Login lub e-mail Hasło   

Wiara kontra wiedza, sekciarstwo najnowszych czasów

Czasy gdy domy były pełne książek a dzieciaki z wypiekami czytały pod kołdrą przygody Robinsona Cruzoe odeszły w niebyt. Wraz z nimi odeszła tez encyklopedia.
Wyświetlenia: 837 Zamieszczono 03/12/2016

Czasy gdy domy były pełne książek a dzieciaki z wypiekami czytały pod kołdra przygody robinsona Cruzoe odeszły w niebyt. Wraz z nimi odeszła tez encyklopedia. Kiedyś była to najważniejsza książka w domu, źródło podstawowej wiedzy dla młodych i starych, kierujących się dewizą "jeżeli czegoś nie wiem to sprawdzę". 

Internet - to cudowne miejsce dzięki któremu można się skomunikować z osobą o podobnych zainteresowaniach z drugiego końca świata ma tez jednak niestety swoje ciemne strony. Stał się miejscem poszukiwania wiedzy, zastąpił biblioteki, książki, źródła. Fora internetowe i grupy na Facebooku roją się od pytań a na zadawane pytania mnożą się odpowiedzi. Nie ma znaczenia czy osoba udzielająca odpowiedzi ma jakąkolwiek wiedzę w temacie, którego dotyczy pytanie. Fenomenem dzisiejszego świata są przekazywane bezmyślnie treści, memy rozprzestrzeniające się jak wirusy,  nie oparte na żadnej wiedzy dobre rady, które w niektórych dziedzinach zyskują rzesze wiernych - osób, które wierzą w coś co nie jest poparte żadna naukową wiedzą. 

Gdy zgłębi się historie owych memów, kosmicznych bzdur, które opanowały internet i umysły wielu ludzi okazuje się, że stoi za nimi prawie zawsze jakiś partykularny interes. Ciekawe czy wraz z rozwojem cywilizacji i przez swoje lenistwo stajemy się coraz bardziej podatni na manipulację? Skutki tej naiwności bywają katastrofalne. Wstrząsający reportaż o dziewczynie, która umarła zażywając groźny pestycyd jako środek na zgubienie zbędnych kilogramów jest tu dobrym, niestety tragicznym przykładem. Kult pięknego ciała propagowany przez celebryckie media, pokazujące odrealniony świat, o którym marzą młodzi ludzie. Nie o przygodach na bezludnej wyspie ani poszukiwaniu skarbu templariuszy a o jędrnych pośladkach, pełnych ustach i talii osy opakowanej w markowe ciuchy. Nie ma znaczenia, że osoba na ekranie jedzie samochodem pożyczonym przez salon w celach reklamowych. Plastikowy styl życia staje się obiektem pożądania.

Na bazie tego marzenia o cudownym życiu w cudownym ciele, zdrowym i nieśmiertelnym  kwitnie współczesna religia - wiara w cudowne moce przeróżnych substancji. Podsycany przez perswazyjny marketing specjalistów od zdrowego życia, całej rzeszy zwykłych szarlatanów żerujących na ludzkiej naiwności pęd do uzyskania cudownych rezultatów przy pomocy magicznego proszku czy kapsułki przypomina średniowieczne gusła. Z ta różnica , że w tamtych czasach poza wiarą i doświadczeniem ludzi nie było za wiele źródeł prawdziwiej, rzetelnej wiedzy. Dzisiaj źródła są ale co z tego jeśli zaślepieni wyznawcy danej teorii za nic maja fakty. łatwiej jest wierzyć niż wiedzieć.Lewoskrętna witamina C, cudowna moc alg jako lekarstwo na potworny niedobór jodu; setki innych memów i tysiące produktów, sprzedających się świetnie na fali wiary i co najlepsze promowanych przez swoich wyznawców zgodnie z zasadą "skoro ja w to wierze musi być najlepsze" drenują mózgi i kieszenie. Nie ma nic dziwnego w tym, że stajemy się coraz bardziej podatni na nierealne obietnice polityków skoro wierzymy w cudowna moc czegoś co albo w ogóle nie istnieje albo ma takie samo działanie jak setki innych produktów lub nie ma żadnego udowodnionego działania. Jeśli jesteśmy odporni na naukowa wiedzę, dostępną także dzisiaj przez internet i zbyt leniwi aby po nią sięgnąć to znaczy, że  jesteśmy skazani na bycie marionetką w rekach politycznych szaleńców, którzy  wykorzystają nasze marzenia lęki i nadzieje dla własnych celów. 

Podobne artykuły


25
komentarze: 65 | wyświetlenia: 1434
23
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1098
20
komentarze: 43 | wyświetlenia: 1228
20
komentarze: 37 | wyświetlenia: 759
18
komentarze: 2 | wyświetlenia: 500
18
komentarze: 23 | wyświetlenia: 819
18
komentarze: 38 | wyświetlenia: 1022
17
komentarze: 47 | wyświetlenia: 800
17
komentarze: 66 | wyświetlenia: 2211
17
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1326
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1495
16
komentarze: 83 | wyświetlenia: 596
16
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1080
16
komentarze: 4 | wyświetlenia: 910
16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 779
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Koriolan,  04/12/2016

Według mnie świat zmierza w stronę coraz większego nowego niewolnictwa - medialnego, pracowniczego, religijnego itd. Na razie nie widać sił, które zdołały by to odwrócić. Wiedza w Internecie nie ma więc takiego znaczenia.
Ale jak będzie ... zobaczymy :-)))

@Koriolan: Chce się coś zmienić, ale nie da się wytrzeźwieć zmieniając rodzaj alkoholu ...
Jak się chce pić to poszerza i doskonali wiedzę tylko w sztukach wytwarzania nowych trunków, nic więcej ... :(
Co to za wybór ??

  Koriolan,  05/12/2016

@Mariusz Kajstura: Ech ...
Kiedyś określiłem to tak :
Jedyne życie warte przeżycia ...
To życie bez wyborów.
.
Autorka jak wszyscy ...
Czuje, że coś jest nie tak ...
Ale chyba nie wie gdzie :-)))

@Koriolan: Coś w tym jest, optimum jest bardzo wąskie ..., a ludzkie potrzeby wielorakie, jak jeszcze dodać zachcianki, to zaczynamy podlegać prawu entropii ... ( naturalna dążność do chaosu ) :)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Entropia
"Ewolucja" dąży do optimum, jak najwyższego szczytu rozkładu krzywej Gaussa ...  wyświetl więcej

@Koriolan:
"Wiedza w Internecie nie ma więc takiego znaczenia".
Owszem, ma. Kiedyś czytałem wywiad z jakimś dziennikarzem bądź ekspertem od mediów. Niestety nie pamiętam szczegółów. Powiedział, że wyszukiwanie informacji w internecie działa na zasadzie szukania czegoś zgodnego ze swoimi poglądami. Ludzie po prostu chcą utwierdzić się w przekonaniu, że mają rację. Niestety, ale dzienn ...  wyświetl więcej

Człowiek szczęśliwy, jest szczęśliwym, takim jak jest. Nieszczęśliwy, czuje braki, które go ograniczają w korzystaniu z życia. Wystarczy systematycznie "fikcyjne" braki mu pokazywać i nie zobaczy tych prawdziwych swoich braków, które mogłyby zmienić jego życie, a chociaż wydadzą się one, takimi nie do wyrównania, czy nie do osiągnięcia. Człowiek szczęśliwy, on jest szczęśliwym i to takim, jakim je ...  wyświetl więcej

  pantrubadur  (www),  05/12/2016

Zawsze tak było, tylko że teraz takie "cudowne moce przeróżnych substancji" mają oparcie w nauce a wcześniej były to przysłowiowe "szczeble z drabiny która przyśniła się Jakubowi".

Istnieje obecnie coś takiego, co nazwałbym kultem ignorancji. Ma to taki związek z netem, że ludzie twierdzą, że "wszystko jest w necie".
1) Nie wszystko.
2) Jak ktoś nie wie gdzie szukać, to nie znajdzie.
Internet jest dobry dla przypomnienia, sprawdzenia szczegółów itp. >>> http://eiba.pl/4hv

Świetny artykuł. Postanowiłem poprzeć go dwoma przykładami. Otóż znam paru fanatyków "niezależnych mediów". Skąd wiedzą, że są niezależne i nie są sponsorowane przez kogoś w celu wprowadzenia dezinformacji, nie wiem. Jako szef wywiadu sam bym zatrudniał sztaby "ekspertów", żeby pisali właśnie dla takich mediów i siali dezinformację przez wymieszanie faktów z jakimś bzdurami, tak żeby nikt już nie ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2016 grupa EIOBA. Wrocław, Polska