Login lub e-mail Hasło   

Pięta achillesowa ateisty

Przedziwne nawrócenie ateisty dzięki mądrości pewnego górala. Historia rzekomo prawdziwa i dlatego wstrząsająca.
Wyświetlenia: 511 Zamieszczono 31/08/2016

 
...   

Link do moich opowiadań, kliknąć!

http://groza-fantazja.blog.pl/

...
Pięta achillesowa ateisty
.
   Pewnego razu przyjechał z Krakowa do Czorsztyna Maciej Rzepkowski, redaktor gazety, którą wielu ludzi czytało i poważało. Miał on mieć tu prelekcję i z tej okazji wyznaczono na miejsce spotkania Wiejski Dom Kultury. Ogłoszono góralom, że odbędzie się coś ciekawego i dlatego wielu przyszło, a z nimi kilkoro dzieci. W sali stał stół nakryty czerwonym płótnem, takim samym jak te flagi na Święto Pracy. Całe wnętrze wypełniały krzesła, które przyniesiono z miejscowej szkoły. Ludzie zajęli miejsca i czekali na to, co dalej się zdarzy.
  Po kwadransie pojawił się redaktor Rzepkowski, ubrany w ciemnego koloru marynarkę, taką samą, jaką nosili zwykle aktywiści polityczni. W ręce trzymał stary, duży młynek do kawy. To najbardziej zwróciło uwagę uczestników spotkania, a u niektórych wzbudziło śmiech. 

– No bo niby po co taki młynek na spotkaniu z redaktorem? – zapytał któryś z górali. 

Gość z Krakowa rozpoczął prelekcję, mówiąc, że światem rządzi tylko ruch, wieczny ruch materii, który jest jej stałą częścią. On ma własną siłę. Dzięki niej przetwarza się i zmienia się postać świata z gorszego na lepszy. 

– Zobaczcie! Oto wrzucam do środka młynka sól oraz trochę kawy i zamieszam – powiedział prelegent i wsypał wymienione składniki i zaczął kręcić młynkiem. Po chwili wysypał na stół zmielone składniki. 

– Zobaczcie, co powstało dzięki temu mieleniu. Jak widzicie, jest to coś niezbyt dobrego, bo to kawa z solą. To znaczy, że z materii powstają też złe rzeczy – powiedział z lekkim uśmiechem na twarzy.

 – A teraz wsypię do młynka tylko kawę i cukier oraz trochę suszonej cykorii – powiedział to, napełniając młynek owymi składnikami i zaczął mleć. 

 – A teraz, co widzicie? Dzięki temu ruchowi powstał inny produkt, a mianowicie smaczna słodka kawa o lekkim smaku cykorii. Na koniec powiem wam coś wstrząsającego. Ruch materii tworzy to, co jest złe, ale też to, co jest dobre. Jak sami zauważyliście, w tym przypadku powstała smaczna kawa. Zatem dlaczego wierzycie w jakieś duchy i siły niebiańskie, które kierują światem? – zapytał z całą mocą prelegent. 

 – Panie, co tam dobrego powstało dzięki temu ruchowi, to widzimy, ale też widzieliśmy, że to nie sam ruch to spowodował, ale pan redaktor. Zatem nie ma czegoś takiego jak samoistny ruch materii. Istnieje coś więcej. A sam przecież widziałem, że to pan redaktor kręcił młynkiem i własną głową, bo musiał pan pomyśleć, jakich tu użyć składników – wstawszy z krzesła, głośno powiedział pewien góral, którego miejscowi zwali zielarzem, bo leczył czasami ludzi, a niektórzy mówili, że i myśli ludzkie czyta. 

Jak tylko usłyszał to prelegent, zaczerwienił się na twarzy, bardzo zdenerwował i rzucił młynkiem o podłogę. Pięścią trzasnął w stół i szybko wyszedł z sali, trzaskając drzwiami. 

   Mówiono, że widziano go w karczmie, jak pił dużo wódki i złorzeczył góralom. Ktoś zapamiętał, że czekając na przystanku autobusowym, krzyczał coś do pewnej starszej kobiety, mówił, że musiał aż tu przyjechać, tu, do tego Czorsztyna, żeby zrozumieć, że ruchem materii musi też coś kierować. Potem wsiadł do autobusu jadącego do Krakowa. 

  Z tego, co zapamiętałem, historia ta zdarzyła się około 1956 roku, a usłyszałem o niej w maju 2015 roku. Dla górali w Czorsztynie musiała być wstrząsającym zdarzeniem, skoro po wielu latach pamiętano o dużym młynku do kawy, redaktorze z Krakowa ubranym w marynarkę aktywisty politycznego i o tym, że sam ruch materii to nie wszystko.

 

 ...

Wszelkie prawa zastrzeżone!

Niniejszy tekst ukazał się w moim zbiorze opowiadań

pt. Sen dziwny i straszny,

wydawcą jest Wydawnictwie Sativa Studio.

 Wydawnictwo  Sativa Studio wydało we wrześniu 2016 roku moją książkę pt. „Sen dziwny i straszny”. Jest to zbiór krótkich opowiadań na temat śmierci, nienawiści, szaleństwa i grozy życia codziennego.


Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1625
19
komentarze: 109 | wyświetlenia: 3119
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 885
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1501
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1145
14
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1398
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 452
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 996
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 767
14
komentarze: 134 | wyświetlenia: 1918
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 612
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 871
14
komentarze: 65 | wyświetlenia: 2869
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Też jestem wstrząśnięty.

  Świat grozy  (www),  31/08/2016

@Hamilton Starszy:
Proszę się nie stresować, ten artykuł to tylko fikcja literacka. Nigdy nie byłem w Czorsztynie! Wymyśliłem to pro publico bono!

@Świat grozy: jest zatem nadzieja, że zasnę.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska