Login lub e-mail Hasło   

Dyspozytor

Ratunek standard!
Wyświetlenia: 1.196 Zamieszczono 18/01/2017

Dyspozytor

Scenka kabaretowa

Jeden Wykonawca (Aktor).

 

Na koślawym biurku przepełniona popielniczka, stara radiostacja i dwa aparaty telefoniczne. Jeden z nich dzwoni przeraźliwie. Dyspozytor wyjmuje z ust papierocha, podnosi słuchawkę, ale to nie ten aparat. Podnosi drugą.

       ― Pogotowie ratunkowe, dyspozytor numer boczny zero dwa. Słucham!

       ― …

(Taki znaczek zastępuje treść tekstu mówionego po drugiej stronie łącza telefonicznego. Może to być dowolny zestaw słów, mówiony, generowany przez przyśpieszony magnetofon lub komputer, a z powodu owego przyśpieszenia i wysokiej tonacji, nieczytelny zupełnie dla Publiczności. Wiadomo tylko, że ktoś, coś, w zdenerwowaniu szybko mówi.)

       ― Tak... tak. Rozumiem. Drgawki przedśmiertne są?

       ― ...

       ― No... wibracje takie całym ciałem. O beton.

       ― ...

       ― Panele drewniane? Super! Zapisałem przyjazd w kolejności... karetka dojedzie mniej więcej w czwartek, około dwudziestej.

       ― ...

       ― W terenie jest. Jedyna! Życie znaczy ratuje!

       ― ...

       ― No, no! Bez wyrazów proszę. To się nagrywa!

       ― ...

       ― Dzisiaj? Poniedziałek.

       ― ...

       ― Cierpliwości, cierpliwości. Teraz mogę pomóc wyłącznie telefonicznie.

       ― ...

       ― Spokojnie. Mąż ma oczy otwarte?

       ― ...

       ― Jak to pani nie wie? Proszę zobaczyć.

       ― ...

       ― Niewidoma? O cholera! To... paluszkami stwierdzić. Tylko nie wydłubać pazurami!

       ― ...

       ― Dobrze, dobrze. Oddycha?

       ― ...

       ― Przekręcić na bok.

       ― ...

       ― Obojętne. Może być lewy.

       ― ...

       ― No i jak?

       ― ...

       ― Głośno syczy?

       ― ...

       ― Klatka mu się porusza?

       ― ...

       ― Piersiowa!

       ― ...

       ― To coś z przodu. Miedzy pępkiem, a szyją!

       ― ...

       ― Rozpiąć. Albo rozerwać.

       ― ...

       ― Halo, halo! Jest tam pani?

       ― ...

       ― Mnie też się trzęsą. Guziki urwać!

       ― ...

       ― Pani przyłoży ucho!

       ― ...

       ― Jak to nie da się?

       ― ...

       ― Ale swoje ucho! Czy serce słychać.

       ― ...

       ― Serce męża! To co bije w nim. W środku!

       ― ...

       ― No dobrze. Więc żyje.

       ― ...

       ― Ja też tak mam i nie narzekam!

       ― ...

       ― Bulgot? A syczenie?

       ― ...

       ― Rozumiem. Niech pani spyta, co mu jest.

       ― ...

       ― Głuchoniemy? Chryste...! To niech... miga. No tak... pani niewidoma... Jezu!

       ― ...

       ― Obie?

       ― ...

       ― No bez jaj! To cóż ja tu...?

       ― ...

       ― Jeśli złamania otwarte, to musi krzyczeć, bo to boli jak cholera!

       ― ...

       ― Spokojnie! Wykrzyczy się i mu przejdzie. Więc w czwartek około dwudziestej. Tymczasem polewać wodą utlenioną, zawinąć w szmaty jakieś... A patyka z oka nie wyciągać. Przyjadą, to postarają się usunąć!

       ― ...

       ― Może i oko. Nie jestem okulistą!

       ― …

       ― Z apteki. Kilka butelek. Tylko nie przeterminowane!

       ― ...

       ― Do widzenia.

       ― ...

       ― Do widzenia!!!

       ― Uff! – Dyspozytor mówi w przestrzeń, ociera czoło, zaciąga się papierosem. Kolejny dzwonek, kolejny raz myli słuchawki.

       ― Pogotowie ratunkowe, dyspozytor numer boczny zero dwa. Słucham!

       ― ...

       ― O... niedobrze. Szczątki są?

       ― ...

       ― No tak, tak. Krew wiadomo... gdy szatkowanie... Piła zatrzymana? Stoi?

       ― ...

       ― Dobrze. Karetka... w czwartek, około...

       ― ...

       ― Nie żartuję. Karetka jedna, lekarz na urlopie zasłużonym. Mogę przez telefon...

       ― ...

       ― Znam się – bez obaw. Odbierałem tak porody, wyrywałem zęby, ratowałem spod lodu. Znam defibrylację, resuscytację, dekapitację... no..., to akurat mój nowy, śniady kolega Ahmed. Z Damaszku.

       ― ...

       ― Z Damaszku! Takie miasto na wschodzie. Bliskim. Ale gdy przyjedzie niebawem, to nauczy.

       ― ...

       ― Pan w podstawówce? Ja po kursach. No więc ratujemy?

       ― ...

       ― Dobrze. Proszę przede wszystkim pozbierać szczątki na jedną kupę, bo psy rozkradną. Wszystkie! Ofiara przytomna?

       ― ...

       ― Niech chuchnie.

       ― ...

       ― Że też ludzie piją takie świństwa. Ja niczego... poza żubrówką.

       ― ...

       ― Rozumiem. Żołądkowa też niezła. Tak, tak... więc... tak?

       ― ...

       ― Gdy się pali, to straż pożarna...

       ― ...

       ― Nie. Nie mam wyjścia na miasto. Tylko z miasta... Wejście znaczy...

       ― ...

       ― Jako świadek nie może pan sobie iść. Numer, he, he, zapisany. Jak co, to pociągniemy prokuratorsko... Obiad poczeka!

       ― ...

       ― No, no! Nie udusisz się chamie! Wytrzymaj trochę!

       ― ...

       ― Czep się gnoju! Do miłego!!!

Chwila ciszy, po czym kolejny dzwonek;

       ― Pogotowie ratunkowe, dyspozytor numer boczny zero dwa. Słucham!

       ― …

       ― Mi... miło mi na... czelnikowo...

       ― …

       ― Ach tak. Czy mąż... dziś... sporo... ?

       ― ...

       ― Rozumiem... To może kwaśnica i... zimny kompres na czoło? Dwie flaszki to niewiele przecież...

       ― …

       ― Cały salon? Wymioty czy... gorzej?

       ― …

       ― Nie tylko w spodnie? Ach... Jeśli i to i to, to... koniecznie pomoc fachowa. Chwileczkę... skontaktuję się radiowo z karetką.

Dyspozytor wywołuje radiowo kierowcę karetki;

       ― Gdzie jesteś Walczak?

       ― …

       ― Dobra. Przerwać akcję, zatamować tymczasowo plastrami i w te pędy do naczelnika! Po drodze wpadniecie do doktora, i jeśli trzeźwy, niech zabierze te swoje świństwa na kaca. Maciejewską z wiadrami i szmatami sam załatwię. Tylko ruszać się... na sygnale. Naczelnikowi łeb pęka – pół domu zapaskudził, smród okropny. I... bez odbioru! A... nie całować po rękach. Odwdzięczy się jak zwykle.

Dyspozytor wyłącza radiostację.

       ― Jestem naczelnikowo ponownie.

       ― …

       ― Tak, oczywiście. Będą za... pięć minut. Cała ekipa.

       ― Tak, tak. Dziękuję. Polecamy się!

Trzęsącą się ręką ociera czoło. Dzień ciężki co prawda, ale premia za naczelnika murowana. Wydziera się na stronę;

       ― Maciejewska! Zestaw standard; wiadra, szmaty i do naczelnika. Na zasrane salony! Migiem!

 

Koniec

1701

Podobne artykuły


25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4333
23
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2335
21
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1927
17
komentarze: 8 | wyświetlenia: 27174
17
komentarze: 35 | wyświetlenia: 2555
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1480
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 503
15
komentarze: 78 | wyświetlenia: 1513
15
komentarze: 15 | wyświetlenia: 325
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1078
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 378
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 959
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1520
13
komentarze: 34 | wyświetlenia: 984
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 878
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  18/01/2017

Mam gęsią skórkę. ;-)

  golesz,  18/01/2017

@greenway:
I słusznie! O niebo lepiej nie chorować, nie wzywać pomocy, nie liczyć na służby. Chyba, że się jest Naczelnikiem.

  Koriolan,  18/01/2017

@golesz: no tak ...
Niektórzy to mają szczęście ...
Śmierć we śnie :-))))

  nse,  19/01/2017

@golesz: Tak na marginesie się zapytam, Ty jeszcze pracujesz czy już emeryturka ?
Z Twoich tekstów wynika że pracujesz/łeś w służbie zdrowia ??
Ja pracowałem w latach 80'tych w pracowni radiołączności ;)

  golesz,  19/01/2017

@Mariusz Kajstura:
Pracowałem jako mający totalną pieczę nad wszelaką aparaturą medyczną.

  golesz,  19/01/2017

@Dyl Sowizdrzał:
Owszem - miało.

  nse,  19/01/2017

@golesz: ... my to właściwie jakby z jednej wsi :))))) ..., teraz rozumie to umiłowanie do CA3140 ;)

  golesz,  19/01/2017

@Mariusz Kajstura:
Ba!

  nse,  19/01/2017

@golesz: Jesteś jeszcze czynny zawodowo ?

  golesz,  19/01/2017

@Mariusz Kajstura:
Wybacz, ale przemilczę tę kwestię i podobne, głównie z uwagi na obecność tu ("Eioba") kilku nieodpowiedzialnych osób. A w każdym razie sprawiających takie wrażenie.

  nse,  19/01/2017

@golesz: OK :) ... właściwie źle zredagowałem pytanie, chodzi o to jak sobie radzisz z coraz większą integracją elektroniki, mam kolegę który pracuje w elektronice samochodowej on z wymianą BGA umie sobie radzić przy pomocy opalarki, sam widziałem !
https://www.youtube.com/watch?(...)hv_WWJA

  nse,  19/01/2017

@golesz: Tu jest wyraźniej pokazana technologia wymiany czegoś takiego :)
https://www.youtube.com/watch?(...)y_eb7lk
5:55 pokazane jakie siły działają ;)

  golesz,  19/01/2017

@Mariusz Kajstura:

Ha! Problem jest taki, że na Eiobie interesują mnie JEDYNIE teksty główne - artykuły - oraz komentarze związane z ich meritum, czy ZWŁASZCZA wartościami Czytelniczymi. Inaczej mówiąc literacka jakość tekstu, związane z tym oceny i sugestie, drobne odskocznie merytoryczne, dyskusje ściślej związane z artykułem, czy jego jasno wyrażonym przesłaniem. Mimo, iż Eioba nie jest

...  wyświetl więcej

  nse,  19/01/2017

@golesz: Rozumie, jednak w otwartej przestrzeni publicznej takiego "maglu" nie da się uniknąć :(
By ta przestrzeń zaczęła prawidłowo funkcjonować to trzeba ją z czasem spokojnie kształtować, inaczej pozostają jedynie Biblioteki Akademickie gdzie korzystanie z nich jest określone konkretnymi zasadami inaczej nie wpuszczą ;) ... tylko wtedy tworzą się środowiska "wybranych" pozbawione kontakt ...  wyświetl więcej

  nse,  19/01/2017

@golesz:
"@greenway:
I słusznie! O niebo lepiej nie chorować, nie wzywać pomocy, nie liczyć na służby. Chyba, że się jest Naczelnikiem. "
No dobra, ale my na tą służbę płacimy i to nie mało :( , więc po co płacić na coś, co nie działa ??

Nie jest tak źle, jak to przedstawia artykuł, to czarnowidztwo ;)
http://wiadomosci.gazeta.pl/wi(...)lka3Img

  nse,  20/01/2017

Ilu statystycznych Polskich Kowalskich kojarzy ten zegar https://www.youtube.com/watch?(...)KPrdvXU
... ze swoim życiem i przyszłością swoich dzieci i wnuków ??
Ilu kojarzy ten moment https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)B%C4%87 z tym co dzieje się dzi ...  wyświetl więcej

  Koriolan,  20/01/2017

@Mariusz Kajstura: nie przesadzaj ...
Polityka to głupi temat rozmowy ... nigdy się nie kończy i niczego w nas nie zmienia :-)))
A pieniądze ... jest to tylko wymysł ludzi :-)))

  nse,  20/01/2017

@Koriolan: ... czynsz i rachunki płaci się pieniędzmi :) ... jak opuścimy to materialne ciało potrzebujące materialnego pożywiania i dostosujemy się do życia zgodnego z prawami Bożymi, wtedy możemy sobie gadać o tym jaka to mamy realia i że wszystko nie ma znaczenia :)
Tak to pewnego dnia dostaniemy "przypadkiem" pałą po głowie gdzieś podczas spaceru przez zdesperowanego ojca który nie ma c ...  wyświetl więcej

  Koriolan,  20/01/2017

@Mariusz Kajstura: He he ...
Piszesz 'winę ... będą ponosić ...' - poprawiłeś sobie humor ?
.
Ustalmy coś naprawdę WAŻNEGO :
- po pierwsze umrzesz,
- po drugie przeżyjesz do śmierci bez względu na świat zewnętrzny. Czyli bez względu na to czy znajdziesz w śmietniku chleb czy nie, czy dług wzrośnie czy zmaleje, czy będzie rządzić PiS czy PO, czy muzułmanie przyjdą ...  wyświetl więcej

  nse,  20/01/2017

@Koriolan: Ależ ja żyje, a chlebek ze śmietnika nie jest taki zły ... sobie radzę :))))
Śmierci się nie boje, dla mnie jest czymś naturalnym. Napisałem jak się sprawy mają, wielka polityka biznesy oparte na pianie runą jak domki z kart zbudowane przez człowieka. Dopóki wskazny zegar się nie zatrzyma i nie zmaleje do 0 , planowanie przyszłości jest naiwnością ..., by się tak stało statystycz ...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura: Ok ...
Odpowiem Ci też bardziej wirtualnie.
Jesteśmy życiem zanurzonym w tej rzeczywistości. Ta rzeczywistość to "świat odwrócony do góry nogami". W/g mnie jedyna możliwość zmiany tego świata to postawienie go "na nogach". Można to zrobić jedynie budząc świadomość ludzi (innej możliwości nie widzę). A tak naprawdę to oni muszą się sami budzić. Można im pomagać rozg ...  wyświetl więcej

  nse,  20/01/2017

@Koriolan: Wiesz że mnie już rachunki nie martwią, jedynie martwią mnie bezbronne istoty które tą falą zostaną narażone na niepotrzebne cierpienie i niewolnictwo :( ..., lepiej w tych czasach dzieci nie rodzić !

@Mariusz Kajstura: hmm ...
Jesteś pewny, że żyjesz ?
.
A co to dla Ciebie jest ZYCIE ?

  nse,  20/01/2017

@Koriolan: Życie to jest to ... https://www.youtube.com/watch?(...)creH5LA
... a to z kolei jest ludzka głupota
https://www.youtube.com/watch?(...)Oa1H0LA

@Mariusz Kajstura: a co to dla Ciebie jest niepotrzebne cierpienie ?
A w ogóle co to dla Ciebie jest cierpienie ?
.
Dla mnie to tylko jakiś wymysł ludzi, po to żeby móc kogoś kopnąć w ...

  nse,  20/01/2017

@Koriolan: Kiedy dziecko musi cierpieć z powodu głupoty dorosłych !
Nic się nie da poradzić dopóki ludzie zamiast zdrowego rozsądku będą wybierać głupotę :(

  Koriolan,  20/01/2017

@Mariusz Kajstura: he he ...
Wydaje Ci się, że zdrowy rozsądek i głupota to coś konkretnego, realnego.
A to TYLKO fala na powierzchni oceanu :-)))
.
To ubogie masz życie. Piękny śpiew ptaków ... Ale to TYLKO śpiew :-)))

@Mariusz Kajstura: dzieci cierpią TYLKO z jednego powodu ....
Zgadnij jakiego ?

  nse,  20/01/2017

@Koriolan: Głupoty i naiwności dorosłych ! Ja skończyłem teraz mam wyjazd przez pewny czas mnie nie będzie :)
...
"To ubogie masz życie. Piękny śpiew ptaków ... Ale to TYLKO śpiew :-))) "
... ależ jaki ten śpiew nie zmącony ludzkim kombinowaniem jest piękny, i w tym miejscu jestem o wiele bogatszy od Ciebie, bo potrafię się takim śpiewem sycić i napełniać swoje jestestwo :)

  Koriolan,  20/01/2017

@Mariusz Kajstura: miłej .... pracy :-)))
.
Ja uwazam, że WSZYSCY ludzie cierpią tylko z jednego powodu ...
BRAKU M I Ł O Ś C I !!!
.
Reszta to inne formy tego jednego cierpienia ...

  nse,  20/01/2017

@Koriolan: "Ja uwazam, że WSZYSCY ludzie cierpią tylko z jednego powodu ...
BRAKU M I Ł O Ś C I ! "
...
Winisz Boga że za słabo Kocha ludzi ??
Jedynym źródłem czystej Miłości jest Bóg :) ..., a z pretensjami o jej niedobory, to do gospodarza który zamiast rozsiać ofiarowane zboże po mających do dyspozycji polach uprawnych, wziął i je zamienił na srebrniki których się bez rozmnażającego naturalnie zboża nie da mnożyć. Jako Polska jesteśmy już fikcją :(

  Koriolan,  20/01/2017

@Mariusz Kajstura: Nie zrozumiałeś mnie. Ja nikogo nie oskarżam ani nie winię, ani boga ani ludzi. Po prostu tak to widzę.
My jesteśmy miłością ale budując ego ZASŁANIAMY ją. Utożsamiamy się z ego a nie sami ze sobą.
.
I nie przejmuj się Polską. Każde państwo to fikcja, to umowa między ludźmi.
Masz tego świadomość ?

  nse,  20/01/2017

@Koriolan: ... ano mam :) ... praca odroczona, części nie dotarły, ach te nasze realia :))))) ... zaczyna mnie nosić ta świąteczno - noworoczna stagnacja się za bardzo rozciąga ...

@Mariusz Kajstura: he he ...
Jeśli masz świadomość jak wygląda Polska ...
To usiądź wygodnie, nie denerwuj się, czekaj na Części i patrz jaki piękny świat ...
Niedługo wiosna i będzie można słuchać śpiewu ptaków na żywo. Teraz śpiewa ich tylko kilka :-)))

  .,  24/01/2017

Ciężka i odpowiedzialna praca dyspozytora mającego do dyspozycji jeden ambulans bez lekarza..... no cóż.... chłopina się starał jak mógł by telefonicznie udzielić pomocy....:)) a chorzy dzielnie walczyli.....:))
A tak na poważnie, to mimo wszystko trochę ratuje się tych ludzi, ale jakoś o nich mało się mówi i pisze. Ciekawsze są tematy drastyczne.
Aaa..... od jakiegoś czasu służba zdrowia uczy się języka migowego i jego znajomość przydaje się.

  nse,  26/01/2017

@zzosia: Medycyna ze "sportowymi emocjami" , nigdy nie będzie parą :) ..., a tak na poważnie ...
W społeczeństwach w których jedność społeczna jest budowana na adrenalinie i populistycznych sztuczkach, służba zdrowia nigdy nie będzie działać prawidłowo bez względu na to ile pieniędzy się w nią będzie pompowało, a czasem duża ilość pieniędzy będzie sprzyjała rozpadowi funkcjonowania służby z ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska