Login lub e-mail Hasło   

Wędrowiec

Moje pierwsze nieśmiałe kroczki...
Wyświetlenia: 333 Zamieszczono 23/09/2016

Jego wysuszona głodem postać stawiała chwiejne kroki po grząskim podmokłym gruncie. Trapery wysoko ubrudzone od lepkiego błota zdarzały się być tak ciężkie, jakby były z betonu.

Początek zimy okaza5 się dużo cieplejszy od tych standardowych.

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1571
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 654
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1134
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 924
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 760
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 718
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 644
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1012
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 801
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 311
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 472
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 462
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 955
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 513
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 362
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Henear,  23/09/2016

Śmielej, już tytuły bywają dłuższe.

  liwa,  23/09/2016

to nie kroczki, to tuptanie w miejscu..

Robię, co mogę, żeby wszystkich zadówolić.:-)

  KoLo,  24/09/2016

??????

  awers,  24/09/2016

He, he...

@awers: śmiech to zdrowie tak trzymać!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska