Login lub e-mail Hasło   

Mąż, ciotka, Parasol i HGW

„Umierający republikanie, brocząc po bruku krwią swoich ran, w krwi umaczanym palcem po ścianie, wypisywali: No pasaran!” W.Broniewski Skala afery reprywatyzacyjnej...
Wyświetlenia: 397 Zamieszczono 07/09/2016
 

 

„Umierający republikanie, brocząc po bruku krwią swoich ran, w krwi umaczanym palcem po ścianie, wypisywali: No pasaran!” W.Broniewski Skala afery reprywatyzacyjnej w Warszawie jest porażająca. Mało, ze zwracano kamienice na podstawie mocno wątpliwych dowodów. Oddawano także działki oraz dodawano” w gratisie” dzierżawę wieczystą przyległych gruntów. Udzielając tym samym szemranym spadkobiercom dodatkowych, wielomilionowych korzyści. (..)„Dzięki zadziwiającej przychylności prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz – siedmiu przyległych niewielkich miejskich skrawków odzyskana w procesie reprywatyzacji działka przy dawnej Chmielnej 70 jest dzisiaj o ponad 1000 mkw. większa. „

 

Z woli urzędników ratusza miasto i warszawiacy byli okradani.  Tyle w wymiarze finansowym. W tym procederze ofiarami byli także lokatorzy oddawanych kamienic. Bezwzględnie (często pod szykanami) wyrzucani na bruk i pozbawieni lokali, w których jakże często mieszkali przez dziesięciolecia.
Podczas maratonu nadzwyczajnej sesji RW Hanna Gronkiewicz Walz uparcie zasłaniała się własną niewiedzą, co do statusu zwrotu działki przy Chmielnej. Jak mantrę powtarzała o konieczności powołana komisji do zbadania wszystkich aktów prywatyzacyjnych. Póki co, komisja nie powstała. Nic dziwnego, prace takiej komisji musiałyby trwać latami, a materiały do badań byłyby dawkowane przez urzędników podległych pani prezydent. Teraz jest mowa o audycie. I od jego wyniku uzależniona ma być dymisja HGW.
Postawa pani prezydent jest żałosna. A Jej zapewnienia o niewiedzy w tej materii przypominają nam o prawnie stworzonym statusie ”pomroczności jasnej”.  Środowiska lokatorskie i działacze stowarzyszeń od dawna interweniowali w ratuszu w sprawie dzikiej prywatyzacji. W 2011 opinię publiczną zbulwersowała sprawa podpalenia pani Jolanty Brzeskiej, aktywnej działaczki na rzecz lokatorów eksmitowanych z prywatyzowanych kamienic.
     W Ratuszu pod zarządem HGW składano pisma i protesty. Wszyscy wiedzieli, że dzieje się źle. Tylko Hanna Gronkiewicz Walz nadal wierzyła w prawość podległych jej instytucji. Ba, urzędników obecnie oskarżanych o nieprawidłowości w procedurze zwrotu – wielokrotnie nagradzała za doskonałą jakość ich pracy. W 2012 dziennikarzy dziwiła nagroda przyznana przez HGW dla pana Dyrektora Gospodarki Nieruchomościami. Niestety, wysokości tej nagrody poznać nie można było. Argumentacja Ratusza: „Szef BGNMarcin Bajko nie ma upoważnienia do wydawania decyzji administracyjnych w imieniu prezydenta Warszawy, przez co nie musi składać co roku oświadczeń majątkowych, a jego zarobki i nagrody są tajne. – Mamy ekspertyzę prawną, która mówi, że osoby niewydające decyzji administracyjnych nie są osobami publicznymi i nie wolno nam podawać ich zarobków – tłumaczy Agnieszka Kłąb.” W tym samym, 2012 roku: „Najwyższą kwotą prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nagrodziła też „ratuszowe biura spraw wewnętrznych", czyli szefową Biura Audytu Bożenę Stomę i Biura Kontroli Krzysztofa Mielnickiego.. Czy aby to nie te wydziały odpowiadały za wnikliwą ocenę pracy Biura Gospodarki nieruchomościami?

Prezydent Gronkiewicz miała wystarczające narzędzia kontrolne pozwalające na ocenę swoich podwładnych. Jak widać - wykorzystywała je jako argument w momencie przyznawania nagród. Kiedy nagłośnienie nieprawidłowości w Ratuszu stało się przyczyną powszechnej krytyki medialnej (realnie zarówno lokatorzy jak i stowarzyszenia w tym Miasto jest nasze próbowały na wiele sposób wymóc zainteresowanie Hanny Gronkiewicz-Walz od wielu lat) zwolniony został Dyrektor Bajko. Sama pani prezydent nie widzi powodu do podania się do dymisji. Nie zwolniła także nikogo z biura Audytu i Kontroli. Chociaż jak należy domniemywać to właśnie te jednostki urzędu warszawskiego Ratusza odpowiadały za rzetelność działania biur.
Jednostki podległe były wielokrotnie nagradzane. Podobnie jak i sami kontrolerzy.
   Pani prezydent zapowiedziała teraz zlecenie audytu zewnętrznego. Skoro tak, to w momencie ogłoszenia przetargu na firmę zewnętrzną powinna dyscyplinarnie zwolnić pracowników wewnętrznego biura audytu i kontroli. I sama podać się dymisji.
PO broni swoją szefową partii niemrawo. Wyraźnie nie chcą za nią umierać. Za to ona sama woli umierać na stojąco, niźli na klęczkach i z pokorą przyjąć własną przegraną.
Czy za taka postawą kryje się coś więcej, niż niechęć do przyznawania się do winy? Być może wpływ na taka postawę maja zarzuty kierowane w związku z przejęciem przez jej męża i rodzinę (w ramach rozliczeń spadkowych) kamienicy przy Noakowskiego. Odziedziczonej nie po przedwojennych właścicielach tylko nieprawnie nabytej przez krewnego pana Walza, Kępskiego. Wniosek Romana Kępskiego został – o dziwo! – przyjęty, co oznacza, że mylnie został on przez Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast uznany za stronę w postępowaniu administracyjnym, mimo że nie był nigdy ani właścicielem, ani spadkobiercą gruntów, na których stoi kamienica. Zgodnie z prawem, tytuł do rewindykacji mają bowiem wyłącznie przedwojenni właściciele gruntów lub ich spadkobiercy. Tymczasem Roman Kępski nabył kamienicę bez gruntu, dwa miesiące po dekrecie warszawskim.”. Mąż Hanny Gronkiewicz wyjaśniał Gazecie Stołecznej tak „To była przedwojenna kamienica drugiego męża mojej cioci. Odziedziczyłem w niej 0,068 proc. udziałów, bo spadkobierców było kilkunastu ["W Sieci" podaje, że udział Andrzeja Waltza oraz córki Dominiki to prawie 27 proc. - red.]. Wuj walczył o zwrot od 1997 r., ale zmarł. Dom zwrócił prezydent Lech Kaczyński. Spadkobiercy uznali, że nie dadzą rady z utrzymaniem 100-letniej kamienicy i ta poszła na sprzedaż. Doszło do niej tuż przed wyborami. Andrzej Waltz w wywiadzie dla "Stołecznej" mówi też, że gdy dowiedział się o drastycznej podwyżce czynszów w kamienicy, poszedł rozmawiać z nowymi właścicielami: - Mówię im: "Czy wyście zwariowali? Robić coś takiego na dwa tygodnie przed wyborami? „

Wg pana Walza za zwrot domu odpowiadał prezydent Lech Kaczyński (zwrotu dokonano za kadencji Kazimierza Marcinkiewicza- przypis mój). Obecnie, kiedy funkcję prezydenta miasta sprawie jego małżonka - odpowiada imiennie Dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami. Przypominam, że pan Bajko formalnie był szefem tego biura także w momencie zwrotu kamienicy na Noakowskiego. Złośliwi mówili, że nad dyrektorem musi być jakiś parasol ochronny, skoro mimo wielu zastrzeżeń do reprywatyzacji w Warszawie nie był nie tylko ganiony, ale nagradzany ….
    Kamienica należała do drugiego męża jakiejś cioci pana Walza. To, że kamienica jest przedwojenna to prawda. Tyle, że przed wojną należała do rodziny Oppenheimerów. W momencie składania wniosku pan Kępski musiał doskonale znać wyniki procesów o fałszerstwo w stosunku do sprzedawcy tej kamienicy w 1945 roku. I ten „drugi mąż jakiejś cioci” państwa Walzów o swoich prawach do kamienicy poinformował w 1997 roku, na dwa lata przed śmiercią. Podczas gdy od 1990 roku złożono 7 tysięcy wniosków. Czemu straszy pan zwlekał tak długo? Kto mu poradził, aby jednak ubiegać się o zwrot kamienicy obarczonej błędami prawnymi w sposobie nabycia? Jaki wpływ na taką decyzję miało sprawowanie w 1997 roku funkcji Prezesa NBP przez żonę pana Walza? Pytań jest więcej.
W tych tłumaczeniach męża pani prezydent bulwersuje końcówka cytowanej wyżej wypowiedzi…otóż pan Walz miał pretensje o podwyżkę czynszów – w zbytej natychmiast po odzyskaniu- kamienicy- z powodu zbliżających się wyborów na stanowisko prezydenta Warszawy przez jego żonę. Los lokatorów –podobnie jak przez całe lata prezydentury w Warszawie – małżonkowie Walz –ignorowali. Liczyły się i liczą nadal ich partykularne interesy. Materialne i polityczne.

   http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34889,16945339,Co_prezydent_stolicy_wiedziala_o_kamienicy_odzyskanej.html
http://www.um.warszawa.pl/sites/default/files/10449informacja-audyt_0.pdf
https://marucha.wordpress.com/2012/05/29/historia-pewnej-kamienicy/

http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3181830,kamienice-mozna-przejac-na-slowo,id,t.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Afera-reprywatyzacyjna-w-Warszawie-Hanna-Gronkiewicz-Waltz-rozwaze-dymisje-jesli-audyt-wykaze-nieprawidlowosci-Wsparcie-PO-mogloby-byc-silniejsze,wid,18494494,wiadomosc.html?ticaid=117af7&_ticrsn=5
http://krytyka.org/reprywatyzacja-po-trupach-czyli-o-smierci-jolanty-brzeskiej/
http://niezalezna.pl/85350-te-fakty-pograzaja-hgw-zwolnila-urzednika-ten-ujawnia-kulisy-pracy-ratusza
http://zw.com.pl/artykul/656211.html?print=tak
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,ratusz-ujawnil-ile-zarabiaja-urzednicy,175724.html

http://telewizjarepublika.pl/kontrola-cba-w-warszawskim-ratuszu-spiewak-dyrektor-biura-gospodarowania-nieruchomosciami-ma-firme-na-boku,32762.html
http://www.zw.com.pl/artykul/656211.html
http://telewizjarepublika.pl/cba-sprawdza-warszawski-ratusz-chodzi-min-o-dekret-bieruta,32676.html
http://www.cirdg.pl/company/841447375-marcin-bajko-m-b-consulting-warszawa/all
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,podziemie-reprywatyzacyjne-czyli-jak-przejac-kamienice-za-kilkadziesiat-zl,146301.html
https://www.wprost.pl/479373/Jak-rodzina-Gronkiewicz-Waltz-sprzedawala-pozydowska-kamienice-w-centrum-Warszawy

Podobne artykuły


17
komentarze: 93 | wyświetlenia: 2225
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1128
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1073
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 802
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 563
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 626
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 685
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 991
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 650
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 496
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 511
 
Autor
Dodał do zasobów: milord36
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska