Login lub e-mail Hasło   

Serce domu...

"[...] dom jest miejscem, gdzie jeśli musisz wejść, muszą cię tam przyjąć". (Stephen King)
Wyświetlenia: 362 Zamieszczono 05/01/2017

Serce domu

Wizja rodzinnego siedliska dopełnia się przy powołanym do nowego życia sercu domu. Ogień i jego miejsce rozpalenia zawsze generują ciepło myśli i odczuć. Wypełniają serca żarem i nadzieją, spokojem, przypływem intymności i bezpieczeństwa. Czerwonawo-złota poświata pełzających języków ognia wypełnia mrok i rozprasza natrętne myśli egzystencjalnej natury. Zachęcona promieniującym ciepłem fantazja, otwiera portal wolnej, niczym nie skrępowanej myśli prowadzący w głąb duchowego świata, lub jak kto woli, w zakamarki spychanej na życiowy margines samoświadomości.

Zamyślona postać kobiety przy oknie wywołuje wzruszenie w sercu mężczyzny po drugiej stronie szyby. Nie wygląda specjalnie zachęcająco. Obrośnięty bluszczem, prawie jak kamienny posąg, element małej architektury ogrodu życia. Tylko jego twarz wciąż pełna emocji... Zdaje się wyrażać słowa proszalne, słowa drążące myśli jak krople deszczu skałę.

Stuk puk, otwórz serce.
Stuk puk, nie ukrywaj swoich potrzeb w kolebce marzeń.
Stuk puk, nie stąpaj samotnie wybraną ścieżką.
Stuk puk, stoję pod twoim oknem, tylko dostrzeż mnie, zanim wiatr mnie wysmaga podmuchami zimna, a deszcz wyziębi i zniechęci.
Stuk puk, to ja – Twoje Dopełnienie – wrośnięte w podstawę twojego domu. Stuk puk, stuk puk, stuk puk.

Westchnęła ona, z drugiej strony szyby, lekko pochylając głowę. Alicją z Krainy Czarów nie jest, ani też Julią z wysokiego balkonu. Joanną d’Arc też być nie chce, choć pewnie niejeden stos chciałby się o nią upomnieć. Wspomnienia przesuwają się jak w przezroczach fotoplastykonu.

Twarze wykrzywione bólem, niezrozumieniem, zazdrością.
Sylwetki poskręcane chorobą na życzenie nałogu.
Oczy wymownie smutne rozstaniem, zdradą, powrotami bez przyszłości w tu i teraz nawet.

Czas jednak leczy rany, nawet i te wielkości pięści w sercu mniejszym niż wybite przez nią dziury. Jakże wspaniałym darem jest czas wymyślony na potrzeby człowieka. Czas potęgujący przemyślenia, doświadczający doznaniami wiodącymi do poznania własnych potrzeb i zaakceptowania swojej niepowtarzalnej osobowości. Czas uczący akceptacji, a nie adaptacji.

Jestem
jedną z wielu kobiet pozbawionych złudzeń,
Julią na wysokim balkonie.
Żyję, mam tysiąc lat.

Jestem
jedną z tych nieszczęsnych na stosach spalonych, wiedźmą z głową dumnie uniesioną.
Żyję, nosząc w sobie mądrość wielu pokoleń.

Jestem
jednym z tych wędrowców na wybranej drodze rozwoju, kobietą z wysokim poczuciem wartości.
Chodź ze mną, albo zejdź mi z drogi.

Płomień ognia i trzask żywicznego polana wyrywa kobietę z zamyślenia. Powoli, acz zdecydowanie podchodzi do zaryglowanych drzwi. Czas już otworzyć serce. Uchyla misternie rzeźbione drzwi na zewnętrze popołudniowej pory życia. Niech już nie stuka-puka tak natrętnie... Marzenie też potrzebuje zrozumienia, by zostać powołane do zaistnienia.

 

(C) Katarzyna Georgiou

fragment prozy z książki poetyckiej Komu mruczy kot

Podobne artykuły


26
komentarze: 60 | wyświetlenia: 1353
20
komentarze: 41 | wyświetlenia: 821
19
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1176
19
komentarze: 10 | wyświetlenia: 431
18
komentarze: 7 | wyświetlenia: 301
18
komentarze: 59 | wyświetlenia: 1287
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 661
17
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1004
17
komentarze: 18 | wyświetlenia: 616
16
komentarze: 19 | wyświetlenia: 541
16
komentarze: 1 | wyświetlenia: 820
16
komentarze: 54 | wyświetlenia: 347
16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 312
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Niby wyrwane z kontekstu, ale wymowne, jakby czekała na niego, za tą szybą ...
Być może onieśmiela go, niezrozumiałą dlań górnolotną mową ...
Być może "go" jest tak mało a proza życia udręką nie pozwalającą zrozumieć...
Kotka, na zimowym zaśnieżonym dachu wyglądająca "swego" Persa ...;-)
A wokół zagrody przemyka tylko naiwny Filemon, albo leniwy, ale doświadczony zadufa ...  wyświetl więcej

@Dyl Sowizdrzał: Piękny wiersz... Dziękuję za pochylenie się nad tym tekstem :) Już siedzę przed kominkiem z wesoło trzaskającym ogniem, a Gandalf i Elvis szaleją za swoimi nowymi piłeczkami :)

Tęsknota za spełnieniem marzenia, ona też jest wiele warta.

@Włodzimierz Dajcz: Jak jest na tyle wielka i silna to zawsze dąży do realizacji :) U mnie tak się stało :)

Super!!! Szczęściaro.. i pracowita Mróweczko. Buziaki

@Marcin Sznajder: :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2016 grupa EIOBA. Wrocław, Polska