Login lub e-mail Hasło   

Sala nr 6

W nocy dostaję link od znajomej: zapraszamy na casting do spektaklu „Sala nr 6” na podstawie dramatu Czechowa. Casting miał się odbyć na drugi dzień. Do ostatniej ch...
Wyświetlenia: 1.103 Zamieszczono 01/09/2016

W nocy dostaję link od znajomej: zapraszamy na casting do spektaklu „Sala nr 6” na podstawie dramatu Czechowa. Casting miał się odbyć na drugi dzień. Do ostatniej chwili nie byłam pewna czy pójdę, wahałam się, ponieważ miałam masę rzeczy
do zrobienia na studia, a czas pędził niesłychanie. Decyzja w ostatniej chwili – idę. Dobrze, że zdążyłam chociaż obejrzeć film na podstawie tego dramatu, gdyż dostać tekst po polsku graniczyło z cudem.

Przychodzę do Klubu studenckiego Żaczek (tam miało się odbyć spotkanie)
5 minut przed rozpoczęciem. Wita mnie dziwny łysy facet, w za dużym kaszkiecie
i czerwonym szaliczku, mówiący z podejrzanym wschodnim akcentem. Siadam obok jedynego (oprócz wspomnianego wyżej) faceta, bo jakoś zawsze mi przy nich raźniej. Pytam czy może orientuje się jak będzie wyglądać casting, czy trzeba było coś przygotować, itd. Oczywiście nic nie wie. Czekamy, co jakiś czas ktoś przychodzi, także kilku kolejnych mężczyzn, chociaż, jak zazwyczaj, dominuje płeć żeńska. W końcu reżyser (człowiek w kaszkiecie) zarządza przerwę w oczekiwaniu. Wyszliśmy więc
na papierosa. Dzmitra Chartkov (tak nazywał się reżyser) wygląda na zaniepokojonego, gdyż przyszło niewiele osób. Ciągle tylko powtarza: „Niech sie ktosz spórzni, bedzi zabawno, niech sie spórzni…” Zaczyna opowiadać o tym jak siedział w więzieniu,
o stanach podprogowych i rzeczach, które widzi, a nie powinien. Poczułam delikatne zaniepokojenie, czy aby na pewno powinnam tu być, jednak ciekawość wzięła górę.

Po półgodzinnym opóźnieniu rozpoczął się tak zwany casting, który wcale nie wyglądał jak jeden z tych klasycznych, znanych i popularnych. Wszyscy zasiedliśmy
w kręgu, było dosyć chłodno i ciemno. Atmosfera sama się stworzyła. Nagle do sali weszła zasapana dziewczyna - spóźniona około godziny. Tłumacząc swoje spóźnienie powiedziała, że jest gotowa na wszystko, bo tak bardzo jej zależy na roli w tym spektaklu. Słysząc te słowa, Dzmitra podchodzi do niej, ściąga spodnie i dwuznacznym tonem mówi – „to proszu bardza, jeszeli jestaś gatowa na wszistko, to daj z siebia wszistko!”.  Osłupieliśmy. Drwiący uśmieszek pojawił się na twarzy Mitii, a kandydatka zaczęła nerwowo zaprzeczać. Po tym incydencie moje ciśnienie wzrosło jeszcze bardziej.
Przez chwilę zastanawiałam się co ja tu robię. Później nastąpił etap rozmów. Mitia pytał
o różne rzeczy, o życie, o to czego się boisz, co kochasz, czujesz, czego nienawidzisz, czego pragniesz, co chcesz zmienić, jaka jesteś. Wywiązywały się ciekawe dyskusje, często bardzo prywatne. Każdy chciał jakoś zaskoczyć, pokazać jaki jest oryginalny. Dziewczyna w długich włosach, ubrana cała na czarno, zaczęła zwierzać się ze swoich problemów emocjonalnych. Nie patrząc na nikogo mówiła, jak to ciężko jest żyć w takim świecie. Druga znowu stanowczo i wręcz epatując swoją pewnością siebie, krzyczała,
że jest wolna i to, że w wieku 34 lat nie ma dzieci, nie oznacza nieszczęścia. Jeden
z facetów rzucał cytatami jak z rękawa. Zastanawiałam się, czy ma w ogóle swoje zdanie, czy posługuje się tylko wizjami innych. Rozmawialiśmy, rozmawialiśmy, rozmawialiśmy
i… rozmawialiśmy. Myślałam, że już nigdy nie skończymy rozmawiać.

Na koniec reżyser poprosił, by wpisać do jego notatnika trzy charakterystyczne dla każdego wyrazy oraz mail. Wpisuję: „magnolia, ambiwalencja, popatrz” i wychodzę zastanawiając się w co ja się pakuję.  W domu modlę się, żeby nie napisał. Na drugi dzień dostaję maila z informacją o próbie. I tak to się zaczęło.

Próby dwa razy dziennie, próby nocne od 8 wieczorem do 8 rano, nauka tekstu, przygotowanie roli; totalne zamieszanie, skrajne zmęczenie i niewyspanie, rozdrażnienie, wahania nastrojów, przeżycie niezapomnianych chwil i poznanie cudownych ludzi. Mieliśmy 31 dni na zrobienie spektaklu. Czy się udało? Premiera odbyła się 10 maja
w Teatrze Odwróconym Czysta reFORMA w Krakowie. Jeżeli miałabym możliwość cofnąć czas, zdecydowanie wybrałabym tą samą drogę.

Agata Pisiewicz

Podobne artykuły


13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 925
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 430
12
komentarze: 7 | wyświetlenia: 946
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 589
11
komentarze: 7 | wyświetlenia: 788
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 451
10
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1198
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 803
9
komentarze: 59 | wyświetlenia: 1255
9
komentarze: 26 | wyświetlenia: 376
8
komentarze: 8 | wyświetlenia: 190
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 460
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 204
8
komentarze: 8 | wyświetlenia: 761
7
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1256
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Ciekawe, dobrze piszesz. A raczej zdajesz relację.

http://www.nikerell.com/ Cheap Nike Air Max Shoes
http://www.nikezoom.shoes/nike(...)385_435 Nike Free Run +3
http://www.nikezoom.shoes/ Cheap Nike Shoes Online



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska