/2016

@Mariusz Kajstura: Pewnie, że tak ... jesteśmy zablokowani własnym myśleniem, ograniczonym liczbą połączeń neuronów. Nie potrafimy wytrząsnąć z tego worka mózgu nic, co by nie było ograniczone słowem. Nieprzerwanie tworzymy ciągi myśli przyczyna-skutek.

Nie dopuszczamy do siebie możliwości istnienia stanu połączonej przyczyny i skutku - w jedno, z pominięciem odwiecznej zagadki, zaczynając

...  wyświetl więcej

  nse,  28/08/2016

@mirgrim: ... uczymy się operować określeniami istoty, zamiast uczyć się korzystania z istoty poznając ją coraz lepiej ;)

@Mariusz Kajstura:

Dobra myśl ... dobry kierunek, którym warto podążyć.
Spojrzeć na siebie inaczej, odkryć to, o czym nauka już wie
i zacząć z tego korzystać. Rozbić naczynie, które nas ogranicza
i wreszcie ... poczuć wolność ... !!!

@mirgrim: Hmm ...
Dobrze mówisz.
Chciałbym tylko zwrócić Ci uwagę na to ... że wszystkim jesteśmy MY SAMI.
Naczynie, ścianami, zawartością i Wolnością. Nawet ego to MY. To nasze lęki i nasze własne wzorce i nasze własne wyobrażenia.
I jeszcze coś niezwykłego ...
Nie trzeba NIC rozbijać. Wystarczy to sobie wyobrazić ... I mury ZNIKAJĄ ... ot tak, bez wysiłku.
Jedyny wysiłek to Zrozumienie :-)))

  Remter,  28/08/2016

Jak znajdziesz się w trzecim niebie - wszystko rozpoczniesz od nowa w innej świadomości...

  mirgrim,  28/08/2016

@Remter: Zawsze - zanim się skoczy do Nieba (czy Piekła) ... trzeba policzyć do trzech.

@Remter: Być może ...
Na razie doświadczyłem w miarę prostych praw w sobie.
W umyśle jestem JA (prawdziwy, Miłość) oraz wybudowałem ego. Dotąd utożsamiałem się z ego i zawartymi w nim wzorcami zewnętrznymi plus schematami myślowymi. Oczyszczajac się z tego dochodzę do swojego prawdziwego ja, do prawdziwej Miłości. Nie znalazłem w środku demonów, grzechu i winy. Czytając i rozumiejąc ...  wyświetl więcej

Chodzilem w ciemnosci...szukalem...macalem...bralem...dawalem...przekrecalem...ruchalem...
czasami kochalem...rozbieralem...zwalnialem...przyspiszalem...tak i nierozumialem...padalem...
wstawalem...nie wiem czego szukalem...I nagle olsnienie...Zakrawarskiego na swej drodze napotkalem
on mi wytlumaczyl to czego nierozumialem i teraz jestem szczesliwie...zakochany Miloscia Prawd ...  wyświetl więcej

@zakrawarski: Nooo ...
Czy można Cię nie kochać ?
.
Nie można Cię nie kochać.
Jesteśmy jednym bracie :-)))
.
.
No ale nie pij już więcej bo jutro do roboty na ranna zmianę ...

@Koriolan: Całe życie szukałem prawdziwej Miłości.
...
No to ...szukanie masz z glowy !
Zakladam ze glowe masz....przynajmniej jedna ?

@zakrawarski: No ...
Jeśli jesteśmy jednym to mam ...
Dwie głowy i dwie główki.
No chyba, że Ci coś odjęli :-))))

@Koriolan: Nie glow sie nad tym.
Wznies tylko rece ponad ramiona i ....pomacaj czy cos z tych ramion wyrasta,
jesli tak to powinna byc glowa, tak bywa u innych !
Ta druga masz uzywac do spelnienia "prawdziwej Miłości"
ktorej wlasnie doznales !!!

@zakrawarski: o Jezu ...
.
Ja tam mam ... czarną dziurę !!!

@Dyl Sowizdrzał: pomidor

Jesli zarzucasz sieci i lapiesz tylko jedna samotna plotke to zarzuc ten zawod
i rzuc sie na inne zajecie bo lapanie przy pomocy siec to wyraznie nie twoja specjalnosc.
Jakos ci to "nie lezy"
Jak juz zarzucasz siec to powinienes zlapac cala lawice.

@zakrawarski: no chyba, żeby to była ...
Złota rybka :-)))
Ta wystarczy na całe życie. No chyba, że będziesz słuchał swojej starej :-)))

  Pelangsing  (www),  30/08/2016

Twoje podsumowanie najbardziej mi się podoba

@Pelangsing: ano ...
Taka prawda :-)))

Co czytam to znów trafiam na "perły" AHAHAAHAHA............

"Nie pakowałem się więc w związek. Nie potrzebowałem tego sprawdzać w łóżku. Pomału przestałem randkiwać, pomału odpadały kobiety, które chciały coś ugrać ze mną"

http://www.eioba.org/files/use(...)702.jpg

Najbardziej rozchwytywana m

...  wyświetl więcej

cytuję Koriolan :
"Koriolan 26 czerwca 2018 o 13:37
@P. Wróbel
„Jakie ?”

Zdziwił byś się ale Ewagriusz z Pontu podaje dość dokładne metody. Obserwacja siebie – jako PODSTAWA. Nie nazywa tego tak ale o to chodzi. Dalej pielęgnowanie CNÓT jako przeciwdziałanie namiętnym myślom.
CIERPLIWOŚĆ i wykonywanie prac fizycznych.
Modlitwa a dalej MODLITWA CZYSTA bez

...  wyświetl więcej

Serpico ...
Widzę, że do mnie piszesz ale ponieważ Twoje komentarze generalnie mają na celu GNOJENIE ludzi ...
Nie czytam ich i nie odpowiadam ...
Może innym razem ?

  Serpico,  dzień temu

"Amerykańska wersja "Tulipana". O mężczyznach żyjących z oszustw matrymonialnych
Jeśli myślisz o karierze oszusta matrymonialnego, potrzebujesz trzech rzeczy: inteligencji emocjonalnej, dobrej prezencji i kilku rzewnych historyjek. Netflix wypuścił właśnie oparty na faktach serial o seryjnym uwodzicielu Johnie Meehanie. Podobnych postaci nie brakuje w Polsce."
...  wyświetl więcej

  Serpico,  dzień temu

"Jak zarobić i się nie narobić
Na portalu randkowym dla osób 50+ John poznaje Debrę. Ujmuje ją opowieściami o pracy wolontaryjnej dla Lekarzy Bez Granic, a także o wojnie w Iraku, gdzie był jako anestezjolog. Oczywiście to wszystko wymysły. Para zaczyna się spotykać na poważnie. Debrę trochę dziwi, że John nieustannie nosi kitel lekarski i że mimo prestiżowego zawodu wciąż nie ma pieniędzy. ...  wyświetl więcej

cytuję Koriolan :
"Dla nierozumiejących dlaczego on piszę o moich oczach ...
Jestem rencistą, niedowidzący pierwszej grupy ... "



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska